Forum Król Lew Strona Główna Król Lew
RPG [PBF] w realiach 'Króla Lwa' Nowy adres: http://pbf.krollew.pl/
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Forum przeniesione na adres: http://pbf.krollew.pl/
Tajemniczy Krąg
Idź do strony 1, 2  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Król Lew Strona Główna -> Dżungla -> Stary Baobab
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sherkhan
Duch
<b>Duch</b>


Dołączył: 06 Lis 2007
Posty: 1737

PostWysłany: Sob Gru 29, 2007 11:03 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

To tutaj odbywaja sie najwieksze czary oraz niezwykle zjawiska

Dodane po 19 godzinach 54 minutach:

wchodze i rozcinam sobie lape tworze nia okrag w ktorym klade kawalek mojej grzywy podpalam teraz krew zajela sie ogniem po 5min wymawiania czarow pojawia sie glowa mojego brata

_________________


"Czasem mam ochot? z?apa? Ci? za gard?o,
Nie puszcza? gdy si? szarpiesz
I ujrze? twe opadaj?ce na ziemi? cia?o."

"Gdy umierasz,
Nie wiesz, ?e jeszcze kiedy?
Trafisz na ten ?wiat
Odchodzisz daleko nie wiedz?c,
?e przed tob? jeszcze wieczna droga"

"Nie bój si? cieni,
One ?wiadcz? o tym,
?e gdzie? jest ?wiat?o."

Je?li chc? nas pokona?
To my ich zabijemy
Je?li chc? nas oszuka?
To my ich og?upimy
To koniec wszelkich nadziei
To stado P?on?cej Ziemi!

By Farrel


Avatar (c) KamiLionheart
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 05 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Pon Gru 05, 2016 9:26 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Lavi
Gość





PostWysłany: Pią Lis 19, 2010 9:56 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wiedział, że tutaj nikogo nie będzie, więc udał się w okolice Starego Baobabu. Było dość ciemno. Gałęzie starych, martwych drzew chrzęściły złowrogo, mrok spowił całą Płonącą Ziemię powodując, że spalona gleba nie parzyła tak mocno w łapy jak za dnia. Płonący Książę zasiadł pod jednym z drzew. Czerwone, przymrużone oczyska utkwione były w dal, a potężna sylwetka Laviego wyglądała teraz dość niepokojąco.
Powrót do góry
Frey
Adept
<b>Adept</b>


Dołączył: 26 Sty 2009
Posty: 1962

PostWysłany: Pią Lis 19, 2010 10:06 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Skierował się w te strony, mając nadzieję spotkać tu swego jedynego syna. I istotnie, okazało się, że Lavi właśnie przebywał w tym miejscu. Ruszył w jego stronę, zerkając przy tym dyskretnie na boki by upewnić się, że nie ma tu nikogo poza nimi. No i Blood, oczywiście.
- Muszę z tobą pogadać - rzucił ku niemu bez zbędnych wstępów, zachowując przy tym kamienny wyraz pyska.

_________________
<center>Take me down to the paradise city
Where the grass is green and the girls are pretty
Take me home
</center>


Avatar (c) lineart - Malaika4, kolor - KamiLionheart, t?o - MaximeCourty / KibakiProductions


Ostatnio zmieniony przez Frey dnia Pią Lis 19, 2010 10:06 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Freya
Adept
<b>Adept</b>


Dołączył: 21 Mar 2009
Posty: 1834

PostWysłany: Pią Lis 19, 2010 10:06 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Lwica szła nieprzerwanie za swym partnerem, wzdychając lekko. Te wszystkie tereny znała tak dobrze, a teraz.. Cholera, to już postanowione. Jednak z chwilą, gdy poczuła zapach swego pierworodnego, wzruszenie chwyciło ją za gardło. Jej synek jest już dorosłym samcem, a ona? Ona nadal jest pełna pustki. Uśmiechała się jednak dzielnie, popatrując na Chanona. W chwili gdy spostrzegła Lavigo, niemalże zwilgotniało jej ślepko. Głupia, stara kwoka, nie masz się czym wzruszać.
_________________
<center>

It's just ten percent luck
Twenty percent skill
Fifteen percent concentrated power of will
Five percent pleasure
Fifty percent pain
And a hundred percent reason to remember the name

</center>


Avatar (c) kira-immoral (ja)
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Lavi
Gość





PostWysłany: Pią Lis 19, 2010 10:09 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Podniósł leniwie łeb do góry, widząc parę rodzicieli razem. Wyraz jego pyska był jednak nadal kamienny, a ślepia lustrowały obu partnerów.
- Rozumiem, że to coś ważnego - odparł dumnie, spoglądając na nich. Cóż takiego ich tutaj przywiodło? Ujrzawszy w matczynych oczach "zalążki" łez, coś nim tknęło. Oblicze jego rozluźniło się, dało się na nim ujrzeć troskę.
Powrót do góry
Frey
Adept
<b>Adept</b>


