Forum Król Lew Strona Główna Król Lew
RPG [PBF] w realiach 'Króla Lwa' Nowy adres: http://pbf.krollew.pl/
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Forum przeniesione na adres: http://pbf.krollew.pl/
Jak Mal Ombre został przywódcą ZZ?
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Król Lew Strona Główna -> Kosz
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tamidi
Gość





PostWysłany: Pią Lut 06, 2009 11:03 am    Temat postu: Jak Mal Ombre został przywódcą ZZ? Odpowiedz z cytatem

Od autorki

No bo prawie w każdej książce jest coś takiego.
Pewnie się zdziwiliście, że taki temat a tu pisze jakaś tam baba. No dobrze, a teraz to co chciałam napisać:

To oto opowiadanie jak wiecie jest o przywódcy Złej Ziemi. Zaciekawiło mnie to, że on (syn Mufasy) został przywódcą a nie Levis (syn Skazy). Postanowiłam więc zrobić opowiadanie wg mnie. Nie chodzi mi o to żeby to była prawda, bo jakby to była prawda to by nie było to moje opowiadanie, prawda? Nie obyło się również bez niektórych użytkowników tego forum. ^^ No, ale musiałam to jakoś połączyć. Opowiadanie będę dawać w rozdziałach. Nie jestem dobra w opowiadaniach, bo niezbyt potrafię swoje pomysły przelewać na papier. Jakoś na żywo mi to lepiej idzie. Pamiętajcie, że nie chcę się tutaj nikomu podlizać! I takie komentarze jak: "nie podoba mi się, bo nie" - uznaję jako zazdrość, więc zatrzymajcie je dla siebie. Puf! Opowiadanie oparłam na tym co napisał mi Mal Ombre (thank you).
[you], pamiętaj że prawa autorskie zastrzeżone!

Miłego czytania życzy,
Edith :)
Powrót do góry
Sylwia



Dołączył: 06 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Wto Gru 06, 2016 6:57 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Tamidi
Gość





PostWysłany: Pią Lut 06, 2009 11:05 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Rozdział I – Wygnanie

