Forum Król Lew Strona Główna Król Lew
RPG [PBF] w realiach 'Króla Lwa' Nowy adres: http://pbf.krollew.pl/
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Forum przeniesione na adres: http://pbf.krollew.pl/
Północny Skraj Lwiej Ziemi
Idź do strony 1, 2, 3 ... 9, 10, 11  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Król Lew Strona Główna -> Nieznane Tereny
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rafiki
Tkacz Fabuły
<i>Tkacz Fabuły</i>


Dołączył: 18 Cze 2011
Posty: 69

PostWysłany: Sro Paź 19, 2011 9:38 pm    Temat postu: Północny Skraj Lwiej Ziemi Odpowiedz z cytatem

Osoby biorące udział w wyprawie muszą stawić się w temacie nie później jak 31 Października (Opuścić fabułę i wejść do tematu pisząc posta potwierdzającego obecność!)!

    Błagam nie rozmywajcie tematu!


    Czas trwania i Cel!

Wyprawa będzie trwać około miesiąca, lub dłużej/ krócej w zależności od aktywności osób biorących udział w wydarzeniu!
Głównym celem wyprawy jest odnalezienie Potomków rodu Królewskiego Lwiej Ziemi, oraz odbudowanie tego stada!
Osoby na koniec wyprawy proszone będą również to by zastanowić się nad dołączeniem do Lwiej Ziemi!

    Sprawy organizacyjne!

W związku z tym że w wyprawie bierze udział wiele osób, obowiązywać będzie kolejka!
Prosiła bym też o nie pisanie tym razem zbyt długich postów, a także żeby przedstawianie się pozostawić na inny moment rozgrywki :D
Ogłoszenie może ulec zmianie!

Lista obecności:
Lista:
1. Naomi
2. Maale Vartan Adumim
3. Kim
4. Qtia
5. Felija
6. Aiden
7. Opium
8. Shun
9. Mortrif
10. Sheloth
11. Shahaz
12. Shadarn
13. Mosi
14. Amanis
15. Mako
16. Lucas
17. Agsentia

_________________
<center>Asante sana,
zjem banana,
we we nugu mi mi apana.

</center>

Avatar (c) Disney
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 03 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Sob Gru 03, 2016 10:49 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Maale Vartan Adumim
Gość





PostWysłany: Pią Paź 21, 2011 2:42 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wydawało się, że ze wszystkich zgromadzonych na Księżycowej Polanie to właśnie Maale miał początkowo największe wątpliwości co do uczestniczenia w wyprawie. Kiedy jednak dotarł na północny skraj Lwiej Ziemi, okazało się, że jest pierwszym osobnikiem, który się tutaj zjawił. A może trafił nie tam, gdzie trzeb? Trudno. Poczeka. Jeśli nikt nie przyjdzie, albo poszuka raz jeszcze, albo zrezygnuje. Usiadł więc przy średniodużym, szarym głazie i owinął łapy futrzastym ogonem. Ciekawe, kto jeszcze się zdecyduje na pomoc Rafikiemu?
Powrót do góry
Naomi
Wojownik
<b>Wojownik</b>


Dołączył: 01 Lip 2011
Posty: 481

PostWysłany: Sob Paź 22, 2011 12:23 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Naomi zwolniła kroku, dobiegając do celu. Wciąż była przejęta zmianą imienia siostry ale teraz była bardziej skupiona na wyprawie. Zobaczyła z dala znajomą małpę i lwa w cętki. Nie przywitała się z nimi, tylko usiadła nieco dalej, by odsapnąć. Pomyślała, że może tu poczekać na innych i póki co nie odchodzić dalej.
_________________
<center></center> <center>Jeden g?os ja i ty,
Ziemia, niebo, rado??, ?zy
Nie straszny nam jest ?aden cios!
Pomy?l wi?c co ci da
M?dro?? i odwag? lwa
Z wielu stron, z wielu gwiazd
Jeden g?os</center>

G?OS NAOMI

Avatar/Logo (c) Wszystko zrobione przeze mnie
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Agsentia
Samotnik
<b>Samotnik</b>


Dołączył: 12 Paź 2011
Posty: 38

PostWysłany: Sob Paź 22, 2011 2:24 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Pojawiła się u celu.
Zastała tu już Rafikiego i 2 inne lwy.
Usiadła, trzeba czekać, aż inni się zjawią.

_________________
<center></center>
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Qtia
Inne Zwierzę
<b>Inne Zwierzę</b>


Dołączył: 19 Sie 2011
Posty: 70

PostWysłany: Sob Paź 22, 2011 4:22 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Uh, to już wielkiej narady czas! O mało co, a zgubiłaby drogę, nie ma to jak brak orientacji w terenie.
Na szczęście, o dziwo, była jedną z pierwszych, która tu przyszła. Podreptała bliżej trójki lwów i Rafikiego. Kojarzyła ich z wyglądu prócz najstarszej lwicy.
-Cześć.
Pomachała nieśmiało łapką, zaznaczając lekko swoją obecność. W końcu nie była za dużym zwierzątkiem.

