Forum Król Lew Strona Główna Król Lew
RPG [PBF] w realiach 'Króla Lwa' Nowy adres: http://pbf.krollew.pl/
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Forum przeniesione na adres: http://pbf.krollew.pl/
Zgłoszenia vol.1
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Król Lew Strona Główna -> Zgłoszenia -> Zgłoszenia do Stada Szkarłatnego Świtu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sasha
Samotnik
<b>Samotnik</b>


Dołączył: 02 Kwi 2012
Posty: 11

PostWysłany: Pon Kwi 02, 2012 7:45 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Imię: Sasha
Wiek: 9 miesięcy
Płeć: Samica
Charakter: Twardy. Nie lubi jak ktoś jej rozkazuję czy pokazuje palcem. Uwielbia być sarkastyczna. Bardzo lubi wdawać się w bójki z silniejszymi od niej. Wtedy może trochę potrenować siłę i muskulaturę. Mimo wszystko broni słabszych i jest honorowa. Oczywiście, jeżeli trzeba zabije jednak kiedy nie musi po prostu nie robi tego.
Historia (Minimum 5 zdań złożonych): Sasha urodziła się na dawnej Złej Ziemi. Jej matką była Shen. Była to równie twarda i zła lwica jak jej córka. Jej ojcem został okrutny Agar. Jego oczy zawsze płonęły nienawiścią i chęcią śmierci. Młoda to uwielbiała. Mogła godzinami trenować z ojcem bądź matką technik zabijania. To ją kręciło. Każdego dnia doskonaliła się w swoich umiejętnościach i choć tak młoda / 5 miesięcy / juz umiała upolować sporego zająca bądź średniej wielkości dzika. I kiedy to tak życie powoli przemijało, a mała Sasha dorastała stado zaatakowały hieny. Lwiczka początkowo walczyła z tymi pchlarzami jednak Shen szybko zabrała ją z miejsca walki. Zawlokła ją gdzieś daleko do jakieś nory i zostawiła żegnając słowami " Zostań tu. ". Młoda posłuchawszy matki została w dziurze, ale tylko przez dzień. Kiedy słońce wychyliło się zza horyzontu Sasha ruszyła do domu. Widok jaki napotkała był przerażający. Większość jej stada leżało teraz bezwładnie na ziemi. W tym jej rodzice. Od tego dnia znienawidziła hieny i obiecała sobie, iż będzie je tępić do końca swojego życia. Jeżeli jednak to stado będzie miało z nimi pokojowy pakt młoda przestanie atakować te psowate, a najwyżej warknie.
Krewni: Matka Shen i ojciec Agar
Ozdoby i ich pochodzenie: Nie posiadam
Nowy w stadzie, czy urodzony w SŚ?: Nowy w stadzie, urodzony na tych ziemiach.

Kodeks został przeczytany?: Oczywiście
Regulamin został podpisany?: Tak

Jeszcze wstaw avatar.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Dream
Samotnik
<b>Samotnik</b>


