Forum Król Lew Strona Główna Król Lew
RPG [PBF] w realiach 'Króla Lwa' Nowy adres: http://pbf.krollew.pl/
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Forum przeniesione na adres: http://pbf.krollew.pl/
Grota Ericka
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Król Lew Strona Główna -> Mroczne Groty
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Erick
Morderca
<b>Morderca</b>


Dołączył: 17 Cze 2010
Posty: 307

PostWysłany: Wto Gru 13, 2011 10:25 pm    Temat postu: Grota Ericka Odpowiedz z cytatem

<center>Ciemna jaskinia, nic tutaj niezwykłego. Grota jak grota..</center>


Wszedł powoli razem z Rozą do jaskini i położył ją na legowisku wyłożonym jakimiś trawami i roślinnością. Położył się obok niej i spojrzał w jej ślepia.
-"Tutaj zostań odpocznij i dojdź do siebie. Przyniosę ci coś do jedzenia, byś nabrała trochę sił."- co się do cholery stało z tym dawnym Erickiem?! Z tym aroganckim, pewnym siebie cwaniakiem, który gardził innymi lwami. Z tym samotnikiem. Czyżby ostatnie zdarzenia jakoś na niego wpłynęły? Czyżby czuł coś do owej lwicy? Byłoby to dziwne.. Jednak okazuje się, że taka cholera potrafi kochać. Tylko czy to uczucie można nazwać miłością? Czy tylko zwykłym zauroczeniem? Nikt tego nie wie, nawet on sam. Nie wiedział co ma myśleć..

_________________
<center>[size=9:dbbe49e92f][i:dbbe49e92f][color=darkred:dbbe49e92f]Happiness hit her like a train on a track
Coming towards her stuck still no turning back
She hid around corners and she hid under beds
She killed it with kisses and from it she fled
With every bubble she sank with her drink
And washed it away down the kitchen sink
[/color:dbbe49e92f][/i:dbbe49e92f][/size:dbbe49e92f]</center>

Avatar (c) KamiLionheart
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 04 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Nie Gru 04, 2016 7:06 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Roza
Samotnik
<b>Samotnik</b>


Dołączył: 13 Lip 2010
Posty: 741

PostWysłany: Wto Gru 13, 2011 10:38 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Roz położyła się, ale nie tak wygodnie jak lubi. Za bardzo bolą ją mięśnie i kości by pozwolić sobie na luksus. Z resztą obok miał się jeszcze zmieścić jej brązowy przyjaciel. Znów westchnęła ciężko starając się nie okazywać nękającego ją bólu. Ruszać się jak najmniej, tak.
- A... A kiedy wrócisz? - zapytała zaraz po wypowiedzi Ericka. Nie widziało się jej przesiadywanie w tej grocie samej. Samej z jej myślami i zupełnym brakiem wspomnień.
Gdyby je miała mogłaby porozmyślać nad nimi, podumać. A tak ma tylko wydarzenia z ostatnich paru godzin. Cóż, a nad nimi nie ma ochoty rozmyślać.
Z jednej strony czy padło tu słowo "jedzenie"? Taaa, była głodna... W końcu co to za lew, który ma wystające kości? Nie odżywiała się prawidłowo przez parę miesięcy...

_________________
<center></center>
<center>Nie chc? by? tym
Który ci?gle walczy z wybieraniem
W ?rodku u?wiadamiam sobie
?e jestem tym pogmatwanym
Nie wiem jakie jest znaczenie walki
I nie wiem dlaczego musz? si? ba?
Nie wiem dlaczego prowokuj?
I mówi? to o czym nie my?l?
Nie wiem dlaczego tak post?puj?
Wiem, ?e nie jest dobrze
Dlatego zrywam z przyzwyczajeniem
Zrywam z przyzwyczajeniem tej nocy

Omijaj?c moje lekarstwo
Mocno zatrzaskuj? drzwi
Próbuj? znów z?apa? oddech
</center>

Avatar (c) Lineart - Malaika4, a reszta Kamilionheart *Q*
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Erick
Morderca
<b>Morderca</b>


