Forum Król Lew Strona Główna Król Lew
RPG [PBF] w realiach 'Króla Lwa' Nowy adres: http://pbf.krollew.pl/
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Forum przeniesione na adres: http://pbf.krollew.pl/
Randka w ciemno - edycja II

 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Król Lew Strona Główna -> Kosz
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Felija
Wojownik
Mistrz Gry
<b>Wojownik</b><br><i>Mistrz Gry</i>


Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 7330

PostWysłany: Pią Lut 24, 2012 9:59 pm    Temat postu: Randka w ciemno - edycja II Odpowiedz z cytatem

<center></center>
Obrazek:
wolne linearty KamiLionheart oraz Malaiki4


Przepraszam za spóźnienie, niestety okoliczności zmusiły mnie do przesunięcia terminu rozpoczęcia eventu.
Zasady identyczne jak w Edycji Pierwszej - tutaj piszę ja, uczestnicy piszą mi pw, itd., itp.

Tym razem Pewien Tajemniczy Jegomość będzie wybierał spośród aż ośmiu kandydatek.

<center>A oto pierwsze pytanie konkursowe:
Jakie jest twoje największe marzenie?

Proszę wszystkie kandydatki o nadesłanie mi odpowiedzi na pw. Gdy otrzymam je już od wszystkich (czekam do końca tygodnia!), od razu umieszczę je w tym temacie.
Miłej zabawy życzę! :)</center>

~ Felka

_________________
<center>
</center>
Posiadam jednorazowy karnet na ucieczk? od porwania.

Avatar (c) trinesr
Logo (c) Desevera
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 09 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Pią Gru 09, 2016 12:35 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Felija
Wojownik
Mistrz Gry
<b>Wojownik</b><br><i>Mistrz Gry</i>


Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 7330

PostWysłany: Sro Lut 29, 2012 2:32 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Przepraszam. >>


Nie otrzymałam odpowiedzi od Kandydatki nr 1, toteż ona automatycznie odpada.

Kandydatka nr 2
'Sama nie wiem. Wszystkie moje dotychczasowe marzenia w większości już się spełniły, chociaż jak tak pomyślę to moim obecnie największym marzeniem jest to, żeby utrzymać przy sobie obecne marzenia. Żebym to co odzyskała nie zostało mi powtórnie odebrane.'

Kandydatka nr 3
'Jest ich wiele, tyle mogę Wam powiedzieć. Kilka już się zdążyło do tej pory spełnić, znalazłam rodzinę i dom, ale chyba największym byłoby... Zaakceptowanie. I nie, nie przez innych, ale przez samą siebie. Tak, jestem dość nieśmiała, niezbyt często wyrażam własne zdanie na jakiś temat, zwłaszcza w dużej grupie. Robię to tylko przy zaufanych i znanych mi dobrze lwach lub innych zamieszkujących te tereny stworzeniom. Powoli próbuję być śmielsza i okazywać siebie jako dumną kotowatą, a nie płochliwego i nieśmiałego osobnika, czyli mówiąc w skrócie mam nadzieję, że to i marzenie również dojdzie do listy spełnionych.'

Kandydatka nr 4
Moim oczywistym marzeniem jest bycie szczęśliwą, no ale żeby nie ogólnikować to może opiszę bardziej moje marzenie. Chciałabym móc się samoudoskonalać, oraz móc umieć nie być aż tak przewrażliwioną co do swojej osoby i móc umieć się nie przejmować tym co inni o mnie myślą. Chciałabym też, aby inni mogli mnie zaakceptować taką jaka jestem.

Kandydatka nr 5
'Mrah. Moje największe marzenie? Hmm... Zastanówmy się głębiej nad poruszanym pytaniem. Właściwie każdy z nas ma wiele marzeń i generalnie praktycznie każde stawia na priorytetowym miejscu... Zapewne wiele osób, gdyby dostało szansę spełnienia jednego marzenia, nie wiedziałoby które wybrać: większość z nas ma ich po prostu tak wiele, że każde jest dla nas praktycznie tak samo ważne.
A moje największe marzenie? Chyba tym marzeniem, przez które zaczyna we mnie wrzeć szczęściem... Jest pozostać u boku ukochanego mężczyzny. Wieść z nim życie wspaniałe, długie i pełne przygód. Łączyć się w cierpieniu i radości. Smutkach i chorobie.
Spędzić z nim wieczność, a nawet więcej.'