Dołączył: 08 Kwi 2012
Posty: 10

PostWysłany: Nie Kwi 08, 2012 2:22 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Imię: Dream
Wiek: 3 miesiące
Płeć: Samiec
Charakter: Różnie z nim bywa. Jednego dnia może być cichy i skryty, a następnego odważny i waleczny. Nie lubi czuć się od kogoś gorszy. Jeżeli coś mu nie wychodzi ćwiczy dopóty, dopóki nie wyjdzie mu należycie dobrze. Jak na swój wiek jest bardzo silny. To dlatego, że od początku swojego żywotu musiał samotnie walczyć o życie. Pewne doświadczenia są zbyt okrutne, by je opisywać jednakże to właśnie one wpłynęły na rozwój kocięcia.
Historia (Minimum 5 zdań złożonych): Rodzicami Dreama byli dwaj odwieczni gatunkowi przeciwnicy - lew i tygrys. Od zalania dziejów tak było. Znienawidzeni przez siebie nawzajem walczyli między sobą o przetrwanie dokuczając sobie na każdym kroku. Ich okrutne walki wiatr i do dziś szepcze. Wracając do tematu. Na wolnych terenach istniało kiedyś stado Kryształowego Przymierza. Mieszkała w nim pewna młoda lwica imieniem Lomi. Była przez wszystkich dobrze znana z dobroci, ale także z życia zawsze według zasad. Pewnej nocy poczuwszy nieznajomy zapach opuściła jaskinię. Doszedłszy do starego baobabu napotkała pewną postać. Był to młody tygrys. Przedstawił się jako Malakui. Lwica otumaniona zachowaniem i wdziękiem pasiastego poddała mu się bezgranicznie. Następnego dnia wszystko zapomniała. Po pewnym czasie okazało się, że była z nieznajomym w ciąży. Nie przejęła się tym zbytnio. Kiedy nadszedł dzień narodzin całe stado zamarło. Zamiast lwiątka ich oczom ukazała się hybryda. Lomi udawała, że nic się nie stało. W środku jednak czuła wstyd i hańbe, iż złamała stadny regulamin. Pewnej nocy, już 2 miesiące po narodzinach, kiedy to ojciec malucha nadszedł, by móc go ujrzeć wydała go reszcie. Ci wymierzyli mu karę. Na oczach swojego syna tygrys został za torturowany na śmierć. Jedyne to zdążył wykrzyczeć to imię dla hybrydziątka - Dream. Następne miało być ono. Rozpalono więc wokół młodego ogień i pozostawili je samo, bez pomocy. Kiedy Dream zapłakał lekko spadł niespodziewany deszcz i zgasił ogień. Maluch nie tracąc okazji uciekł jak najdalej zdołał. Nie było to łatwe, jednak po kilku tygodniach znalazł się na tyle daleko, iż stado nie powinno już go znaleźć. Jedząc resztki jedzenia i jak się udało małe gryzonie hybryda doszła na tereny czterech stad. W czasie podróży napotkał małe sokolątko, które jak on nie było akceptowane przez matkę i rodzeństwo. Zabrał je więc ze sobą jako małego kompana. Teraz chce dołączyć się do jakiegoś stada, któremu obojętne będzie jego wygląd i pochodzenie.
Krewni: Matka Lomi i ojciec Malakui
Ozdoby i ich pochodzenie: Naszyjnik w kształcie serca. Obleciony został wlecionem ze skóry zwierzęcia. Młode znalazło go podczas ucieczki przed stadem. Został wykonany z kamienia.
Nowy w stadzie, czy urodzony w SŚ?: Nowy w stadzie

Kodeks został przeczytany?: Tak
Regulamin został podpisany?: Tak
Hasło zostało wysłane, jednakże jeszcze nie potwierdzone.

WTF? Lew i Wilk? No bez jaj, nie ma tak pokręconych międzygatunkowych hybryd na tym forum, poza tym AFroz nie pozwala na używanie swojej postaci, Avatar jest więc nielegalny.
Bez dyskusji zmień te dwie rzeczy i może wtedy dostaniesz kolor.


Poprawione !

_________________
Przyja?? jest najwi?kszym w?ród wszystkich dóbr, jakimi nas m?dro?? obdarza dla zapewnienia szcz??cia przez ca?e ?ycie.

Avatar (c) http://adoptaliger.webs.com/
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Arto
Przywódca
<b>Przywódca</b>


Dołączył: 04 Gru 2010
Posty: 3430

PostWysłany: Pią Kwi 13, 2012 3:06 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jak Wy sprawdzacie te zgłoszenia?

Historia jest nieregulaminowa, nie możesz wymyślać sobie postaci żyjących w dawniej istniejących na forum Stadach.