_________________
<center></center>
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Maale Vartan Adumim
Gość





PostWysłany: Nie Paź 23, 2011 7:43 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Maale nie musiał czekać długo na przybycie innych członków wyprawy. Co prawda nie byli to jeszcze wszyscy, ale przynajmniej nie musiał tutaj sterczeć sam. Gdy tylko zauważył Naomi, kiwnął do niej łbem w geście powitania. Nie chciał witać jej słownie, gdyż nie wiedział, czy go kojarzy - jeśliby nie rozpoznała go, a usłyszała jego powitanie, mogłaby się zdziwić i wynikłoby z tego małe nieporozumienie. A skinienia łbem mogła nie zauważyć. Nie odezwał się także, gdy zjawiła się ciężarna lwica. Co ona tutaj robi w takim stanie?
Powstał.
- O, widzę, moja droga pani, że w najbliższych dniach czeka panią nie lada szczęście - rzekł do Agsentii, idąc w jej kierunku - Moje gratulacje!
Uszy leopona natychmiast zarejestrowały głos Qtii.
- Witam - powiedział z uśmiechem. Rafiki musiał być wielkim autorytetem lub mieć wielką siłę przebicia, że nie tylko lwy zdecydowały się z nim współpracować.

// Błagam nie zaczynajcie mi sie tylko przedstawiać znowu itd :P
Powrót do góry
Hatima
Wojownik
<b>Wojownik</b>


Dołączył: 27 Sie 2011
Posty: 667

PostWysłany: Pon Paź 24, 2011 11:09 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Trochę czasu minęło. Czas. Czas mijał i mijał, aż w końcu gdzieś w oddali można było dostrzec pewną sylwetkę. Sylwetkę zwierzęcia, które niektórym było dość dobrze znane, a dla innych obce. Była to lwica imieniem Hatima, która pojawiła się w tej okolicy w określonym celu. Jeśli dobrze pamiętała okolicę, a ostatnio w wielu miejscach na Lwiej Ziemi była ostatnio ponad 2 lata temu, to powinna być blisko miejsca, gdzie pawian imieniem Rafiki wskazał miejsce spotkania. Wszyscy oni mieli wyruszyć na pewną wyprawę. Wyprawę tak ważną, bo mającą na celu odnalezienie potomków dawnych władców niegdyś żyjącego tu stada. Lwica nie miała z tym stadem nic wspólnego, a mimo to miała zamiar pomóc. Dlaczego? Hatima w pewnym sensie czuła się związana z Lwia Ziemią zwłaszcza, ze się urodziła na tych ziemiach. Nazywała to miejsce domem, a o dom trzeba dbać. Poza tym, nic ją nie łączyło z tym dawnym stadem. Mimo to coś jej podpowiadało, aby wyruszyła na ta wyprawę. Sama nie wiedziała co jej to nakazało. Po prostu coś czuła, ze powinna pomóc. Może to była sprawka jej rodziców? Sama nie wiem. Pamiętała, jak mama opowiadała jej i Naomi o tym, że po śmierci ona i Brahma, czyli ojciec Hatimy, będą przy nich czuwać. Teraz lwica sama nie wiedziała co o tym myśleć. Lwica wierzyła, ze rodzice, mimo że nie żyją, będą przy niej, chociaż ona ich nie będzie widzieć. To była po prostu zwykła kwestia wiary. Czy ktoś wierzy w takie rzeczy, czy też nie. Ona akurat w tym przypadku wierzyła w to. Z upływem czasu lwica zbliżała się do wyznaczonego miejsca, wiec nie zdziwiło nikogo, kiedy w końcu dotarła na miejsce. Tam ujrzała już obecnych kilka zwierząt, w tym jej siostrę, która wciąż wyglądała na przybitą wieścią o tym, że własna siostra zmienia imię. Oprócz tego wzrok Hatimy natrafił na Maale'a - leopona, którego spotkała jakiś czas temu oraz wiele innych zwierząt, które znała mniej, bardziej lub wcale.
-Witajcie.- Rzuciła proste słowo w celu przywitania się z obecnymi, aby następnie ruszyć gdzieś w przytulne miejsce. Trochę zmęczyła się ostatnimi wędrówkami, dlatego postanowiła trochę odsapnąć. Położyła się na ziemi, obok jednego z kamieni, po czym ułożyła jedną łapę na drugą, by potem położyć na nich swój łeb. W tej oto pozycji leżącej czerwonooka obserwowała okolicę, obserwując i czekając na coś, sama nie wiedziała na co. Może na cokolwiek, co mogło się zaraz wydarzyć.