Mufasa chodził zdenerwowany w swej grocie. Czekał na małżonkę.
- Zobaczymy co powie, zobaczymy. – mówił zdenerwowany.
W końcu do groty weszła lwica o kremowej sierści.
- Co ci się stało, Mufaso? – spytała, kładąc małego lwa w kołysce.
- Co mi się stało? Zdradzasz mnie ze Skazą! Ale co mi się może stać, prawda? – powiedział zdenerwowany.
Lwica odwróciła się do niego i otworzył szeroko oczy.
- Zdradzam? Ależ skąd! Mufaso, tyś dla mnie jedyny. – powiedziała.
- Dobra, jak nazywa się to dziecko? – spytał patrząc jej w oczy.
Lwica zaczęła uderzać ogonem o ziemię.
- Jakie dziecko? – spytała zaniepokojona.
- Twoje i Skazy! – ryknął.
Charsia zacisnęła wargi. Przekręciła łeb. Otworzyła usta jakby chcąc coś powiedzieć. W końcu wydała z siebie głos.
- Dziecko? Nie wiem o czym mówisz. – powiedziała, wzruszając ramionami.
- Nie udawaj! Jak się nazywa? – ryknął po raz kolejny.
Mufasa podszedł do lwicy. Usiadł przed nią i patrzył jej w oczy.
- Dobrze… - mruknęła. – Mam z nim dziecko. Nazywa się Levis. – powiedziała, unikając jego wzroku.
- Jak… jak mogłaś?! Zaufałem ci, a ty tak po prostu mnie zdradziłaś?! – ryknął, wstając.
- Oj, Mufaso! Już nie przesadzaj! – powiedziała z obojętnością.
Wstała i pogłaskała małego Mal Ombre po łebku.
- Nie przesadzaj?! Nie przesadzaj?! – powiedział zdenerwowany.
Lew przybliżył się do lwicy i złapał ją za łapę.
- Zostajesz wygnana! Ty i Mal! Wynoś się stąd natychmiast! – ryknął, patrząc z pogardą to na Charsię to na lwiątko.
Lwica zacisnęła wargi. Zaczęła szybciej oddychać. Wyrwała swą łapę z uścisku lwa.
- Ty… - przymrużyła oczy – Odejdę, ale Mal i tak zostanie królem, czy tego chcesz czy nie! – ryknęła na lwa.
Wzięła lwiątko za kark i rzucając groźne spojrzenie Mufasie, odeszła.
G r o t a S k a z y
Charsia wraz ze swym synem przyszła do groty Skazy. Puściła małego i podeszła do swego ukochanego.
- Mufasa mnie wygnał… - powiedziała z pogardą.
Lew podniósł jedną brew i spojrzał na lwicę kątem oka.
- Mówisz? A to dlaczego? – zapytał.
Lwica spojrzała na niego.
- Bo dowiedział się, że go z tobą zdradzam.
- Ale nie dowiedział się o naszym planie, prawda? – zapytał lekko zaniepokojony.
- Jasne, że nie. Nie jestem głupia. – powiedziała oburzona.
Skaza westchnął. Odwrócił się w stronę dwóch lwiątek.
- Powiedziałaś mu o Levis'ie? – zapytał swym spokojnym tonem.
- Tak. Spytał mnie jak się nazywa twój syn. – powiedziała patrząc na Levis'a.
Skaza znów westchnął.
- A więc odejdź… - powiedział obojętnie, siadając koło Levis'a.
- Co? Ale co z naszym dzieckiem? – zdziwiła się, obejmując łapą Mal Ombre i rzucając spojrzenie na Levis'a.
- Jesteś wygnańcem tak samo jak twój dzieciak. – powiedział obojętnie i spojrzał z pogardą na Mal'a.
- Ale… Skaza, czy ty siebie słyszysz?! – zdenerwowała się.
- Jesteś wygnańcem… odejdź z Mal'em a Levis'a zostaw mi. Znajdź miejsce dla Złej Ziemi… - mruknął otaczając łapą swego syna.
- Złej Ziemi? – zdziwiła się.
- Tak… - powiedział chłodno. – Idź i nie wracaj tu.
Charsia była zdziwiona zachowaniem Skazy, ale ponieważ go kochała, wzięła małego Mal'a i pobiegła z nim za tereny Lwiej Ziemi.
Powrót do góry
Felija
Wojownik
Mistrz Gry
<b>Wojownik</b><br><i>Mistrz Gry</i>


Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 7330

PostWysłany: Pią Lut 06, 2009 11:17 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Trochę tak dziwnie czytać o osobach znanych z forum, ale ogólnie mi się podoba. Czekam na kolejne części, bo ten rozdział nie jest zbyt długi, a już mnie zżera ciekawość co do kolejnych wydarzeń. ;)
_________________
<center>
</center>
Posiadam jednorazowy karnet na ucieczk? od porwania.

Avatar (c) trinesr
Logo (c) Desevera
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Tamidi
Gość





PostWysłany: Pią Lut 06, 2009 11:56 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Muszę się zabrać za pisanie drugiego rozdziału w takim razie.
Powrót do góry
Mal Ombre
Samotnik
<b>Samotnik</b>


Dołączył: 25 Gru 2006
Posty: 4002

PostWysłany: Pią Lut 06, 2009 11:58 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

o - swoją drogą, zapomniałbym - Mal Ombre "zdobył" takie imię dopiero potem, przez rodziców był nazwany Salot'em ^^

jeśli zaś chodzi o opowiadanie - nie znalazłem w nim, póki co, żadnych błędów. podoba mi się. dobrze uchwyciłaś fragment, w którym przerwać rozdział - bo wtedy nic nie jest wyjaśnione i czeka się na następny.
(cholera, to strasznie wkurza, że nie można od razu się dowiedzieć, ale nadal się czeka, czeka..)
czekam ^^

_________________
<center>lubi? gdy strach zagl?da w oczy
lubi? gdy kapu? krzyczy "pomocy!"


</center>

Avatar (c) Malaika4
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Tamidi
Gość





PostWysłany: Pią Lut 06, 2009 12:02 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Gracjas. Pozmieniałam końcówkę dzisiaj rano, bo wcześniejsza była gorsza. Teraz już nie zmienię twego imienia. :P To ja się biorę za pisanie drugiego rozdziału.
Powrót do góry
Tamidi
Gość





