Forum Król Lew Strona Główna Król Lew
RPG [PBF] w realiach 'Króla Lwa' Nowy adres: http://pbf.krollew.pl/
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Forum przeniesione na adres: http://pbf.krollew.pl/
Zbuntowani.

 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Król Lew Strona Główna -> Kosz
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal Ombre
Samotnik
<b>Samotnik</b>


Dołączył: 25 Gru 2006
Posty: 4002

PostWysłany: Wto Lut 10, 2009 11:00 am    Temat postu: Zbuntowani. Odpowiedz z cytatem

wczoraj mi do głowy przyszedł pomysł, tylko trochę późno. dzisiaj go zrealizowałem.
czytać. oczekuję konstruktywnej krytyki.


- Gadaj! Kto cię wysłał?! – warknął Falcon, mocno trzymając głowę młodego.
- Bulbull..lllbullbulll.. – odparł tamten.
- Niewiele mi to mówi. – prychnął chłopak. Uderzył głową trzynastolatka o dno ubikacji i trzasnął klapą, odwracając się w stronę rok młodszego chłopaka.
- C**j. – burknął. Milczał krótką chwilę.
- Taki młody, a już ma przechlapane. – uśmiechnął się ironicznie, wkładając ręce do kieszeni jeansów.
- …? – spytał stojący obok piętnastolatek. Przyglądał się wszystkiemu wręcz ze stoickim spokojem. Skrzyżował ręce na piersi, patrząc z wyczekiwaniem na Falcona.
- Nie. – wzruszył ramionami – Zostawmy go, niech zda raport temu komuś, kto go wysłał. Kimkolwiek by on nie był.
Greed tylko skinął głową, ruszając do wyjścia z łazienki na główny korytarz szkolny. Jakiś bachor przebiegł tuż przed nim, omal się nie wywracając.
- Sorry! – krzyknął, odwracając jeszcze głowę. Wiedział dobrze, co by z niego zostało, gdyby nie przeprosił.
Z ubikacji doszedł cichy, niewyraźny jęk młodego. Falcon chwilę później stanął obok Greeda.
- Zostawiłem mu pozdrowienia. – uśmiechnął się prawie niedostrzegalnie, rozglądając się. Zerknął za siebie, na chłopaka obmywającego twarz z krwi.
- Idziemy. – mruknął po chwili milczenia, ruszając przodem. Greed szybko go dogonił.
- Masz jakiś pomysł? – spytał młodszy, wyciągając z kieszeni paczkę papierosów i zapalniczkę. Zippo, markową. Podobno miała starczyć na całe życie. Spojrzał na starszego pytająco.
Falcon skinął głową i wziął papierosa, dając do zapalenia przyjacielowi. Zaciągnął się mocno, po chwili wypuszczając z ust zgrabne kółeczka dymu.
- Jakiś młody.. – mówił w przerwach między papierosem – chciał dołączyć. Do nas. Do Zbuntowanych. – uśmiechnął się, jakby pogardliwie. Greed zaśmiał się gardłowo, sprawiając, że grupka dzieciaków się na niego obejrzała. Choć prawdę mówiąc, obserwowali ich cały czas. Wokół tej dwójki zawsze tworzył się okręg, niczym pole ochronne. Nikt nie miał odwagi podejść bliżej, chyba, że miał wyjątkowo ważną sprawę.
- Czekaj.. ty mówisz serio?
- Nie, kufa, żartuję. Pewnie, że serio. I to nawet chyba się nadaje.
Jak na życzenie zza rogu wyszedł młody chłopak, w wieku Falcona. Był dość wysoki, jakieś metr siedemdziesiąt pięć, i szczupły, ale nie wyglądał na słabego. Miał na sobie brązową, skórzaną kurtkę. Była rozpięta, ukazywała pod spodem czarnego T-shirta z logiem i nazwą „Metallica”. Chodził zwykle w luźnych, typowo skate’owskich spodniach, tak jak i teraz, kciuki trzymał w kieszeniach. Nigdy całe dłonie.
Jakieś osiem dych za samą koszulkę, stwierdził w myślach Greed.
Szedł swobodnym, nieco leniwym krokiem, nigdy się nie spieszył. Nigdy nie był też zupełnie trzeźwy, choć nie mam tu na myśli alkoholu.
- Yo. – przywitał się krótko z dwójką, przechylając lekko głowę w bok. Nie dresiarskim „joł”, ale krótkim – chyba wziętym z jakiegoś japońskiego anime – „jo.”.
- Ave. – odmruknął Greed jakoś niemrawo, znów wyciągając paczkę papierosów i zapalniczkę. „Młody”, jak nazywał go w myślach, choć był starszy od niego, uśmiechnął się – mógłby przysiąc, że pogardliwie. Pokręcił głową.
- Greed – to Roy, ten, o którym ci mówiłem. Roy – to Greed, mój prawie-zastępca. – powiedział Falcon, raz spoglądając na Greeda, raz na Roya.
- Jasne. – mruknął nowy, wyciągając dłoń w kierunku „zastępcy”. Greed uścisnął mocno jego dłoń, by po chwili łagodnie zderzyć się z nim barkiem, sprawdzając jednocześnie, czy Roy opanował nieoficjalne przywitanie Zbuntowanych.
Opanował. Wręcz perfekcyjnie. Nie było zresztą trudne.
- Masz jakieś doświadczenie? – spytał Falcon, przenosząc wzrok na Roya. - Zresztą, chodźmy gdzieś indziej. Na korytarzu źle się rozmawia.
Ruszyli ku wyjściu ze szkoły. W chwili, gdy przekraczali jej próg, zadzwonił dzwonek.