_________________
<center></center>

Avatar/Logo (c) Disney, Przeróbka: Moja
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Ayari Reinmar
Samotnik
<b>Samotnik</b>


Dołączył: 30 Sie 2011
Posty: 158

PostWysłany: Pią Paź 28, 2011 3:28 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kolejny czas nie było go widać. Musiał wszystko przemyśleć i zrozumiał w tym okresie sporo ważnych rzeczy. Od niedawna malec zaczął znacznie bardziej o siebie dbać, od czasu do czasu upolował mysz, nie myślał tak bardzo o matce, pił często, nie tylko gdy był bardzo spragniony, jednak mimo to wciąż nie wyglądał najlepiej- w końcu malec, który większość czasu spędził uzależniony od matczynej nadopiekuńczości, nie będzie potrafił sam sobie poradzić w życiu.
Szedł w poszukiwaniu konkretnej osoby, która najprawdopodobniej uratowała go od zbliżającej się śmierci. Była nią Hatima. Teraz, gdy uczył się coraz lepiej tropić, w końcu udało mu się odszukać znajomy zapach samicy.
Podczas wędrówki mały chyba za bardzo się zamyślił i zapomniał o wszystkim co się wydarzyło, a cała ta sytuacja przypomniała mu o poszukiwaniach matki, której, jak się okazało, nigdy znowu nie dane mu było zobaczyć. Opium nie zdążył zauważyć, jak trafił na grupkę lwów, wśród której znajdowała się poszukiwania. Ponownie, chyba zrządzenie losu, błądzące, nic nie widzące ślepia spoczęły na Kiarowatej. Przekrzywił łebek przypominając sobie na nowo, po co tak na prawdę wyruszył. Humoru nie odzyskał.
Skinął łebkiem samicy, po czym odrzekł pod nosem patrząc na swoje łapy cichutkie "dziękuję", po czym odwrócił się, odszedł kawałek, gdzie się położył. Postanowił udać się za tym stadem, które wcale jak stado nie pachniało. Bądź co bądź, postanowił do nich dołączyć. Był wdzięczny beżowej za to, co zrobiła, a jednocześnie nie potrafił dłużej żyć na swoją łapę. Był zbyt mało doświadczony i nauczony.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Horus
Morderca
<b>Morderca</b>


Dołączył: 27 Cze 2011
Posty: 473

PostWysłany: Sob Paź 29, 2011 1:58 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

W miejscu owym znalazł się również Niebieskooki, widząc Rafikiego i całą resztę uchylił lekko łeb i zasiadł.
Mam nadzieję że te zebranie nie będzie pogawędką.
I zamilkł kaszląc.

_________________
Darkned: GDZIE JEST MOJE CIASTKO?! Shad: WTF?

Avatar (c) Lineart by Malaika - Obróbka Kirialisa
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Hatima
Wojownik
<b>Wojownik</b>


Dołączył: 27 Sie 2011
Posty: 667

PostWysłany: Sob Paź 29, 2011 5:42 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Leżała sobie tak i leżała ze świadomością, że niedługo może wyruszyć na wyprawę w poszukiwaniu potomków dawnych władców Lwiej Ziemi. Z pewnością dalej czekałaby tak w tym miejscu, gdyby nie fakt, że w pewnym momencie przypomniała sobie o czymś. Chciała sprawdzić jedną rzecz przed wyruszeniem. Może nie tyle sprawdzić, ale coś zobaczyć. Jak zwał tak zwał. Po prostu nie będzie jej pewno na znanych jej terenach przed bardzo długi czas, dlatego chciała się z jedną lub paroma sprawami zaznajomić przed podróżą. Wstała więc z ziemi, aby następnie się przeciągnąć. Potem rozejrzała się wokół wszystkich.
-Muszę coś sprawdzić.- Stwierdziła do każdego z tu obecnych, choć ton jej głosu brzmiał bardziej, jakby mówiła to do siebie. Albo to po prostu była czyjaś wyobraźnia, jeśli tak pomyślał. W każdym bądź razie chwilę potem Hatima skinęła łbem do wszystkich w geście pożegnania, po czym zaczęła biec w sobie znanym kierunku. Miała nadzieję wrócić tu najszybciej, jak tylko potrafi. Nie chciała, aby wyruszyli bez niej. Nie wybaczyłaby sobie tego.

z/t

_________________
<center></center>

Avatar/Logo (c) Disney, Przeróbka: Moja
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Mila
Adept
<b>Adept</b>