Dołączył: 17 Cze 2010
Posty: 307

PostWysłany: Wto Gru 13, 2011 10:54 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Spojrzał na fioletową. Widać po niej było, że wszystko ją boli. Nie chcąc sprawiać jej większego bólu wstał, by mogła się ułożyć w wygodnej pozycji. Kiedy wróci? Za pewne niedługo, jednak później znowu odejdzie.
-"Niedługo powinienem być..odpocznij, prześpij się."- szedł w kierunku wyjścia, jedynie na chwilę odwrócił się do niej i spojrzał na nią ciepło. Teraz szybko znajdzie jakąś zwierzynę i zaciągnie zdobycz tutaj. Co do wcześniejszych rozmyśleń, to nie był pewien co to za uczucie. Być może chciał przekonać samicę do swojej wersji lub po prostu to jakieś przelotne zauroczenie, które może skończyć się jak w brazylijskim serialu? Los pokaże co się stanie..


zt.

_________________
<center>[size=9:dbbe49e92f][i:dbbe49e92f][color=darkred:dbbe49e92f]Happiness hit her like a train on a track
Coming towards her stuck still no turning back
She hid around corners and she hid under beds
She killed it with kisses and from it she fled
With every bubble she sank with her drink
And washed it away down the kitchen sink
[/color:dbbe49e92f][/i:dbbe49e92f][/size:dbbe49e92f]</center>

Avatar (c) KamiLionheart
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Roza
Samotnik
<b>Samotnik</b>


Dołączył: 13 Lip 2010
Posty: 741

PostWysłany: Wto Gru 13, 2011 11:15 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Gdy ten uśmiechnął się do fioletowej, ta przekręciła lekko głowę na bok i również uśmiechnęła się, ale bardziej z zakłopotaniem niżeli z... czym innym. Odprowadziła wzrokiem Szkarłatnego i gdy ten zniknął jej całkowicie z oczu, wciągnęła dużo powietrza do płuc lecz zamiast poczuć ulgę, ukłuło ją coś w klatce piersiowej. Z zrezygnowaniem i grymasem postanowiła podnieść się i położyć w bardziej wygodniejszej pozycji: rozciągnęła całe ciało wyciągając jeszcze tylne łapy do tyłu. Od razu lepiej... Łeb oparła na łapach i patrzyła tak na wyjście z groty dopóki nie zrobiła się senna. W końcu powieki same opadły jej ze zmęczenia... Zapadła w sen.
_________________
<center></center>
<center>Nie chc? by? tym
Który ci?gle walczy z wybieraniem
W ?rodku u?wiadamiam sobie
?e jestem tym pogmatwanym
Nie wiem jakie jest znaczenie walki
I nie wiem dlaczego musz? si? ba?
Nie wiem dlaczego prowokuj?
I mówi? to o czym nie my?l?
Nie wiem dlaczego tak post?puj?
Wiem, ?e nie jest dobrze
Dlatego zrywam z przyzwyczajeniem
Zrywam z przyzwyczajeniem tej nocy

Omijaj?c moje lekarstwo
Mocno zatrzaskuj? drzwi
Próbuj? znów z?apa? oddech
</center>

Avatar (c) Lineart - Malaika4, a reszta Kamilionheart *Q*
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Erick
Morderca
<b>Morderca</b>


Dołączył: 17 Cze 2010
Posty: 307

PostWysłany: Wto Gru 13, 2011 11:18 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Brązowego nie było zbyt długo. Szybko załatwił coś do jedzenia. Nie było to może wiele, ale zawsze coś. Podszedł do Aem z guźcem w pysku. Targał go od polany w miodowym lesie. Spojrzał na fioletową i uśmiechnął się.
-"Mam coś dla ciebie.."- uśmiech nie znikał z jego pyska, nawet się nasilił. Nagle dostrzegł, że lwica ucięła sobie drzemkę to dobrze.
Położył ofiarę przed lwicą. Cichutko pazurem zaczął rozdzielać skórę od mięsa. Podepchnął nosem mięso bliżej lwicy. Położył się naprzeciw niej. Między nimi leżał martwy zwierz. Erick upaprany był we krwi od pyska aż po łapy. Oblizał swoje łapy. Cały czas patrzył na lwicę, która na pewno nie jadła długo porządnego posiłku. Widać to było po jej wystających żebrach. Nie chcąc jej budzić położył łeb na swoich, już czystych łapach i obserwował jej sen.

