Forum Król Lew Strona Główna Król Lew
RPG [PBF] w realiach 'Króla Lwa' Nowy adres: http://pbf.krollew.pl/
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Forum przeniesione na adres: http://pbf.krollew.pl/
Rosalie - Awans na Mrocznego Kła

 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Król Lew Strona Główna -> Rzeka -> Treningi Szkarłatnych
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Arto
Przywódca
<b>Przywódca</b>


Dołączył: 04 Gru 2010
Posty: 3430

PostWysłany: Czw Lut 23, 2012 9:57 pm    Temat postu: Rosalie - Awans na Mrocznego Kła Odpowiedz z cytatem

Niewielkich rozmiarów polana wydeptana wśród traw sawanny. Słonko przygrzewa, kurz drapie w gardle, wokół żadnego źródła cienia. Gdzieniegdzie wprawne oko dostrzeże przemykające w pośpiechu mrówki, zaaferowane swoją pracą. Warunki względnie dobre do sprawdzenia, czy zaproponowana rzeczywiście nadaje się, żeby zyskać możliwość dowodzenia nad Mordercami.

Trener zjawił się w wyznaczonym miejscu i znudzonym spojrzeniem zmierzył okolicę. Pusto? No świetnie.

_________________
JEDNORAZOWY KARNET NA PORWANIE SILNIEJSZEGO OD SIEBIE

Avatar (c) Malaika4
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 07 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Sro Gru 07, 2016 9:35 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Rosalie
Mroczny Kieł
<b>Mroczny Kieł</b>


Dołączył: 10 Paź 2009
Posty: 1714

PostWysłany: Pią Lut 24, 2012 7:42 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Na miejsce swego treningu przybyła Rosalie, już od początku powstrzymując atak kaszlu. Unoszący się pył rzeczywiście był nie do zniesienia. Bez wahania zbliżyła się do Arto, zasiadając na przeciw niego i wbijając w niego swoje zwyczajnie sympatyczne spojrzenie.
-Witam.-przywitała się krótko, po czym niepewnie wyszczerzyła się kątem pyska, nie spuszczając wzroku z lwa. Była gotowa na szkolenie czy też test, sprawdzający jej możliwości.

_________________
<center></center>

Avatar (c) KujonekZombiVitri
Logo (c) Vegava
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Arto
Przywódca
<b>Przywódca</b>


Dołączył: 04 Gru 2010
Posty: 3430

PostWysłany: Pon Lut 27, 2012 9:53 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Arto zmierzył Rosalie niechętnym spojrzeniem, przypominając sobie, w jakich okolicznościach poznał lwicę. Nie najlepsze wrażenie, ale cóż zrobić. Obiecał pomóc Kami, więc zrobi z niej godnego drapieżnika. I dowódcę. Mlasnął jęzorem, zwilżając nos i leniwie posadził swe zacne dupsko na ziemi, wlepiając w lwicę spojrzenie jedynego zdrowego oka.
-Tsa. -mruknął bez większego przekonania i machnął w powietrzu łapą, żeby odgonić natrętną łapę. A więc Mroczny Kieł dla tej pani, czy to aby do końca przemyślana decyzja? Czym sobie zasłużyła? Cóż, może gdyby chociaż odrobinę interesował go los członków Stada innych poza samą Kami czy Shaidem, to by wiedział. Ale niespecjalnie tak było.
-Dobra, nie ma co czekać, pani elegancka. -urwał, wpatrzony w to irytujące piórko. Przypominało mu o pewnym przywileju dotyczącym Centurionek. Pokręcił łbem, odrzucając od siebie te myśli, by kontynuować.
-Na początek może się przedstaw i opowiedz coś na temat tego, w jaki sposób reprezentujesz Stado i co możesz doń wnieść drogą awansu, lwico. -rzucił do tamtej, owijając ogon wokół tylnych łap, zwyczajem jego dawnej mistrzyni. No, szybciej, nie mamy całego dnia, Trener musi jeszcze znaleźć czas na mizianie się ze swoim fossielem, nie?

