Forum Król Lew Strona Główna Król Lew
RPG [PBF] w realiach 'Króla Lwa' Nowy adres: http://pbf.krollew.pl/
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Forum przeniesione na adres: http://pbf.krollew.pl/
Niewiedza słodkim, czystym sumieniem

 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Król Lew Strona Główna -> Kosz -> Dyskusje
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kami
Averso
Postać Specjalna
<b>Averso</b><br><i>Postać Specjalna</i>


Dołączył: 03 Cze 2009
Posty: 8009

PostWysłany: Czw Gru 29, 2011 2:29 am    Temat postu: Niewiedza słodkim, czystym sumieniem Odpowiedz z cytatem

Tak się zastanawiam, wielu z nas śpi spokojnie tylko dlatego że swoje czyste sumienie zawdzięcza niewiedzy.
Tłumacząc, im bardziej wczytuje się w manifest pewnych ugrupowań dochodzę do wniosku że są one w stanie dostrzec tylko to co jest widoczne dla oka, zaś to co ukryte lub bardziej złożone, zwyczajnie nie istnieje.
O czym mowa? Zacznę może od wszelkich organizacji ratujących zwierzątka, wegetarianów i innych prostych dobrodusznych ludzi.

Skończyłam szkołę Ekonomiczną się pochwalę, mam kontakt z wieloma różnymi zwierzętami od dziecka, oglądam popularnonaukowe programy i to nie dlatego że hycają po ekranie swetaśne puchate zwierzątka. Wszystko daje mi wiele do myślenia, pozwal racjonalnie podejść do sprawy i nie dać się omamić środkom masowego przekazu, oraz ludziom chcącym sterować masą.

Pierwszy sprawa.
Futra i zamienniki- ubranie, ściśle poddane wnikliwej analizie zagadnienie.
Hodowanie zwierząt tylko dla futra jest aktem naszego snobizmu, fakt, niezaprzeczalny. Jednak jakiekolwiek inne ubranie i tak przyczynia się do mordu na zwierzętach.
Jedwab, również jest pochodzenia zwierzęcego (wygotować larwy!), wełna- owcza lub inna aby wyprodukować dosyć wełny na ubrania potrzeba kilkunastu tych zwierząt, nikt normalny nie hoduje ich tylko na własne potrzeby, masowa produkcja= ogromne farmy= zużycie ogromnej ilości środków: żywność, ziemia, energia.
Wiąże się z tym bezpośrednio: wycinanie lasu pod budowę farmy, fabryk przetwarzających wełnę na przędze, elektrownie, pól uprawnych mających na celu wykarmienie zwierząt, transport- niezbędne drogi i pojazdy (kolejne fabryki potrzebne na ich wyprodukowanie, kopalnie niezbędne do wydobycia surowców z których powstaną/ zostaną napędzone.).
Karygodne warunki na fermie? Mit, jakość futra zależy od samopoczucia zwierząt futerkowych, farmerzy niebadający o "produkt" sami obcinają sobie zyski. Zestresowane zwierze łysieje, futro jest matowe, podobnie jest z zwierzętami chorymi, źle karmionymi. Obowiązkowe są szczepienia takich zwierząt, mają opiekę lekarską, której niejedno dziecko mogło by pozazdrościć.
Len, płótna i inne materiały pochodzenia roślinnego. pola uprawne- wykarczowanie lasów, monokultura (zastąpienie wielu gatunków jednym.) nawozy, pestycydy trucizny skażające pobliskie wody, a skoro woda skażona skażone jest wszystko.
Materiały sztuczneprodukcja i związane z nią sprawy + dodatkowe skarżenie odpadami i zaśmiecenie materiałami których biodegradacja trwa tysiące lat.