Dołączył: 25 Kwi 2011
Posty: 184

PostWysłany: Sob Paź 29, 2011 5:56 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Och, a któż to przywędrował tutaj? Mila przez dłuższy czas przyglądała się bacznie tutejszemu zgromadzeniu, nim zdecydowała się podejść do niego bliżej. Nastawiła uszu zaciekawiona. Cóż to za zbiorowisko? Jej dotąd puste spojrzenie rozjaśniło się, gdy pośród lwów dostrzegła Shadarna. Przynajmniej on żył i miał się dobrze. Cel zebrania przestał ją już interesować. Wolnym krokiem podeszła do lwa i bez słowa przytuliła się do niego. Tęskniła.
_________________
<center>
When you feel life ain't worth living
You've got to stand up, and take a look around, look up way to the sky
And when your deepest thoughts are broken
Keep on dreamin, cause when you stop dreamin it's time to die

Mila


</center>



Avatar (c) Tardis101/ Riviene
Logo (c) Darkned
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Horus
Morderca
<b>Morderca</b>


Dołączył: 27 Cze 2011
Posty: 473

PostWysłany: Sob Paź 29, 2011 6:06 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ech.. zmęczenie dawało mu się we znaki.. a gdy tylko poczuł ten zapach a po chwili tą siersć.. tą milutką siersć odrazu chciał zaryczeć... Mila.
Mila? Mila! Kochana.. co tu robisz.. i gdzie byłas.. tak mi Cię brakowało!
Dał upust.. tak się cieszył, tak bardzo mu jej brakowało.. kochanej Mili tej której oddał serce..
Mila.. gdzie byłas? Mów mi prędko.. nie wiem czy mam się o ciebie bać.. czy też nie.
Usmiechnął się kątem pyska i odwzajemnił objęcie.

_________________
Darkned: GDZIE JEST MOJE CIASTKO?! Shad: WTF?

Avatar (c) Lineart by Malaika - Obróbka Kirialisa
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Mila
Adept
<b>Adept</b>


Dołączył: 25 Kwi 2011
Posty: 184

PostWysłany: Sob Paź 29, 2011 6:22 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Ja... Przepraszam. Kiedy Złota Gwiazda upadła... - kolejne słowa wypowiadała coraz ciszej - ...wróciłam na tereny rodzinnego stada, by powiedzieć matce... - urwała znów. Nie przez to potoki łez zgasiły płomień w jej oczach na dłuższy czas. Powodem było to, co zastała na miejscu.
- Jednak nikogo tam nie było - dokończyła po chwili, już bardzo cicho. Miejsce, w którym dorastała zostało doszczętnie zniszczone przez hieny, tak samo jak tereny Złotej Gwiazdy. Nie wiedziała, co stało się z jej rodzicami i przyjaciółmi. Czy zdołali uciec hienom? Myślała, że nie ma już niczego, żadnego miejsca, żadnego bliskiego, do którego mogłaby pójść. I wtedy odnalazła jego. Mocniej wtuliła się w jego grzywę i uśmiechnęła lekko pocieszona jego obecnością przy niej.
- Już w porządku. A co u Ciebie? I Shayen? - spytała. Cieszyła się, że nie musiała być już sama.

_________________
<center>
When you feel life ain't worth living
You've got to stand up, and take a look around, look up way to the sky
And when your deepest thoughts are broken
Keep on dreamin, cause when you stop dreamin it's time to die

Mila


</center>



Avatar (c) Tardis101/ Riviene
Logo (c) Darkned
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Shun
Archanioł
Mistrz Gry
<b>Archanioł</b><br><i>Mistrz Gry</i>


Dołączył: 01 Paź 2009
Posty: 3662

PostWysłany: Sob Paź 29, 2011 6:30 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Przyszła, spojrzała na wszystkich i sobie usiadła z boku.



// A co się będę rozpisywać. Krótko to krótko.

_________________
<center>


Avatar (c) daanzi
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Sylwia



Dołączył: 03 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Sob Gru 03, 2016 10:49 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Horus
Morderca
<b>Morderca</b>


Dołączył: 27 Cze 2011
Posty: 473

PostWysłany: Sob Paź 29, 2011 7:01 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Posmutniał lekko na widok smutku kochanej niebieskookiej..
Wszystko będzie dobrze.. nie martw się kochana, a co do twego pytania to.. U mnie jest wporządku a u Shayen również.. ale to nie jest temat do rozmowy w tym miejscu. Potem tu wrócimy..
Przytulił lwicę mocniej do siebie i oblizał jej policzek.
Chodźmy.. porozmawiamy gdzieś w spokojnym miejscu.. chodźmy do miejscówki twej babci.

z/t
//Wrócę a może wrócimy tu już niedługo.//

_________________
Darkned: GDZIE JEST MOJE CIASTKO?! Shad: WTF?

Avatar (c) Lineart by Malaika - Obróbka Kirialisa
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Król Lew Strona Główna -> Nieznane Tereny Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3 ... 9, 10, 11  Następny
Strona 1 z 11
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group