_________________
JEDNORAZOWY KARNET NA PORWANIE SILNIEJSZEGO OD SIEBIE

Avatar (c) Malaika4
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Moran
Lwiątko
<b>Lwiątko</b>


Dołączył: 06 Mar 2012
Posty: 77

PostWysłany: Sob Kwi 14, 2012 6:28 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Imię: Moran (o zmianę proszę)
Wiek: Rok
Płeć: Samiec
Charakter: Moran jest nader dojrzały jak na swój wiek, ale bez przesady - nie jest samolubny, chłodny ani cyniczny. Nie interesują go dziecięce zabawy i figle, jest spokojny i opanowany. Stara się być miły i wszystkich darzy szacunkiem, o ile nie uczynią krzywdy jemu lub jego rodzinie.
Historia (Minimum 5 zdań złożonych): Narodzony jako syn Lwioziemki Aylar i Złotego Aslana, tuż po rozpadzie stad spowodowanym przez hieny. Wydawać by się mogło, że jego dzieciństwo jest zwyczajne - kochający rodzice, gromadka rodzeństwa. Ale to nie było to, czego pragnął Moran. Zamiast bawić się z innymi, wolał rozprawiać na różne tematy, spotykać nowe lwy, poznawać ich tok myślenia. Nie spodobał mu się fakt, gdy jego matka przygarnęła Maskini - sierotę, przybłędę, którą Kudłacz uważał za mało inteligentne stworzenie. Twierdząc, że jest to pierwszy krok do tworzenia z ich rodziny "sierocińca", Moran po raz pierwszy zbuntował się przeciw niej. Wtedy to też spotkał na Lwiej Skale Arto, który wzbudził u niego wielkie zainteresowanie. Nie był jak rodzice. Był po prostu... inny. I przez to bardzo ciekawy. Aylar nie była zbytnio zadowolona z tej znajomości, bowiem zarzuca Caesarowi zabójstwo swej matki. Moran nadal jednak odwiedzał Arto i jego grupkę hien.
Kudłaty, pomimo różnych poglądów swoich i matki, nie miał zamiaru odwrócić się od rodziny. Kiedy jednak Aylar wszczęła kłótnię z jego siostrą Zaj i uderzyła ją, postanowił rozstać się z rodziną i wraz z Zaj kontynuować swe życie bez niej. W duchu zadecydował, że postara się odnaleźć Arto i dowiedzieć się czegoś więcej o jego stadzie, a może nawet do niego dołączyć. Udało mu się i już niebawem został jednym z wielu członków Legionu. Wkrótce dołączyła do niego najukochańsza siostra.
Pewnej nocy, grupka lwów zaatakowała jednak terytorium Legionu, raniąc wiele hien. Niestety, także biednemu Moranowi się dostało. Gdy się zbudził, ujrzał wokół siebie tylko zbezczeszczone zwłoki swych współbraci. Nie mogąc znaleźć bliskich sobie osób, ruszył przed siebie, lecz niebawem padł z wycieńczenia i głodu. W ostatniej chwili odnaleźli go Arto i Shaid, którzy zajęli się młodym. Wdzięczny za pomoc, przyrzekł sobie spędzić życie u boku Caesara i wiernie służyć stadu budowanemu przez Kami i jej wnuka.
Krewni: Aslan - ojciec, Aylar - porzucona matka, Zaj i Saber - siostry, Maskini - przybrana siostra, znienawidzona przez Kudłacza. Wśród jego przodków znajdują się także takie osoby jak Naara, Kirisa, Serai.
Ozdoby i ich pochodzenie: Brak takowych.
Nowy w stadzie, czy urodzony w SŚ?: Niet. Był tu i jest (da się tak zrobić?)

Kodeks został przeczytany?: Tak.
Regulamin został podpisany?: Już dawno.

_________________
<center>"I'll meet you in the sky tonight
And we will trace
Some undiscovered stars
We'll go beyond the universe
Beyond all understanding
Hey, it's not that far
But it's alright
I feel safe in your hands"




Karta Postaci | Moje przedstawienia Morana | Moran oczami innych


Avatar (c) Ragous
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Ravr
Lwiątko
<b>Lwiątko</b>


Dołączył: 15 Lis 2011
Posty: 60

PostWysłany: Pon Kwi 16, 2012 8:56 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

*loading* ... nie napisałam zgłoszenia! D:

Imię: Ravr & Plusk
Wiek: Trochę ponad rok.
Płeć: Samiec.
Charakter: To zależy...
Historia (Minimum 5 zdań złożonych): Urodził się jako jeden z trójki rodzeństwa. Matka to lew, zaś ojciec był mieszanką tygrysa i lamparta. Wywieziono go do zoo. Wychowały go foki. Potem znowu trafił do afryki. Dołączył się do złej. Zniknął. Wrócił i dołączył się do wyprawy szkarłatnego świtu, z nadzieją na przyjęcie i... puf!
Krewni: Dwie siostry, które oczywiście go odrzuciły i potem ich nie widział.
Ozdoby i ich pochodzenie: Dawny sznurek do którego poprzywiązywawszy były strzępki futra, z czasem zyskał nowe świecidełka, przywiązane poprzez znajomą małpę za granicami czterech stad, teraz jest noszony na ogonie. I średniej wielkości sakwa zawieszona na szyi. Na opale.
Nowy w stadzie, czy urodzony w SŚ?: Nowy.

Kodeks został przeczytany?: Eyup.
Regulamin został podpisany?: Eyup.

_________________
<center><table>
<tr>
<td></td>
<td></td>
<td>Czy to ja? Czy kto? inny?
Czy to ja czy mych my?li szpieg.
Gdy grzeszy?em to
On w cia?o moje wszed?

Czy to ja? Czy kto? inny?
Czy to ja? Czy totalny ?mie??
W g?owie mieszka mej
Jak nielegalna wesz
</td>
<td></td>
</tr>
</table>


</center></center>

<center>Autorem obrazka z którego zosta? wykonany avatar, jest akeli</center>

Avatar (c) akeli
Logo (c) Lineart by freeska ~ Kolor by KamiLionheart
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Maru
Inne Zwierzę
<b>Inne Zwierzę</b>


Dołączył: 13 Wrz 2011
Posty: 47

PostWysłany: Sob Maj 05, 2012 7:07 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Imię: Maru
Wiek: 3 i pół roku, 42 miesiące
Płeć: samiec
Charakter: Wierny jak trzeba, rozumu używa też w razie wypadku. Przekłada siłę nad inne cechy sprawnego ciała. Ma swoje zdanie, ale potrafi w porę zamknąć jadaczkę. Jeśli szukacie kogoś do brudnej roboty, to można na nim polegać.
Historia (Minimum 5 zdań złożonych): Najstarszy z trójki hien, które radziły sobie dobrze w stadzie pod okiem Somy. Dni związane z nadzorem nad Edd'im przeplatały się ze wzorową służbą. O ile rodzeństwo wybrało dalszą ścieżkę w stadzie, to ów hienie odwidziało się wspólne przebywanie z bratem, dla którego był wieczną niańką, i siostrą, która zawsze wywyższała się większym ilorazem inteligencji. Maru wybrał więc zupełnie inny kierunek i swoje łapy postawił ku doskonałej dla niego alternatywie - ku Stadu Szkarłatnego Świtu. Czy to był dobry pomysł? Innych wariantów jego szare komórki nie wykreowały, a to stado było mu najbliższe ze względu na specyficzny charakter i zasady.
Krewni: Sasha i Edd, ale dawno ich nie widział i słuch o nich zaginął.
Ozdoby i ich pochodzenie: Mała blizna na lewym pośladku, ale kto to sprawdzi temu życie niemiłe.
Nowy w stadzie, czy urodzony w SŚ?:
Nowy w stadzie.
Kodeks został przeczytany?: Tak.
Regulamin został podpisany?: Tak.

_________________
Avatar (c) Disney
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Darkness
Samotnik
<b>Samotnik</b>