_________________
JEDNORAZOWY KARNET NA PORWANIE SILNIEJSZEGO OD SIEBIE

Avatar (c) Malaika4
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Rosalie
Mroczny Kieł
<b>Mroczny Kieł</b>


Dołączył: 10 Paź 2009
Posty: 1714

PostWysłany: Sro Lut 29, 2012 7:47 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Rosalie skrzywiła się nieco czując na sobie spojrzenie lwa. Nie było ono jakoś specjalnie złowrogie, ale z pewnością wywoływało delikatny dyskomfort.
-Jestem Rosalie, póki co morderca. Spełniam wszystkie obowiązki przypisane do tej rangi, więc to chyba nic wyjątkowego. Zdobyłam zaufanie wielu lwów z dawnej Złej Ziemi a teraz Świtu i myślę, że dzięki temu lepiej spiszę się już po awansie.-zaczęła Ros, dokładnie ważąc słowa. Może i za bardzo wybiegła w przyszłość, ale kto dobrze ją poznał, ten wie, że takie zapędy są u niej normalne. Mierzyła wzrokiem trenera, zastanawiając się nad dalszą odpowiedzią.
-Jeśli oczywiście do niego dojdzie. Mroczny Kieł to spory obowiązek i odpowiedzialność za życie kompanów. Kiedyś miałam tę rangę i pamiętam, że całkiem nieźle mi szło.-ciągnęła dalej, sięgając w przeszłość, kiedy to dowodziła mordercami ze Złej Ziemi. Oczekiwała teraz reakcji Arto i kolejnego pytania, a by umilić sobie ten czas, strzygła jednym uchem zupełnie bez celu.

_________________
<center></center>

Avatar (c) KujonekZombiVitri
Logo (c) Vegava
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Arto
Przywódca
<b>Przywódca</b>


Dołączył: 04 Gru 2010
Posty: 3430

PostWysłany: Sro Mar 07, 2012 9:15 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

W rzeczy samej, bycie Mrocznym Kłem to nie tylko przywileje, ale i obowiązki, trzeba umieć się wykazać odpowiedzialnością. Lew przytaknął jej i otworzył pysk, by ponownie zabrać głos.
-Dobra, to teraz wykaż się znajomością członków Stada, którymi będziesz musiała pokierować, żeby spełnić się w roli Kła. Jakie są ich słabości, jak pomożesz im w ich przezwyciężeniu, kto ma jakie dobre strony i jak możesz je wykorzystać, by osiągnąć wytyczony wam cel? -e, nie wiem co dać w narracji.

_________________
JEDNORAZOWY KARNET NA PORWANIE SILNIEJSZEGO OD SIEBIE

Avatar (c) Malaika4
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Rosalie
Mroczny Kieł
<b>Mroczny Kieł</b>