Kandydatka nr 6
'Rany, nie zastanawiałam się nigdy nad tym. Ostatnio myślałam tylko o tym, jak przeżyć, co jeść i czy czasem ktoś mnie nie goni. Jeśli mam się zdecydować na jedno wielki marzenie... To chyba wybrałabym to, w którym jestem kimś znanym, szanowanym i lubianym, tak samo jak moja wielka przyszła rodzina. Myślę, że posiadanie kogoś, dla kogo warto ryzykować własną krwią, walczyć w jego imieniu, bo się go kocha i ewentualna "zwycięska porażka", czyli polec bez wstydu- to jest to, co osiągnąwszy byłabym w stu procentach spełniona.'

Kandydatka nr 7
'Marzenie...? Nigdy nie miałam tako jakiego... Ale dla tajemniczego jegomościa mogę powiedzieć to co właśnie przyszło mi do głowy... Szczęśliwe życie z moim partnerem i kociętami... Ciche, miłe zaplecze i my szczęśliwi przyglądający się pełni księżyca i gwiazdom, które go otaczają... Tak, to jest to czego chcę. Oto moje marzenie...'

Kandydatka nr 8
'Moim największym marzeniem jest zawładnąć światem jako niepodzielny władca, mieć spiżarnię pełną sera i stworzyć bezdenny woreczek do robienia żelek.
A tak na serio.
Moim marzeniem jest dać życie najbezpieczniejszemu miejscu na świecie, stworzyć świat bez skazy zła. A po za tym, popłynąć w głąb oceanu. Cisza i wszech ogarniająca woda dookoła musi być pięknym widokiem.'


A teraz niech nasz Zabłąkany napisze mi na gg, która kandydatka odpada pierwsza i dlaczego. ;)

Dodane po 14 minutach:

No i mamy szybką odpowiedź:

Niechaj odpadnie nr. 2 A dlaczego? Bo tak. :D
Cytat:
A tak serio to każdy powinien walczyć o swoje, a nie czekać na to, co przyniesie los.

Gratuluję, Tajemniczy Jegomościu, właśnie wykluczyłeś Hatimę! Szkoda, myślałam, że trochę dłużej sobie powalczy. No nic. Żegnam Hatimę i życzę jej powodzenia w następnej edycji! ;)


Tymczasem mam pytanie do pozostałych sześciu kandydatek, na które oczekuję odpowiedzi przez pw do piątku włącznie:
<center>Jak oceniasz swoją otwartość na innych?</center>

_________________
<center>
</center>
Posiadam jednorazowy karnet na ucieczk? od porwania.

Avatar (c) trinesr
Logo (c) Desevera
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Felija
Wojownik
Mistrz Gry
<b>Wojownik</b><br><i>Mistrz Gry</i>


Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 7330

PostWysłany: Sob Mar 03, 2012 8:13 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No i mamy odpowiedzi:

Kandydatka nr 3
'Nie będę Was okłamywać, bo ani tego nie umiem ani też tego robić nie lubię. Jest ona straaaasznie niska. Oj, bardzo. Moja, "otwartość do innych" jest jedną z moich największych słabości, ale stopniowo ją już pokonuje. Małymi kroczkami, ale możliwe, że już niedługo dotrę do swojego wymarzonego celu.'

Kandydatka nr 4
'Odpowiem krótko, zwięźle i na temat. No cóż...z natury jestem nieśmiała i zdaję sobie doskonale sprawę z tego, że nad swoją otwartością na innych muszę nieco popracować, aby nie wyjść na jakąś aspołeczną istotkę...hehe. To dość okropne uczucie, kiedy pojawia się ktoś obcy, a ty się okropnie denerwujesz, serce skacze ci do gardła, leci ci pot z czoła i cały się czerwienisz, kiedy czujesz że musisz coś powiedzieć, ale nie możesz bo przez te nerwy nie wiesz nawet co. Dlatego chcę bardzo nad tym pracować, aby potem czuć się swobodniej w kontaktach towarzyskich :) Wiadomo przecież że otwartość na innych jest najczęściej podziwianą cechą przez innych.'