Dołączył: 12 Maj 2012
Posty: 1

PostWysłany: Sob Maj 12, 2012 3:32 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Imię: Darkness
Wiek: 3 lata
Płeć: Samica
Charakter: Uparta, chamska zawsze stawia na swoim.Niewiele można powiedzieć o tej skrzywdzonej przez los lwicy. Czy ma chęć do życia? Czy rozpamiętuję stratę rodziców? Czy cały czas jest zdołowana? Nie...Nie jest to typ osoby, która rozpamiętuje to co było i nie dotyczyło jej osoby. Generalnie to ma wszystko gdzieś i interesuje się tylko swoimi sprawami. Jest wyrozumiała dla każdego dopóki nie wtrąca się w jej sprawy.Wtedy potrafi być wredna, sarkastyczna i wybuchowa, co sprawia, że nie każdy docenia jej osobę. Szanuje tylko tych najwyżej położonych w hierarchii. Dla swych przyjaciół jest miła, jednakowoż i tak nie pała optymizmem i nie skacze jak mały kociak bawiąc się w głupawe zabawy. To nie dla niej. Ona jest stuprocentową realistką, a odrobinę radości trudno z niej wykrzesać. Jest jaka jest i nic tego nie zmieni. Tyle...
Historia (Minimum 5 zdań złożonych): Urodziła się w afrykańskiej puszczy. Była jedynym , który przeżył, więc rodzice bardzo o nią dbali i pilnowali jej. Gdy była kociakiem w "nastoletnim" wieku rodzice zabraniali jej bardzo wielu rzeczy w obawie, że ich córka zginie tak jak reszta jej rodzeństwa. Dark miała jednak wszystko w głębokim poważaniu i słowa rodziców niewiele dlań znaczyły. Pewnej nocy do ich domostwa przybyła banda hien. Nie były to wielkie hieny, jednakowoż jej rodzice nie dali sobie z nimi rady ponieważ były bardzo liczne. Dark Shadow schowała się, a hieny zabrały wszystkie ich rzeczy i bezczelnie zgwałciły jej matkę (?!!) , jeden po drugim, matka jej wtedy zginęła, a ojciec jej stanął w obronie matki i również poległ. Gdy hieny odeszły Darkness uciekła. Nie było jej przykro, nie odczuwała złości. Wszystko dlań to było tak jakby nieważne, bo po cóż jej rodzina? Nie potrzebna. Błądziła po świecie poznając wiele osobników, czy to hien, czy to lwów. Ba...Z jedną hieną się nawet zaprzyjaźniła, jednakowoż ich przyjaźń zakończyła się gdy ów hiena razem ze stadem z niewiadomych przyczyn zamordował jednego lwa, o tak dla zasady. Dark nie pałała nienawiścią do hien, lecz zmieniło się to gdy natrafiła na tę samą bandę hien, która zabiła jej rodziców. Ją również wykorzystali i zostawili. Cała zakrwawiona, poraniona bez dalszej chęci do życia. Gdyby nie to, że pewien lew się nią zajął to zmarłaby na pewno. Był to jeden ze Szkarłatnego Szczytu(?!). Imienia jego niestety nie poznała. Dalej podróżowała pewna niepewności. Nie przeszkadza jej obecność hieny, co to to nie. Jednakowoż gdy któraś będzie kpiła, wyśmiewała się, czy chociażby próbowała coś jej zrobić to ona jej nie daruje. Nie ma zamiaru ponownie zostać skrzywdzona przez te bydlęta. Gdy dotarła do ów krainy postanowiła, że się osiedli. Powinna przecież w końcu znaleźć dla siebie miejsce.
Krewni: Jeśli chodzi o krewnych na forum to brak.
Ozdoby i ich pochodzenie:
Nowy w stadzie, czy urodzony w SŚ?: Nowa jak para butów z CCC :3

Kodeks został przeczytany?: Tak
Regulamin został podpisany?: Wysłałam PW do Regulaminu

Mam pewne zastrzeżenia co do historii postaci, zaznaczyłam na czerwono pewne błędy językowe i to co budzi w moim odczuciu mieszane uczucia/ wątpliwości. Rozumiem że starasz się pisać jak najwięcej, ale więcej nie znaczy lepiej, moja rada postaw na jakość.
Historyjka o gwałcących lwy hienach jest co najmniej dziwna/ śmieszna/ mało normalna/ budzi zgorszenie.
Prosiła bym abyś to zweryfikowała, druga sprawa avatar jest Ci niezbędny, bez niego nie dostaniesz koloru.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Mogrim
Adept
<b>Adept</b>