Druga sprawa.
Wegetarianizm kwestia smaku i gustu, żadnych powiązań z ekologią.
Wyhodowanie owoców i warzyw wiąże się bezpośrednio: z potrzeba wykarczowania lasu pod uprawę, pozbawieniem dzikich zwierząt ich terenów w konsekwencji wyparciem gatunków słabo przystosowujących się (Wilki, żubry, Łosie, Ryśie, Niedźwiedzie pooglądasz niebawem tylko na obrazkach.), zatruciem środowiska (w tym i wody) pestycydami, nawozami, wyjałowieniem ziemi, zubożeniem gatunkowym roślin (monokultura).
Przetworzenie, dostarczenie, przechowywanie, podobnie jak w przypadku problemu powyżej transport i wiążące się z nim elementy.
Słów kilka o monokulturze. Lasy składają się z wielu warstw niezbędnych by gleba nie stała się jałowa, monokultura nie chroni ziemi przed wyjałowieniem i wyparowaniem wody, nawożenie niewiele pomoże, więc w konsekwencji niezbędne będzie nowe pole uprawne. Dochodzi jeszcze do tego wyczerpywanie zasobów wód podziemnych w krajach pustynnych.
Jałowa sucha ziemia powodem braku opadów- cykle opadowe zachwiane, i mamy susze.
Mięso- jakość mięsa zależy od wielu czynników, nie tylko od tego co zwierze jadło, ale także od jego samopoczucia, warunków chowu.
Prawdą jest że obecnie zwierzęta "produkuje" się na skale przytłaczającą, w warunkach zbliżonych do obozów zagłady. Jednak nie ma innego wyjścia, jakość została przebita przez zapotrzebowanie.
Kurczak- nie jest dorosłym zwierzęciem- brojler- gatunek wyprodukowany w celu ubojowym, rośnie szybko. Zastanawialiście się dlaczego kura ma żółte pazury, a kurczak w sklepie białe? Brojler nigdy nie biegał po podwórku i żył tylko parę miesięcy.
Kura nioska- całe życie w klatce z taśmą na jajka pod tyłkiem, jeśli jesteś wegetarianinem.. jesz jajka? Przyczyniasz się do udręki kury, całe życie w klatce w jednym celu ( Jeśli biega po podwórku: typ - wiejska nioska, wiedz że farma i tak przyczyniła się do wybicia dzikich zwierząt.)
Krowa i mleko/ nabiał- do opakowania mleka/nabiału potrzebne jest opakowanie, które jest szkodliwe dla środowiska, zostało wyprodukowane w szkodliwy sposób dla środowiska+ transport et cetera. Hodowla krowy patrz kura, potrzebne te same niezbędniki.
Ubojnie, zwierzęta transportowane do rzeźni jadą tam w lepszych warunkach niż niejeden klient miejskiej komunikacji, jakość mięsa spada gdy zwierze jest zestresowane, normy określają nawet ile przestrzeni musi mieć świnia w przyczepie!
Rybka- o ile niehodowana (patrz degradacja dzikiej natury pod hodowle.) to wyławiana, czyli "wydzierana z dzikiego świata wprost na twój talerz", już obecnie dostrzega się ubytki w pogłowiu wielu ryb oceanów, które przecież są nie tylko naszym pokarmem, zdychaj delfinie ów śledź jest mój! Wniosek. Prosto z natury- też nieekologicznie, więc łażeniem do lasu niczego nie rozwiążemy.

Można by tak w nieskończoność, a mi się już nie chce.
Ujmując wszystko w paru słowach, wszystko z czym wiąże się produkcja, mająca na celu zaspokoić potrzeby 7 miliardów ludzi nigdy nie będzie ekologiczna. Są to mrzonki poprawiające samopoczucie. Przeraża jedynie łatwość z jaką ów syf jest łykany.

Jak uważacie, ekologia ma jakiś sens? Jaki sens ma objęcie ochroną lwa, czy wieloryba, skoro odbieramy im dom i pokarm?
Czy przy obecnej ilości naszej wciąż rosnącej populacji jakiekolwiek działania na rzecz środowiska mają szanse na powodzenie? Czy jest to zwykłe mydlenie nam oczu i próba udawania że wszystko może być okej?

_________________
~KamiLionheart.
My Squiby

<center><table>
<tr>
<td>~X~
A co je?li ?ycie jest zbyt krótkie,
by podda? si? m?dro?ci milczenia?

You can't stop me, no
Everything I like to do I do it, so

Better step back, I'm coming
O o o oh yeah

Keep it up on the bass line
Today it is my time

Don't want no stupid boys
Listen to my stuff



MÓJ G?OS!
Twój koszmaR</td><td></td></center></table>

<tr>Nagroda w konkursie miss i mister forum!- mo?e jednorazowo porwa? kogo? silniejszego od siebie, jednak nie wi?cej ni? o 20 pkt </tr>

Avatar (c) ~KamiLionheart
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 03 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Sob Gru 03, 2016 5:39 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Destiny
Konto zawieszone


Dołączył: 13 Mar 2011
Posty: 1162

PostWysłany: Czw Gru 29, 2011 3:07 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Bullshit, powiem Ci, Kami. Sporo z tego, co napisałaś, jest efektem ukrywania prawdy przez wielkie fermy hodowlane. Ludzie nie chcą widzieć cierpienia, jakie zadają naokoło przy niemalże każdym kroku, więc słuchają tych, których nie powinni. Tych, którzy mówią im, że wszystko jest dobrze.