_________________
<center>lubi? gdy strach zagl?da w oczy
lubi? gdy kapu? krzyczy "pomocy!"


</center>

Avatar (c) Malaika4


Ostatnio zmieniony przez Mal Ombre dnia Wto Lut 10, 2009 4:52 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 09 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Pią Gru 09, 2016 4:52 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Ghash Burz
Gość





PostWysłany: Wto Lut 10, 2009 11:08 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jedyne co mi nie pasuje i mam jakiekolwiek zastrzeżenia to to:

Cytat:
- …? – spytał stojący obok piętnastolatek.


Nie pasuje mi po prostu. Nie można się zapytać przynajmniej takim zapisaniem, szczególnie w opowiadaniach.

Pasowało by mi tutaj, jak już tak się uprzesz:

,, Stojący obok piętnastolatek pytająco się spojrzał na Bleble "

A mimo gwoli, jak już tak chcesz:

,, -hm...? - spytał stojący obok nastolatek. "


A dwoma słowy - czekam na więcej.
Powrót do góry
Mal Ombre
Samotnik
<b>Samotnik</b>


Dołączył: 25 Gru 2006
Posty: 4002

PostWysłany: Wto Lut 10, 2009 11:12 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

bodajże w "Dobrym Omenie" było coś takiego. jak nie, to w jakiejś innej książce Pratchetta (Gaimana nic innego nie czytałem.)

było albo:
- ...? - spytał ktośtamktośtam.

albo:
- ... - odparł blablabla.

i jakoś mi się spodobało i sobie wziąłem. o. ^_^'

_________________
<center>lubi? gdy strach zagl?da w oczy
lubi? gdy kapu? krzyczy "pomocy!"


</center>

Avatar (c) Malaika4
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Amarth Shetani SkoirArato
Szeol
Pani Gehenny
<b>Szeol</b><br><i>Pani Gehenny</i>


Dołączył: 09 Sie 2008
Posty: 9573

PostWysłany: Wto Lut 10, 2009 5:14 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Pratechett miał takie kawałki. Rincewind bodajże.

Ogólnie... Podoba mi się. Zgrabny styl, ciekawy, nowatorski wręcz tutaj wątek. Brak jakiś ograniczeń.

Czekam na więcej.

_________________
<center>.G H E T T O E L E C T R O.
Stop this Monster!


??????? ???????? ????????

No matter how many deaths that I die, I will never forget.
No matter how many lifes that I live, I will never regret.



There is a fire inside of this heart and a riot about to explode into flames.
Where is your
G o d? Where is your G o d? Where is your G o d?!


{...}I DON'T WANNA BECOME THE FUCKIN' GARBAGE LIKE YOU.{...}


||THE reverse side of beauty it dyed by beloved FILTH. ||
</center>

Avatar (c) Levis
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Mal Ombre
Samotnik
<b>Samotnik</b>


Dołączył: 25 Gru 2006
Posty: 4002

PostWysłany: Wto Lut 10, 2009 6:33 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

dzięki, Shet. x]

II.

