Forum Król Lew Strona Główna Król Lew
RPG [PBF] w realiach 'Króla Lwa' Nowy adres: http://pbf.krollew.pl/
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Forum przeniesione na adres: http://pbf.krollew.pl/
Wewnętrzny Pierścień
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 18, 19, 20
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Król Lew Strona Główna -> Zdradliwe Bagna
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Stigma Diaboli
Gość





PostWysłany: Pon Lut 06, 2012 2:00 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Widocznie tak Jamahry. Gdyby nie ten cholerny Arto.. nie byłoby mnie tu.
Mlasnął paszczą i skierował wzrok na białą lwicę, Stigmie znowu przypomniały się stare dzieje Zlej Ziemi.
Cóż Cię tu sprowadza?
Spytał i powoli, rozciągając się wstał, westchnął i wbił wzrok w tę cholerną maź jakże śmierdzącą. Na szczęście Stigma tego nie czuł i o Tyle dobrze.
Powrót do góry
Jamahry Arisha
Gość





PostWysłany: Pon Lut 06, 2012 2:07 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Parszywy uśmiech, zaplugawiony, przepełniony fałszywością zakwitł na jej obliczu. Jamahry juz taka była. Miała całkowicie inny charakter. Gdyby nie choroba Ate, jej córka z pewnością odziedziczyłaby go po niej. Westchnienie wydobyło się z tego pustego truchła, gdy białe powieki wznosiły się ku górze, a fiolet tych ślepi spoglądał gdzies daleko, nieobecny, bezimienny, dziwny i nienaturalny.
- Masz rację Windu. Kiedyś wszyscy się tu spotkamy... Miał być lepszy świat, a jest tak samo gówniany jak tamtem - pieprzony rechot wydobył się furkotem z jej gardzieli, gdy przenosiła swój martwy wzrok na lwy.
- Mnie? Co mnie tu sprowadza? Hm. Pomoc jednej z person na tym świecie... Phie. Pomoc. Ja i pomoc. Zastanawiam się, co we mnie pozostało z tamtej osoby żywej. - warkot wydobył się cicho z jej gardzieli, gdy sadowiła swoje białe dupsko na podłożu.
Powrót do góry
Windu
Duch
<b>Duch</b>


Dołączył: 31 Sty 2010
Posty: 1893

PostWysłany: Pon Lut 06, 2012 2:15 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Jak widać... nie Tylko Ty masz co zostawiłaś na tym świecie... Ja również staram się pomagać. Ale trzeba przyznać że chciałbym połamać komuś kości... Szkoda że to nie możliwe - Warknął krótko...
- Mam też nadzieję że niektóre duchy odejdą stąd i dadzą spokój żywym... Jeden z takich parszywców to Vader...

_________________


Avatar (c) Ja
Logo (c) MadKakerlaken
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Stigma Diaboli
Gość





PostWysłany: Pon Lut 06, 2012 2:24 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Lew spojrzał znaczącym wzrokiem na Windu i ponownie chytrze się uśmiechnął.
Wiesz. Z chęcią wykurzyłbym go stąd raz na zawsze. A propo. Skoro jesteśmy znudzeni to możemy połazić po krainie w poszukiwania kogoś komu przyda się pomoc zjaw lub czegoś co można pomęczyć.
Spytał bardziej żywy, machając energicznie ogonem i zmieniając łapę co minutkę.
Powrót do góry
Windu
Duch
<b>Duch</b>


Dołączył: 31 Sty 2010
Posty: 1893

PostWysłany: Pon Lut 06, 2012 6:50 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Windu uśmiechnął się...
- Jeśli chcesz... To chodźcie zemną kto chętny... - Nie tracąz z pyska uśmiechu odwrócił łeb w stronę Ziem Cienistych i ruszył w drogę po chwili rozmywając się jak mgła...

z.t

_________________


Avatar (c) Ja
Logo (c) MadKakerlaken
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Stigma Diaboli
Gość





PostWysłany: Pon Lut 06, 2012 7:00 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Odprowadził wzrokiem odchodzącego a potem znikającego Windu, po czym sam wstał i odchodząc rzucił do białej jedno zdanie.
Dawaj Jamahry. Będzie niezła zabawa.
I rozpłynął się jak mgła.