Cytat:
Jak uważacie, ekologia ma jakiś sens? Jaki sens ma objęcie ochroną lwa, czy wieloryba, skoro odbieramy im dom i pokarm?
Czy przy obecnej ilości naszej wciąż rosnącej populacji jakiekolwiek działania na rzecz środowiska mają szanse na powodzenie? Czy jest to zwykłe mydlenie nam oczu i próba udawania że wszystko może być okej?

Ekologia? Gówno daje, lepiej nie robić nic i dalej przyczyniać się do tego wszystkiego. Skoro możemy chociaż po części pomóc naszej planecie, to czemu nie? Skoro nie da się w 100% jej pomóc, to lepiej nie robić nic, tak? Zawsze nieco możemy spowolnić ten proces. Być może i znajdzie się rozwiązanie, co do prawdziwej ekologii. Oglądałam na technice programy, właśnie o ekologii. Wielu ludzi, geniuszy, przejmuje się tym, co się dzieje. Wiesz, najbardziej w pamięci zapadł mi jeden pomysł: uprawy roślin na dachach wieżowców: rośliny były poumieszczane w plastikowej płycie z otworami, a spod spodu korzenie były opryskiwane przez wodę z odpowiednimi składnikami. Czy nie dobre rozwiązanie? Trzeba jedynie nieco takie dopracować, a ani dzikie zwierzęta, ani nasze lasy nie będą cierpiały. Wiesz, mnóstwo jest pomysłów. Być może nigdy nie będzie ekologii w 100%... ale czemu nie dopiąć tych 50? albo 80? Zwłaszcza, że daleko nie jesteśmy. A nasze otoczenie wybieramy my oraz to, jak na innych oddziaływujemy. Twoje podejście nie jest dobre.

Cytat:
Karygodne warunki na fermie? Mit, jakość futra zależy od samopoczucia zwierząt futerkowych, farmerzy niebadający o "produkt" sami obcinają sobie zyski. Zestresowane zwierze łysieje, futro jest matowe, podobnie jest z zwierzętami chorymi, źle karmionymi. Obowiązkowe są szczepienia takich zwierząt, mają opiekę lekarską, której niejedno dziecko mogło by pozazdrościć.

Być może i opieka weteranyjna jest spoko. Tym bardziej, że takie zwierzęta muszą być szprychowane lekami. Powiedz mi, czy te zwierzęta wyglądają, jakby miały złe futro?:
http://wiadomosci.wp.pl/gid,10602191,gpage,5,img,10602192,title,Prawdziwe-oblicze-futra,galeria.html
Ludzi z depresją też da się leczyć. Są wciąż chorzy, wciąż brakuje im podstaw do życia, jednak jakoś przez leki żyją, a ich organizm dobrze funkcjonuje, nieprawdaż?
Futro tamtych zwierząt wciąż wygląda na mięciutkie, milutkie, etc. Nie znaczy to, że mają dobre warunki.
czwarta minuta

Cytat:
Wegetarianizm kwestia smaku i gustu, żadnych powiązań z ekologią.

Jednak to my decydujemy o tym, jaki jest popyt. A jest spory. Zwierzęta hodowlane produkują tyle gnoju, że ziemia nie jest w stanie tego wszystkiego wchłonąć. Opary ulatują do atmosfery i trują nam powietrze. A powiedz mi, Kami, dlaczego okna do rzeźni czy miejsc chowu świń są takie małe? Masz jakieś sensowne wytłumaczenie? Nawet jeśli chce się zajrzeć, nie da się.

Cytat:
Ubojnie, zwierzęta transportowane do rzeźni jadą tam w lepszych warunkach niż niejeden klient miejskiej komunikacji, jakość mięsa spada gdy zwierze jest zestresowane, normy określają nawet ile przestrzeni musi mieć świnia w przyczepie!

http://itd.motogrono.pl/files/2009/03/swinie3.jpg
http://www.zuzu.pl/sites/default/files/imagecache/Large640x640/stories/pig09.jpg
Ile razy trzeba by było jeździć, aby przetransportować tyle świń? Może mają jakąś tam ilość min. miejsca, co nie znaczy, że jest to wystarczająca przestrzeń. Wiele z nich ginie podczas transportu- dusi się lub zostaje zgnieciona przez siostry.
Cytat:
Prawdą jest że obecnie zwierzęta "produkuje" się na skale przytłaczającą, w warunkach zbliżonych do obozów zagłady. Jednak nie ma innego wyjścia, jakość została przebita przez zapotrzebowanie.

zaprzeczasz samej sobie.