- To Banan, albo po prostu Ryś. Nie zwracaj się do niego nigdy pełnym imieniem.. tym bardziej drugim – Falcon uśmiechnął się nieznacznie, choć chłopak, o którym mówił, dobrze wiedział, że nie był to uśmiech pogardliwy. Przywódca szanował resztę Zbuntowanych.
Richard Rudolf, bo tak miał na imię, był dość niskim w porównaniu do reszty grupy, i krępym piętnastolatkiem. Nosił luźne ubrania, raczej niezbyt eleganckie. Zwykle T-shirty, nigdy koszulki na długi rękaw. W zimniejszych porach roku także bluza. Jeansy. Rude, kręcone włosy.
I cały czas się uśmiechał.
- Przezwisko zyskał dzięki temu oto „bananowi”, który widzisz na jego twarzy. Nie znika nawet, gdy dostanie porządnego kopa w swój zadek.
Przeleciał wzrokiem po siedzących na ziemi Zbuntowanych, szukając kolejnych do przedstawienia młodemu.
- Lena. Po prostu. Nie zyskała żadnego przezwiska, zresztą jej imię jest o tyle ładne, że nie trzeba używać ksywki. – powiedział w końcu, patrząc na dziewczynę. Wysoka, szczupła, ładna, dorównywała wzrostem Falconowi. Jego rówieśniczka. Włosy blond, z różnokolorowymi pasemkami, z tego powodu bywała często wyzywana przez wierzących w stereotypy chłopaków. Zwykle zbywała ich kopnięciem poniżej pasa.
Falcon nigdy nie widział jej w spódnicy, nosiła zawsze spodnie. Ubierała się podobnie jak Roy, trochę na skate’a, choć bez przesady. Zwykle na brązowo lub czarno.
– Jest ze starej ekipy. Znam ją najdłużej ze wszystkich.
Milczał krótką chwilę.
- Greed, przezwisko sporo o nim mówi. – uśmiechnął się kątem warg, przenosząc wzrok na rok młodszego chłopaka. Był jakieś pięć centymetrów niższy od Falcona, sporo chudszy. Zwykle nosił zdecydowanie zbyt duże bluzy, które sięgały sześć centymetrów poniżej pasa. Szerokie spodnie. Z kieszeni zawsze wystawała paczka fajek.
– Nieoficjalnie uznawany za mojego zastępcę. Poznałem go niedługo po spotkaniu Leny.
- Tya. „Stara ekipa”? – mruknął Roy, na chwilę wyjmując papierosa z ust. Falcon skinął tylko głową.
- I w końcu Matt... facet od brudnej roboty.
Wbrew pozorom, Matt nie był człowiekiem, który wyglądał, jakby zajmował się tego typu sprawami. Włosy brązowe, sięgające ramion. Wzrost i tusza Falcona. Ubrany na skate’a. Ledwo dostrzegalny błysk w niebieskich, chłodnych oczach.
- A także ja. Nazywam się Falcon, choć mówią na mnie Hawk. Dla przekory. Czasem Jastrząb. Uważają mnie – choć nie lubię tego określenia – za przywódcę. – uśmiechnął się.
Metr siedemdziesiąt osiem, szczupły, przystojny. Obecnie włosy na jeża, kruczoczarne, zadbane i ułożone. Ale fryzurę i kolor zmieniał wręcz co tydzień. Ciemnozielone, bystre oczy. Ubiera się jak lubi i jak mu wygodnie. Styl? Hawkowy, jedyny i oryginalny, trudny do opisania. Ale zawsze, obowiązkowo, glany, co najmniej dziesięciodziurkowe. Zazwyczaj czarne.
- Teraz moja kolej..? – spytał po chwili milczenia Roy. Głos obojętny, chłodny, głęboki. Wzbudzający strach nawet u trzynastolatków.
- Jestem Roy, moje nazwisko nie jest ważne. Nie mam przydomka i nie uważam, że mieć muszę. Lat szesnaście. Urodziłem się tu i chodziłem do tej szkoły, choć starałem się nie wyróżniać. O was, – czy może już o nas? – Zbuntowanych, dowiedziałem się od Hawka. Chodzę do waszej klasy, gdybyście nie wiedzieli. Nie przeszedłem wyżej z takiego samego powodu jak i Jastrząb. Jestem jego rówieśnikiem, a jak widzę, także Leny.
Reszta zamilkła. Mało kto oprócz Zbuntowanych wiedział, że Falcon i Lena zostali zatrzymani w trzeciej klasie gimnazjum ze względu na ocenę z zachowania. Więc Roy także..? Czemu jeszcze o nim nie usłyszeli? Musiał naprawdę „starać się nie wyróżniać”.
- Jeśli chodzi o wasze akcje.. mam doświadczenie, nie jestem zielony w tych sprawach. Choć zawsze pracowałem solo. Sądzę, że będę niezłym.. n a b y t k i e m.. dla waszej ekipy. – uśmiechnął się ironicznie. – I z tego, co słyszałem od Hawka, będę tu pasować. Więc? Jestem przyjęty?