_________________
<center>[size=9:dbbe49e92f][i:dbbe49e92f][color=darkred:dbbe49e92f]Happiness hit her like a train on a track
Coming towards her stuck still no turning back
She hid around corners and she hid under beds
She killed it with kisses and from it she fled
With every bubble she sank with her drink
And washed it away down the kitchen sink
[/color:dbbe49e92f][/i:dbbe49e92f][/size:dbbe49e92f]</center>

Avatar (c) KamiLionheart
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Roza
Samotnik
<b>Samotnik</b>


Dołączył: 13 Lip 2010
Posty: 741

PostWysłany: Wto Gru 13, 2011 11:53 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Roz nie mogła długo spać... Nie wtedy, gdy jej "mięsko" pachnie pod nosem...
Fioletowa pociągnęła nosem i lekko otworzyła powieki. Zamrugała parę razy i zorientowawszy się, że przed nią leży jedzenie, a nad nim para oczu przestraszyła się czego wynikiem było zerwanie się z miejsca. Chwilę potem zaśmiała się z własnej głupoty.
- No dzięki za taką pobudkę, wiesz? - powiedziała z rozbawieniem w głosie skierowując swój wzrok z oczy Ericka na jedzenie. Zaraz potem dał o sobie znać żołądek. Znów się zaśmiała, lecz tym razem krótko.
- Mogę, prawda? - wskazała łapą na jedzenie.

_________________
<center></center>
<center>Nie chc? by? tym
Który ci?gle walczy z wybieraniem
W ?rodku u?wiadamiam sobie
?e jestem tym pogmatwanym
Nie wiem jakie jest znaczenie walki
I nie wiem dlaczego musz? si? ba?
Nie wiem dlaczego prowokuj?
I mówi? to o czym nie my?l?
Nie wiem dlaczego tak post?puj?
Wiem, ?e nie jest dobrze
Dlatego zrywam z przyzwyczajeniem
Zrywam z przyzwyczajeniem tej nocy

Omijaj?c moje lekarstwo
Mocno zatrzaskuj? drzwi
Próbuj? znów z?apa? oddech
</center>

Avatar (c) Lineart - Malaika4, a reszta Kamilionheart *Q*
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Erick
Morderca
<b>Morderca</b>


Dołączył: 17 Cze 2010
Posty: 307

PostWysłany: Sro Gru 14, 2011 12:00 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Lwica odskoczyła jak dziki zając, wtedy Erick wybuchł śmiechem i spojrzał na nią jak na wariatkę.
-"No a dla kogo to tutaj przytargałem..?"- mówił śmiejąc się z lwicy. Nie chciał jej budzić, ale najwyraźniej zapach świeżego mięsa przypadł jej do gustu. Zastanawiał się czy ten wypłosz żyje, czy zdycha gdzieś poza terenami Szkarłatnych.
-"Smacznego.."- uśmiechnął się tajemniczo i spojrzał na Rozę. Fioletową skręcało już z głodu. Niech wcina. Erick za to tylko delektował się krwią, która została na psyku. Jednym pociągnięciem języka, zmył ją ze swojego futra.
-"Mam cię zostawić tutaj żebyś się przespała, czy wolisz żebym został?"- chciał być opiekuńczy, w końcu teraz musi wykazać swoją "troskliwość", by lwica uwierzyła w jego historie. Teraz już wiedział dlaczego się tak czuł. Był zakłopotany tym, że Aem może uwierzyć temu wypierdkowi..

_________________
<center>[size=9:dbbe49e92f][i:dbbe49e92f][color=darkred:dbbe49e92f]Happiness hit her like a train on a track
Coming towards her stuck still no turning back
She hid around corners and she hid under beds
She killed it with kisses and from it she fled
With every bubble she sank with her drink
And washed it away down the kitchen sink
[/color:dbbe49e92f][/i:dbbe49e92f][/size:dbbe49e92f]</center>

Avatar (c) KamiLionheart
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Roza
Samotnik
<b>Samotnik</b>


Dołączył: 13 Lip 2010
Posty: 741

PostWysłany: Sro Gru 14, 2011 12:09 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tylko usłyszała pierwsze słowo wyrażające zgodę na posilenie się, zaraz chwyciła pazurami guźca i zatopiła kły w mięsie. Nie jadła jakoś bardzo niekulturalnie, choć było to łapczywe jedzenie. No samiec musi ją zrozumieć. Będzie zachowywała si z gracją kiedy nie będzie przymierała z głodu.
Gdy ten zapytał, czy ma zostać, tej wzięło się na zażartowanie. Przysunąwszy i przytuliwszy zwierzynę wzruszyła ramionami:
- Wiesz, teraz to jak chcesz. Mnie tam teraz smutno i tak nie będzie. - powiedziała przełknąwszy przed tym kęs mięsa i zaśmiała się.

