Forum Król Lew Strona Główna Król Lew
RPG [PBF] w realiach 'Króla Lwa' Nowy adres: http://pbf.krollew.pl/
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Forum przeniesione na adres: http://pbf.krollew.pl/
Polowanie - Quidutmortem

 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Król Lew Strona Główna -> Polowania z Mistrzem Gry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mistrz Gry
Tkacz Fabuły
<i>Tkacz Fabuły</i>


Dołączył: 30 Sie 2009
Posty: 209

PostWysłany: Wto Sty 24, 2012 11:06 pm    Temat postu: Polowanie - Quidutmortem Odpowiedz z cytatem

Mistrz gry czeka na gracza.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 04 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Nie Gru 04, 2016 7:05 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Quidutmortem
Gość





PostWysłany: Wto Sty 24, 2012 11:11 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Quid, pewnym krokiem łowcy wszedł na polanę, przywarł do ziemi za kępami traw zlewając się z otoczeniem. Wypatrywał potencjalnej zdobyczy.
Powrót do góry
Mistrz Gry
Tkacz Fabuły
<i>Tkacz Fabuły</i>


Dołączył: 30 Sie 2009
Posty: 209

PostWysłany: Wto Sty 24, 2012 11:21 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Przed tobą była głucha cisza. Wiatr wiał od twojej strony więc jak dotychczas nic nie udało ci się wyczuć, nawet swoim czułym nosem. Najwidoczniej albo wszystkie zwierzęta śpią, albo po prostu jak dotąd masz pecha i poszedłeś na nieodpowiedni skrawek sawanny.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Quidutmortem
Gość





PostWysłany: Wto Sty 24, 2012 11:31 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Powolnym krokiem, lekko wysuwając pazury aby pewniej przylegać do ziemi chromy zaczął iść w lewo, chciał w ten sposób obejść spory kawałek terenu aby mieć wiatr skierowany pod kontem do siebie. Wiedział że obchodzenie całego terenu potrwa wieki i jest zbędną stratą czasu. Po przejściu kilkuset metrów, znowu przywar do podłoża, tym razem za małym krzaczkiem. Postanowił zaufać wszystkim zmysłom. Najpierw intensywnie lecz z zachowaniem harmonii z dźwiękami otoczenia wciągał powietrze. Uszy rozbiegały mu się na boki aby poszerzyć pole słuchu. Oczy natomiast intensywnie wytężał aby żaden zwierzęcy kształt go nie ominął. Był starym doświadczonym lwem, z bagażem doświadczeń z tułaczki na północnych terenach. Jego jaźń ciągle krzyczała ,, każde polowanie to walka o przetrwanie, niepowodzenie może oznaczać śmierć'' . Tak przyczajony wypatrywał.
Powrót do góry
Mistrz Gry
Tkacz Fabuły
<i>Tkacz Fabuły</i>


Dołączył: 30 Sie 2009
Posty: 209

PostWysłany: Sro Sty 25, 2012 9:00 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wiatr ci specjalnie nie pomógł, jednak zmiana miejsca już ta. Ku twojemu zdziwieniu z tego małego krzaczka, za którym rósł większy krzaczek i akacja, wyskoczyły dwa pawiany. Jeden z nich był matką z młodym, drugim był roślejszy samiec. Najwyraźniej nie zauważyły cię bo pobiegły dalej, gdzie matka uciekała. W końcu ona uciekała a samiec zatrzymał się i postanowił jednak wrócić na akację pod którą czatowałeś. Będąc dobre 50 m od drzewa kierował się wprost w twoją stronę.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Quidutmortem
Gość





PostWysłany: Sro Sty 25, 2012 10:12 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Złotooki widział pawiana który szedł w jego stronę. Myśli które go tak nękały w jednej chwili ucichły a jego ciało wyrobione przez lata automatycznie weszło w tryb myśliwski. Quid wiedział że małpy są zwinne dlatego gonienie ich jest stratą czasu i energii. Wstrzymał oddech, zamroził mięśnie, położył uszy i zamarł bez ruchu i oddechu. Czekał aż jego ofiara podejdzie bliżej. Kiedy małpa była już prawie na przeciwko niego na długość średniego skoku, błyskawicznie napiął wszystkie mięśnie, jednak nie biorąc oddech. Wiedział że to jest drastyczny błąd nowicjuszy - nabranie głębokiego oddechu przed skokiem prawie zawsze informuje zwierzynę o tym że za 2-3s nastąpi atak. Dla pawiana to dostatecznie dużo by uciec. Skoczył - wybijając się niczym torpeda, nie łapami lecz całym ciałem, tworząc z samego siebie wyrzutnie która dopada celu niczym wąż mysz. Zrobił to w 100% bezdźwięcznie, bez ryków czy choćby stęknięcia. Miał nadzieję, ... nie pewność że taki atak da mu zwycięstwo. W locie wysunął łapy i pazury.
Powrót do góry
Mistrz Gry
Tkacz Fabuły
<i>Tkacz Fabuły</i>