PostWysłany: Pią Lut 06, 2009 1:10 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Rozdział II – Nowa ziemia

Charsia podróżowała ze swym synem cały dzień. Zmęczona, padła na ziemię. Mały Mal stanął na łapach i zaczął iść przed siebie.
- Mal! Mal! Wracaj! – wydusiła z siebie wymęczona lwica.
Lwiątko nie posłuchało jej. Zniknęło w ciemnościach. Lwica wstała i zaczęła szukać swego syna.
- Mal… - szepnęła.
Charsia znalazła się w wielkiej skale. Rozglądała się po niej. Zauważyła drugie wyjście, a w nim małego Mal Ombre. Rozglądał się po okolicy. Lwica podbiegła do niego. Otworzyła usta aby coś powiedzieć, ale widząc ten krajobraz zła przed sobą, usiadła przy swym synu.
- Znaleźliśmy tereny Złej Ziemi, prawda? – zapytała nie patrząc na małego.
Mały kiwnął łbem, przez co prawie się wywrócił. Lwica go przytrzymała. Przytuliła go do siebie.
- Skaza będzie z ciebie dumny. – powiedziała patrząc na pustkowie, które znajdowało się daleko po lewej stronie skały.
Mały zmarszczył pysk. Pokręcił łbem. Charsia spojrzała na niego.
- Co się tak marszczysz? – spytała.
Mały podbiegł do skalnego tronu i wskrabał się na niego. Rozsiadł się wygodnie i dumnie podniósł łeb.
- A… tak. Ty chcesz być królem. – usiadła przed nim i ukłoniła się. – Król Mal Ombre. – powiedziała dumnie.
Małemu się to spodobało. Pokręcił swym łbem. Nie miał niestety grzywy, ale jego matka i tak go podziwiała.
- Obiecuję ci, że będziesz królem tych ziem. Mufasa ciebie nie docenił, bo był głupi, ale Skaza wszystko załatwi. – powiedziała i pogłaskała Mal'a po łebku. – Chodź, zobaczymy ziemie. – powiedziała i zrzuciła małego z tronu.
Wyszli ze skały i poszli w stronę pustkowia.
P u s t k o w i e
Mal Ombre, stojąc na plecach matki rozglądał się po swych ziemiach.
- W sam raz dla Złych. – mruknęła, patrząc przed siebie.
Mały zeskoczył z pleców matki. Chodził po pustkowiu dumnie stawiając łapy. Charsia patrzyła na niego z dumą. Wyglądał jak prawdziwy król. Mal patrzył kątem oka na matkę.
- Masz ten wzrok po Skazie. – powiedziała.
Usiadła i zatrzymała małego. Spojrzała w inną stronę.
- Teraz chodźmy tam. – powiedziała.
Ombre kiwnął łbem i poszedł przed siebie. Charsia poszła za nim.
W i e l k i W ą w ó z
Mal zatrzymał się przed skarpą.
- O… Wąwóz… - rozejrzała się.
Po chwili lwiątka już nie było. Zeszło na sam dół. Weszło do jamy. Charsia pobiegła za nim.
- Lochy? – powiedziała do siebie.
Z drugiej strony było widać górę. Mal wszedł na sam szczyt. Wiatr wiał w jego piękne, kremowe futro. Lwica wyobraziła go sobie jak dorośnie. Jedna łza spłynęła jej po policzku.
- Mal, chodźmy! – powiedziała.
Lwiątko spojrzało na swą matkę. Zszedł bez szelestnie z góry. Lwy znów ruszył w wędrówkę.
R z e k a
Charsia widząc rzekę, podbiegła do niej i napiła się wody. Mały Ombre podszedł i napił się, ale nie tak łapczywie jak jego matka. Lwica wzięła małego i zaczęła go myć. Lew wyrywał się, nie na marne. Wyślizgnął się z łap matki i wyszedł na brzeg.
- Mal, jesteś brudny! – powiedziała.
Lwiątko zaczęło się samo czyścić. Charsia również zaczęła się myć. Mal rozglądał się po okolicy. Ziemie najwyraźniej mu się spodobały. Położył się na ziemi. Lwica podeszła do niego i znów ruszyła z nim w wędrówkę.
S a w a n n a
Nie daleko rzeki znajdowała się sawanna. Charsia była głodna, po tej wędrówce. Zostawiła Mal'a na jednej z górek, a sama zeszła na dół. Schowała się w zaroślach i zaczęła się skradać do zebry. Ombre patrzył na nią przez krótką chwilę, a potem obrócił się i patrzył w stronę cmentarzyska słoni. Widział tam hieny. Zaczął warczeć. Na górę weszła lwica z zebrą. Mal odwrócił się w jej stronę i zaczął jeść zebrę. Charsia również jadła i spoglądała co trochę na swego syna. Mimo, że był synem Mufasy, była z niego dumna. Lwiątko przestało jeść i znów zaczęło patrzeć w stronę cmentarzyska. Lwica spojrzała w tamtą stronę.
- Cmentarzysko słoni? – powiedziała do siebie. – Mal, chodźmy do naszej skały.
Nie zauważyła reakcji syna. Podeszła do niego i objęła go łapą.
- Chodź, kiedyś wygnamy stamtąd hieny i zajmiemy te ziemie. Wiem to, bo jesteś moim synem i przyszłym przywódcą. – powiedziała z dumą.
Mal spojrzał na nią. Kiwnął łbem i zszedł z górki. Lwica poszła za nim, puszczając groźne spojrzenie cmentarzysku.
S k a ł a
Mały Ombre był zmęczony, ale nie chciał by jego matka go nosiła. Chciał być samodzielny. Wskoczył na swój kamienny tron i ułożył się na nim, przykrywając ogonem swe małe ciało. Charsia położyła się przy tylnym wyjściu, patrząc na ten piękny krajobraz. Po chwili zasnęła.
Powrót do góry
Felija
Wojownik
Mistrz Gry
<b>Wojownik</b><br><i>Mistrz Gry</i>


Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 7330

PostWysłany: Pią Lut 06, 2009 1:22 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cóż, ogólnie rzecz biorąc to pierwszy rozdział wyszedł Ci lepiej, ale ten też nie jest zły. ;) Pisz dalej, bo zapowiada się na ciekawą opowieść...
_________________
<center>
</center>
Posiadam jednorazowy karnet na ucieczk? od porwania.

Avatar (c) trinesr
Logo (c) Desevera
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Tamidi
Gość





PostWysłany: Pią Lut 06, 2009 6:38 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wiedziałam, ale trzeci powinien być lepszy.
Powrót do góry
Mal Ombre
Samotnik
<b>Samotnik</b>


Dołączył: 25 Gru 2006
Posty: 4002

PostWysłany: Pią Lut 06, 2009 7:05 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

przyznaję rację Kewowi [cholera, jak to odmienia?] - pierwszy rozdział lepszy.
pomysł na drugi był niezły, ale trochę słabo zrealizowany. było kilka pomyłek ("bezszelestnie" osobno, etc. - ale to literówki, choć źle wpływają na czytanie) poza tym - nie podobają mi się twoje przejścia. powinno być bardziej.. hmmh.. książkowo. nie będę tego przedstawiał, bo myślę, że dobrze wiesz, co mam na myśli ^^
było trochę.. huh.. za mało akcji. jakoś tak niespecjalnie przyciągał, o.

i czemu Mal się nie odzywa? x]

ale czekam na trzeci.

_________________
<center>lubi? gdy strach zagl?da w oczy
lubi? gdy kapu? krzyczy "pomocy!"


</center>

Avatar (c) Malaika4
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Felija
Wojownik
Mistrz Gry
<b>Wojownik</b><br><i>Mistrz Gry</i>


Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 7330

PostWysłany: Pią Lut 06, 2009 7:31 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
przyznaję rację Kewowi [cholera, jak to odmienia?]