_________________
<center></center>
<center>Nie chc? by? tym
Który ci?gle walczy z wybieraniem
W ?rodku u?wiadamiam sobie
?e jestem tym pogmatwanym
Nie wiem jakie jest znaczenie walki
I nie wiem dlaczego musz? si? ba?
Nie wiem dlaczego prowokuj?
I mówi? to o czym nie my?l?
Nie wiem dlaczego tak post?puj?
Wiem, ?e nie jest dobrze
Dlatego zrywam z przyzwyczajeniem
Zrywam z przyzwyczajeniem tej nocy

Omijaj?c moje lekarstwo
Mocno zatrzaskuj? drzwi
Próbuj? znów z?apa? oddech
</center>

Avatar (c) Lineart - Malaika4, a reszta Kamilionheart *Q*
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Erick
Morderca
<b>Morderca</b>


Dołączył: 17 Cze 2010
Posty: 307

PostWysłany: Sro Gru 14, 2011 12:12 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dobra może teraz załatwić swoje sprawy.
-"A więc odejdę na trochę. Zjedz i odpocznij. Nie opuszczaj groty dopóki nie wrócę."- mówił spokojnie. Odwrócił się ku wyjściu i szybko wyszedł.


zt.

_________________
<center>[size=9:dbbe49e92f][i:dbbe49e92f][color=darkred:dbbe49e92f]Happiness hit her like a train on a track
Coming towards her stuck still no turning back
She hid around corners and she hid under beds
She killed it with kisses and from it she fled
With every bubble she sank with her drink
And washed it away down the kitchen sink
[/color:dbbe49e92f][/i:dbbe49e92f][/size:dbbe49e92f]</center>

Avatar (c) KamiLionheart
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Roza
Samotnik
<b>Samotnik</b>


Dołączył: 13 Lip 2010
Posty: 741

PostWysłany: Sro Gru 14, 2011 8:09 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

I Aim została sama. Lwica uporała się z guźcem tak, że praktycznie na kościach nie było żadnego mięsa. Zostawiła tylko łeb, gdyż uznała, że więcej zjeść nie da rady. Przysiadła i zaczęła się czyścić. Po starannej higienie stwierdziła, że to jednak nie był najlepszy pomysł żeby Erick tak stąd odszedł. Uporczywie szukając zajęcia rozglądała się po grocie. W końcu postanowiła, że trochę tu sprzątnie. Chwyciła w zęby pozostałości zwierzyny i wywaliła je na zewnątrz. Zgarnęła dość dokładnie suchą trawę na nowo tworząc leże, które już trochę się rozwaliło. Jak będzie się jej znowu nudzić to pójdzie po nowe rośliny. Fioletowa zaważywszy, że nic więcej nie da się tu sprzątnąć, wróciła na legowisko. Położyła się na plecach patrząc w sufit. Pewnie znowu zacznie myśleć o ubiegłych zdarzeniach. Jest to nieuniknione. Samica przymknęła powieki i westchnęła ciężko. Klatka piersiowa jeszcze bolała... Grunt, że reszta kości i mięśni już tak nie dokuczają. Gdyby nie ten nieszczęśliwy wypadek mogłaby być już u boku Ericka i pomagać mu. A tak leży tu i odpoczywa... Po co jej odpoczynek? No rozumiem, trzeba korzystać ile się tylko da, no ale bez przesadyzmu. Nic jej nie jest. Ona chce wyjść i poszaleć trochę. Będzie Szkarłatną, tak? Ona chce poćwiczyć lub podroczyć się z jakimś słabym lwem!
Właśnie, a ten Marath? Czyli okłamał ją. Chciał ją pozyskać dla siebie! Ha! Taki jest? Pewnie groziła mu kiedyś, a on widząc z ukrycia, że uległa wypadkowi i straciła pamięć to zagra i stworzy z niej milusią lwiczkę! Nie ma tak! Już ona i tak się mu kiedyś odwdzięczy zabijając go...
Hm... Co za myśli. W sumie tak mogło być. Może ta historia nie różniła się tak bardzo od rzeczywistej. O! A to było dobre... Rzucił się by dać się zranić, żeby jego wersja była bardziej rzeczywista. Coś takiego. ... Ale to narażał życie dla takiej sprawy?... ... Nie. Nie... Absurd. Niepotrzebne myśli. Oszust i tyle.
Fioletowa opadła na bok i przymknęła oczy. Może uda się jej jeszcze zasnąć...