Kandydatka nr 5
'Jak oceniam swoją otwartość na innych, da? Hmm... Cóż, jestem raczej personą, która nie kieruje się uprzedzeniami: spoglądając na osobę, nie oceniam jej od razu i nie odrzucam. Jestem wobec niej otwarta: poznaję ją w każdym calu, później decyduję jakie kontakty z nią utrzymywać.
A otwartość względem tych, których znam? Ech. No cóż, zazwyczaj zależy to od tego, jaki mam nastrój. Z pewnością wielu z nas ma ciężkie dni: dni w których nie chce nikogo widzieć na oczy, chce być sam, zamyka się w sobie na pewien czas... Aby tylko najdalej od świata. W moim przypadku jest podobnie: zazwyczaj jestem osobą otwartą na innych... Chociaż, nie dla każdego. Są i tacy, którzy nie wywołują dobrego wrażenia już swoją postawą. To sprawia, iż ta otwartość machinalnie się zmniejsza.
Tak już jest.'

Kandydatka nr 6
'Jestem jak najbardziej otwarta, jednak przy zawieraniu nowych znajomości zachowuję zdrowy rozsądek. Jestem śmiała i raczej bezpośrednia, mówię to co myślę i czuję. Zachowuję ostrożność jeśli osoba z którą właśnie się poznaję nie wywrze na mnie zbyt dobrego pierwszego wrażenia. Lubię też słuchać, co inni mają do powiedzenia. Uwielbiam pomagać im, chociażby ciepłymi słowami. Wymienianie się poglądami to pozornie bardzo ciekawe i pouczające zajęcie.
Krócej mówiąc- jeśli tylko ktoś chce mnie poznać i utrzymać tę znajomość, wystarczy po prostu chęć. Zwykle to ja stawiam pierwszy krok. Tak czy siak nawet z wrogami szybko potrafiłabym się dogadać, nie jestem konfliktową osobą, szybko wybaczam. Nie chciałabym jednak by zabrzmiało to jakbym ufała wszystkim i wierzyła we wszystko, co powiedzą- wiem, komu ufać, a komu nie.'

Kandydatka nr 7
'Cóż, sądzę, że szarą myszą nie jestem, jak uważają inni. Towarzystwo z którym spotykam się na co dzień nie uważa mnie za aktywną, choć ja myślę inaczej. Często przyłapuję się na zadaniu jakiegoś pytania lub ogólnie odezwania się do osoby, której w ogóle nie znam. Powiem o przeżyciach, jakimś problemie, zapytam o zainteresowanie po którym widać od razu u obcego. Tyle jeśli chodzi o otwartość do ludzi.
A jeśli chodzi o tą głębszą otwartość... Osobom, które znam pochopnie lub bardziej, no nie zdradzę, co jest we mnie. W takich momentach wyczuć można ode mnie na kilometr nieufność. Zaś gdy już spotkam się z naprawdę bliską osobą, wtedy wylewam się, nie hamuję tego, co pragnę powiedzieć. Czasami mówię nawet za dużo, a to z powodu, że brak mi kogoś naprawdę bliskiego...'

Kandydatka nr 8
'Otwartość? Po co zaprzątać sobie tym głowę. Najlepiej to jest siedzieć samemu, a jeszcze lepiej to mieć nad innymi władzę.
Jeśli chodzi o mnie to specjalnie nie gadam z innymi. Nie wiem czy to z braku tejże otwartości czy z lenistwa ale tak jest. Jak do kogoś ważnego trzeba zagadać to jasne, ze się go boi szczególnie jak się go nie zna, innych można pominąć.'

_________________
<center>
</center>
Posiadam jednorazowy karnet na ucieczk? od porwania.

Avatar (c) trinesr
Logo (c) Desevera
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Felija
Wojownik
Mistrz Gry
<b>Wojownik</b><br><i>Mistrz Gry</i>


Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 7330

PostWysłany: Nie Mar 04, 2012 4:37 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Nr 8 odpada.

Władza, władza i tylko władza! Co Wy tak się na nią napalacie?

Żegnaj, Shun. Może następnym razem się uda. :)


Tymczasem mam do was, drogie pozostałe kandydatki, kolejne pytanie:
<center>Czego się najbardziej boisz?</center>

Czekam do wtorku włącznie, ale jeśli odpowiecie wcześniej to tym lepiej.

