Forum Król Lew Strona Główna Król Lew
RPG [PBF] w realiach 'Króla Lwa' Nowy adres: http://pbf.krollew.pl/
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Forum przeniesione na adres: http://pbf.krollew.pl/
Zgłoszenia do Legionu

 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Król Lew Strona Główna -> Archiwum -> Archiwa Legionu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sasha
Gość





PostWysłany: Czw Wrz 08, 2011 8:08 pm    Temat postu: Zgłoszenia do Legionu Odpowiedz z cytatem

Lwy i duże koty do stada przyjmuje Arto!
Hieny oraz resztę drapieżników Sasha oraz Soma!

Kod:
[b]Imię:[/b]
[b]Płeć:[/b]
[b]Wiek:[/b]
[b]Rasa:[/b]
[b]Historia (Minimum 5 zdań złożonych):[/b]
[b]Ozdoby i ich pochodzenie:[/b]

[b]Regulamin przeczytany?:[/b]
[b]Hasło wysłane?:[/b]

[color=red]Resztę wypełnia postać akceptująca![/color]
[b]Rozmowa odbyła się dnia:[/b]
[b]Ranga:[/b]
Powrót do góry
Sylwia



Dołączył: 03 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Sob Gru 03, 2016 4:42 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Nivessa
Samotnik
<b>Samotnik</b>


Dołączył: 01 Sie 2011
Posty: 38

PostWysłany: Pią Wrz 09, 2011 3:49 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Imię:Nivessa
Płeć:Samica
Wiek:Młody
Rasa:Lew
Historia (Minimum 5 zdań złożonych):Nivessa jako dziecko została porwana przez hieny które chciały ją zabić lecz przewodniczka hien rozkazała abym żyła.Ta hiena wychowała mnie jak własną córkę i wyszkoliła na maszynę do zabijania.Gdy Niv dorosła wyniosła się od hien i wędrowała samotnie po sawannie gdzie nabyła parę blizn.Po wędrowaniu samotnie dostała się na teren LZ i postanowiła dołączyć do legionu.Co nadejdzie w przyszłości ? Czy Niv przeżyje ? Dowiemy się niedługo.
Ozdoby i ich pochodzenie:-----

Regulamin przeczytany?:Tak
Hasło wysłane?:Jasne , że tak.

Resztę wypełnia postać akceptująca!
Rozmowa odbyła się dnia:
Ranga:

_________________
<center>Karta Postaci</center>
<center>


<center>°•.¸.•*´`*•. .•*´`*• .•*´`*•.•*´`*•.•*´`*•.•*´`*•.¸.•°


Nie macie za grosz wyobra?ni,
intelekt - no szkoda mi s?ów.
Lecz mówi? dzi? do was WYRA?NIE!
Niech lepiej mnie s?ucha kto zdrów.
Wysilcie cho? troch? mózgowia,
za wiele wymagam czy nie?
O królach i tronach tu mowa.
A DOTYCZY TO TAK WAS JAK I MNIE!
Bowiem czeka was szansa ?yciowa,
przyjdzie czas na odmian? kto wie?
Epoka przepychu si? skrada po cichu.
Zach?cam do zgody,
a b?d? nagrody,
kiedy spe?ni si? to o czym ?ni?.
Cho? si? prawo obejdzie nieraz.
Przyjdzie Czas!


°•.¸.•*´`*•. .•*´`*• .•*´`*•.•*´`*•.•*´`*•.•*´`*•.¸.•°</center>

Avatar/Logo (c) Malaika4 on dA / Obróbka Destiny
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Mortrif
Samotnik
<b>Samotnik</b>


Dołączył: 31 Sie 2011
Posty: 24

PostWysłany: Sob Wrz 10, 2011 10:33 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Usunięte.

