Forum Król Lew Strona Główna Król Lew
RPG [PBF] w realiach 'Króla Lwa' Nowy adres: http://pbf.krollew.pl/
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Forum przeniesione na adres: http://pbf.krollew.pl/



Dębowór.

 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Król Lew Strona Główna -> Kosz
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ghash Burz
Gość





PostWysłany: Pią Sty 02, 2009 1:12 am    Temat postu: Dębowór. Odpowiedz z cytatem

Cóż... Jest dopiero taka jakby pierwsza część. (;



Działo się to pewnego grudniowego, zwykłego, a przynajmniej dla co poniektórych, dnia, gdzie każdy zakątek był obsypany zimnym i chłodnym, puchowym śniegiem. Las, w którym zaraz zacznie się historia, w którą z pewnością nie uwierzycie, albo chociaż na chwilę przyciągnie was do czytania z gorącym kubkiem herbaty obok, był większy niż wszystkie lasy. Kto zdrów, nie wchodził tam, a już przynajmniej nie zostawał na gościńcach, które przecinały ów las jak ostra siatka.

Otóż panowały tam bestie, nie takie, jakie opowiadają wam babcie wieczorami, układając was do snu. Zaczarowane jednorożce, śnieżnobiałe pegazy ... to już przeszłość. Zostały wybite przy najlepszej okazji przez Reen'a. Władcy Lasu. Nie ważne jak stary, dębowy las miał na imię. Nazwijmy go Dębowórem. Niechajże nosi tą nazwę, przez kilka er, z nieświadomością, czemu akurat go tak nazwaliśmy.

Reen nie był Czerwonym Bykiem jak to w Ostatnim Jednorożcu, nie był smokiem, ani niczym zadziwiającym. Był... wilkiem, a raczej posturą wilka. W głębi jego ciała była tylko śmierć, którą rozpowszechniał...aczkolwiek nie za granice lasu. Nikt nie wiedział dlaczego, ale to też zostawmy w spokoju. Nie na to czas...

Demony kojarzą nam się z czymś złym i okrutnym. Z niespotykaną podłością. Z okropnością. I słusznie. Bo właśnie taki Reen był, z całą swoją zgrają pupilków. Czarny, poszarpany, z boku odkryta rana po wieki, z licznymi bliznami... tylko tak dało się jego opisać. Nie wiadomo kto go przysłał i po co. Przybył, porozpie*rzał i został, dalej robiąc swoje. Kwestie Reen'a zostawmy na później.

Na jednym z pobocznych gościńców, szła sylwetka wilka, acz większa niż zwykły wilk, a mniejsza niż zwykły słoń. Poruszała się wolnym krokiem, od czasu do czasu zataczając sprawne i dziwne kręgi. Zatrzymał się przy źródle dającym cały czas świeżą, wartką wodę. Promienie słoneczne delikatnie odbijały się od lustra wody oświetlając lekko krajobraz wokół. Wilk zaczął chłeptać zimną wodę, wsadzając przy tym przednie łapy do wody. Jego sierść połyskiwała, niebieskie oczy lśniły, widać było że jeszcze jest młody. Gdy już zaspokoił pragnienie przeskoczył nad wodą, omijając trzy spore kamienie i pobiegł dalej. W nozdrza biła go woń krwi, więc kierował się tym zapachem z nadzieją, że wreszcie się pożywi. Tak naprawdę, basior, nie zdawał sobie sprawy, co go czeka, jeśli napotka władcę Dębowóra. Sunął przez miękki śnieg, co chwila potykając się o jakąś ukrytą kłodę, czy cokolwiek pod śniegiem, aż w końcu dobiegł do małych krzaków, o dziwo, z zielonymi listkami, przeciążonymi po przez śnieg. Uszy położył po sobie, a on sam skrył się co do ostatniego kła za krzakami. Nic dziwnego. Jego kryjówka oddzielała krainę ze śniegiem, a zieloną polaną. Była to jakaś mała łąka, gdzie na środku leżał martwy dzik. Przy nim siedziała niebieska wilczyca z krwistymi ślipiami, dwa razy większa niż on sam, oblizująca z niezwykłą lubością krew z pyska, a obok niej druga wadera, może trochę mniejsza od Czerwonookiej, ale również rzucająca się w oczy. Różniła się od wszystkich innych wilków, jakie widział, ponieważ jej futro nie było rdzawe, siwe czy czarne, a zielone z fioletowo-czarną grzywką. I może by jeszcze na tyle nie zemdlał, gdyby nie ludzki piercing w uszach i na łapach... ale wilk i tak by nie stracił czucia w nogach, bo nigdy nie widział ani człowieka, ani żadnego kolczyka, ani nic z tym związanego. Był tak głodny, że dołączyłby się do wilczyc... lecz zrezygnował, po dogłębnym przyglądnięciu się im. Niebieska wadera wciąż coś mamrotała, oblizując krew z okrutnym wzrokiem, zaś zielona... maczała w pozostałościach po dziku łapę z wielką przyjemnością. Zielona, Scorta, jak jej było na imię, delikatnie wgryzła się w szczątki zdechłego już dzika i wydała z siebie cichy pomruk. Im bardziej czuła jego krew, tym bardziej ją to podniecało. Gdy spostrzegła, że przybyły intruz dobiera się do ich zdobyczy, rozszalała rzuciła się na niego i przygniotła go do ziemi. Wilk, słaby, bo nie jadł już chyba od miesiąca, nie miał sił odepchnąć jej od siebie więc starał się tylko unikać ciosów zadawanych przez waderę.