Poza tym czemu wytykasz innym błędy? Jaki idiota. Nie je świń, ale kurek to mu już nie szkoda. I dobrze! Nie wszystko musi następować od razu. Niektórzy nie potrafią od tak zrezygnować ze wszystkiego. Skoro zrobiło się komuś szkoda świń, to być może kiedyś będzie szkoda i kurczaków. Moja droga wyglądała tak: nie jedzenie szynek (najmniej to lubiłam), tłustego mięsa, sosów, kotletów, gotowanego mięsa i w końcu ryb. Trwało to około 5 miesięcy, ale jednak zrezygnowałam ze wszystkiego. Aktualnie jadam nabiał tylko wiejski: czyt. jajka od kurek wujka, mleko z jego kózek, twaróg z tego mleka. A być może kiedyś i przestanę kupować warzywa, a założę własny ogródek? Cóż, egzotyczne rośliny będę zapewne kupowała, bo wręcz je kocham... no ale jak napisałaś, nie można być w 100% ekologicznym. Trudno się mówi, nie można mieć wszystkiego.

_________________
<center>~Karta Postaci~



Cause when I feel scared
Sometimes I do
And when I feel scared
It seems that life is harder than I ever knew
Yeah when I feel scared
You are the only one
Who knows just what to say
So here am I to thank you



~Destiny~
*Dzi?kuj? wszystkim za wykonanie jej obrazków.*.
</center>

Avatar (c) Malaika4
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Kami
Averso
Postać Specjalna
<b>Averso</b><br><i>Postać Specjalna</i>


Dołączył: 03 Cze 2009
Posty: 8009

PostWysłany: Czw Gru 29, 2011 6:18 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Być może i opieka weteranyjna jest spoko. Tym bardziej, że takie zwierzęta muszą być szprychowane lekami. Powiedz mi, czy te zwierzęta wyglądają, jakby miały złe futro?:


http://wiadomosci.wp.pl/gid,10602191,gpage,6,img,10602203,title,Prawdziwe-oblicze-futra,galeria.html
Nie, wyglądają jakby miały wypas futro pierwszej jakości... zastanów się co ty mi tu podsyłasz, bo to nie jest ferma i to widać na pierwszy rzut oka że właściciel nie produkuje futra, tylko znęca się zwyczajnie nad zwierzętami.

Cytat:
Wiesz, najbardziej w pamięci zapadł mi jeden pomysł: uprawy roślin na dachach wieżowców: rośliny były poumieszczane w plastikowej płycie z otworami, a spod spodu korzenie były opryskiwane przez wodę z odpowiednimi składnikami. Czy nie dobre rozwiązanie?

Zwłaszcza przy obecnym smogu, a sam plastik rozkłada się powiedzmy po 50 tysięcy lat :3 niezapominająca o fakcie że do tego i tak zużyjemy energie, którą wyprodukujemy z spalania węgla, lub innej ropy, gazu :3
Wyprodukowanie części samych tarasów również odbędzie się w fabrykach, maszyny i prąd z powietrza sie nie biorą. A skąd ta woda? Może ostatnio pada, ale mamy coraz suchsze lata.. transport wody też kosztuje, przyczynia się do zużycia energii.

Cytat:
Jednak to my decydujemy o tym, jaki jest popyt. A jest spory. Zwierzęta hodowlane produkują tyle gnoju, że ziemia nie jest w stanie tego wszystkiego wchłonąć. Opary ulatują do atmosfery i trują nam powietrze. A powiedz mi, Kami, dlaczego okna do rzeźni czy miejsc chowu świń są takie małe? Masz jakieś sensowne wytłumaczenie? Nawet jeśli chce się zajrzeć, nie da się.


Popyt przy 7 miliardach ludzi nie będzie mały, nigdy. Wręcz przeciwnie będzie tylko rósł bo i populacja rośnie, chyba że chcesz zagłodzić kilka miliardów by ów część populacji zdechła. Ziemia nie wykarmi takiej ilości ludzi.
Jeśli zaś chodzi o okno. Otwór okienny osłabia konstrukcje, wyziębia dodatkowo pomieszczenie, poza ty jakie znaczenie ma dla świni okno? Będzie podziwiać zachody słońca? Świnie to brudasy, to nic nowego, więc zastanów się jak takie okno by wyglądało i ile trzeba by poświecić czasu na czyszczenie okna- dużej szklanej powierzchni, która poza estetyką nie ma znaczenia, okna są małe, ale są, dostarczają tyle światła by zwierzęta nie żyły w mroku, poza tym świnie i bydło ubojowe powinno mieć wybiegi- mięso to mięśnie, które muszą rozwinąć się w jakiś sposób.