Ostatnio zmieniony przez Mortrif dnia Sob Paź 08, 2011 7:57 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Mei
Samotnik
<b>Samotnik</b>


Dołączył: 12 Sie 2011
Posty: 214

PostWysłany: Sob Wrz 10, 2011 1:58 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Imię:
Płeć: Samica
Wiek: 2 lata
Rasa: Lew
Historia (Minimum 5 zdań złożonych) : Lana jako 5 miesięczne lwiątko wiodła szczęśliwe dzieciństwo, chodź nie była w żadnym stanie i wraz z rodzicamy była samotniczką. Jej rodzice mieli tylko ją dlatego tak bardzo ją kochali i pilnowali by nie zrobiła sobie nic złego. Gdy Lana miała 7 miesięcy niespodziewanie zaatakowała ją i jej rodziców hieny. Podczas walki jej rodziców z hienami schowała się w trawie. Po długiej walce jej rodziców w jej obrazie polegli a ona była zmuszona opuścić pobliskie tereny lwiej ziemi i wieść samotne życia w którym musiała zdobywać pożywienie i wodę.
Ozdoby i ich pochodzenie:

Regulamin przeczytany?:
Hasło wysłane?: Tak

Resztę wypełnia postać akceptująca!
Rozmowa odbyła się dnia:
Ranga:

_________________
<center>



Wystarczy ciep?y dotyk d?oni
by móc poczu? si? wyj?tkowo,
i wtedy cho? pochmurny dzie?
za?wieci s?o?ce nad tw? g?ow?.
I nawet gdy deszcz pada,
u?miech si? w serce wkrada,
bo to ciep?o które czujesz
wszystko inne zamazuje...</center>

Avatar (c) Dukacia
Logo (c) linearty: Malaika4, Wolfsta13
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Alei
Gość





PostWysłany: Nie Wrz 11, 2011 11:04 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Imię: Moran
Płeć: samiec
Wiek: 3 miesiące.
Rasa: o ile dobrze wiem, lwy na rasy się nie dzielą. Gatunek - lew.
Historia (Minimum 5 zdań złożonych): Narodzony jako syn Lwioziemki Aylar i Złotego Aslana, tuż po rozpadzie stad spowodowanym przez hieny. Wydawać by się mogło, że jego dzieciństwo jest zwyczajne - kochający rodzice, gromadka rodzeństwa. Ale to nie było to, czego pragnął Moran. Zamiast bawić się z innymi, wolał rozprawiać na różne tematy, spotykać nowe lwy, poznawać ich tok myślenia. Nie spodobał mu się fakt, gdy jego matka przygarnęła Maskini - sierotę, przybłędę, którą Kudłacz uważał za mało inteligentne stworzenie. Twierdząc, że jest to pierwszy krok do tworzenia z ich rodziny "sierocińca", Moran po raz pierwszy zbuntował się przeciw niej. Wtedy to też spotkał na Lwiej Skale Arto, który wzbudził u niego wielkie zainteresowanie. Nie był jak rodzice. Był po prostu... inny. I przez to bardzo ciekawy. Aylar nie była zbytnio zadowolona z tej znajomości, bowiem zarzuca Caesarowi zabójstwo swej matki. Moran nadal jednak odwiedzał Arto i jego grupkę hien.
Kudłaty, pomimo różnych poglądów swoich i matki, nie miał zamiaru odwrócić się od rodziny. Kiedy jednak Aylar wszczęła kłótnię z jego siostrą Zaj i uderzyła ją, postanowił rozstać się z rodziną i wraz z Zaj kontynuować swe życie bez niej. W duchu zadecydował, że postara się odnaleźć Arto i dowiedzieć się czegoś więcej o jego stadzie, a może nawet do niego dołączyć. Czy się to uda?
Ozdoby i ich pochodzenie: Brak.

Regulamin przeczytany?: Tak.
Hasło wysłane?: Tak.