_________________
<center></center>
<center>Nie chc? by? tym
Który ci?gle walczy z wybieraniem
W ?rodku u?wiadamiam sobie
?e jestem tym pogmatwanym
Nie wiem jakie jest znaczenie walki
I nie wiem dlaczego musz? si? ba?
Nie wiem dlaczego prowokuj?
I mówi? to o czym nie my?l?
Nie wiem dlaczego tak post?puj?
Wiem, ?e nie jest dobrze
Dlatego zrywam z przyzwyczajeniem
Zrywam z przyzwyczajeniem tej nocy

Omijaj?c moje lekarstwo
Mocno zatrzaskuj? drzwi
Próbuj? znów z?apa? oddech
</center>

Avatar (c) Lineart - Malaika4, a reszta Kamilionheart *Q*
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Erick
Morderca
<b>Morderca</b>


Dołączył: 17 Cze 2010
Posty: 307

PostWysłany: Czw Gru 15, 2011 12:08 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Erick przyszedł dość szybko, nie było go tylko kilka godzin. Spojrzał na śpiącą Aem. Dał znak Mirrze, że ma wejść za nim. Podszedł do fioletowej i powiedział:
-"Wstawaj śpiąca królewno, przyprowadziłem kogoś kto bardzo dobrze Cię zna. To Mirra twoja przyjaciółka."- wskazał na szarą stojącą koło niego. Uśmiechnął się do niej i przeniósł swoje ślepia, na bratanicę.
-"Teraz twoja kolej moja droga.."-powiedział to tak cicho, że tylko Mirra ledwo mogła to usłyszeć. Przeszedł trochę dalej, by krewna mogła zacząć bajerować Rozę. Przyglądał się temu wszystkiemu i uśmiechał się tajemniczo.

_________________
<center>[size=9:dbbe49e92f][i:dbbe49e92f][color=darkred:dbbe49e92f]Happiness hit her like a train on a track
Coming towards her stuck still no turning back
She hid around corners and she hid under beds
She killed it with kisses and from it she fled
With every bubble she sank with her drink
And washed it away down the kitchen sink
[/color:dbbe49e92f][/i:dbbe49e92f][/size:dbbe49e92f]</center>

Avatar (c) KamiLionheart
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Mirra
Morderca
<b>Morderca</b>


Dołączył: 24 Paź 2010
Posty: 756

PostWysłany: Czw Gru 15, 2011 12:25 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Weszła tuż za swym wujaszkiem. Spojrzała na lwicę po czym świetnie grając usiadła szybko koło niej
- Witaj Aem. Tak się martwiłam o Ciebie. Jak się czujesz mów szybciutko - powiedziała spokojnym lekko troskliwym głosem tak by nie wyszło to sztucznie
Wpatrywała się w oczy lwicy tak by zauważyła jej "zainteresowanie"

_________________
Avatar (c) Aslan
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Roza
Samotnik
<b>Samotnik</b>


Dołączył: 13 Lip 2010
Posty: 741

PostWysłany: Czw Gru 15, 2011 8:28 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Fioletowa na słowa Ericka mruknęła przeciągle jakby chcąc by samiec sobie poszedł i nie przeszkadzał. Cóż, ale kiedy padło słowo "ktoś, kto dobrze cię zna" otworzyła ślepia i z lekkim ociąganiem przeturlała się na brzuch by lepiej widzieć gościa. Zauważywszy szarą, podniosła się do siadu i lekko się uśmiechnęła.
- Mirra, hm? - powiedziała i westchnęła cicho - Co do samopoczucia to nie najgorzej, jeśli bliskość na zapadnięcie na chorobę psychiczną można uznać za drobnostkę. - powiedziawszy to zaśmiała się przekierowując spojrzenie z szarej na samca. Zaraz też spoważniała. Zmarszczyła brwi. -Wybacz, nie mam pojęcia jak się przy Tobie zachowywać... Po prostu nie pamiętam jakie miałyśmy relacje ze sobą... Jakie tematy i może i jakie tajemnice... Chyba będziesz zmuszona mi to wybaczyć. - dodała uśmiechając się z zakłopotaniem. - Mam nadzieję, że przywrócisz mi trochę wspomnień...

