Forum Król Lew Strona Główna Król Lew
RPG [PBF] w realiach 'Króla Lwa' Nowy adres: http://pbf.krollew.pl/
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Forum przeniesione na adres: http://pbf.krollew.pl/
Abrakadabra czyli wyprawa do piekła tam i z powrotem

 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Król Lew Strona Główna -> Nieznane Tereny
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shun
Archanioł
Mistrz Gry
<b>Archanioł</b><br><i>Mistrz Gry</i>


Dołączył: 01 Paź 2009
Posty: 3662

PostWysłany: Pią Mar 23, 2012 3:30 pm    Temat postu: Abrakadabra czyli wyprawa do piekła tam i z powrotem Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Nazwa: Abrakadabra czyli do piekła tam i z powrotem
Liczba uczestników: Trzy osoby.
Uczestnicy:
    - Przyjaciel
    - Agro [Kara]
    - Kesho

Cel wyprawy i opis: Cel nieznany :3 Idziecie w ciemno, napotykacie na coś dziwnego w ciemno i improwizujecie najlepiej jak potraficie. Jeżeli lubicie ryzykować na pewno się spodoba, zapewniam roboty będziecie mieli po brzegi.
Poziom trudności: Cholernie trudny, gdzie przewiduję możliwość śmierci. Nawet pewną możliwość.




Milutka polanka na terenach za stadami, z paroma drzewkami i maską krzaków dookoła. Polanka nie ma więcej niż jakieś 7 metrów średnicy, słychać tylko dookoła porywisty wiatr, brzęczenie owadów i skwar palącego słońca.

Zapraszam uczestników na miejsce.

_________________
<center>


Avatar (c) daanzi
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Sylwia



Dołączył: 09 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Pią Gru 09, 2016 4:53 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Kesho
Samotnik
<b>Samotnik</b>


Dołączył: 02 Wrz 2010
Posty: 279

PostWysłany: Pią Mar 23, 2012 3:49 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Eh, co go podkusiło żeby ruszyć swój wyleniały tyłek z cienia rozłożystego baobabu. Przez swoje durne zachcianki, teraz włóczy się w pełnym słońcu, czując jakby promienie słoneczne chciały wypalić w nim dziury na wylot. Niezadowolone parsknięcie wyrwało się z jego pyska, gdy potrząsnął łbem pozbywając się czarnych kosmyków kłaków, które i tak przez ten złośliwy wiatr wpadały mu do dwukolorowych ślepi.
Dookoła jakby cały teren wymarł. Nie sposób było dostrzec żadnego żywego stworzenia poza jakimiś insektami, czy owadami, które również upodobały sobie drażnienie go, samą swoją obecnością. A włączają w to nieznośne brzęczenie, stawało się to dwa razy bardziej irytujące. Może to i lepiej, że w pobliżu nie ma nikogo. Zapewne biedakowi by się oberwało, zupełnie za nic. Tak, tak. Czarnogrzywy nie umie sobie radzić w jakiś normalny sposób ze swoją frustracją i złością, ale co poradzić? Jemy bynajmniej to w żaden sposób nie przeszkadza, a jeśli inni mają o to pretensje to już ich problem. Wysunął różowy ozór musnąwszy nim nochal, zwilżając go przy tym. Tsa. Równie dobrze, mógłby spacerować po pustyni, nie było by większej różnicy. Nie przeszło mu nawet przez myśl, iż może znajdować się na terenach jakiegoś stada, które niezbyt przyjemnie może potraktować obcego przybysza. Wystarczy spojrzeć na Scorpia, aby mieć już wszelakie argumenty wskazujące przeciwko jego osobie. Swoim wyglądem na przyjemniaczka nie wyglądał, a też nie starał się w żaden inny sposób naprawić swego wizerunku. Im bardziej się go obawiają, tym ma większy spokój. To jest wielce pomocne. Krocząc bezmyślnie przed siebie, dostrzegł wreszcie miejsce, gdzie będzie mógł ponownie spocząć. Nie wiecznie.
Jeszcze nie.
W każdym bądź razie, skierował się ku polance – jak stwierdził, rozglądnąwszy się dokładnie, – aby skierować się ku jednemu z drzewek, temu największemu, żeby nie było. W jego cieniu ułożył swe cielsko, z cichym sapnięciem. Oj, tak. Lenistwo może i jest grzechem, ale on ten grzech wypełnia z czystą przyjemnością. Krzyżując swe łapska, począł bacznym spojrzeniem obserwować cały teren. Nie lubi być zaskakiwany, a nie wiedzieć, czemu miał takie dziwne przeczucie, że jednak będzie mieć towarzystwo.