_________________
<center>
</center>
Posiadam jednorazowy karnet na ucieczk? od porwania.

Avatar (c) trinesr
Logo (c) Desevera
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Felija
Wojownik
Mistrz Gry
<b>Wojownik</b><br><i>Mistrz Gry</i>


Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 7330

PostWysłany: Sro Mar 07, 2012 8:25 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kandydatka nr 3
'Hm. Chyba najbardziej boję się utraty... Samej siebie. Co innego jest stracić rodzinę, dom, wszystko co się tak naprawdę znało, a zagubienie własnej osobowości. Nigdy nie pragnęłam się zmienić ani nie chciałam dać tej możliwości innym. Gdy traci się dom, można przeżyć. Kiedy straci się rodzinę, można żyć jako samotnik. Ale, jak tracimy siebie... Tracimy tak naprawdę wszystko.'

Kandydatka nr 4
'Czego się najbardziej boję? No cóż po głębszym zastanowieniu się doszłam do wniosku iż najbardziej boję się że moje największe marzenie się nie spełni. Obawiam się również samotności, oraz odrzucenia i pogardy ze strony innych. Boję się tego, ponieważ bardzo by mnie to bolało, poczułabym się tak jak istota, której obcięto skrzydła i nie może wznosić się wysoko.'

Kandydatka nr 5
'Każdy z nas z pewnością ma swoje strachy. Jedni boją się większych, straszniejszych zwierząt, inni nocnych mar a jeszcze inni drobniejszych rzeczy.
A czego ja się boję? Heh. Trudno powiedzieć. Jest tak, że boję się dnia i boję się nocy. Są momenty gdy boję się żyć i boję się umierać. Gdy... Boję się wszystkiego i niczego.
Strach jest tak naprawdę niczym - jest drobnostką, którą nie warto sobie zawracać głowy. Strach jest jak ból: my go nie odczuwamy. To jedynie pewne części naszych jaźni powodują, że coś nas boli, lub - w przypadku naszego pytania - czegoś się boimy.
Bać można się tak naprawdę wszystkiego. Czy ja się boję wszystkiego? Są takie dni, kiedy cały świat, skupiony dookoła, wywołuje chorobliwie wielki strach - strach, który więzi mnie, moją duszę i mój umysł. Trzyma nóż na gardle, czekając na odpowiedni moment.'

Kandydatka nr 6
'Boję się wody. Rany, jak ja nie znoszę wody! Konkretniej mówiąc, boję się wody mętnej. A zwłaszcza tego, co może się przytrafić, gdy wejdzie się do takiej wody... Albo cię coś pożre, albo zaczepisz łapą o coś, skaleczysz się, utoniesz... Zupełnie jak w prawdziwym życiu.
Boję się niejasnych, nieprzejrzystych sytuacji- one są jak mętna i brudna woda. Kiedy coś jest niedopowiedziane, jakiś szczegół pominięty, skutki mogą być opłakane. To byłoby straszne stracić coś lub kogoś ważnego przez głupie nieporozumienie. Najbardziej przeraża mnie wizja niesłusznej kary, właśnie w wyniku takiej "pustej zbrodni". Ukarana chociaż niewinna... Nie jest to straszne?
Hmm... myślę, że o tak oczywistych rzeczach jak śmierć bliskich albo własna- haniebna, bo umrzeć piękną śmiercią to moje marzenie- nie trzeba zbytnio się rozwodzić.'

Kandydatka nr 7
'Zdaje mi się, że największego bólu jakiego bym mogła doświadczyć to bycie pozostawioną. Za każdym dniem gdy się budzę, rozglądam się i upewniam, że nie jestem sama. Ten sam ból spotęgowany będzie gdy pewnego dnia zdam sobie sprawę, że zostałam opuszczona przez moją drugą połówkę... Pewnie równie silny ból zadało by mi brak szczerości względem niego.'

Dodane po 22 minutach:

Nasz wybierający długo nie mógł się zdecydować, bo wszystkie odpowiedzi wydały mu się ciekawe, jednakże ostatecznie postanowił odrzucić Kandydatkę nr 3, czyli Oxenę. Pfeh, ładnie to tak bić dzieci...? No nic.



A dla pozostałych mam takie oto pytanie:

<center>Na co zwracasz uwagę w pierwszej kolejności przy poznawaniu nowych osób?</center>

Czekam na odpowiedź do piątku. Proszę, tym razem wyślijcie mi wszystkie odpowiedź na czas...