Resztę wypełnia postać akceptująca!
Rozmowa odbyła się dnia: Pią Paź 07, 2011
Ranga: Lwiątko
Powrót do góry
Zaj
Lwiątko
<b>Lwiątko</b>


Dołączył: 22 Lip 2011
Posty: 151

PostWysłany: Nie Wrz 11, 2011 6:54 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Imię: Zaj
Płeć: Samica
Wiek: 3 miesiące
Rasa: Lew
Historia (Minimum 5 zdań złożonych): Zaj urodziła się w, z pozoru szczęśliwej rodzinie, liczącej się z matki, ojca i dwójki rodzeństwa. Niczym nie wyróżniająca się rodzina. Dorastała w rodzinnej grocie, chłonąć wiedzę rodziców i to co wpajali również jej rodzeństwu. Od zawsze była ciekawa świata i z lekka egoistyczna w stosunku do innych. Chciała zawsze być najważniejsza i aby to na nią zwracano całą uwagę. O takową jednak trudno jeśli ma się dwójkę rodzeństwa. Potem rodzice zaadoptowali jeszcze młodszą od nich Maskini, którą nie przyjęła zbyt chętnie. Mijały miesiące, aż w końcu nadszedł dzień, który przynajmniej różnił się trochę od zwykłego. Przybył do nich dziadek. Super co nie? Więc poszła z nim na spacer, a kiedy ten nie uważał, uciekła żeby móc zwiedzić pozostałe tereny. Zawędrowała gdzieś na tereny Wolne, gdzie spotkała lwiczkę, dokładniej w jej wieku. Bawiła się z nią, a że ta jej uciekła, pobiegła prędko za nią, z czego wynikło, że znalazła się na terenach dawnej Złej Ziemi, ściślej na Cmentarzysku Słoni. Tam długo nie zasiedziała, ponieważ znalazła ją tam jej matka, Aylar, od której dostała ochrzan i musiała wrócić do domu. Tam pokłóciła się z nią, a potem dostała potężny cios w pysk, który zostawił ślad fizyczny jak i psychiczny na niej. Znienawidziła rodzinę i uciekła od niej, nie chcąc już mieć z nią żadnych kontaktów. Oprócz jej brata, Morana. Jego toleruje, jego uważa za jedyną rodzinę. To z nim dołączy do stada albo zostanie samotnikiem. Zawsze będą razem, jak prawdziwi brat i siostra.
Ozdoby i ich pochodzenie: Brak

Regulamin przeczytany?: Tia
Hasło wysłane?: Tia

Resztę wypełnia postać akceptująca!
Rozmowa odbyła się dnia: Pią Paź 07, 2011
Ranga: Lwiątko

_________________
Avatar (c) Vegava
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sairse
Samotnik
<b>Samotnik</b>


Dołączył: 09 Wrz 2011
Posty: 7

PostWysłany: Nie Wrz 11, 2011 7:07 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ta, na forum jestem bardzo krótko, niedawno zapisałam się do Samotników, ale mam nadzieję, że to nie sprawi problemu.