_________________
<center>
World is Mine
ۖ ۗ ۘ ۙ ۚ ۛ ۜ۟ ۠ ۡ ۢ ۣ ۤ ۥ ۦ ۧ ۨ


Czas wyp?yn?? na morze, ju? czas
po?eglowa? w przestworzach do gwiazd.
Czas nareszcie wyruszy? gdzie? st?d,
by po trudach odszuka? swój l?d.

P?yniemy, ?eglujemy, na spienionej wodzie
zzi?bni?ci, przemoczeni w deszczu, wietrze, ch?odzie.
Oczy w dal zapatrzone, s?o?ce drog? poka?e.
Jaki l?d odkryjemy, zagubieni ?eglarze?


Wci?? b??dzimy po morzach, od lat,
nie liczymy ni zysków, ni strat.
Jeszcze tylko czasami si? ?ni
raj szukany w?ród nocy i dni.


G?os Kesho
</center>
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Przyjaciel
Samotnik
<b>Samotnik</b>


Dołączył: 07 Sie 2011
Posty: 45

PostWysłany: Pią Mar 23, 2012 4:39 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Parł przed siebie. Bez wytchnienia, bez ustanku. O zmiennym tempie. Nie mógł się zatrzymać. Nie było końca furii w jaką wpadł. Złość zawładnęła całym jego ciałem. A jeszcze przed kilkoma dniami był pewien że jest zdolny chociażby do jednej łzy. Jednej jedynej. Teraz, gdy jego poliki rozpalone były niczym dwa rozgrzane, żelazne pręty wiedział jak bardzo się mylił. Jedyne, na co go stać do gniew i obojętność. W chwili największego napięcia gardził całym światem. Wszystkim co napotkał na swej drodze. A ta wędrówka była ucieczką. Od świata, rzeczywistości, bólu, pamięci i... oh, przecież to nic nie da. Zwykła rozpacz nie rozwiąże problemu. Ucieczka może go jedynie zdławić. Ale on wciąż będzie się żarzyć w słabej świadomości, będzie wypalać coraz to nowe dziury aby w końcu, w odpowiedniej godzinie zapłonąć ogniem piekielnym. Paradoks. Ha.
Przystanął nasłuchując. Rozejrzał się dokładnie. Zmrużył ślipia. Busz. Miejsce, w którym powinien czuć się niczym ryba w wodzie. Mimo to ciągle czuł że zbliża się niebezpieczeństwo albo... albo po prostu gniew. Podąża za nim krok w krok. Jak pan obserwujący wiernego sługę. Potrząsnął łbem, przysiadł. Nagle jego ciało przeszył spazmatyczny dreszcz. Otrząsnął się szybko. Wstał. Słyszał jedynie bicie swojego serca. Jakby te chciało ulecieć mu z piersi. Wziął głęboki oddech. Uspokoił się. Przynajmniej tak sobie powiedział. Nadal czuł ten lęk pochodzący z zupełnie surrealistycznego źródła. A może... to nie był gniew? Może to przeczucie, instynkt, szósty zmysł? Głęboki oddech. Przymknął oczy. I w końcu ruszył przed siebie. Spokojnie. Wolno, W równym tempie. Gardło miał suche, jakby nadal tkwiła w nim wielka kula rozpaczy. Zmrużył oczy na tyle, by widać było jedynie niewielkie, zielone szparki. Szedł. Aż wreszcie natrafił na polankę. Wspiął się na drzewo. Spokojnie ułożył się na gałęzi. Poczuł się dość bezpiecznie. Zdusił w sobie uczucie niepokoju. Wpatrywał się z zacienionej korony drzewa na dorodnego lwa odpoczywającego na polanie, kilka metrów przed nim. Ciekawe czy mnie zauważy...

_________________
Statystyki przydzieli?am wk?adaj?c wi?kszo?? w zr?czno?? jak to czyni? lwice poniewa? jest nierealnym posiadanie postaci lamparta silniejszego od zdrowego lwa.

Avatar (c) Wasza Elerinowato??.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Agro
Samotnik
<b>Samotnik</b>


Dołączył: 14 Wrz 2011
Posty: 6

PostWysłany: Sob Mar 24, 2012 12:29 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Opuścił swą ojczystą ziemię, zostawił tą i tych dla których był całym światem a wszystko dla swych egoistycznych pobudek. Więc właściwie co teraz? Dokąd prowadzi nowa droga? Czego tak usilnie poszukuje?
Maszerował wzdłuż bezkresnej ciemnej przestrzeni która wciąż otaczała jego umysł wzdłuż i wszerz nie mając zamiaru odpuścić. Kroczył powoli i bezszelestnie nie do końca zdając sobie sprawy do kąt właśnie zmierza.
Trwało by to zapewne wieki gdyby nie niespodziewany sygnał alarmowy w postaci krótkiego trzasku niewielkiej gałązki która pod wpływem ciężaru lwa złamała się w pół, co w efekcie sprawiło przebudzenie samca ze snu na jawie. Niestety było już za późno.
W chwili gdy przystaną na moment by następnie wciągnąć głęboko powietrze do nozdrzy, od tego momentu zaczęło mu być dziwnie,wyczuwał niepokój.
Zorientowawszy się wówczas iż stoi dokładnie na środku nieznanej polany.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Shun
Archanioł
Mistrz Gry
<b>Archanioł</b><br><i>Mistrz Gry</i>


