Forum Król Lew Strona Główna Król Lew
RPG [PBF] w realiach 'Króla Lwa' Nowy adres: http://pbf.krollew.pl/
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Forum przeniesione na adres: http://pbf.krollew.pl/
Zielona Dżungla (teren za Źródłem Życia)
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Król Lew Strona Główna -> Nieznane Tereny
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rafiki
Tkacz Fabuły
<i>Tkacz Fabuły</i>


Dołączył: 18 Cze 2011
Posty: 69

PostWysłany: Wto Lis 08, 2011 9:31 pm    Temat postu: Zielona Dżungla (teren za Źródłem Życia) Odpowiedz z cytatem

Członkowie Grupy: Hatima, Mila, Naomi, Opium i Lucas.

Dżungla znajdująca się tuż za Źródłem życia jest podobna do tej, którą często wielu z nas odwiedza na terenach wolnych.
Drzewa rosną tu raz rzadko, raz gęściej, często spotykane małpy potrafią narobić niezłego rabanu, na baczności też trzeba mieć się ze względu na stada Goryli. Silny srebrno grzbiety przywódca rodziny potrafi porachować w pojedynkę kości nie tylko lwu.

Obrzeże z którego startują poszukiwacze przechodzi łagodnie z sawanny w dżungle.
Granice Ziem Standych znaczy olbrzymi szary naturalny obelisk, wielu z was nigdy dawniej nie opuszczało domu, być może jest to wielka i bardzo ważna wyprawa w waszym życiu.

Powodzenia!

_________________
<center>Asante sana,
zjem banana,
we we nugu mi mi apana.

</center>

Avatar (c) Disney


Ostatnio zmieniony przez Rafiki dnia Czw Lis 17, 2011 5:08 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 02 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Pią Gru 02, 2016 9:05 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Hatima
Wojownik
<b>Wojownik</b>


Dołączył: 27 Sie 2011
Posty: 667

PostWysłany: Sro Lis 09, 2011 6:31 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Podróż Hatimie wbrew pozorom jednak trochę zdążyła zająć. W końcu z miejsca skąd ruszyła, aż za Źródło Życia był niestety spory kawałek drogi. Mimo to Hatima starała się nie ociągać i zdążyć dotrzeć tam w porę, żeby pozostali nie ruszyli bez niej. Wyglądała na troszkę zmęczoną, w końcu od jakiegoś czasu nie miała za bardzo okazji odpocząć. Może odpocznie jak dotrze na miejsce? Prawdopodobnie jak dojdzie to nie zastanie na miejscu wszystkich ze swojej grupy. Lwica przez moment o tym myślała, lecz szybko te myśli się rozwiały. Wkrótce bowiem dotarła bowiem do miejsca, które znajdowało się za Źródłem Życia. Były to obrzeża znanej jej krainy. Tu kończyła się znajoma okolica, zaś daleko przed nią w głębi dżungli zaczynały się tereny, których nigdy w życiu nie odwiedziła. W głębi siebie część jej bała się tej wyprawy. Czy wróci z niej bez szwanku? A co najważniejsze, czy kiedykolwiek ujrzy z powrotem Lwią Ziemię, czy inne znane jej od urodzenia okolice? Lwica była pełna nadziei, że w końcu wróci do Terenów Czterech dawnych Stad. Rozejrzała się po okolicy, jednak nikogo innego poza sobą tu nie zastała. Zdziwiło ją to, ponieważ wcześniej przed nią ruszyła tu jej siostra - Naomi. Może coś jej się stało? Nie. Na pewno nie. Pewnie gdzieś się zatrzymała na dłużej, żeby odpocząć. Oprócz siostry Hatimy nie było też całej reszty. Na razie lwica była tu kompletnie sama, dlatego podeszła do jednego z drzew, przy którym położyła się. Czując jednak, jak zmęczenie ją dopadło poczuł, że powinna mimo wszystko trochę się przespać. Dlatego niedługo potem ułożyła głowę na obu łapach, po czym chwilę potem była pogrążona we śnie.
_________________
<center></center>

Avatar/Logo (c) Disney, Przeróbka: Moja
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Mila
Adept
<b>Adept</b>