Imię:
Sairse, niektórzy zwykli na nią wołać Błękitnooka.
Płeć:
Lwica.
Wiek:
Mniej więcej trzy lata.
Rasa:
Lew.
Historia (Minimum 5 zdań złożonych):
Urodziła się dość daleko stąd, w miejscu obecnie mało znanym, może nawet tylko przez nią samą. Wraz z nią narodził się jej brat bliźniak, różniący się od niej małą łatką za prawym uchem. Oboje lekko szarzy, oboje błękitnoocy. Jednakże, to oczy Sairse przypominały głębię oceanu, skrywającą w sobie wiele sekretów. Rodzice od razu wiedzieli, że będą z niej dumni. Ale nie było im dane ujrzeć, jak ich córka dorasta, staje się wspaniałą lwicą. Zniknęli oni pewnego pochmurnego poranka (miała wtedy 4 miesiące), wraz z bratem Sairse. Wyszli na chwilę z jaskini, podczas gdy spała, ale nigdy nie wrócili.
Mała lwica zginęłaby, gdyby nie zjawił się lew, stary wiekiem, ale nie duszą, o imieniu Eridan. Mógł ją zostawić. Nie zwrócić uwagi. Pójść.. Ale nie zrobił tego. Zabrał ją ze sobą. On ją szkolił, podczas wiecznej wędrówki, on ją nauczył tego, że nie należy się poddawać i trzeba brać co się chce. Warto tu dodać, iż los zadał niezłego kopniaka w tyłek mentorowi Sairse, przez co stał się wrednym i bezlitosnym lwem. To dzięki niemu jej charakter jest jaki jest.
Mijały długie miesiące. Sairse z nieudolnego lwiątka przeistoczyła się w dorosłą i zręczną lwicę. Eridan traktował ją jak własną córkę, ale i ta sielanka nie trwała długo.. Zakończyła się podczas ostatniej podróży, której celem była właśnie ta kraina.
Zatrzymali się niedaleko stąd, jedynie po to, by zapolować. Nic nie miało się stać.. Podczas pogoni za zwierzyną natknęli się na grupkę lwów, które przybyły aby napełnić brzuchy. Choć Sairse i Eridan myśleli, iż lwy rzucą się na nich z pazurami, tak nie było. Przynajmniej z początku. Lwy zaczęły się przechwalać swą siłą i umiejętnościami, twierdzili, że nie ma lepszych od nich. Oczywiście lwica i jej mentor wdali się z nimi w bójkę, bowiem nienawidzili zarozumialców, którzy potrafią tylko gadać. Niby taki błahy powód, a tamta grupka tak się wściekła.. Przypominało to bardziej zażartą walkę hien o ostatni kawałek mięsa. Sairse i Eridan wyszli z bójki zwycięsko, ale nie bez zapłaty. Owszem, ruszyli po ataku w dalszą drogę, ale u kresu podróży mentor zmarł z powodu ciężkich ran, zadanych przez lwy. Zrozpaczona po utracie zaufanego przyjaciela i towarzysza, postanowiła tu zostać. Nie widzi bowiem dalszego sensu wędrowania bez Eridana.
A teraz? Teraz, po kilku dniach stwierdziła, iż nie potrafi żyć bez towarzystwa innych. Poza tym, brakuje jej wyzwań, które stawiał przed nią Eridan - a w stadzie z pewnością będzie ich pełno. Być może jednak za tą decyzją kryją się jeszcze jakieś własne, egoistyczne cele.
Dodaję charakter.
Niech cię nie zwiedzie jej niewinny wygląd i urocze, błękitne oczy. W rzeczywistości bowiem Sairse jest dziką bestią, niemającą ochoty zmagać się z błahostkami. Jeśli masz ochotę wypłakać się na czyimś ramieniu bądź zwierzyć ze swych problemów, a spotkałeś ją, to trafiłeś pod zły adres. Słysząc początek takich, w jej mniemaniu bzdur, potrafi wpaść w szał, albo może zwyczajnie pójść w swoją stronę, kompletnie nie zwracając uwagi na nic. Lojalna wobec tych, którzy na to zasługują. Jeśli spróbujesz ją oszukać i wykorzystać, licz się z tym, że prawda wyjdzie na jaw, a wtedy ona nie odpuści. Swych wrogów ściga bowiem z wielką zawziętością, dopóki nie otrzymają oni zasłużonej kary.
Zazwyczaj małomówna, nie lubi zbytnio wtrącać się w czyjeś sprzeczki bądź bójki, od pamiętnego zdarzenia.
Ozdoby i ich pochodzenie:
brak.

Regulamin przeczytany?:
Tak.
Hasło wysłane?:
Tak.