Dołączył: 28 Kwi 2012
Posty: 150

PostWysłany: Czw Maj 24, 2012 8:52 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Imię: Mogrim
Wiek: 5 razy widział pełnię na oczy
Płeć: samiec
Charakter: - Jest to typowy czarny charakter, który lubi przebywać w cieniu i nie należy do rozmownych. Lubi znać swoje miejsce w każdej sytuacji.
Nie darzy szacunkiem każdej lepszej istoty z brzegu, na to trzeba sobie zasłużyć. Cechuje go też sarkastyczny humor. Jest idealny w cichych podejściach i podstępach ... ataki frontalne nie leżą w jego naturze. Mimo wszystkich jego cech - negatywnych lub nie - jest bardzo słowny, i składane przez niego przysięgi nie są słowami rzucanymi na wiatr. Zawsze ich dotrzymuje.
Historia (Minimum 5 zdań złożonych): Mroki starej, już dawno opuszczonej jaskini, daleko na północy kontynentu zakłócał blask księżyca wpadający doń przez wyrwę w stropie. To małe źródło światła wystarczyło obecnemu mieszkańcowi tej posępnej siedziby. Cień siedział w jej najgłębszych zakamarkach delektując się mięsem niedawnego łowcy. Mięso nikło w jego paszczy, a zęby rwały coraz to nowe kęsy. Kiedy truchło zostało już całkowicie objedzone, Mara zabrała z jego ciała trzy kosteczki, które na włóknie obecnie zwisały z jej szyj.
Jego lekko postrzępione przez ostatnie wydarzenia ciało, dobrze umięśnione i nadal nietracące gracji przy stawianiu każdego kroku, opuściło wnętrze jaskini. Przed jego bezdennymi oczami widniało wybrzeże, na którego skałach rozbił się niedawny okręt łowców skór, który zmierzał w jeszcze odleglejsze miejsca globu. Okręt ten o szarych masztach i pooranym wieloma wyprawami kadłubie obecnie pusty i martwy, jeszcze nie tak dawno przybył do granic nowej ziemi, ojczyzny owego przybysza, który czuł się tu osamotniony i wyalienowany. W jeszcze nie tak dalekiej przeszłości, Wielki Szaman zielonego lądu, wierny sługa Pana Drzewnych Iglic ramię w ramie staną ze swymi krewniakami w obronie tego co było im drogie. Przegrali to starcie a większość z nich poległa od morderczych broni dwunożnych istot. Ci, którzy przeżyli zostali pojmani i pozamykani w klatkach i przetransportowani na pokład obecnego wraku. Długie tygodnie głodu zwieńczone sztormem, tak silnym i okrutnym, że cisnął okręt na skały zadecydował o śmierci większości załogi i zwierząt jakie wieźli. Ponury tułacz został wyrzucony na brzeg przez fale wraz z truchłem niedoszłego porywacza. To jego zwłoki zawlókł i skonsumował w jaskini. Jedynym miejscu jakie choć trochę przypominało mu stary dom, i dawało namiastkę bezpieczeństwa. Teraz wpatrzony w ten obrazek, posilony i natchnięty wolą przetrwania ruszył na poszukiwanie kogoś kto mógłby mu wyjaśnić co to za miejsce i czy to czego się nauczył w dawnym życiu jest tu do czegoś przydatne.
Krewni: - brak
Ozdoby i ich pochodzenie: - trzy kosteczki, ćwieki nad okiem
Nowy w stadzie, czy urodzony w SŚ?: nowy w stadzie

Kodeks został przeczytany?: mam go w kilku kopiach porozwieszanego na ścianach w pokoju
Regulamin został podpisany?: owszem

_________________
Traktuj mnie jak sam chcia?by? abym ci? traktowa?.
<center></center>
Mój Mogrim jako malinos XD - piszcie je?li chcecie akcje z MG :)
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Erevu
Lwiątko
<b>Lwiątko</b>