Dołączył: 25 Kwi 2011
Posty: 184

PostWysłany: Sro Lis 09, 2011 7:45 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Chociaż wyruszyła jako pierwsza, najwyraźniej jednak ktoś wyprzedził ją po drodze. Zerknęła na lwicę, wyglądała na niewiele starszą od niej. Nie znała jej, jak i pozostałych osób ze swojej grupy. Szkoda, że jednak nie przydzielono tej samej grupy co Shayen, grupy idącej na tereny Cienistych, ale cóż, bywa. Zapewne spotkają się jeszcze nie raz po wyprawie...
Chwila.
Po wyprawie, czyli kiedy? Dopiero teraz Mila uświadomiła sobie, że nie wiedziała nawet, ile właściwie ma trwać ta cała wycieczka. Godzinę, dzień, miesiąc...? Znów znalazła się z dala od bliskich na nieokreślony czas. Być może takie właśnie było już jej przeznaczenie, bo samotne wędrówki bez konkretnego celu stawały się już jej specjalnością. Przynajmniej to miejsce było jej równie znajome, co okolice Rzeki Fuego - w końcu leżało dawniej w granicach Złotej Gwiazdy. Wciąż ciężko jej było pogodzić się z jego rozwiązaniem, ale nie o tym teraz.
- Mila - przedstawiła się towarzyszce i liczyła na rewanż. Dobrze jest znać imiona lwów, z którymi wyrusza się w nieznane.

_________________
<center>
When you feel life ain't worth living
You've got to stand up, and take a look around, look up way to the sky
And when your deepest thoughts are broken
Keep on dreamin, cause when you stop dreamin it's time to die

Mila


</center>



Avatar (c) Tardis101/ Riviene
Logo (c) Darkned
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Naomi
Wojownik
<b>Wojownik</b>


Dołączył: 01 Lip 2011
Posty: 481

PostWysłany: Sro Lis 09, 2011 8:00 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

W końcu obudziła się Naomi. Po drodze nieśmiało uśmiechneła się do Mili i przedstawiła jej się. Bardzo wstydliwa i nieśmiała była co do obcych lwów. Potem doskoczyła do Hatimy i trąciła ją nosem.
- Ej, Ki...znaczy się Hatima. Nie śpij bo wyprawę przegapisz - mówiła chcąc ją obudzić. To tak troszkę bez sensu sobie spać podczas takiego wydarzenia. No i kiedy Naomi przyzwyczai się i zaakceptuje nowe imię siostry, bo ostatnio coś ciągle się przejęzycza?

_________________
<center></center> <center>Jeden g?os ja i ty,
Ziemia, niebo, rado??, ?zy
Nie straszny nam jest ?aden cios!
Pomy?l wi?c co ci da
M?dro?? i odwag? lwa
Z wielu stron, z wielu gwiazd
Jeden g?os</center>

G?OS NAOMI

Avatar/Logo (c) Wszystko zrobione przeze mnie
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Lucas
Wojownik
<b>Wojownik</b>


Dołączył: 24 Kwi 2010
Posty: 704

PostWysłany: Sro Lis 09, 2011 8:05 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Lucas dotarł na miejsce kilka minut po Mili. Zmęczony, ciężko dyszący, z wywalonym jak u psa jęzorem usiadł niedaleko lwic. Ile się namęczył by nie stracić Hatimy z oczu, a jednak ktoś go wyprzedził. Jeszcze nigdy nie przemierzył tak długiego dystansu ciągle biegnąc. Nawet specjalnie nie przejął się tym, że jest tu sam, bez jakiegokolwiek znajomego. Był padnięty, a łapy przez najbliższy czas z pewnością będą odmawiały mu posłuszeństwa. Walnął się plackiem na ziemię. Wody!
Ukradkiem spojrzał na lwice. Jedna z nich spała. Może Lucas powinien zrobić to samo? Ale kto wtedy będzie pilnował posterunku? Pewnie zaraz zjawią się tu kolejni poszukiwacze, a jak zobaczą, że wszyscy śpią to pójdą sami lub też się kimną, a wtedy w nocy napadną ich jakieś złoczyńce lub inne złe babopodobne i co wtedy? Chociaż jest tu jeszcze jedna lwica. Ona chyba nie ma zamiaru spać. O i kolejna. Został jeszcze tylko jakiś Opium.
- Siema, Lucas jestem. – Powiedział do lwic. Na razie tylko na tyle było go stać, bo z zadyszką ciężko się mówi. Ułożył się tak, by było mu wygodnie i by mieć dobry widok na miejsce, z którego zaraz powinien wyłonić się Opium. W zasadzie to pozostał tylko on i ku niezadowoleniu młodego będą mogli ruszać dalej. Jeeju, ale mu się nie chciało. Mógł się nie zgadzać i zostać nad rzeką czy gdzie to go Inn do tego namówiła, choć wtedy ciągle by o niej myślał i bał się czy jej nic się nie stało. Chyba jednak lepiej, że poszedł.