_________________
<center>
</center>
Posiadam jednorazowy karnet na ucieczk? od porwania.

Avatar (c) trinesr
Logo (c) Desevera
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Felija
Wojownik
Mistrz Gry
<b>Wojownik</b><br><i>Mistrz Gry</i>


Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 7330

PostWysłany: Nie Mar 11, 2012 1:44 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kandydatka nr 4
'W sumie to zwracam uwagę przede wszystkim na zachowanie nowo poznawanego osobnika. Po zachowaniu mogę stwierdzić osobowość nowo poznanej osoby, coś w rodzaju ''prawa pierwszego wrażenia''. Obserwuję uważnie jej gesty, ruchy, mimikę, słucham również uważnie tonu głosu i dopiero potem mogę wysuwać odpowiednie wnioski. Jeżeli ten ktoś pokaże mi że nie ma w stosunku do mnie wrogich zamiarów - to wtedy jest w porządku.'

Kandydatka nr 5
'Na oczy. Dlaczego? Z oczu można wyczytać wszystko: czy ktoś kłamie, czy ktoś jest szczery. I na mowę ciała. Ona zazwyczaj uświadamia mnie w tym, jaki ktoś jest. Dzięki tzw. mowie ciała, zazwyczaj mogę odgadnąć wiele rzeczy o danej personie, nim jeszcze bliżej się z nią poznam. Bliższy kontakt jest potem już jedynie potwierdzeniem zakładanych przeze mnie tez.
Nie patrzę się na wygląd z pewnością. Bo właściwie nie obchodzi mnie to jak ktoś wygląda. Mnie samą określają jako chodzące dziwadło, a więc na co mam innym wtykać niepotrzebne komentarze? Niech będzie jaki jest. Byleby tylko charakter miał taki, żeby innym nie zawadzał i nie był namolny.'

Kandydatka nr 6
'Jak już wcześniej wspominałam, na wstępie liczy się ogólne pierwsze wrażenie. To, jakie ono będzie, decyduje o tym, czy przy następnym spotkaniu powinnam być bardziej czujna czy nie. Myślę, że osoby przyjazne z wyglądu są odbierane inaczej niż ktoś z wiecznym grymasem na pysku. Ja nie jestem wyjątkiem, jeśli ktoś przeraża mnie swoim ciałem pokrytym bliznami, nie otworzę się przed nim, dopóki nie poznam go bliżej - po prostu instynkt. Fascynują mnie osoby zamknięte w sobie, takie, po których widać, że mają wiele przemyśleń i prawdopodobnie boli ich przeszłość. Niezbyt otwarci na innych, tajemniczy, niezależni. Marzę, by poznać kogoś takiego. I tak, nie uznaję zasady, że wygląd jest najważniejszy. Brzydzę się osobami krzywdzącymi innych swoimi powierzchownymi ocenami. Dla mnie liczy się to, czego ja mogę nauczyć się z takiej znajomości i czego ja nauczyć mogę kogoś. Ponoć najtrwalsze przyjaźnie oparte są na przeciwnościach...

Kandydatka nr 7
'Przede wszystkim na cechy charakterystyczne danej osoby. Najczęściej wypatruję jakiś ozdóbek, np. naszyjnik z własnoręcznie zrobionym przedmiotem, który świadczyć może o zainteresowaniu; lub ogólnie większych czy mniejszych przedmiotów jakie zabiera ze sobą, trzyma i rzadko się z nimi rozstaje, ponieważ wtedy mam powody do zadawania pytań, a co za tym idzie, nawiązania znajomości, bo samoistnie pojawiają się tematy, o których potem możemy rozmawiać. Przy okazji zwracam uwagę na zachowanie. Przez jakiś czas obserwuję "badany obiekt" i wyszukuję czegoś, co mnie zaintryguje. Przyłapuję momenty gdy dana osoba rozmawia, lub przebywa sama, bo każdy wie, że ludzie zachowują się czasami zupełnie inaczej, a to ze względu na czynniki. Zdaję się na instynkt, bo to właściwie dzięki niemu potrafię znaleźć kogoś, z kim porozumiewać mogę się bez stresu, z pełną swobodą.'