Dołączył: 29 Lis 2010
Posty: 83

PostWysłany: Pią Cze 08, 2012 9:51 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Imię: Erevu
Wiek: Rok i miesiąc.
Płeć: Samiec.
Charakter: Jest to raczej samiec o charakterze zależnym od jego humoru. Wszystko zależy od danego dnia, od pory dnia i czy nic wcześniej nie wpłynęło specjalnie jakoś na niego. Dzięki kilku miesiącom pałętania się, zrodziła się w nim powściągliwość i nieufność. Nie ma takiej możliwości aby spotkawszy pierwszy raz jakiegoś osobnika to on odezwał się lub przedstawił się pierwszy. Kiedy spotyka młodsze od siebie osobniki obojętnie, czy z nim spokrewnione, czy też nie lubi się z nimi podroczyć, zaś do starszych odnosi się z szacunkiem, ponieważ wie, jak może się skończyć kiedy tego szacunku nie okazuje. Co do jego rówieśników... To już zależy od danego osobnika i jego usposobienia.
Historia (Minimum 5 zdań złożonych): Erevu urodził się na Złej Ziemi, jako jedno z dzieci Kami i Xan'a. Żył sobie tam sobie w najlepsze, nie brakowało mu raczej niczego, miał sporo rodzeństwa tych starszych do rozmów i innych rzeczy i tych młodszych do droczenia i zamęczania. Jednak kiedy do krainy Czterech Stad przybyły hieny ten został przez nie, jako ledwo siedmio-miesięczne lwiątko przepędzony i musiał opuścić rodzinne ziemie. Pałętał się trochę po granicach krainy, tam też dorastał po cichu i uczył się przetrwania w pojedynkę, czego nie zdołał się nauczyć będąc cały czas w stadzie, gdzie posiłek dostawał od innych lwic i witano go miło prawie, że wszędzie. Gdy zaś doszły go słuchy, że psowate nareszcie opuściły jego dom, wyruszył ze swojej dotychczasowej kryjówki aby znów powrócić do ojczyzny.
Krewni: Mam wymieniać wszystkich? Kami, Xan, Erick, Shira, Chikja, Durai, Arto, Nefri, Laxanii, Saix. I jeszcze więcej od strony matki oraz ojca.
Ozdoby i ich pochodzenie: Kilka ran zdobytych dzięki hienom lub innym lwom podczas pałętania się poza granicami krainy.
Nowy w stadzie, czy urodzony w SŚ?: Nie wiem co tu wpisać... Niby urodzony w ZZ i powinien być jako nowy, ale też nie... Dajmy, że nowy, dobra.

Kodeks został przeczytany?: Mhm.
Regulamin został podpisany?: Ile to już razy.

_________________
Avatar (c) Ja & Felija (obróbka)
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Manu
Samotnik
<b>Samotnik</b>


Dołączył: 16 Lis 2011
Posty: 11

PostWysłany: Pon Cze 25, 2012 1:23 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Imię: Manu
Wiek: 2,5 roku
Płeć: Samiec
Charakter: Będę dopiero kształcić starając się brać pod uwagę jego historię :)
Historia (Minimum 5 zdań złożonych): Manu urodził się bardzo daleko, dawno temu i nic wam do tych informacji. Ojcem mu już starszy wiekiem Kairu i matka Bakira. Żył on póki co w takim jednym fajnym stadku, miał to swoje rodzeństwo, kuzynów i takie tam. Od bardzo dawna przejawiał skłonności do bójek, wszczynania konfliktów i tworzenia kłótni. Kochał walkę i to głównie ku temu się kierował. Swego razu, ścigając jednego wroga zapędził się za daleko i słuch po nim zaginął. Odnalazł się dopiero tutaj, na lwich ziemiach, gdzie w końcu wykończył ów wroga, przy okazji zasiedlając się trochę na nowych terenach.
Krewni: Na razie brak
Ozdoby i ich pochodzenie: Brak
Nowy w stadzie, czy urodzony w SŚ?: Nowy

Kodeks został przeczytany?: Tak
Regulamin został podpisany?: Tak

_________________
Avatar (c) MadKakerlaken
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Storm
Samotnik
<b>Samotnik</b>