_________________
Avatar (c) *Okiterasu, obróbka - Felija
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Naomi
Wojownik
<b>Wojownik</b>


Dołączył: 01 Lip 2011
Posty: 481

PostWysłany: Sro Lis 09, 2011 8:14 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

O i jeszcze przyszedł młodszy od niej lew. Szturchnęła jeszcze raz Hatimę po czym podniosła łeb by odpowiedzieć nowoprzybyłemu.
- A ja Naomi - przedstawiła się nie przestając się uśmiechać. Ogon jej delikatnie się poruszył.
- Jeszcze na kogoś musimy czekać? - zapytała wszystkich. Nie wiedziała czy ruszać w drogę, czy nie...

/Btw, jest tu jakaś kolejka?/

_________________
<center></center> <center>Jeden g?os ja i ty,
Ziemia, niebo, rado??, ?zy
Nie straszny nam jest ?aden cios!
Pomy?l wi?c co ci da
M?dro?? i odwag? lwa
Z wielu stron, z wielu gwiazd
Jeden g?os</center>

G?OS NAOMI

Avatar/Logo (c) Wszystko zrobione przeze mnie
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Hatima
Wojownik
<b>Wojownik</b>


Dołączył: 27 Sie 2011
Posty: 667

PostWysłany: Sro Lis 09, 2011 8:18 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Gdyby nie pewne drobne szczegóły i wydarzenia to czerwonooka lwica pewno spałaby dalej, lecz widać nie było dane, aby mogła w dalszym ciągu śnić. W pewnym momencie obudził ją czyiś nieznany jej głos. Był to głos, który zdawało jej się, że gdzieś go słyszała. Chyba w Skraju Lwiej Ziemi, wśród tych wszystkich lwów, lwic i innych zwierząt. Tak, chyba rozpoznawała ten głos z tamtego miejsca, lecz nie była do końca pewna. Otworzyła powoli oczy, które mimo wszystko otwarły się z wielką trudnością. Hatima nie zdążył przespać się zbyt długo, przez co była mocno niewyspana.
-Hatima.- Przedstawiła się lwicy imieniem Mila, kiedy ta wypowiedziała swoje miano. Podniosła powoli łeb spoglądając na nią. Kiedy ujrzała swoją rozmówczynię zdawało jej się przez chwilę, ze faktycznie widziała ją w miejscu zbiórki. Mogła ewentualnie przewinąć jej się przez moment w tamtych chwilach. Wiedziała, ze tam była, ale w ogóle jej nie znała, aż do teraz. Teraz wiedziała już tylko jak się nazywa. W między czasie poczuła, jak ktoś dotyka ją swoim nosem. Spojrzała się w tamtą stronę i dostrzegła, ze tym kimś była jej siostra Naomi. Uśmiechnęła się lekko na siłę w jej kierunku. Niezbyt miała teraz sił, ponieważ wciąż się budziła po śnie.
-Sen w trakcie takiej wyprawy to najlepsze co może być. Pewno trzeba będzie przemierzyć duże odległości, prawda?- Stwierdziła w stronę Naomi, by potem powolutku wstać z ziemi i przeciągnąć się. Jednocześnie ziewnęła sobie na tyle mocno, że z jej gardziołka wydobył się słaby ryk. Wtedy nagle w okolicy pojawił się lew, którego również spotkała w miejscu zbiórki. Ten był chyba znajomym Inn z tego co Hatima zdążyła zauważyć.
-Ja jestem Hatima.- Powiedziała w jego stronę, po czym obejrzała się dokładnie po okolicy. Z tego co zdążyła zauważyć brakowało już tylko małego Opiuma, która swoją drogą czerwonooka zdążyła już w pewnym stopniu poznać.
-Czekamy jeszcze na Opiuma- Odpowiedziała na pytanie siostry, którą ciekawiło, czy jeszcze oni na kogoś czekają. Lwica wiedziała o kim mowa, ponieważ usłyszała już to imię od Rafikiego. Stąd wiedziała, jak się malec nazywa.

_________________
<center></center>

Avatar/Logo (c) Disney, Przeróbka: Moja
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Ayari Reinmar
Samotnik
<b>Samotnik</b>


Dołączył: 30 Sie 2011
Posty: 158

PostWysłany: Pią Lis 11, 2011 8:58 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mały lazł za Hatimą, nawet nie wiedział, że należy do tej grupy- po prostu tylko ją znał i poniekąd jej ufał. Zatrzymał się zagapiony w ziemię uderzywszy o jej tylne łapy. Zgubił ją, ale szczęśliwym trafem instynkt poprowadził go, gdzie trzeba. Ta jeszcze zdążyła się zdrzemnąć. Uniósł łebek i zatrzymał na niej swoje śnieżno-niebieskie ślepie. Co teraz? Malec był wykończony tymi wszystkimi podróżami.