Dołączył: 10 Paź 2009
Posty: 1714

PostWysłany: Sob Mar 10, 2012 8:15 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Trudne pytanie, ale na szczęście Rosalie zna kilka lwów, konkretniej morderców, którzy być może będą musieli na niej kiedyś polegać. Wzięła zatem głęboki wdech i przeniosła na swego trenera spokojne spojrzenie.
-Kierować musiałabym mordercami, a zaliczają się do nich Erick, który jest sprytnym ale spokojnym lwem, który woli najpierw wszystko przemyśleć, porozmawiać i dopiero później atakować. Myślę, że mogłabym pomóc mu być bardziej stanowczym. Wtedy zacząłby działać szybko, ale jednocześnie zachowując rozsądek którego już mu nie odbiorę. Kolejna jest Shira, sprawiła na mnie wrażenie dość podobnej z charakteru do Ericka. Jest jednak bardziej małomówna i dosadna. Opiekuje się lwiątkami co idzie jej doskonale. Nie wiem niestety jak wygląda w akcji, dlatego najpierw sprawdziłabym jaką taktykę obiera przy ataku.-przerwa na oddech, Rosalie nie mogła już dłużej mówić, dlatego zastanowiła się chwilę i zaczęła znów.
-Następnie Mirra. Zdaje mi się, że wobec każdego jest nieco inna, co może się nieco źle skończyć przy konktaktach z wrogiem. Powinnam wytłumaczyć jej konsekwencje takiego zachowania w niektórych sytuacjach. Teraz Darkned. Lwica która wiele przeszła, należała do Złej Ziemi bardzo długo, jednak po jej rozpadzie odeszła, co nie świadczy o niej dobrze. Na szczęście po jakimś czasie się opamiętała i wróciła do Kami, nie wiem czy z potrzeby serca czy po prostu ochrony swego zadu. Jej słabe strony... może nadmierna agresja? Każdy powinien nad nią panować. Nie licząc tego, jest doskonałą wojowniczką, cechuje ją wytrwałość i duża siła. Shaid. Nie lubi gdy jego bliskim dzieje się krzywda, przez co może być nieco mściwy. Nie mam nic do zemsty, o ile jest na prawdę w słusznej sprawie. Bjorn, podczas wyprawy na oazę wykazał się niezwykłą odpornością na ból i zręcznością. Doskonale radził sobie z pawianami, pomimo ich liczebnej przewagi. Nie poznałam jeszcze jego słabych stron, ale gdybym tylko jakieś zauważyła na pewno postarałabym się je wyeliminować. Podobnie z Ravrem, który został przyjęty do stada podczas wyprawy. Dobrze się spisał, ale właściwie to mało o nim wiem. To chyba wszyscy... -przerwała Rosalie, zastanawiając się czy jest w stanie jeszcze kogoś sobie przypomnieć. Spojrzała na Arto z lekkim niepokojem, mając nadzieję, że uzna tę jakże wyczerpującą odpowiedź i przejdzie dalej.

_________________
<center></center>

Avatar (c) KujonekZombiVitri
Logo (c) Vegava
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Arto
Przywódca
<b>Przywódca</b>


Dołączył: 04 Gru 2010
Posty: 3430

PostWysłany: Czw Mar 15, 2012 10:10 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Arto uśmiechnął się krzyw na dźwięk imienia Darkned. No, no, jego dawna pani Na stopniu Mordercy? Cóż to, praca od podstaw? Poświęcił chwilę na rozmyślanie na temat czarnej lwicy, kiedy doszła do niego wzmianka o Shaidzie. Uniósł delikatnie do góry brew i pokręcił łbem, cmokając z niezadowoleniem, aczkolwiek odczekał, aż tamta skończy swój wywód.
-Shaid nie jest i nigdy nie będzie pod czyjąkolwiek jurysdykcją. Funkcja Mordercy to jedynie ozdobnik, nawet nie myśl o próbie wydania mu polecenia, tudzież chęci wysłania go do załatwienia swoich spraw. Ale miałaś prawo nie wiedzieć, przejdźmy dalej. Jako tako się orientujesz, jeśli chodzi o hipotetycznych podwładnych. A cop możesz powiedzieć o lwach stojących nad tobą? -zapytał i powstał z ziemi, przenosząc spojrzenie z Rosalie na pobliski głaz i poczynając powoli obchodzić lwicę, na powrót umiejscawiając w niej wzrok, czyżby oceniając możliwości tejże? A to by najprawdopodobniej oznaczało, że część praktyczna się zbliża.