Dołączył: 01 Paź 2009
Posty: 3662

PostWysłany: Sob Mar 24, 2012 6:51 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Rój komarów upierdliwie przyczepił się do leżącego Kesho, przez co jego lenistwo nie mogło mieć racji bytu. Na polanę wkroczyły dwa osobniki, zwane tudzież Agro i Przyjacielem. Złamanie gałązki przez Agro nie było najrozsądniejszym pomysłem. Nie tyle co zwrócił na siebie uwagę pozostałych dwóch kotowatych, co w krzakach otaczających polanę rozległy się okrzyki małp. Tak, dokładnie, stadko rozwścieczonych pawianów wznieciło swój alarm i około piątka z nich wyszła na polanę. Ale to nie był powód ich alarmu, nie lwy które zadziwiły jeszcze bardziej nasze małpki. Naprawdę coś musiało je wystraszyć... strasznego. Wy zapewne możecie się jedynie domyślać co to za alarm i gapić się na równie zdziwione co wy pięć pawianów.
_________________
<center>


Avatar (c) daanzi
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Sylwia



Dołączył: 09 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Pią Gru 09, 2016 4:53 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Przyjaciel
Samotnik
<b>Samotnik</b>


Dołączył: 07 Sie 2011
Posty: 45

PostWysłany: Wto Mar 27, 2012 4:42 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

[Nie czekam na Keshowatą.]

Zerwał się gwałtownie, a gałąź pod nim niebezpiecznie zaskrzypiała i ugięła się. Skoczyło mu ciśnienie. Bo co może zrobić gorzej lamparciej dumie niźli zjebanie się z tak grubej gałęzi? Na cieńsze już pobratymcy wchodzili i krzywda im się nie stała. Ale spokojnie, szczęście dziś jest po jego stronie, bowiem panna fortuna zdecydowała iż na owym drzewie pozostanie. Kot zastrzygł uszami wytężając wszystkie zmysły, choć nie musiał ich nadwyrężać żeby zorientować się co jest powodem tego zamieszania. Whredne małpy, przeklęte pawiany, wychędożone świnie! Przyjaciel bądź nieprzyjaciel nawet nie myślał o zejściu z drzewa. Może jednak dane będzie mu przeczekać tą burzliwą scenkę? Jak wiadomo pawiany i lamparty nie pałają do siebie zbytnią sympatią. Hmmm... myślę że to dlatego, iż kotką bardzo smakuje mięsko młodych pawianów, zaś te pierwsze są zbytnio terytorialne i mogą nie chcieć aby samotnik taki jak lampart przebywał na ich terenie. No cóż, takie życie.
Tak czy siak musiał się ruszyć bo dopiero teraz zorientował się iż jest na zbyt odsłoniętej pozycji. Z wolna wycofał się o kilka gałęzi do tyłu, jednakże wrodzona ciekawość nie pozwalała mu opuścić tego miejsca. A nuż trafi się jakaś okazja, może jakaś padlina... I to całkiem świeża. Cichutko zszedł na niższą gałąź i powrócił do obserwacji. Zmrużył oczy i uśmiechnął się szelmowsko. Zapowiada się wspaniały dzień!

[Dopisek z 10 kwietnia:]
Uśmiechał się mimo że to palące uczucie wewnątrz kazało mu spierdzielać. Serce podchodziło mu do gardła, a oczy wychwytywały mnóstwo przeróżnych cieni które umykały dokładniejszemu spojrzeniu. Czuł się... obserwowany? Chyba to najlepsze określenie. Nie bacząc na niebezpieczeństwo odskoczył z gałęzi i ruszył pędem. Ucieczka. Tak, jedyne słowo które godne jest opisać tą sytuację.

_________________
Statystyki przydzieli?am wk?adaj?c wi?kszo?? w zr?czno?? jak to czyni? lwice poniewa? jest nierealnym posiadanie postaci lamparta silniejszego od zdrowego lwa.

Avatar (c) Wasza Elerinowato??.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Król Lew Strona Główna -> Nieznane Tereny Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group