//Przepraszam za krótkie i kiepskie posty.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Naomi
Wojownik
<b>Wojownik</b>


Dołączył: 01 Lip 2011
Posty: 481

PostWysłany: Nie Lis 13, 2011 4:53 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Naomi rozejrzała się wokół, uśmiechnięta. Byli już wszyscy, więc to oznaczało, że pora ruszać. Lwica zwróciła się do siostry.
- Opium przyszedł, wszyscy z naszej grupy już są. Pora ruszać - powiedziała radośnie po czym się podniosła gotowa już do drogi.

/Możemy ruszać, czy czekamy na posta Rafikiego? Opium, ja piszę jeszcze krótsze xD/

_________________
<center></center> <center>Jeden g?os ja i ty,
Ziemia, niebo, rado??, ?zy
Nie straszny nam jest ?aden cios!
Pomy?l wi?c co ci da
M?dro?? i odwag? lwa
Z wielu stron, z wielu gwiazd
Jeden g?os</center>

G?OS NAOMI

Avatar/Logo (c) Wszystko zrobione przeze mnie
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Lucas
Wojownik
<b>Wojownik</b>


Dołączył: 24 Kwi 2010
Posty: 704

PostWysłany: Nie Lis 13, 2011 5:17 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kiedy Opium przybył na miejsce, Luc niechętnie podniósł się z ziemi. Niestety mogą już iść dalej.
- A w którą stronę mamy iść? - Spytał i spojrzał na lwy ze swojej grupy. Musi ich wszystkich dobrze zapamiętać, bo kto jak kto, ale Lucas na pewno się zgubi. Ciekawe w ogóle jak będzie wyglądała ta cała wyprawa. Jak będą szukać rodzeństwa Inn? Mają leźć przez dżunglę i nawoływać? Przecież w taki sposób to mogą szukać latami. A może mają tropić? A właściwie to po kiego oni mają ich szukać? Ta małpa jest przecież wszechwiedząca, powinna już dawno odgadnąć miejsce ich pobytu i sama tam popylać.

_________________
Avatar (c) *Okiterasu, obróbka - Felija
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Hatima
Wojownik
<b>Wojownik</b>


Dołączył: 27 Sie 2011
Posty: 667

PostWysłany: Nie Lis 13, 2011 5:38 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Czerwonooka lwica w istocie już stała na równych łapach. W jakimś stopniu udało jej się wypocząć po tym krótkim śnie i powinno jej to na jakiś czas wystarczyć. Wtedy nagle jej uwagę zwrócił fakt, że poczuła, jak coś lub ktoś uderzył w jej tylne łapy. Obejrzała się natychmiast za siebie i ze zdziwieniem ujrzała za sobą Opiuma. Chwilę potem uczucie zdziwienia zastąpił uśmiech widoczny na jej pyszczku. Dobrze, że lwiątko już tu dotarło.
-Cześć.- Przywitała się z nim krótko i przyjaźnie. Spotkała go poprzednio tylko raz, lecz to wystarczyło, żeby wiedziała o tym co mu się przytrafiło. W końcu maluch stracił swoją matkę, wiec Hatimie było żal lewka. W końcu też rozumiała jego odczucia, ponieważ sama jakiś czas temu straciła mamę i znała dobrze to uczucie. Skoro Opium już dotarł to lwica postanowiła się rozejrzeć, by po chwili ujrzeć, iż na miejscu są chyba wszyscy. Na słowa swojej siostry jedynie przytaknęła głową w geście przyznania jej racji. Tak, zdecydowanie pora była ruszać. Im szybciej wyruszą, tym szybciej odnajdą pozostałych potomków Kopy. Hatima spojrzała się na zielonookiego lwa imieniem Lucas, który najwyraźniej był zainteresowany w którą stronę mają się udać. Lwica w tamtym momencie zaczęła myśleć nad tym, co mówił im Rafiki. Co nieco sobie przypominała z tego, o czym mówił i jak to wyjaśniał.
-Rafiki powiedział, że cztery grupy w cztery strony świata... więc my mamy się udać w stronę wschodzącego słońca.- Stwierdziła Hatima. W sumie ciężko byłoby powiedzieć, że mają iść na wschód, bo północ, zachód, wschód, czy południe to kierunki umowne wymyślone przez człowieka, nie przez zwierzęta. Równie dobrze północ mogłaby się nazywać inaczej. W każdym razie czerwonooka odpowiedziała na pytanie Lucasa. Wtedy ruszyła kawałeczek w kierunku, skąd zawsze na horyzoncie pojawia się na początku każdego dnia wielkie świecące zjawisko zwane słońcem. Po chwili zatrzymała się, wiec wciąż była na widoku pozostałej grupy. Przed nimi znajdowała się oczywiście dżungla. Czyżby powtórka? Na Terenach Wolnych, gdzie żyła trochę czasu też była taka dżungla i teraz znowu trzeba było się przedzierać przez kolejną.
-Więc jak? Ruszamy?- Zwróciła się z tym pytaniem do grupy, przy czym odwróciła w ich stronę jedynie głowę i czekała na ich odpowiedź.