Dodane po 3 godzinach 33 minutach:

No i mamy odpowiedź:
Cytat:
Nr 4

Zachowanie może być zdradliwe. A jeżeli tak jest... To na pewno nie będzie dobrze ;)

Z tego wynika, że odpada Kandydatka nr 4, czyli... Ameerah! Papa!


Została nam już tylko trójka - to znaczy, że teraz następuje półfinał! Starajcie się, dziewczyny, bo mam tu dla was przedostatnie pytanie:

<center>Jaki powinien być twój potencjalny partner?</center>

Odpowiadajcie jak najszybciej.

_________________
<center>
</center>
Posiadam jednorazowy karnet na ucieczk? od porwania.

Avatar (c) trinesr
Logo (c) Desevera
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Felija
Wojownik
Mistrz Gry
<b>Wojownik</b><br><i>Mistrz Gry</i>


Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 7330

PostWysłany: Pon Mar 12, 2012 7:34 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kandydatka nr 5
'Potencjalny parter? Yay, ciekawe pytanie. Zastanówmy się bliżej... Szczerze powiedziawszy nie szukam księcia z bajki: nie marzę o tym, że przybędzie do mnie na białym koniu, w złotej koronie...
Właściwie wystarczy mi sam fakt, że będzie mnie kochał... Mimo moich wad i mimo tego, co mnie dręczy. Taki potencjalny partner dla mnie... To samiec, który przede wszystkim będzie potrafił się zatroszczyć o swoją rodzinę. Który nie zostawi jej i będzie umiał bronić tego, co do niego należy. Nie zależy mi na tym, aby był mega przystojniachą. Po jaką cholerę jst mi mega przystojniak, skoro będzie bojaźliwy i będzie uciekał od wszystkiego, aby sobie pazurków nie połamać? Musi to być samiec, według którego do obowiązków panny nie należą tak błahe i płytkie obowiązki jak urodzić dzieci i je wychować, i na tym się kończy.
Myślę, że w zupełności wystarczy mi fakt, iż będzie to persona, która nie będzie się bała swoich uczuć: persona, która będzie się troszczyła i opiekowała swoją rodziną, i tym, co ma.'

Kandydatka nr 6
'Ktoś zamknięty w sobie, tajemniczy i dojrzały, tak jak wcześniej wspominałam. Mógłby być nawet starszy ode mnie o kilka lat. Jednak wiem, że takie ideały raczej nie istnieją, więc może ujmę to tak: zakręcone, hałaśliwe i niepoważne lekkoduchy nie są moim typem. Z reguły sama jestem żywą i niepoprawną optymistką, dlatego nie wyobrażam sobie, gdybyśmy we dwójkę psuli każdą chwilę romantycznej ciszy. Zdecydowanie potrzebuję kogoś, przy kim mogłabym się wyciszyć i zamknąć w naszym prywatnym świecie. Cenię sobie osoby szczere, takie, które nawet po zdradzie będą fair względem mnie i nie będą udawać, że wszystko jest w porządku. Chciałabym mieć tego kogoś tylko dla siebie. By móc schować się w jego grzywie, mieć pewność, że nie zostawi mnie w chwili, kiedy będę potrzebowała jego wsparcia. Nie szukam znajomości "na chwilę", chciałabym założyć rodzinę, mieć kochającą drugą połówkę i wiernych przyjaciół, mieć jakiś cel w życiu.'

Kandydatka nr 7
'Cóż... Najlepiej żeby był... łagodny... życzliwy... czuły... delikatny... i kochał tulić. ^^ A reszta mnie obojętna. Byleby spełniał to wszystko co napisałam powyżej. Nie są to duże wymagania moim zdaniem...'

_________________
<center>
</center>
Posiadam jednorazowy karnet na ucieczk? od porwania.

Avatar (c) trinesr
Logo (c) Desevera
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Felija
Wojownik
Mistrz Gry
<b>Wojownik</b><br><i>Mistrz Gry</i>


Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 7330

PostWysłany: Wto Mar 13, 2012 4:34 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Odpada 7, czyli Roza. Bo nasz wybierający uznał, że nie pasuje do opisu.
Miałam to napisać już wczoraj, ale niestety serwer miał inne plany.