Dołączył: 26 Sty 2009
Posty: 1962

PostWysłany: Pią Lis 19, 2010 10:14 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Nawet bardzo. Nie będę owijać w bawełnę - mamy zamiar odejść i przyszedłem, żeby oddać ci przywództwo, a Blood zechciała mi towarzyszyć - oznajmił, wpatrując się w swego pierworodnego wielce poważnym spojrzeniem.
Jakby nie patrzeć, była to naprawdę istotne sprawa i dobrze by było, gdyby jasnogrzywy nie potraktował tego obojętnie.

_________________
<center>Take me down to the paradise city
Where the grass is green and the girls are pretty
Take me home
</center>


Avatar (c) lineart - Malaika4, kolor - KamiLionheart, t?o - MaximeCourty / KibakiProductions
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Lavi
Gość





PostWysłany: Pią Lis 19, 2010 10:18 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wytrzeszczył oczy w nagłym szoku. Słowa Chanona tak bardzo nim wstrząsnęły, że drugiej części jego wypowiedzi prawie nie zanotował w swoim głupim łebku.
- Że co?! - podniósł się z miejsca i doskoczył do Chanona i Blood.
- Chcecie to wszystko zostawić? Wszystko nad czym tak pracowaliście? No nie, nie żartujcie sobie ze mnie! Co teraz będzie?
Patrzył oszołomiony to na Białego, to na Krwawą. Serce biło mu niczym młot, a w głębi duszy pragnął, by był to sen lub zwykły, głupi żart.
Powrót do góry
Freya
Adept
<b>Adept</b>


Dołączył: 21 Mar 2009
Posty: 1834

PostWysłany: Pią Lis 19, 2010 10:23 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Popatrzyła się na niego, lekko powstrzymując się od płaczu. Jej mały, uroczy synek już nim nie jest, a w zamian za to stał przed nią dorosły lew, który właśnie rzucał im takie pełne niedowierzania spojrzenie... Nie, ona tego nie wytrzyma. Odwróciła łeb, nie za bardzo wiedząc, co takiego mogłaby powiedzieć, jakimi słowami skomentować to, co właśnie się wydarzyło. Zacisnęła wargi, ledwo powstrzymując się od płaczu.

// Pisane przez Ven, bo Blood już poszła, a nie chce jej się dyktować mi posta przez telefon, więc musiałam sama coś wymyślić. //

_________________
<center>

It's just ten percent luck
Twenty percent skill
Fifteen percent concentrated power of will
Five percent pleasure
Fifty percent pain
And a hundred percent reason to remember the name

</center>


Avatar (c) kira-immoral (ja)
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Frey
Adept
<b>Adept</b>


Dołączył: 26 Sty 2009
Posty: 1962

PostWysłany: Pią Lis 19, 2010 10:28 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Poradzisz sobie, jesteś już dorosły. A stado potrzebuje na stanowisku przywódcy kogoś, kto właściwie się nim zajmie - stwierdził, odwracając przy tym wzrok.
Dziwnie się czuł; niby podczas rozmowy z Blood nie przerażała go perspektywa odejścia, ale kiedy tak teraz myślał, że to wszystko zostawi... Nie, to było zbyt powalone. Ale podjął decyzję i teraz z niej nie zrezygnuje, nie ma bata. Lavi będzie musiał jakoś to zaakceptować.

// A teraz spadam, dobranoc. //

_________________
<center>Take me down to the paradise city
Where the grass is green and the girls are pretty
Take me home
</center>


Avatar (c) lineart - Malaika4, kolor - KamiLionheart, t?o - MaximeCourty / KibakiProductions
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Lavi
Gość





PostWysłany: Pią Lis 19, 2010 10:32 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Spuścił łeb ze smutnym jękiem. On dorosły? Nie, nie, jest jeszcze parszywym dzieciakiem. Nie da rady zająć się królestwem, w dodatku tak naprężonej sytuacji. Co sobie ten Chanon myśli?
- Nie dam rady - burknął cicho. Jak Chani i Blood wrócą i zobaczą rozpierduchę na Płonącej Ziemi, to zobaczą, jaką beznadziejną decyzję podjęli. Bo wrócą, prawda?
Powrót do góry
Frey
Adept
<b>Adept</b>


Dołączył: 26 Sty 2009
Posty: 1962

PostWysłany: Sob Lis 20, 2010 10:51 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Dasz, wierzymy w ciebie - odparł, chociaż sam nie do końca ufał temu, co mówił; starał się jednak, by za wszelką cenę nie dało się tego wyczytać z jego głosu.
Skąd miał wiedzieć, czy czerwonooki podoła? Ale spróbować musi, w końcu jest Płonącym, tchórzostwo to nie jego działka. Poruszył lekko końcówką ogona, zerkając przy tym na Blood, która najwyraźniej póki co nie miała zamiaru się wtrącać.