Resztę wypełnia postać akceptująca!
Rozmowa odbyła się dnia:
Ranga:
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Maru
Inne Zwierzę
<b>Inne Zwierzę</b>


Dołączył: 13 Wrz 2011
Posty: 47

PostWysłany: Wto Wrz 13, 2011 7:59 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Imię: Maru
Płeć: Samiec
Wiek: 3,5 lat
Rasa: Hiena rzecz jasna
Historia (Minimum 5 zdań złożonych):
Nie jest zbyt skomplikowana ani barwna, ale przynajmniej prawdziwa. Z punktu widzenia Maru.
Ta oto hiena posiada dwójkę rodzeństwa: Sashę i Edd'iego. Uważa się za stratega, ale nijak wychodzi mu przywołanie do porządku siostry Sashy, która daje mu niekiedy w kość. Zupełnie sprawa ma się z polubownym bratem, w którym widzi powiernika swoich - niekiedy nietrafnych - idei. Trzeba przyznać, że mimo chwilowych spięć, umie odnaleźć się w tym zabójczym trio doskonale. Od dzieciństwa dogadywali się jak mało które rodzeństwo, i tak jest do dzisiaj. Każdy znając swoje miejsce - czy to na polu dyskusyjnym czy walki - potrafił przywrzeć do muru nawet cwańsze lwy. Nie dajcie się zwieść pozorom, Maru uznaje siebie za łącznika między bratem a siostrą, jednocześnie tym, dzięki któremu wszystko trzyma się całości.
Maru został w Lwiej Krainie, by wspomóc siostrę w Legionie, do której należała. Nigdy nie przypuszczał, że inna opcja byłaby możliwa.
Ozdoby i ich pochodzenie: Brak takowych

Regulamin przeczytany?: Tak
Hasło wysłane?: Of course

Resztę wypełnia postać akceptująca!
Rozmowa odbyła się dnia: Nie Sie 28, 2011 11:45 am
Ranga: Legionista
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Ezekiel
Samotnik
<b>Samotnik</b>


Dołączył: 15 Wrz 2011
Posty: 1

PostWysłany: Czw Wrz 15, 2011 8:00 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Imię: Przedstawia się jako Ezekiel.
Płeć: Samiec.
Wiek: Ponad trzy lata.
Rasa: Nie da się go pomylić z niczym innym. Hiena.
Historia (Minimum 5 zdań złożonych): Ezekiel pierwszy raz spojrzał na świat trzy lata temu, niezbyt daleko od Lwiej Krainy. Po urodzeniu nie wyróżniał się niczym wśród dziesiątków tysięcy hien. Jedynie oczy stały się znakiem rozpoznawczym - jedno żółte, drugie szare. Wraz z nim narodził się jego brat, a nad nimi pieczę miała sprawować starsza siostra, gdy rodziców nie było w pobliżu.
Mijały miesiące. Ezekiel z małego szczenięcia powoli przeobrażał się w dorosłą hienę. Choć rodzice z początku zwykli powtarzać, iż w przyszłości będą z niego dumni, później ich duma zaczęła zamieniać się w niedowierzanie. NIC mu nie wychodziło. Wśród innych hien stał się czymś w rodzaju półgłówka, pośmiewiska. Rodzina, nie chcąc nosić na sobie hańby, wyrzekli się go, twierdząc, iż nie są jego rodziną.
To był potężny cios dla Ezekiel'a. Tak potężny, że nawet na jakiś czas popadł w obłęd. Rodzina go zostawiła, inne hieny nie chciały się z nim trzymać, lwy omijał szerokim łukiem wiedząc, iż w pojedynkę nie ma szans z większą grupą. Jedynym jego towarzyszem był cień. Przez tą wędrówkę charakter powoli się zmieniał - stał się milczący, ale lojalność i zaufanie wobec najbliższych albo tych stojących wyżej w hierarchii pozostał.
I krocząc tak ścieżką samotności, dotarł tutaj. Ma nadzieję, że uwolni się od szyderczych głosów i zdoła znaleźć swoje miejsce w Lwiej Krainie. Choć wie, że może być przez większość lwów ścigany, a przez hieny może zostać niemile przyjęty, podjął się tego zadania. Czymże bowiem byłoby życie bez odrobiny ryzyka?
Ozdoby i ich pochodzenie: brak.

Regulamin przeczytany?: Tak.
Hasło wysłane?: Oczywiście.