No i oto ostatnie, finałowe pytanie do dwóch pozostałych kandydatek:
<center>Jak postrzegasz siebie?</center>

_________________
<center>
</center>
Posiadam jednorazowy karnet na ucieczk? od porwania.

Avatar (c) trinesr
Logo (c) Desevera
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Felija
Wojownik
Mistrz Gry
<b>Wojownik</b><br><i>Mistrz Gry</i>


Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 7330

PostWysłany: Sro Mar 14, 2012 10:03 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No to się dziewczyny rozpisały.



Kandydatka nr 5
'Hmm... Nie uważam się za kogoś wielkiego. Nie jestem niczyim bóstwem, ani personą, godną wielkiego wychwalania. Chociaż z drugiej strony nie jestem także zamkniętą w sobie myszką, która słucha rozkazów wszystkich dookoła: mam swoje własne życie, nie boję się otwarcie wyrażać swych opinii.
Jestem jak większość panien... Czasem woda, czasem ogień, czasem huragan... A czasem letni, spokojny deszczyk. Jestem dość tajemniczą osobą... Ale mimo onej enigmy, jestem osobą zaufaną i potrafiącą ufać, oczywiście ufać jedynie tym, których znam wystarczająco długo.
Mówią, że jestem dziwadłem. Nie, nie uważam się za dziwadło. Każdy ma różny pomysł na siebie. Nie ma person tylko głupich lub tylko mądrych: każdy geniusz miewa momenty głupawek i każdy głupi potrafi się wykazać inteligencją. Podobnie jest i z tym: nie zależnie od tego, jak bardzo będziesz normalny i tak znajdzie się ktoś, kto stwierdzi, że jesteś dziwadłem. Proste.
Jestem także osobą... Która nie boi się mówić o uczuciach. Są momenty załamania, są momenty radości. Zawsze trzeba pokazać co się czuje... Czasem maskować problemy, jednak umieć pokazać innym, co się kryje wewnątrz pod grubą warstwą skóry. Podobno też tak jest serce.'


Kandydatka nr 6
'Siebie? Dziwne pytanie... Cóż, postrzegać siebie można zupełnie inaczej niż jest w rzeczywistości. No, ale jeśli trzeba odpowiadać...
Jestem wyjątkowa. Nie tylko w kwestii gatunku. Nie jestem jedną z tych, którzy marzą, by być jakąś damą, mającą pod sobą służących i poddanych. Ja lubię działać. Walczyć nie tylko w swoim imieniu. Mam serce wojownika. Najważniejsze to przeć na przód i nigdy się nie zatrzymywać. Jako żołnierz będę wierna do końca, ale nie ślepa. Jako matka wyrozumiała i kochająca, ale nie dam sobie wejść na głowę. Jako partnerka? Wierna do końca... Tak, "w miłości jak na wojnie", czyż nie? Po śmierci ukochanego nie wyobrażam sobie by mieć jeszcze następnego partnera. Przecież tu nie o mnie chodzi, ale o wychowanie dzieci, a jeśli już są dorosłe... cóż. Zawsze pozostaje oddanie się służbie na przykład stadu.
Wiem, że to może brzmieć trochę jak pokolorowana rzeczywistość. Nie jestem jakimś rycerzem z kodeksem. Po prostu tak czuję, takie są moje przekonania i tego się trzymam. To kolejna z moich cech, o których warto wspomnieć.
Nie jestem chorągiewką, mam własne zdanie i dopóki ktoś lub coś nie przekona mocno mnie do innego, nie zmienię go.
Jestem optymistką. Zdecydowanie. W zawiłych sprawach szukam najprostszego i najbardziej oczywistego wyjścia. Zasada "najlepszy pomysł to najprostszy pomysł" to moja dewiza.

Sądzę, że ze mną raczej nie można się nudzić. Lubię rozmawiać, ale lubię też leniwie wygrzewać się na słońcu. Nie jestem nachalna, jeśli ktoś nie ma ochoty na żywą dyskusję- nie ma problemu, możemy poleżeć, pomamrotać o starych dobrych czasach... Lubię polować. Pościgi to moja najlepsza strona.
Nie znoszę samotności. Od zawsze wychowywałam się w baaardzo licznej grupie, teraz może już nie aż tak bardzo licznej, ale dla mnie samotność jest równa z byciem głuchą i niewidomą.
Jestem zawziętą pocieszycielką. To pewnie dlatego interesują mnie zamknięte w sobie osoby. Żeby im pomóc wyjść ze skorupy. Właściwie to nie wszyscy sobie tego życzą... ale spróbować można, prawda? Każdy sposób na zdobycie znajomych jest dobry.
Zdaję sobie sprawę z tego, że chociaż z reguły nie jestem wścibska i upierdliwa, czasem może mi się to zdarzyć. Dlatego oczekuję od innych szczerości i śmiałości wobec mnie- jeśli ktoś zwróci mi uwagę, że jestem zbyt ciekawska, albo irytująca- w porządku. Szanuję takie osoby.
Osobiście uważam, że w miarę wieku każdy się zmienia. Na pewno jeszcze spoważnieję, czas doda mi doświadczenia i dumy. Póki co, korzystam z młodości póki czas. Jest wesoło. Ale najlepsze i tak przede mną- w końcu przecież po coś o sobie opowiadam, czyż nie?'