_________________
JEDNORAZOWY KARNET NA PORWANIE SILNIEJSZEGO OD SIEBIE

Avatar (c) Malaika4
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Rosalie
Mroczny Kieł
<b>Mroczny Kieł</b>


Dołączył: 10 Paź 2009
Posty: 1714

PostWysłany: Sob Mar 17, 2012 2:31 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Właściwie to ucieszyła się, że Arto uzupełnił jej wiedzę na temat osobnika imieniem Shaid. Zawsze lepiej mieć więcej informacji. Od czego są treningi.
-Może zacznę od przywódców. Kami, lwica znana chyba na calutkim terenie czterech stad a nawet poza nim. Ona trzymała w ryzach stado Złej Ziemi a teraz też Szkarłatny Świt. Zawsze można się do niej zwrócić o pomoc co świadczy o tym, że traktuje siebie na równi z innymi członkami stada. Tak powinno być w każdym stadzie no ale cóż...-zaczęła mówić, po chwili jednak nieco zbaczając z tematu. Rozproszył ją Arto który zaczął dziwnie się jej przyglądać i okrążać ją. Wkrótce jednak kontynuowała swój wywód. Skończyła o Kami, chociaż wiedziała o niej sporo. Pomyślała, że to wystarczy by uświadomić trenera o tym, że ma jakiekolwiek pojęcie o owej lwicy.
-Arto. Jakby nie było, nie znamy się zbyt dobrze.-mówiła dalej, posyłając ku lwu niepewny uśmiech. -Sądzę jednak, że dobry z ciebie przywódca. Nie mam nic do twojego zamiłowania do hien czy innych takich odchyłów, więc przejdę dalej.-po czym nastąpiła niezręczna cisza.
-Nasze stado dopiero się rozwija. Czy jest w ogóle ktoś o kim warto jeszcze wspomnieć? Mamy chyba tylko przywódców, morderców i lwiątka.-dokończyła, pytająco spoglądając na Arto.

_________________
<center></center>

Avatar (c) KujonekZombiVitri
Logo (c) Vegava
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Arto
Przywódca
<b>Przywódca</b>


Dołączył: 04 Gru 2010
Posty: 3430

PostWysłany: Sob Mar 17, 2012 6:33 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Gdy Rosalie wspomniała jego imię, musztardowy zatrzymał się, by przeszyć ją chłodnym spojrzeniem i wykonać wymijający gest łapą.
-To nieprawda. Tutaj nie mam zamiaru robić za dobrego Przywódcę i takim nie jestem. Żyję wciąż przy was tylko i wyłącznie ze względu na to, że obiecałem Kami swoje wsparcie. Jej, nie Stadu. Więc najprawdopodobniej jedynym co będę robił na waszą rzecz to dopilnowanie, byście byli skuteczni w służbie dla Kudłatej. Personalne problemy nie będą istotne, za wyjątkiem sytuacji, kiedy z powodu ignorancji, tudzież braku umiejętności, któreś z was się zepsuje, wtedy je połatam. Ale nie licz na nic ponad konieczność, wszelkich innych rzeczy oczekuj od Kanibala. I to na Kami masz się skupić, kiedy będzie potrzeba, dam o sobie znać. -poprawił lwicę surowym tonem i zasiadł na ziemi, rozglądając się po okolicy i obmyślając następne zagadnienie, wiszące na czubki języka samca.
-To prawda, dopiero się kształtujemy. Znasz swoje Stado, znasz dorosłych, budujących je. A co zrobisz, gdy pozostając niezauważoną spostrzeżesz samotnego obcego, zdecydowanie słabszego od siebie lwa? Nie jesteśmy przesadnie liczni, winniśmy więc działać z rozwagą i sprytem. Więc jakie podejmiesz działanie w tego typu sytuacji, lwico? -kolejne pytanie z mnogością odpowiedzi. Tylko która będzie najbardziej pasowała Trenerowi?

_________________
JEDNORAZOWY KARNET NA PORWANIE SILNIEJSZEGO OD SIEBIE

Avatar (c) Malaika4
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Rosalie
Mroczny Kieł
<b>Mroczny Kieł</b>


Dołączył: 10 Paź 2009
Posty: 1714

PostWysłany: Pią Mar 23, 2012 6:51 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