Ten Kew, tego Kew'a, temu Kew'owi etc. Tak jak napisałeś, tyle że z apostrofem. ;)

_________________
<center>
</center>
Posiadam jednorazowy karnet na ucieczk? od porwania.

Avatar (c) trinesr
Logo (c) Desevera
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Tamidi
Gość





PostWysłany: Pią Lut 06, 2009 7:39 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mal, u mnie w Wordzie jest, że "bezszelestnie" pisze się razem.
Powrót do góry
Arham
Samotnik
<b>Samotnik</b>


Dołączył: 13 Lis 2008
Posty: 2437

PostWysłany: Pią Lut 06, 2009 7:52 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No bo bezszelestnie piszę się razem... Nvm, jak mam się wypowiadać to już coś napiszę, niech będzie :P

Opowiadanie ciekawe, lecz jak już zostało wspomniane - w drugim za mało akcji, pierwszy lepszy. Nie umiem wyrażać opinii, eh :P

_________________
<center></center>

Avatar (c) 19sheri93
Logo (c) Basheerah
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Tamidi
Gość





PostWysłany: Pią Lut 06, 2009 8:19 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Rozdział III – Pierwsze spotkanie z bratem

Mal Ombre obudził się dziś wcześnie. Patrzył na krajobraz zła. Charsia obudziła się później.
- Mal, idę na polowanie. – powiedziała, przeciągając się.
- Jasne. – powiedział obojętnie.
Lwica przytuliła łapą małego i polizała go.
- Matko, wiesz że ja tego nie lubię! – rozzłościł się.
Charsia spojrzała zaskoczona. Matko? On taki mały, a tu już takie słowa.
- Kapryśny będzie z ciebie przywódca. – powiedziała i wyszła ze skały.
Mal nie zareagował na ten komentarz. Patrzył na ten piękny krajobraz. Wyobraził sobie siebie, jako złego i bezwzględnego przywódcę. Z tego podniecenia zaśmiał się złowieszczo. Wszedł na swój tron.
- Klękaj przed swym panem, nikczemniku! – powiedział. – Jam jest twój jedyny i najlepszy przywódca! Me imię to Mal Ombre, zapamiętaj je! A teraz oddawaj hołd swemu panu! – młody lew wyobrażał sobie przed sobą jednego ze swych sługusów. Lubił mieć przewagę nad innymi. Cóż… już tak miał, jako przyszły przywódca.
Do groty wszedł jakiś młody lew z czarną grzywką. Mal zmrużył oczy. Zeskoczył ze swego tronu i z gracją ruszył w stronę młodego. Wyszczerzył kły i zaczął warczeć.
- Ktoś ty, nikczemniku! – warknął.
Młody lew podniósł jedną brew, a zza rogu wyszedł drugi, starszy lew z czarną grzywą i szramą na oku. To był Skaza.
- Mal Ombre… - mruknął, patrząc z pogardą na małego.
Ombre był przerażony głosem lwa, ale nie chciał wyjść na słabeusza.
- Zgadza się! – warknął. – A ty to kto?
- Gdzie twoja matka? – Skaza zapytał, ignorując zadziornego lewka.
- Na polowaniu. Czego tutaj szukasz? – powiedział zaniepokojony.
- Jestem jej przyjacielem. – mruknął chłodno, rozglądając się po grocie.
- Matka nie ma przyjaciół! – warknął.
Skaza spojrzał na Mal'a. Odepchnął go jedną łapą i podszedł do tylnego wyjścia.
- Nieźle się tu urządziliście. Tak… to prawdziwa Zła Ziemia. – mówił do siebie.
- Tak, ale ty powinieneś stąd iść. I ten wyrzutek też! – spojrzał z pogardą na drugie lwiątko.
Skaza obrócił się na pięcie. Spojrzał groźnie na Mal'a.
- Ten wyrzutek, to twój brat… - warknął i przytulił lwiątko łapą.
- Mój brat? – zdziwił się.
- Tak. Chociaż ty masz jeszcze jednego brata.
- Mam?
- Tak. Ten tutaj to syn twej matki i mój. Nazywa się Levis. Ten drugi to syn twego ojca i Sarabi. Nazywa się Simba.
Mal zdziwił się. Przyglądał się Levis'owi. Wtem weszła Charsia.
- Skaza? – zwierzyna wypadła jej z pyska.
Lew spojrzał w stronę lwicy.
