Forum Król Lew Strona Główna Król Lew
RPG [PBF] w realiach 'Króla Lwa' Nowy adres: http://pbf.krollew.pl/
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Forum przeniesione na adres: http://pbf.krollew.pl/
Dolina (teren za Rzeką Fuego)
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Król Lew Strona Główna -> Nieznane Tereny
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rafiki
Tkacz Fabuły
<i>Tkacz Fabuły</i>


Dołączył: 18 Cze 2011
Posty: 69

PostWysłany: Wto Lis 08, 2011 9:54 pm    Temat postu: Dolina (teren za Rzeką Fuego) Odpowiedz z cytatem

Członkowie Ostatnia Grupy: Agsentia, Aiden, Mortrif i Shayen.

Część doliny leży wciąż na terenach stadnych, jednak jest to jej niewielki skrawek.
Dalej dużo dalej, za terenami nowego stada rozciąga się dolina, której obrzeża na odległym horyzoncie okraszają potężne wzniesienia. Powiadają że ongiś było tu ogromne jezioro, jednak rzeka je zasilająca wyschła.
Dolinę zamieszkuje wiele zwierząt, w kilku miejscach nawet w czasie suszy znajduje się woda.
Te niewielkie zbiorniki przyciągają tabuny kopytnych, na co tylko liczą tamtejsze krokodyle.

Gdy dotrzecie do wyłomu skalnego wkroczycie w świat należący do tego miejsca.

Powodzenia!

_________________
<center>Asante sana,
zjem banana,
we we nugu mi mi apana.

</center>

Avatar (c) Disney


Ostatnio zmieniony przez Rafiki dnia Czw Lis 17, 2011 5:09 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 03 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Sob Gru 03, 2016 4:42 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Aiden
Konto zawieszone


Dołączył: 23 Kwi 2011
Posty: 545

PostWysłany: Czw Lis 10, 2011 11:27 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Obawiał się, że znowu się zgubił. Nie miał pewności, czy po prostu idzie jako pierwszy z jego grupy, czy też oni poszli gdzie indziej, a on znowu zboczył z kursu. Oby tylko to pierwsze. Pewnie stawiając łapy na ziemi, przechodził przez dolinę, otoczoną zewsząd wzniesieniami i najróżniejszymi pod względem wysokości i stromości wzgórzami. W końcu, kiedy już po raz niewiadomo który się obejrzał, postanowił zatrzymać się i poczekać na resztę. Siadł więc pod cieniem niewielkiego drzewa i czekał.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Shayen
Lwiątko
<b>Lwiątko</b>


Dołączył: 27 Maj 2011
Posty: 444

PostWysłany: Nie Lis 13, 2011 6:19 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

I zjawiła się tu ona. Napierw też myślała, że się zgubiła, lecz gdy tylko ujrzała, że znajduje się tu jeden z członków ostatniej grupy, uświadomiła sobie, że jest na dobrej drodze. No ale gdzie reszta? Usiadła na tyłku i machnęła ogonem. Nie zamierzała zaczynać rozmowy z Aidenem nawet sama nie wiedziała czemu. No ale teraz trzeba czekać na innych.
_________________
<center><table>
<tr>
<td></td><td>
Na dzikiej ??ce gdzie ch?odny mech
G?owa przy g?owie po?ó?my si?
Jak drzewa w lesie przez ca?y dzie?,
S?uchajmy siebie
Spójrz na ob?oki, czy chcia?by? te? sun?? po niebie
</td><td></td></table></center>

Avatar (c) Vegava
Logo (c) Aslan
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Rafiki
Tkacz Fabuły
<i>Tkacz Fabuły</i>


Dołączył: 18 Cze 2011
Posty: 69

PostWysłany: Pon Lis 14, 2011 4:59 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

//Widzę, że tutaj także zastój...
Co do kolejności odpisu - po poście MG macie dwa dni na odpis. Nie ma konkretnej kolejności, ale nie rozwódźcie się zbytnio i nie prowadźcie wielkich konwersacji, to wszystko ma działać szybko i sprawnie. Jeśli ktoś nie odpisze, to ma pecha, post przepada.