-W porządku, dobrze, że mi o tym mówisz bo inaczej stale myślałabym o tobie w taki sposób. Ale skoro nie chcesz być dobrym przywódcą... nie ma sprawy.-odparła na jego oburzenie, pozostając lekko speszoną. Arto wcale nie wygląda na takiego który to nie potrafiłby dobrze zająć się stadem, wręcz przeciwnie. Ale mniejsza o to, wszystko jest już jasne.
Rosalie uniosła wzrok w niebo, co było u niej przejawem intensywnego myślenia. Wyobraziła sobie sytuację opisaną przez trenera, po czym ponownie wbiła wzrok w jego osobę.
-Widocznie słaby lew na pewno nie zapuściłby się sam na teren czterech stad. Obserwowałabym go przez jakiś czas, aby upewnić się, że nie ma za sobą jakiejś grupy. Później weszłabym w jego pole widzenia. Słaby lew szukałby pomocy, więc pewnie by się do mnie zbliżył. Zdobyłabym jego zaufanie a później spróbowała wyciągnąć od niego jakieś informacje. Wędrowiec może sporo wiedzieć. Przydałyby się też łańcuchy, którymi związałabym go i odprowadziła w jakieś ciche miejsce, np. do lochów. Nie mogłabym od razu go zaatakować gdyby już do mnie podszedł, jest duża szansa na to, że ewentualni kręcący się gdzieś w pobliżu znajomi obcego, mogliby sobie ze mną poradzić. Wracając do samotnego lwa, sobiście załatwiłabym sprawę w spokoju, w ostateczności przechodząc do tortur, które z pewnością uświadomiłyby takiego delikwenta, że te tereny nie są dla niego bezpieczne i jedyną szansą na przeżycie tutaj jest dołączenie do naszego stada. A gdyby tylko próbował jakichś przekrętów, można go zabić bo nie zrobi to większej różnicy.-o tak, procesy myślowe Rosalie były bardzo skomplikowane. Mogłaby godzinami wymyślać plan tego, co zrobić z takim lwem i za każdym razem byłby on inny. Po skończonej wypowiedzi odetchnęła ciężko i przeniosła spojrzenie na ziemię, co jakiś czas zerkając tylko na Arto.

_________________
<center></center>

Avatar (c) KujonekZombiVitri
Logo (c) Vegava
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 07 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Sro Gru 07, 2016 9:35 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Arto
Przywódca
<b>Przywódca</b>


Dołączył: 04 Gru 2010
Posty: 3430

PostWysłany: Wto Kwi 03, 2012 8:52 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kiwał powoli łbem, nie przerywając zdającej. No, ujdzie, ale nie zaszkodzi poprawić.
-A po co ci w stadzie słaby lew? Najlepszym wyjściem będzie zwyczajna utylizacja delkifenta, a jeśli nie, to tak jak już powiedziałaś, nauczenie go, że obcy nie są tu mile widziani. I utylizacja następnego, kto raczy popełnić błąd swego poprzednika. Oczywiście, jeżeli uważasz, że ktoś może swoją osobą coś wnieść w życie Stada, to czemu nie, dopilnuj, by się w nim znalazł. Bylebyśmy potem tego nie żałowali, to nie Zła Ziemia, że wraz z Kami mamy utrzymywać bandę darmozjadów pasożytujących na naszych nerwach. -tutaj urwał, posyłając lwicy krytyczne spojrzenie, żeby zaraz potem znów kontynuować.
-Sprawności fizycznej nie ma co oceniać, wykazałaś się już podczas wyprawy, a przynajmniej takie mam informacje. No to w takim razie... To tyle, nie ma już czego przeciągać, udowodniłaś, że potrafisz ruszyć łbem, oby awans pozwolił ci przysłużyć się Stadu jeszcze bardziej. -tymi słowami pożegnał Rosalie, oddalając się bez żadnych dalszych wskazówek. Zrobił swoje, pora wrócić do spraw, do których nie miał prawa wtykać nosa żaden lew.



Kuniec

_________________
JEDNORAZOWY KARNET NA PORWANIE SILNIEJSZEGO OD SIEBIE

Avatar (c) Malaika4
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Król Lew Strona Główna -> Rzeka -> Treningi Szkarłatnych Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group