Forum Król Lew Strona Główna Król Lew
RPG [PBF] w realiach 'Króla Lwa' Nowy adres: http://pbf.krollew.pl/
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Forum przeniesione na adres: http://pbf.krollew.pl/
Karmazyn

 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Król Lew Strona Główna -> Kosz -> Karty postaci
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karmazynowy Szept
Gość





PostWysłany: Sro Mar 30, 2011 11:08 am    Temat postu: Karmazyn Odpowiedz z cytatem

Miano*: Jego początkowe miano, to było Karmazynowy Wiatr, jednak zmienił je, na Karmazynowy Szept.Czasami skróca się na Kar, Karmazynek, czasami Szept.Imię te powstało, przez kolor jego oczu.
Rodzina:
Matki ani ojca nie znał.Porzucili go i zostawili siostrze.
Ajana: Siostra z LZ, ona go wychowała, za bardzo nic o niej nie wie.
Nothing: Tak, siostra, nie wie o jej istnieniu, opuściła rodzinę, nim on się urodził.Dawno, dawno temu.Była niegdyś lwioziemką, potem przeszła do złych, po czym do płonących.Niegdyś nazywała sie Shun, teraz jest znana, jako Nothing.
Wiek: Nastolatek, 13 miesięcy
Stado: ZG
Charakter: Karmazyn się sporo zmienił, jeśli myślicie że to ta sama śliczna kuleczka, nawet nie wiecie, jak bardzo się mylicie. Bezczelny, wredny, chamski, bardzo upodabnia się do złoziemca, Odwagą też bynajmniej nie grzeszy, brak mu zdecydowania. Kłamliwy, spryciarz, jednak nie jest prawdziwym złym...
Opis wyglądu: Ciemno-brązowe futro, czarna kitka i grzywa, jednego oka nie ma, drugie jest ciemno czerwone...
Słabe strony: "Jednak ma skłonność do tchórzostwa i sprawiania wielkich kłopotów.
Mocne strony: Jeśli ma, sami je zauważycie.
Historia: Właściwie to urodził się jako syn płonącego i lwioziemki. matka była biała, ojciec brązowy, tak zyskało wygląd to owe stworzenie, zwane Karmazynowym Szeptem.Imię swe zyskał, przez kolor oczu.Lwiątko od zawsze było psotne i nieposłuszne.Pewnego dnia się zgubił, miał wtedy ze 3 miesiące, rodzice go nie szukali, okazało się, że go nie kochali.Znalazła go siostra, Ajana.Opiekowała się nim.Potem poszedł do SZG.Pewnego razu przydarzyła mu się, nie zbyt miła przygoda.
Stracenie oka:
Wszedł na Złą ziemię, konkretnie do lochów.Nie do końca wiedząc gdzie idzie, ten mały pcha się wszędzie. Usiadł, patrzył się przed siebie. Na nic nie zwracał uwagi.
W klatce był gepard, to go nie obchodziło.Nagle do lochów wszedł Plusk.
I jeżeli ktoś był przyzwyczajony do tego iż każdą wizytę białej kulki, zapowiadają głuche dźwięki, stukania pazurami po skalistej ziemi, to teraz się rozczaruje, bo gdy tylko malec zdał sobie sprawę iż ktoś tutaj jest, co widział już z daleko, począł się ostrożnie skradać, by w końcu zaczaić się za jakimś kamieniem. Dwa cosie... Jeden gepard w klatce i jedno nieokreślone coś. Intruz? Chyba nie powinno się wchodzić na tereny innego stada, a brązowa kulka zdecydowanie nie wyglądała na złoziemca. Nie wyglądała i nie pachniała. Źrenice mu się zwęziły i w końcu wyskoczył z impetem rzucając się na złotego, turlając się z nim kawałek, by w końcu przygnieść go do ziemi. I tylko obnażył śnieżno białe kły czekając na ruch brązowego truchełka.
W dodatku do lochów, po nim wparował Arto.
Czempion przybył do Lochów wolnym krokiem, mocno zniesmaczony zmianą planów. Zmierzył wzrokiem obecnych i bez przywitania ruszył przed siebie, zatrzymując lodowate spojrzenie swego jedynego oka na parze szarpiących się lwiątek. Oho, czyżby Wypłosz był w złym nastroju?
Bez pośpiechu minął maluchy i wskoczył na mieszczącą się obok kletkę, by ponownie znowu wlepić wzrok w samczyki. Jednego z nich kojarzył, ale drugiego chyba w życiu nie widział.do Stada. No cóż, będzie trzeba przegonić intruza. I przy okazji zapewnić mu porządne lanie, aby nawet nie przeszło mu przez myśl, żeby tu wracać.
-Twój kolega? -warknął w stronę białego, którego imienia chyba nawet nie znał. Zabawne.