_________________
<center>Asante sana,
zjem banana,
we we nugu mi mi apana.

</center>

Avatar (c) Disney


Ostatnio zmieniony przez Rafiki dnia Czw Lis 17, 2011 5:10 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Aiden
Konto zawieszone


Dołączył: 23 Kwi 2011
Posty: 545

PostWysłany: Wto Lis 15, 2011 9:32 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nikt inny się nie tu najwyraźniej nie wybierał, Aiden zaczął się niecierpliwić i nerwowo machać ogonem. Kiedy zobaczył zbliżającą się powoli sylwetkę, uśmiechnął się lecz potem przemienił ów znak radości w grymas, widząc kim jest ta lwica. Shayen. Świetnie. I nikt więcej? Kolejna świetna wiadomość. Jeśli będzie musiał ją znosić przez całą wyprawę i w dodatku sam, na sam, to na pewno nie będzie to przyjemna podróż.
-Chodź.-Przewrócił przy tym nonszalancko ślepiami i ruszył w stronę wyłomu skalnego, chcąc tam zaczekać na resztę grupy.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Shayen
Lwiątko
<b>Lwiątko</b>


Dołączył: 27 Maj 2011
Posty: 444

PostWysłany: Wto Lis 15, 2011 10:19 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Lwica westchnęła na znak rozczarowania. Czemu los ukarał akurat nią? Gdyby chociaż przybył jeszcze jeden lew z jej grupy, byłoby lepiej, ale nie... No cóż. Przynajmniej nie jest sama. Zaczęła powoli iść za Aidenem i rozglądać się w poszukiwaniu czegoś, co mogłoby zwrócić jej uwagę.
_________________
<center><table>
<tr>
<td></td><td>
Na dzikiej ??ce gdzie ch?odny mech
G?owa przy g?owie po?ó?my si?
Jak drzewa w lesie przez ca?y dzie?,
S?uchajmy siebie
Spójrz na ob?oki, czy chcia?by? te? sun?? po niebie
</td><td></td></table></center>

Avatar (c) Vegava
Logo (c) Aslan
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Agsentia
Samotnik
<b>Samotnik</b>


Dołączył: 12 Paź 2011
Posty: 38

PostWysłany: Pią Lis 18, 2011 1:29 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Przyszła najpóźniej, popatrzyła tylko na członków grupy.
-Przepraszam za spóźnienie.-powiedziała tylko.
Rozejrzała się po terenie.

_________________
<center></center>
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Mortrif
Samotnik
<b>Samotnik</b>


Dołączył: 31 Sie 2011
Posty: 24

PostWysłany: Pią Lis 18, 2011 5:11 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jak najszybciej wbiegł na tutejsze miejsce. Zauważył inne lwy.
~ To chyba moja grupa ~ pomyślał. Usiadł, rozejrzał się. Jakieś wzgórza, drzewa... no nic szczególnego. Pomajtał ogonem.
- Znamy się w ogóle wszyscy? - zapytał lekko się uśmiechając. A co tam, chociaż raz musi się wypowiedzieć.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Rafiki
Tkacz Fabuły
<i>Tkacz Fabuły</i>


Dołączył: 18 Cze 2011
Posty: 69

PostWysłany: Pią Lis 18, 2011 5:43 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dość spokojnie na tych terenach. Wiatr delikatnie muskał suchą trawę i sierść czwórki lwów. Co chwila w zaroślach coś się poruszyło, jednak przeważnie był to jakiś mały zwierz pragnący schować się przed drapieżnikami. Nic ciekawego w sumie się nie dzieje, może warto rozpocząć wyprawę?
_________________
<center>Asante sana,
zjem banana,
we we nugu mi mi apana.

</center>

Avatar (c) Disney
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Aiden
Konto zawieszone


Dołączył: 23 Kwi 2011
Posty: 545

PostWysłany: Sob Lis 19, 2011 1:15 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Rudzielec, odwrócił łeb usłyszawszy zbliżające się lwy i uśmiechnął się do nich, okazując, że nie był na nich zły, za to, że się spóźnili. Dobrze, że chociaż przyszli. Nie zniósłby tego aby być sam na sam z Shayen, a więc machnął ogonem i kiwnął im łbem aby szli dalej w stronę wyłomu skalnego. Jednak kiedy brązowy lew zabrał głos, wzruszył ramionami i wstał lustrując go spojrzeniem.
-Nazywam się Aiden..dawny Lwi, potem samotnik. Sądzę, że powinniśmy raczej szybko się sobie przedstawić niż rozlegle o sobie opowiadać. W końcu jesteśmy na wyprawie.-przedstawił się krótko i ruszył w wcześniej wspomnianą stronę.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Agsentia
Samotnik
<b>Samotnik</b>


Dołączył: 12 Paź 2011
Posty: 38

PostWysłany: Sob Lis 19, 2011 9:50 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

-Witajcie Agsentia, lepiej nie rozgadywać się na swój temat, bo całą wyprawę, będziemy o sobie opowiadać, jak coś tylko krótko się przedstawcie...-powiedziała.
-Ruszamy, chwilowo nic nie widać...-powiedziała.