_________________
<center>Take me down to the paradise city
Where the grass is green and the girls are pretty
Take me home
</center>


Avatar (c) lineart - Malaika4, kolor - KamiLionheart, t?o - MaximeCourty / KibakiProductions
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Lavi
Gość





PostWysłany: Sob Lis 20, 2010 11:35 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Spojrzał żałośnie na ojca. Blond grzywa zakrywała częściowo mu widok, ale nie przeszkadzało mu to. Nie chciał pokazywać chwili swej słabości. Zamiast jednak rozpaczać, postanowił wziąć się w garść. Chrząknął i wyprostował się należycie, po czym podszedł do ojca.
- Skoro tak wierzysz, niech też tak będzie - odparł i skinął mu łbem z szacunkiem. Gorzej będzie z Blood, którą kochał najbardziej ze swojej rodziny. Podszedł do niej i po prostu objął ją łapą, wtulając w swoją grzywę.
- Kocham cię, mamciu - bąknął cicho do jej ucha tak, by Chani nie słyszał. No co, tatusiowi może być przykro, że synek mu tego nie powiedział!
Powrót do góry
Freya
Adept
<b>Adept</b>


Dołączył: 21 Mar 2009
Posty: 1834

PostWysłany: Sob Lis 20, 2010 10:40 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Ja Ciebie też, Lavi.. Poradzisz sobie. - wyszeptała łamiącym się z bólu głosem. Gdyby tylko jej syn poszedł z nią.. Ale o to nie poprosi, nie zamierza. On tu zostanie i będzie dobrym przywódcą, jak jego ojciec. Objęła młodego ciasno łapami, płacząc cicho.
- Żałuję, tak bardzo żałuję, synku, ale nie umiem tu żyć. Już nie.
Mówiąc to, nos przycisnęła do jego szyi, przytulając się mocno. Chciała zapamiętać na zawsze ukochany zapach, znać go na pamięć i zabrać ze sobą.
- Bardzo Cię kocham. - powiedziała ciepło, starając się powstrzymać płacz.

_________________
<center>

It's just ten percent luck
Twenty percent skill
Fifteen percent concentrated power of will
Five percent pleasure
Fifty percent pain
And a hundred percent reason to remember the name

</center>


Avatar (c) kira-immoral (ja)
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Lavi
Gość





PostWysłany: Sob Lis 20, 2010 10:45 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Odsunął się od niej i ku pokrzepieniu jej serca delikatnie liznął ja między oczyma. Szturchnął ją delikatnie nosem.
- Dokąd się wybieracie i czy kiedyś jeszcze was ujrzę? - skierował to pytanie zarówno do Chanona, jak i do Blood. Zanim pozwoli im odejść i zostawić siebie samego na lodzie, to musi wiedzieć, gdzie ewentualnie szukać schronienia.
Powrót do góry
Sylwia



Dołączył: 05 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Pon Gru 05, 2016 9:26 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Frey
Adept
<b>Adept</b>


Dołączył: 26 Sty 2009
Posty: 1962

PostWysłany: Sob Lis 20, 2010 10:46 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nadstawił uszu, chcąc dyskretnie podsłuchać, co też takiego ciekawego mówił Lavi do swej matki. Niestety, mimo najszczerszych wysiłków zamiar się nie udał; a może to i lepiej?
Chciał jeszcze coś powiedzieć, coś dodać, ale słowa ugrzęzły mu w gardle. Zwrócił wyczekujące spojrzenie na partnerkę, starając się przy tym unikać wzroku syna.
- Chodźmy już - zaproponował niemalże szeptem.
Wiedział, że im dłużej lwica będzie tu stać, rozmawiać z nowym przywódcą Płonących i chłonąć jego zapach, tym trudniej będzie jej się rozstać, a później tym bardziej i dłużej będzie cierpieć. Nie chciał jej zmuszać do odejścia, ale decyzja była już podjęta, więc teraz należało zrobić wszystko, by jej skutki były jak najmniej bolesne. A to, co teraz robiła Blood, z pewnością jej do tego nie przybliżało.
- Nie wiem - westchnął po raz kolejny, posyłając szarej kolejne spojrzenie, tym razem jakby pytające.
Może ona odpowie mu bardziej treściwie?

_________________
<center>Take me down to the paradise city
Where the grass is green and the girls are pretty
Take me home
</center>


Avatar (c) lineart - Malaika4, kolor - KamiLionheart, t?o - MaximeCourty / KibakiProductions
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Król Lew Strona Główna -> Dżungla -> Stary Baobab Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group