_________________
<center>
</center>
Posiadam jednorazowy karnet na ucieczk? od porwania.

Avatar (c) trinesr
Logo (c) Desevera
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Felija
Wojownik
Mistrz Gry
<b>Wojownik</b><br><i>Mistrz Gry</i>


Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 7330

PostWysłany: Pią Mar 16, 2012 11:48 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Idzie, idzie, idzie Shadarn
Idzie i miłości szuka.
Patrzy tu, patrzy tam,
A tu kupa!

Ale w końcu spotkał lwicę -
Na imię Hatima miała.
Patrzył chwilę, patrzył drugą,
I tak aż mu ona zwiała.

Potem trafił na inną zmorę,
A właściwie Archanioła.
Mówiono na nią Shun,
A dopaść jej nie zdołał.

I kolejną znalazł piękność -
Oxena się nazywała.
Problem tylko był taki,
Że się rasą wyróżniała.

Teraz szara znów persona
Napotkała wzrok Shadarna,
Lecz Ameerah była młoda,
Czyli szansa - dość marna.

A kolejna kandydatka
Różową sierść posiadała.
Szybko jednak też uciekła,
A na imię Roza miała.

Jeszcze jedna była taka,
Ate - czarna, włos zielony,
Lecz Shadarn prędko, prędko zwiał,
Gdyż bał się trochę tej persony.

Ale pewnego dnia pięknego,
Zabłąkany nasz natrafił
Na gepardzicę przecudną,
Której urok niemal zabił.

Shadarn patrzy, patrzy, patrzy,
Tak, to ta! - już wie na pewno.
'Keiro, moja droga' - pyta -
'Czy zechciałabyś być ze mną?'



Jakby ktoś nie załapał mojej pseudopoetyckiej wizji:
Odpada 5 - Ate.
Wygrywa 6 - Keira.


Niech teraz Shadarn i Keira się dogadają co do wspólnego tytułu (lub zbliżonych), a jak napiszą posty w tym temacie to dostaną też pochwały. :D
No i wpisuję was tutaj: http://krollew.mojeforum.net/viewtopic.php?p=204198#204198

_________________
<center>
</center>
Posiadam jednorazowy karnet na ucieczk? od porwania.

Avatar (c) trinesr
Logo (c) Desevera
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Horus
Morderca
<b>Morderca</b>


Dołączył: 27 Cze 2011
Posty: 473

PostWysłany: Sob Mar 17, 2012 9:46 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Co za traf :D
_________________
Darkned: GDZIE JEST MOJE CIASTKO?! Shad: WTF?

Avatar (c) Lineart by Malaika - Obróbka Kirialisa
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Nazeatu Shahaz
Gość





PostWysłany: Sro Mar 21, 2012 11:11 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

O fajnie :3 Venciu masz talent :3

A następna randka w czerwcu i będę prowadzić ją ja, haha! :D
A co do tytułu to nie wiem.
Powrót do góry
Sylwia



Dołączył: 09 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Pią Gru 09, 2016 12:35 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Felija
Wojownik
Mistrz Gry
<b>Wojownik</b><br><i>Mistrz Gry</i>


Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 7330

PostWysłany: Sro Mar 21, 2012 3:35 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Taa... Normalnie Nobel mi się za to należy. xP Aczkolwiek cieszę się, że się podoba.

To myślcie.

_________________
<center>
</center>
Posiadam jednorazowy karnet na ucieczk? od porwania.

Avatar (c) trinesr
Logo (c) Desevera
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Król Lew Strona Główna -> Kosz Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group