Dołączył: 24 Cze 2012
Posty: 14

PostWysłany: Pon Cze 25, 2012 3:00 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Imię: Imię młodej zagubiło się gdzieś w przeszłości, a brzmiało ono Rogue. Teraz, po stracie pamięci nie mając o nim pojęcia nadała sobie miano Storm
Wiek: 9 miesięcy
Płeć: Samica
Charakter: Przed straceniem pamięci Rogue miała bardzo twardy charakter. Była zbyt pewna siebie, zadufana i chamska. Mimo to, broniła słabszych i była honorowa. Zawsze była chętna do bójek, takich dla zabawy i tych na poważnie. Nie bała się, nie okazywała strachu. By udowodnić, że jest lepsza była w stanie nawet ujeżdżać wściekłego nosorożca. Była oschła, dobrze ukrywając prawdziwe uczucia. Teraz, po przebudzeniu się w nieznanym sobie miejscu stała się nieśmiała i strachliwa. Nie ma pojęcia, czy kogoś zna, czy nie. Nie wie też kto jest przyjacielem, a kto wrogiem. To bardzo uciążliwe, toteż wpierw popatrzy jak ktoś się zachowuję, a dopiero potem podejdzie. Bardzo łatwo ją skrzywdzić, stała się nader delikatna. Jest naiwna i nie wie komu może ufać. Stała się typem marzycielki. Bywa nieco dzika. Lubi posiedzieć sama, choć nie stroni od przebywania w gronie znajomych.
Historia (Minimum 5 zdań złożonych): Rogue urodziła się na wolnych terenach, dobry kawałek stąd. Jej matką była Silina, ojcem zaś Fredigo. Nie byli oni dobrzy jako opiekunowie. Nie obchodziło ich, czy córka jest przy nich, czy gdzieś się szlaja. Tak było od samego początku. Srebrna znikała na kilka dni, by następnie pojawić się cała poobijana i we krwi. Nie robiło to na nich wrażenia. Lwiczka „rozbestwiła się” pozwalając sobie na za wiele.
Pewnego razu to nieco ją zgubiło. Tutejszy gang obrał sobie za cel małego lwiaka, kolegę Rogue. Zaczęli go męczyć, pastwić się nad nim jak kot nad myszką. Kilka razy uderzyli go na tyle mocno, że powstały siniaki i rany. Srebrna chcąc go obronić wkroczyła do akcji. Zaczęło się od zwykłych słów, później wyzywek. Wreszcie nie wytrzymali i zaczęła się bójka. Z początku to mała lwica wygrywała unikając ich każdego ciosu i zadając własne, jednak z czasem była coraz bardziej zmęczona. Jeden z lwów złapał ją za kark i zaproponował bycie w bandzie. Odmówiła słowami „Nigdy się do was nie dołączę, ty skurczybyku”. Słono zapłaciła za swą zuchwałość. By się nie zmęczyć atakowali pojedynczo. Jeden z prawej, drugi z lewej, zero szans ucieczki. Podawali ją sobie nawzajem jakby była zwykłą szmatą*. Młoda czuła tylko ból, nic więcej. Nie bała się, nie trzęsła. Nie chciała dać im tej satysfakcji . Wreszcie na zakończenie, kiedy Rogue ledwo żyła została silnie uderzona łapą, oczywiście z wyciągniętymi pazurami. Upadła parę metrów dalej, uderzając głową w kamień. Straciła przytomność. Zaczął padać ulewny deszcz. Wybudził on ją z letargu. Próbowała wstać, jednak ból złamanej łapy ją powstrzymał. Jedyne, co udało się jej zrobić, to pokuśtykać do Skały Sherkhana. Tam odnalazł ją Demi. Wziął ją do siebie, robiąc wszystko, by wyzdrowiała. Dalej się zobaczy.

*Pisząc „szmata” mam na myśli kawałek zużytego materiału
Krewni: Matka Silina, ojciec Fredigo
Ozdoby i ich pochodzenie: Kamień w kształcie księżyca. Jest on przedziurawiony, by można było przewlec przez niego rzemyk. To mały prezent od przyjaciela lwiczki, lecz ona tego nie pamięta.
Nowy w stadzie, czy urodzony w SŚ?: Nowa

Kodeks został przeczytany?: Obowiązek został spełniony
Regulamin został podpisany?:Tak, jedyne co, to czekam na jego akceptację

UWAGA! Avatar mam w trakcie obróbki, tak więc niedłubo będzie
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Król Lew Strona Główna -> Zgłoszenia -> Zgłoszenia do Stada Szkarłatnego Świtu Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3
Strona 3 z 3
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum






Załóż forum phpbb2 lub phpbb3 za darmo na Forumoteka.pl





Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group