z/t
Powrót do góry
Jamahry Arisha
Gość





PostWysłany: Pon Lut 06, 2012 8:51 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Uniosła łuk brwiowy, machnęła ogonem, po czym podniosła swoje jestestwo z podłoża po czym ruszyła wolnym krokiem za samcami.
Powrót do góry
Mogrim
Adept
<b>Adept</b>


Dołączył: 28 Kwi 2012
Posty: 150

PostWysłany: Wto Maj 01, 2012 4:52 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zdradliwe bagna, od wieków straszyły swymi odmętami wędrowców, przerzedzając ich szeregi za każdym razem gdy chcieli się przeprawić przez te podmokłe grząskie ziemie.
Tam skąd pochodziła owa mara, która lekkim, sprężystym i pełnym ,,domowości’’ krokiem wkroczyła na te zdradliwe tereny, był to widok dość częsty. Posępne strzępy traw i popleśniałe od ciągłej wilgoci drzewa. Stęchły zapach bagna i jego czarnych odmętów. Woń przeszłości i tajemniczości, która była mu teraz tak potrzebna. Jego futro, obecnie poranione od zeszłych wydarzeń zdawało się lekko sczerniałe. Efekt ten był spowodowany dawno zaschniętą posoką, a rany z których się uwolniła, byłby teraz zasklepione, lecz nadal bolały. – Za czasów Zielonych Iglic nie miałem takich problemów …. Ale wtedy wszystko wyglądało inaczej - pomyślał, po czym rozejrzał się uważnie po okolicy. Szukał jednej ciekawej szarej roślinki, która pod wpływem nacisku puszczała soki, wspomagające gojenie się takich paskudnych ran. – Wtedy byłem w domu … za wielką wodą. Wiedziałem co robić – wziął głęboki wdech – a tutaj nawet nie jestem pewien czy znajdę to czego szukam. Podszedł lekkim krokiem do drzewa nieopodal, przyjrzał się dokładnie jego korze. Było stare i naznaczone pazurem czasu, jak wszystko co tak długo spowijał mrok i zapomnienie. Liście i wodne trawy, które osnuwały zdradliwe bagienne kałuże wyglądały jak z dawna zapomnianego snu. – Chyba nikt już nie pamięta tego miejsca – myśli napawały go lekką nadzieją – Muszę w końcu dojść do siebie. Na jego pysku bardzo szybko zatańczył nikły uśmiech. Odgarnął łapą zatęchłe listowie odsłaniając przemoczoną ziemie. Nic. Przemierzył dalsze części tej niegościnnej ziemi, jednak przed dłuższy czas nie natrafiał na żadne mu znane rośliny o odpowiednim działaniu, do obecnej sytuacji. Gdy dzień na bagnach miał się ku końcowi, a nikłe promienie słońca, które przedzierały się tu i ówdzie zaczęły znikać w bagnistej mgle, całość została zalana bagienną latarnią. Cień postanowił zakończyć na dzisiaj poszukiwania. Rozejrzał się bacznie w poszukiwaniu odpowiedniego miejsca na złożenie ciała do snu. Odnalazł je obok drzewa o zwalonym pniu. Było tu w ziemi małe zagłębienie dające nikłą osłonę i poczucie posiadania, własnej drobnej przestrzeni. –Teraz najważniejsze to nie poddawać się – pomyślał, zanim zdążyły zasnąć.

Następnego dnia wstał i odszedł pozostawiając bagna daleko za sobą. Z.T | Przepraszam, nie zauważyłem że brakuje tutaj posta z zakończeniem |

_________________
Traktuj mnie jak sam chcia?by? abym ci? traktowa?.
<center></center>
Mój Mogrim jako malinos XD - piszcie je?li chcecie akcje z MG :)


Ostatnio zmieniony przez Mogrim dnia Czw Maj 03, 2012 7:36 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Matumaini
Samotnik
Mistrz Gry
<b>Samotnik</b><br><i>Mistrz Gry</i>


Dołączył: 09 Sty 2011
Posty: 1117

PostWysłany: Czw Maj 03, 2012 1:30 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

// Albo jesteś na polowaniu lub w tym temacie. Nie można być w dwóch miejscach na raz.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Król Lew Strona Główna -> Zdradliwe Bagna Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 18, 19, 20
Strona 20 z 20
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum






Załóż forum phpbb2 lub phpbb3 za darmo na Forumoteka.pl





Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group