_________________
<center></center>

Avatar/Logo (c) Disney, Przeróbka: Moja
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Ayari Reinmar
Samotnik
<b>Samotnik</b>


Dołączył: 30 Sie 2011
Posty: 158

PostWysłany: Nie Lis 13, 2011 7:25 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Malec usiadł gdzieś z boku spoglądając na każdego spode łba co chwila. Mu to tam było obojętne, jak padnie to jego problem, będzie musiał sam sobie radzić. Nie odpowiedział na pytanie Hatimy po podejrzewał, że i tak jego odpowiedź nie zostanie rozpatrzona. Malec rozmyślał tak sobie o wszystkim, gdy nagle jego ciało przeszła fala dreszczy, wszystko na około zdawało się mienić na kolory, jakich wcześniej nie widział. Źrenice zwęziły się a głód na chwilę ustąpił. Opium po kilku sekundach tego "ataku" roześmiał się chrapliwie jak opętany, a z jego ucha popłynęła strużka krwi. Zupełnie nagle, jak zaczął się śmiać, tak po chwili przestał i wystraszony tym całym zajściem skulił się mając nadzieję, że nikt go nie widział.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Rafiki
Tkacz Fabuły
<i>Tkacz Fabuły</i>


Dołączył: 18 Cze 2011
Posty: 69

PostWysłany: Pon Lis 14, 2011 4:59 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

//Co do kolejności odpisu - po poście MG macie dwa dni na odpis. Nie ma konkretnej kolejności, ale nie rozwódźcie się zbytnio i nie prowadźcie wielkich konwersacji, to wszystko ma działać szybko i sprawnie. Jeśli ktoś nie odpisze, to ma pecha, post przepada.
Ruszacie czy stoicie w miejscu?

_________________
<center>Asante sana,
zjem banana,
we we nugu mi mi apana.

</center>

Avatar (c) Disney


Ostatnio zmieniony przez Rafiki dnia Czw Lis 17, 2011 5:09 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Naomi
Wojownik
<b>Wojownik</b>


Dołączył: 01 Lip 2011
Posty: 481

PostWysłany: Pon Lis 14, 2011 5:04 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Widząc że wszyscy już są na miejscu zwarci i gotowi, Naomi postanowiła przejąć inicjatywę, aby grupa nie stała sobie w miejscu.
- Ruszamy! - powiedziała. Od kiedy to ona zrobiła się taka odważna co? Lwica wyprzedziła Hatimę i ruszyła w drogę...Niech inni też się lepiej ruszą.

_________________
<center></center> <center>Jeden g?os ja i ty,
Ziemia, niebo, rado??, ?zy
Nie straszny nam jest ?aden cios!
Pomy?l wi?c co ci da
M?dro?? i odwag? lwa
Z wielu stron, z wielu gwiazd
Jeden g?os</center>

G?OS NAOMI

Avatar/Logo (c) Wszystko zrobione przeze mnie
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 02 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Pią Gru 02, 2016 9:05 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Hatima
Wojownik
<b>Wojownik</b>


Dołączył: 27 Sie 2011
Posty: 667

PostWysłany: Pon Lis 14, 2011 5:15 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Lwica w oczekiwaniu spoglądała się na resztę grupy, która najwyraźniej jakoś niezbyt przejęła się całą sytuacją. Jedynie jej siostra - Naomi, zwróciła uwagę na to co Hatima powiedziała. Czerwonooka ujrzała, jak jej siostra wyszła jej naprzeciw i po kilku chwilach znikła gdzieś w zaroślach dżungli. Pomarańczowa lwica nie chcąc dłużej czekać ruszyła jej tropem, aż w końcu udało jej się dogonić błękitnooką. Jednocześnie czasami Hatima zerkała za siebie, aby móc dostrzec, czy pozostali też już idą, czy nie.
_________________
<center></center>

Avatar/Logo (c) Disney, Przeróbka: Moja
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Król Lew Strona Główna -> Nieznane Tereny Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
Strona 1 z 4
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group