Dołączył: 30 Sie 2009
Posty: 209

PostWysłany: Sro Sty 25, 2012 5:05 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Element zaskoczenia jaki wywołałeś będąc w locie sprawił, że pawian staną w totalnym bezruchu, zupełnie nie myśląc teraz co zrobić. To ci dało czas na szybkie przekroczenie tych paru metrów i odrzucenia małpy przed siebie. Jednak to był silny, zdrowy samiec i tak szybko jak został zbity z tropu tak szybko powstał by szykować się do ucieczki. Ofiarę należałoby gonić.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Quidutmortem
Gość





PostWysłany: Sro Sty 25, 2012 5:20 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Złotooki podjął pościg. Małpa na pewno po takim czymś była jeszcze w szoku co dawało staremu łowcy pewność że ma 2-3s na przypuszczenie kolejnego ataku zanim małpa zaczęłaby naprawdę uciekać. Łowca wypuścił CO2 który zgromadził się w jego płucach by wziąć potężny głośny haust powietrza, aby dostarczyć swym mięśniom energii. Ofiara wiedziała już gdzie jest, dlatego na zachowanie ciszy nie musiał już zwracać uwagi. Szybkim ruchem, używając do tego całego ciała ruszył w stronę pawiana. Chciał go staranować, przy okazji wbijając w niego pazury a swe kły zatopić w najbliższą część jego ciała na jaką by natrafił. Chodziło tylko o to by ofiara nie mogła już się przemieszczać, aby on mógł potężnymi łapami rozpłatać jej gardło.
Powrót do góry
Mistrz Gry
Tkacz Fabuły
<i>Tkacz Fabuły</i>


Dołączył: 30 Sie 2009
Posty: 209

PostWysłany: Sro Sty 25, 2012 6:34 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Małpa odskoczyła do góry w ostatnim momencie zanim została ponownie powalona na ziemię. Mimo wszystko zahaczyłeś o jego ogon wysuniętą łapą, przez co momentalnie pociągnięta w dół była szargana przez sekundę po ziemi zanim zorientowałeś się, że masz ją koło siebie.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Quidutmortem
Gość





PostWysłany: Sro Sty 25, 2012 6:56 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Była tuż obok mnie. Teraz albo nigdy - odruch bezwarunkowy drapieżcy. Natychmiastowe odwrócenie się - dwie łapy pełne pazurów i rozwarte szczęki które, z założenia miały wbić się teraz w małpę. Szramopyski czuł w tej jednej sekundzie ją całym sobą, jej krew znaczyła jedną z jego łap. Pomyślał - ogon u małpy pozwala jej trzymać równowagę, jest niczym ster. Teraz miała go naznaczonego moimi pazurami, musi się udać. Krew ofiary napawała starego lwa czymś co przeraziło by wszystkich w około - nieodpartą chęcią mordu. Miał ją na swojej łapie - krew z ogona,a już za chwilę będzie mógł się nią cały opryskać, kiedy tylko jego mordercze uposażenie przetnie jej ciało.
Powrót do góry
Mistrz Gry
Tkacz Fabuły
<i>Tkacz Fabuły</i>


Dołączył: 30 Sie 2009
Posty: 209

PostWysłany: Sro Sty 25, 2012 7:17 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No, małpa raczej nie miała już jak zwiać. Możesz ją spokojnie dobić, najeść się i przyznać sobie PD. Dziękujemy za skorzystanie z usług S.H.U.N sp. z.ł.oo
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 04 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Nie Gru 04, 2016 7:05 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Quidutmortem
Gość





PostWysłany: Sro Sty 25, 2012 7:35 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Quid dobił małpę, tnąc pazurami jej aortę, pluskając sobie tym samym na pysk jej krwią. Po chwili porozpruwał ją i pożarł, co do cna wyciskając z niej wszystko co mógł. Dla niego polowanie zakończyło się wielkim sukcesem. Z.T
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Król Lew Strona Główna -> Polowania z Mistrzem Gry Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group