-Zostaw go.-warknęła Keira i brutalnie odepchnęła Scortę od wilka. Wilk ledwo uniósł się na łapach, po czym runął na ziemię cicho skomląc. Podeszła, nadeptując mu na ogon.
-...skądże jesteś...? - chrząknęła, przybliżając łeb i przebijając wzrokiem go na wylot. Wilk nic nie odpowiedział, tylko zajęczał z bólu.
Krwista ponowiła pytanie:
- Skąd, mówże! Póki jeszcze możesz...
Scorta podeszła bliżej. Usiadła, zawijając ogon na swe fioletowo-zielone łapy i patrzyła się tak, milcząc.
-...Kochanie, wiem, że nie jesteś zwykłym wilczkiem. Powiem Ci tylko, że z Ciebie taki demon, jak ze mnie małżonka. Ostatnio łapią dusze, kogo popadnie...- odparła, niby mówiąc końcówkę sama do siebie.
Wilk, a raczej demon, był na tyle zmęczony, iż ciężko było mu otwierać paszczę i wydobywać jakiekolwiek dźwięki z siebie. Dechnął jeszcze kilka razy i cicho westchnął:
-...z Reed'a... puścił... wysłał... zabił...
Słowa były wypowiadane z okropnym bólem, cierpieniem i skomleniem... po kilku chwilach, wilk skonał. Zielona skrzywiła minę i tylko mruknęła:
-...Reed? Nie dziwię się. Dupek bierze dupków...
Niebieska podniosła żwawo łeb do góry i puściła jego ogon.
- Jeśli Reed'owi zależy na tym demonie, odrodzi go. A jeśli nie, jego dusza będzie się tutaj błąkać i szukać wiecznego spoczynku. - odparła i wzruszyła obojętnie barkami.
Wstała, a zaraz po niej jej towarzyszka, która tylko cicho burknęła:
-...W Dęboworze znowu się zaczyna...?
- Najwyraźniej. Najwyraźniej rządy jednorożców poszły nie tak... zostawić ich i cała koalicja idzie się pie*rzyć. Widać Reed ma z tego niezły ubaw i niezłe korzyści.
Oby dwie, w tym samym momencie splunęły na ziemię. Nie znosiły Reed'a. Choć ten skur*el Keirę nie raz podniecał swym wyglądem...


Jak na razie koniec. Pisarzem nie zostanę, to wiem. [;
Powrót do góry
Kimini
Gość





PostWysłany: Pią Sty 02, 2009 10:41 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

o_O dużo tego
Powrót do góry
Amarth Shetani SkoirArato
Szeol
Pani Gehenny
<b>Szeol</b><br><i>Pani Gehenny</i>


Dołączył: 09 Sie 2008
Posty: 9573

PostWysłany: Pią Sty 02, 2009 11:06 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ghash, jak Ci kocie wspomniałam, opowiadanie bardzo fajne i zgrabne. Tematyka okej, tylko... jak ja nienawidzę cenzury.
_________________
<center>.G H E T T O E L E C T R O.
Stop this Monster!


??????? ???????? ????????

No matter how many deaths that I die, I will never forget.
No matter how many lifes that I live, I will never regret.



There is a fire inside of this heart and a riot about to explode into flames.
Where is your
G o d? Where is your G o d? Where is your G o d?!


{...}I DON'T WANNA BECOME THE FUCKIN' GARBAGE LIKE YOU.{...}


||THE reverse side of beauty it dyed by beloved FILTH. ||
</center>

Avatar (c) Levis
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Ghash Burz
Gość





PostWysłany: Pią Sty 02, 2009 1:14 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

a, eheheheh, ja cenzury też nie cierpię, ale nie chcę osta, drugiego z kolei. >3
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Król Lew Strona Główna -> Kosz Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum



Załóż forum phpbb2 lub phpbb3 za darmo na Forumoteka.pl





Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group