Kar szarpał się, zaczął gryźć białego, byli w tym samym wieku.Więc mieli równe szanse.Mały, biały, nie wyglądał jak lew, choć widział już taką istotę, tak, taka była Fiamma.Och.. ależ ta biała kulka była lwem, jednakże niezbyt typowym, co sprawiało iż mimo podobnego wieku ich szanse nie były tak bardzo wyrównane, biorąc pod uwagę fakt iż brązowy wyglądał na takiego chudego wypłosza, zaś Plusk miał w sobie geny lwa, lamparta i tygrysa... No i żarł ryby, a wiadomo że ryby są i zdrowe i pyszne i poprawiają ogólne zdrowie. No właśnie... Złapał brązowego za ucho, w ogóle nie zwracając uwagi na lwy wokoło, gibnął się w bok, tak iż przetoczyli się bliżej ściany, gdzie podwójno duszyczkowy, przygniótł go do ściany, cały czas szarpiąc jego uszysko.
A ponieważ Plusk opierał się na jego klatce piersiowej, on szybko drapnął go w oko, nie zrobił wielkich ran, ale jednak przynajmniej zadrapania...przynajmniej mu się wydawało że go trafił.
Kami też tam była, nagle do lochów, wparowała Vittoria.
- Yatta..- O cholera.. czym była Victtoria, tak rachitycznego kocięcia, kudłata dawno nie widziała.
- No dobra dosyć tej nędzy i rozpaczy w jednym.- Kami podeszła do Pluska i chwyciła go za skórę na karku unosząc, zaś drugie diable po prostu odepchnęła łapskiem pod ścianę wąwozu. Pociągnęła nosem i odwróciła się do klatki w której tkwiła Gepardzica. Położyła białego kluska miedzy swoimi łapami, po czym przysiadła lekko zdegustowana.
- A ty coś za jedna?- Zapytała tonem raczej nie wskazującym na większe zainteresowanie.
Brązowy Karmazyn, siedział pod ścianą.Wszystko za szybko, co się dzieje?Ten tylko sztywny leżał pod ścianą, patrząc się na złych.
Arto znowu zaczął akcję.
Rzucił białej pogardliwe spojrzenie i podszedł bliżej, by zasiąść przy lewym boku Kami. Jego wzrok spoczął na Plusku, którego imienia wciąż nie poznał. Może maluch przypomni sobie któreś z jego poprzednich pytań i w końcu się przedstawi?
A on nadal nie wiedząc co się dzieje, siedział pod ścianą.Nie rozumiał niczego, był wszystkim oszołomiony.
Arto wzruszył tylko barkami i ziewnął przeciągle, czekając na dalszy rozwój obecnej rozmowy. Jak na razie nie miał nic do dodania... Chociaż nie, miał. Ale to raczej nic ważnego, więc może poczekać.
Zmierzył znudzonym spojrzeniem więzioną w klatce gepardzicę, by następnie przenieść je na leżące pod ścianą lwiątko.
-Śnieżynko, chcesz się pobawić? -rzucił w przestrzeń, cały czas wpatrzony w młodego Złotego. Ojć, będzie nauczka. Już nigdy więcej nie przyjdzie mu do łba, żeby szwendał się po terenach Złoziemców, Wypłosz tego dopilnuje. A przynajmniej ma taki zamiar.
A ten się nawet nie patrzył na Arto, a na Kami, nie zauważył że Arto się na niego patrzy.Nawet nie wiedział, czym to może się skończyć.Uszka miał spuszczone, bał się, ale nie wiadomo dlaczego, nie mógł z stąd odejść.
Kami siedziała przy Arto
Art- Arto wypierdol mi stąd tego szczyla. To nie miejsce dla obcych bezpańskich lwiątek.- Wstała i przeciągnęła się, miała zamiar przejść się.
Ruszyła do wyjścia.
Zaś zły kiwnął jedynie łbem i podniósł się z ziemi, aby podejść do lwiątka. Chwycił w mordę ogon malca i ruszył przed siebie, ciągnąc go po ziemi. Jakoś niezbyt obchodził go fakt, że może go w ten sposób pokaleczyć o podłoże. To nawet lepiej. Po chwili zniknęli obecnym z oczu.
Zabrał go gdzieś.Trochę podrapał, przejechał pazurami po pysku, tak że przypadkiem wydrapał mu oko.No cóż, puścił małego.A ten pobiegł, w stronę LZ.
głos: http://amelia13.wrzuta.pl/audio/14tTAts2ycm/wilki_-_na_zawsze_i_na_wiecznosc
Motto: "Życie jest piękne, niestety kruche i krótkie."
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Król Lew Strona Główna -> Kosz -> Karty postaci Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum



Załóż forum phpbb2 lub phpbb3 za darmo na Forumoteka.pl





Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group