- Tak. Chciałem zobaczyć jak się urządziłaś. – mruknął.
Lwica spojrzała na Levis'a.
- To… Levis! – wykrzyknęła z radości.
Uściskała lwiątko, po czym łapą przybliżyła go do Mal Ombre.
- To twój brat. – powiedziała.
- On wie! – powiedział chłodno Skaza. – Musimy pogadać.
Charsia wyszła z lwem na zewnątrz. Lwiątka przyglądały się sobie.
- Po coś tu przyszedł? – warknął Mal.
- Ojciec mi kazał. – mruknął Levis.
- Wiesz, że to ja będę królem Złej Ziemi? – powiedział dla pewności Mal.
- Wiem, ale ja będę królem Lwiej Ziemi! – powiedział Levis.
- Lwia Ziemia? – zdziwił się Ombre.
- Tak! Póki co rządzi nią Mufasa, ale niedługo mój ojciec zajmie te ziemie.
- Też mi kamikadze… - mruknął Ombre. – Nie potrzebna mi Lwia Ziemia.
- Ta… tylko, że jak mój ojciec będzie przywódcą to wtedy zajmie wszystkie ziemie! – chwalił się Levis.
- To ciekawe. Ja Złej Ziemi nie oddam! – ryknął Mal.
- To walcz. – powiedział Levis, wstając.
Mal również wstał. Zaczął warczeć. Rzucił się Levis'a i poturlali się na zewnątrz. Levis odepchnął Mal'a. Później wskoczył na jego plecy i wgryzł się w kark. Ombre zrzucił go i trzymał za szyję.
- Masz czelność zadzierać z przywódcą Złej Ziemi, nikczemniku? – powiedział groźnie Ombre.
- Tak… - wydusił Levis i drapnął w łapę drugie lwiątko.
Przybiegła Charsia i rozdzieliła ich.
- Co wy wyprawiacie? – ryknęła.
- On mi się sprzeciwił! – warknął Mal.
- Ja mówiłem rację! – zaśmiał się Levis.
Wolnym krokiem przyszedł Skaza.
- Niech walczą o ziemie. – mruknął jedynie.
Puścił chłodne spojrzenie Charsii.
- Chyba się zrozumieliśmy, prawda? – mruknął do lwicy.
- Tak… - powiedziała, spoglądając na Mal'a.
Skaza walnął łapą Levis'a, aby się ruszył. Lwiątko rzuciło groźne spojrzenie Mal'owi. Lwica weszła z Ombre do skały.
- Że on miał czelność! – prychnął Mal, wskakując na swój tron. – Matko, prawda że on nie miał racji?
Charsia nie odpowiedziała. Wpatrywała się smutnie w krajobraz Złej Ziemi.
- Matko… - powiedział smutnie Ombre, podchodząc do swej matki.
- Mal… zjedz coś. – powiedziała, w jej głosie było słychać smutek.
- Nie chcę jeść.
- Jedz! – warknęła.
Mal zdziwił się zachowaniem matki.
- Łaski bez… - mruknął i podszedł do zebry.
Jadł i aby sprowokować matkę, mlaskał. Zero reakcji. Zjadł trochę i podszedł do lwicy.
- Nie ignoruj mnie! Nie masz prawa! – krzyknął zdenerwowany.
- Idź spać! – warknęła.
- Nie!
- Już! – warknęła, rzucając mu groźne spojrzenie.
- Jest wcześnie!
- Nie denerwuj mnie i idź spać… - powiedziała przez zaciśnięte kły.
- W życiu, ani mi się śni! – warknął i wybiegł ze skały.
- Mal, wracaj! – krzyknęła.
Charsia wybiegła ze skały, ale mały Ombre zniknął. Lwica usiadła, a po jej poliku spłynęła jedna łza.
Powrót do góry
Sylwia



Dołączył: 06 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Wto Gru 06, 2016 6:57 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Felija
Wojownik
Mistrz Gry
<b>Wojownik</b><br><i>Mistrz Gry</i>


Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 7330

PostWysłany: Pią Lut 06, 2009 8:26 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zdecydowanie lepsze od poprzedniego, ale zbyt często pojawia się słowo 'matka'. Poza tym jest ok.
_________________
<center>
</center>
Posiadam jednorazowy karnet na ucieczk? od porwania.

Avatar (c) trinesr
Logo (c) Desevera
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Król Lew Strona Główna -> Kosz Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
Strona 1 z 4
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group