Zbuntowani byli początkowo grupą przyjaciół. Owa grupa jednak szybko się rozrastała. Byli traktowani wręcz jako gang, nieliczny, ale bardzo silny.
Łączyło ich zamiłowanie do błyskotek, szeleszczących, wartościowych papierków, drogocennych rzeczy i ryzyka. Żaden z nich nie wierzył w Boga czy inne tego typu istoty nadprzyrodzone. Nie lubili zakazów i zasad, na które sami się nie zgodzili. Nie lubili także ograniczeń. Byli buntownikami.
Nazwę wymyślił Hawk. Spodobała się reszcie i szybko się przyjęła w ich środowisku. Wkrótce stała się niejako wizytówką.

- Owszem, przyjęty. Powiedzmy, że na okres próbny. – uśmiechnął się nieznacznie Jastrząb.
- W takim razie dziękuję i żegnam. Mam jeszcze kilka spraw do załatwienia. – rzucił Zbuntowanym krótkie, porozumiewawcze spojrzenie i wyszedł, zostawiając za sobą głuchą ciszę.

Greed – z ang. chciwość.
Falcon i Hawk – jastrząb i orzeł – dlatego „dla przekory”.

_________________
<center>lubi? gdy strach zagl?da w oczy
lubi? gdy kapu? krzyczy "pomocy!"


</center>

Avatar (c) Malaika4
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Amarth Shetani SkoirArato
Szeol
Pani Gehenny
<b>Szeol</b><br><i>Pani Gehenny</i>


Dołączył: 09 Sie 2008
Posty: 9573

PostWysłany: Wto Lut 10, 2009 6:38 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Luuubię tego gościa. Ciekawy charakter. A opis Leny mnie zabił. Doszczętnie.
_________________
<center>.G H E T T O E L E C T R O.
Stop this Monster!


??????? ???????? ????????

No matter how many deaths that I die, I will never forget.
No matter how many lifes that I live, I will never regret.



There is a fire inside of this heart and a riot about to explode into flames.
Where is your
G o d? Where is your G o d? Where is your G o d?!


{...}I DON'T WANNA BECOME THE FUCKIN' GARBAGE LIKE YOU.{...}


||THE reverse side of beauty it dyed by beloved FILTH. ||
</center>

Avatar (c) Levis
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Mal Ombre
Samotnik
<b>Samotnik</b>


Dołączył: 25 Gru 2006
Posty: 4002

PostWysłany: Wto Lut 10, 2009 6:41 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
A opis Leny mnie zabił. Doszczętnie.

pozytywnie czy negatywnie? x]

swoją drogą, szybko czytasz ^^

_________________
<center>lubi? gdy strach zagl?da w oczy
lubi? gdy kapu? krzyczy "pomocy!"


</center>

Avatar (c) Malaika4
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Amarth Shetani SkoirArato
Szeol
Pani Gehenny
<b>Szeol</b><br><i>Pani Gehenny</i>


Dołączył: 09 Sie 2008
Posty: 9573

PostWysłany: Wto Lut 10, 2009 6:46 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie jest długie, a łatwo się leci po tym.

W sumie trudno orzec. Dośc krótko, ale ukazując jej 'osobowość'.

_________________
<center>.G H E T T O E L E C T R O.
Stop this Monster!


??????? ???????? ????????

No matter how many deaths that I die, I will never forget.
No matter how many lifes that I live, I will never regret.



There is a fire inside of this heart and a riot about to explode into flames.
Where is your
G o d? Where is your G o d? Where is your G o d?!


{...}I DON'T WANNA BECOME THE FUCKIN' GARBAGE LIKE YOU.{...}


||THE reverse side of beauty it dyed by beloved FILTH. ||
</center>

Avatar (c) Levis
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 09 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Pią Gru 09, 2016 4:52 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Mal Ombre
Samotnik
<b>Samotnik</b>


Dołączył: 25 Gru 2006
Posty: 4002

PostWysłany: Wto Lut 10, 2009 6:49 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
[...]łatwo się leci po tym.

to dobrze. to nie ma być trudna lektura x]

a ten rozdział miał być pewnego rodzaju przedstawieniem Zbuntowanych czytelnikowi, więc chyba dobrze wyszło z tym opisem Leny. ^ ^

_________________
<center>lubi? gdy strach zagl?da w oczy
lubi? gdy kapu? krzyczy "pomocy!"


</center>

Avatar (c) Malaika4
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Król Lew Strona Główna -> Kosz Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group