Cytat:
Ile razy trzeba by było jeździć, aby przetransportować tyle świń? Może mają jakąś tam ilość min. miejsca, co nie znaczy, że jest to wystarczająca przestrzeń. Wiele z nich ginie podczas transportu- dusi się lub zostaje zgnieciona przez siostry.

Dużo, taką odpowiedz chciałaś usłyszeć? Normy są ustalone, a ich łamanie karalne, co nie zmienia faktu że i tak są i będą łamane, a wegetarianizm tego nie zmieni.. warzywa również przewożone są w tragicznych warunkach, ale jako że nie muczą i nie kwiczą kto się tam nimi przejmuje, rośliny nie czują, nie myślą, nie maja słodkich oczek i miękkich futerek :/

Cytat:
Cytat:
Prawdą jest że obecnie zwierzęta "produkuje" się na skale przytłaczającą, w warunkach zbliżonych do obozów zagłady. Jednak nie ma innego wyjścia, jakość została przebita przez zapotrzebowanie.


zaprzeczasz samej sobie.

A niby w jakim miejscu? Fermy hodowlane to prawie obozy zagłady, a nie dokładnie obozy zagłady, są zasady nakazujące utrzymać konkretny poziom, ale potrzeby 7 miliardów ludzi okazują się na tyle przytłaczające, że aby im sprostać trzeba powoli zmienić zasady na mniej "humanitarne", naszą winą jest to co się wyprawia.
Nie ma znaczenia czym jest żarcie, o ile cały czas żyjemy tylko po to by konsumować.- zwierzęta i rośliny będą cierpieć, wraz z całą planetą przez nasz gatunek.

Cytat:
Poza tym czemu wytykasz innym błędy? Jaki idiota. Nie je świń, ale kurek to mu już nie szkoda. I dobrze! Nie wszystko musi następować od razu. Niektórzy nie potrafią od tak zrezygnować ze wszystkiego. Skoro zrobiło się komuś szkoda świń, to być może kiedyś będzie szkoda i kurczaków. Moja droga wyglądała tak: nie jedzenie szynek (najmniej to lubiłam), tłustego mięsa, sosów, kotletów, gotowanego mięsa i w końcu ryb. Trwało to około 5 miesięcy, ale jednak zrezygnowałam ze wszystkiego. Aktualnie jadam nabiał tylko wiejski: czyt. jajka od kurek wujka, mleko z jego kózek, twaróg z tego mleka. A być może kiedyś i przestanę kupować warzywa, a założę własny ogródek? Cóż, egzotyczne rośliny będę zapewne kupowała, bo wręcz je kocham... no ale jak napisałaś, nie można być w 100% ekologicznym. Trudno się mówi, nie można mieć wszystkiego.


A czemu mam ich nie wytkać? Boczemu? Bo brzydka prawda w dupcie uwiera i psuje samopoczucie?
I teraz pomyśl co będzie jak każdy z 7 miliardów ludzi założy ogródek kupi kózkę i kury na własne potrzeby.
Gdzie będą to trzymać? W bloku na 10 piętrze.. zmieni się zużycie materiałów? Zmieni to coś? Zwróci przestrzeń życiową dzikim zwierzętom? Oczyści wody/ powietrze, zarybi oceany. Marchewka dalej na piasku nie urośnie, tuńczyka zjemy my nie rekin- którego wyprzemy jak inne gatunki w walce o byt.
To niczego nie zmienia, własnie to nazywam czystym sumieniem niewiedzy :3

Poza tym wyhodowanie zwierzęcia, rośliny to nie taka błaha sprawa jak wam się wydaje.. wydojenie krowy, kozy.. sama świnia zaś będzie skazana na zagładę jak wiele innych gatunków ubojowych, służyły tylko do jedzenia, powiecie że można je hodować dalej, tylko po co? Zabierają miejsce, które będzie niezbędne na coś innego.

_________________
~KamiLionheart.
My Squiby

<center><table>
<tr>
<td>~X~
A co je?li ?ycie jest zbyt krótkie,
by podda? si? m?dro?ci milczenia?

You can't stop me, no
Everything I like to do I do it, so

Better step back, I'm coming
O o o oh yeah

Keep it up on the bass line
Today it is my time

Don't want no stupid boys
Listen to my stuff



MÓJ G?OS!
Twój koszmaR</td><td></td></center></table>

<tr>Nagroda w konkursie miss i mister forum!- mo?e jednorazowo porwa? kogo? silniejszego od siebie, jednak nie wi?cej ni? o 20 pkt </tr>

Avatar (c) ~KamiLionheart
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Król Lew Strona Główna -> Kosz -> Dyskusje Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group