_________________
<center></center>
<center>Nie chc? by? tym
Który ci?gle walczy z wybieraniem
W ?rodku u?wiadamiam sobie
?e jestem tym pogmatwanym
Nie wiem jakie jest znaczenie walki
I nie wiem dlaczego musz? si? ba?
Nie wiem dlaczego prowokuj?
I mówi? to o czym nie my?l?
Nie wiem dlaczego tak post?puj?
Wiem, ?e nie jest dobrze
Dlatego zrywam z przyzwyczajeniem
Zrywam z przyzwyczajeniem tej nocy

Omijaj?c moje lekarstwo
Mocno zatrzaskuj? drzwi
Próbuj? znów z?apa? oddech
</center>

Avatar (c) Lineart - Malaika4, a reszta Kamilionheart *Q*
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Erick
Morderca
<b>Morderca</b>


Dołączył: 17 Cze 2010
Posty: 307

PostWysłany: Czw Gru 15, 2011 9:02 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Erick spoglądał raz to na Mirrę, a raz na Aem. Nic się nie odzywał. Niech szara pokaże jaką to jest dobrą aktorką. Zastanawiało go to czy lwice się polubią. W końcu dobrze by to wpłynęło na daną sytuację. Brązowy lekko przymrużył powieki i ziewnął. W końcu miał chwilę odpoczynku. Jeżeli nie spotkał Kami to oznacza, że tą sprawę może odłożyć na później lub całkowicie ją wymazać. W końcu swoje szmaragdowo- szafirowe ślepia wkuł w Aem. Lekko się uśmiechnął i położył łeb na łapach.
_________________
<center>[size=9:dbbe49e92f][i:dbbe49e92f][color=darkred:dbbe49e92f]Happiness hit her like a train on a track
Coming towards her stuck still no turning back
She hid around corners and she hid under beds
She killed it with kisses and from it she fled
With every bubble she sank with her drink
And washed it away down the kitchen sink
[/color:dbbe49e92f][/i:dbbe49e92f][/size:dbbe49e92f]</center>

Avatar (c) KamiLionheart
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 04 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Nie Gru 04, 2016 7:06 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Roza
Samotnik
<b>Samotnik</b>


Dołączył: 13 Lip 2010
Posty: 741

PostWysłany: Czw Gru 15, 2011 9:38 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ta widząc, że ten wpatruje się w nią, także uśmiechnęła się, ale zaraz też spuściła łeb pewnie będąc lekko zawstydzona. W pewnym momencie wyszczerzyła się i podskoczyła do samca. Usiadłszy obok chwyciła dwoma palcami pysk brązowego chcąc wymusić u niego jeszcze większy uśmiech. Takim sposobem Aem zobaczyła też kły brązowego, ale przerażenie szybko stłumiła w sobie.
- No popatrz, czyż to nie piękny uśmiech? - powiedziała z radością w głosie. Erick pewnie się wścieknie... Ale co tam. Musi rozbawić towarzystwo!

_________________
<center></center>
<center>Nie chc? by? tym
Który ci?gle walczy z wybieraniem
W ?rodku u?wiadamiam sobie
?e jestem tym pogmatwanym
Nie wiem jakie jest znaczenie walki
I nie wiem dlaczego musz? si? ba?
Nie wiem dlaczego prowokuj?
I mówi? to o czym nie my?l?
Nie wiem dlaczego tak post?puj?
Wiem, ?e nie jest dobrze
Dlatego zrywam z przyzwyczajeniem
Zrywam z przyzwyczajeniem tej nocy

Omijaj?c moje lekarstwo
Mocno zatrzaskuj? drzwi
Próbuj? znów z?apa? oddech
</center>

Avatar (c) Lineart - Malaika4, a reszta Kamilionheart *Q*
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Król Lew Strona Główna -> Mroczne Groty Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Strona 1 z 3
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group