_________________
<center></center>
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Shayen
Lwiątko
<b>Lwiątko</b>


Dołączył: 27 Maj 2011
Posty: 444

PostWysłany: Nie Lis 20, 2011 10:30 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Shayen, dawna Gwiezdna. - rzuciła tylko i zaczęła iść powoli iść przed siebie.
- Jeśli chcemy, aby to wszystko się szybciej potoczyło, to najlepiej rozdzielmy się... - dodała i zerknęła na resztę. Ona mogłaby sobie iść sama... Nie przeszkadzało jej to, o! No ale nasuwało jej się jedno pytanie. Jak ci potomkowie w ogóle wyglądają, co? Co chwile rozglądała się w poszukiwaniu czegoś, co by przykuło jej uwagę.

_________________
<center><table>
<tr>
<td></td><td>
Na dzikiej ??ce gdzie ch?odny mech
G?owa przy g?owie po?ó?my si?
Jak drzewa w lesie przez ca?y dzie?,
S?uchajmy siebie
Spójrz na ob?oki, czy chcia?by? te? sun?? po niebie
</td><td></td></table></center>

Avatar (c) Vegava
Logo (c) Aslan
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Agsentia
Samotnik
<b>Samotnik</b>


Dołączył: 12 Paź 2011
Posty: 38

PostWysłany: Nie Lis 20, 2011 11:57 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tak, najlepiej...
-W ten sposób spenetrujemy większy teren, w krótszym czasie.-powiedziała.
-Jest nas czworo, każdy pójdzie w inną stronę.--powiedziała.
Nie zbyt jej pasowało rozłączenie się grupy, ale wtedy misja pójdzie szybciej. Tylko kto jest potomkiem LZ, nikogo takiego nie znała.
Ciężko będzie stwierdzić.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Rafiki
Tkacz Fabuły
<i>Tkacz Fabuły</i>


Dołączył: 18 Cze 2011
Posty: 69

PostWysłany: Czw Lis 24, 2011 1:20 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Po prostu szukajcie lwa, o ;3 Potem można się pytać o pochodzenie.
Tak czy siak, wciąż było dość spokojnie, ale upał doskwierał dość mocno. Gdzieniegdzie znajdował się krzak, gdzieśtam wyrosło drzewo. Nic ciekawego, więc. Aiden wydawał się być najbardziej skupiony na wyprawie, dzięki czemo już po kilku minutach marszu mógł dostrzec coś podejrzanego pod jednym z większych baobabów. Co to było? Słońce świecące z tamtej strony utrudniało rozpoznanie czarnej plamy na tle równie ciemnego baobabu. Trzeba byłoby podejść, by cokolwiek zobaczyć. Być może była to i nawet najzwyklejsza sarna.

//Przepraszam za zwłokę, sama prowadzę chyba całą wyprawę, a życie też staram się mieć *3*
~Destiny

_________________
<center>Asante sana,
zjem banana,
we we nugu mi mi apana.

</center>

Avatar (c) Disney
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 03 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Sob Gru 03, 2016 4:42 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Aiden
Konto zawieszone


Dołączył: 23 Kwi 2011
Posty: 545

PostWysłany: Czw Lis 24, 2011 8:38 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ten zaś tylko pokręcił łbem, okazując sprzeciw, rodzącemu się w łbach lwów pomysłowi. Przystanął i obrzucił każdego z obecnych lwów, spojrzeniem aby wiedzieli, że mówi do wszystkich, a nie do tylko do jednego z nich.
-Nie. Jeśli się rozdzielimy, jest większa szansa, że jedno z nas zostanie zaatakowane, a reszta może nie zdążyć mu na ratunek. W grupie siła.-odparł i ruszył dalej, rozglądając się bacznie, z postawionymi uszami. Zauważył rozmazany, ciemny kształt pod obliczem wielkiego baobabu, który na domiar rzucał cień na, ów postać przez co, wraz z świecącym w oczy słońcem, nie pomagało w rozpoznaniu osobnika. Nie wiedział więc, czy było to stworzenie roślinożerne, zwyczajna antylopa, czy też inny lew, którego zamiarów nie znali. Ciekawość kazała mu podejść do postaci lecz przystanął i niepewnie odwrócił łeb do towarzyszy, nie mogąc się zdecydować co poczynić. W końcu odetchnął głośno i zatrzymał się, czekając, aż ci go dogonią i zauważą to, co on dojrzał przed nimi.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Król Lew Strona Główna -> Nieznane Tereny Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Strona 1 z 3
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group