Resztę wypełnia postać akceptująca!
Rozmowa odbyła się dnia:
Ranga:
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Akijuro
Samotnik
<b>Samotnik</b>


Dołączył: 22 Wrz 2011
Posty: 52

PostWysłany: Pią Wrz 23, 2011 12:55 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Imię: Akijuro
Płeć: Lwica
Wiek: Niecały rok
Rasa: Lew
Historia (Minimum 5 zdań złożonych): Akiju pamięt dobrze swoich rodziców ale nie chce do nich wracać. Ma zupełnie inny charakter niż oni, i dużo ich różni. Jedyne co o nich zapomniała, to ich imiona. Właściwie to ją to nie obchodziło, jak jej rodzice mają na imię. Chce dołączyć do jakiegoś stada bo nienawidzi samotności. Przybyła tutaj by znaleźć przyjaciela.
Ozdoby i ich pochodzenie: Nie ma.

Regulamin przeczytany?: Tak.
Hasło wysłane?: Tak.

Resztę wypełnia postać akceptująca!
Rozmowa odbyła się dnia:
Ranga:

_________________


Avatar (c) FeralHeart
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Cherubin
Morderca
<b>Morderca</b>


Dołączył: 04 Mar 2011
Posty: 85

PostWysłany: Pią Wrz 23, 2011 11:41 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Imię: Cherubin
Płeć: Samiec
Wiek: Młody (ok 2-3 lata)
Rasa: Lew
Historia: Urodził się w ciemnej, cuchnącej jamie. Jego wychudzona i dość wulgarna matka dała mu w życiu nieźle popalić. Ciągle to narzekała na jego ojca, który zrobił jej dzieciaka i polazł sobie - no tak właśnie mawiała. Cherubin z kolei wyrastał na osobistość zupełnie przeciwną do swego imienia. W końcu matka miała dość syna siedzącego jej niemal na głowie, więc "wykopała" go z domu.. Właściwie to sam chętnie poszedł jak tylko zobaczył, ze matka go już nie potrzebuje. Widać zbliżały się dla niej ostatnie dni, bo przecież to on ostatnimi czasy polował i pilnował jej oraz jamy. No ale takie życie...
Na nowej drodze życia postanowił odnaleźć ojca... Ruszył, więc w stronę lwich ziem szukając lwa imieniem Sherkhan...
Podczas najazdu hien Cherubin przyjął z góry upatrzoną pozycję... Obserwatora.. No bo po co się narażać? Ma łeb na karku.. Obserwował, która strona ma lepsze szanse na wygraną.. W końcu wybrał jedną ze stron i jest to ta.. ale czy na pewno? Tego akurat nikt nie wie..
Ozdoby i ich pochodzenie: Brak

Regulamin przeczytany?: Tak
Hasło wysłane?: (już było przy pierwszym zapisie)

Resztę wypełnia postać akceptująca!
Rozmowa odbyła się dnia:
Ranga:

_________________
<center>
*Mój G?os*

</center>

Avatar (c) model: Malaika4; art: ja
Logo (c) Levisovaa dla mnie
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Muerte
Samotnik
<b>Samotnik</b>


Dołączył: 22 Wrz 2011
Posty: 16

PostWysłany: Pon Wrz 26, 2011 6:50 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Imię: Muerte
Płeć: Samiec
Wiek: Około dwóch wiosen
Rasa: Hiena
Historia (Minimum 5 zdań złożonych): Urodzony w najzwyklejszym hienim stadzie. Miał kochającą matkę, która zawsze o niego dbała. Żaden członek stada nie różnił się od drugiego. Wszyscy tworzyli jedną, zgraną rodzinę, każdy dbał o każdego. Wydawałoby się, że to wszystko jest idealne, ale tylko do pewnego czasu..
Zwykły dzień.. sześciomiesięczny maluch spał słodko, zmęczony minionymi zabawami z przyjaciółmi. Matka spała koło niego, tuląc synka do piersi. Obudzili się razem, a ich rodzinną miłość można było wyczuć na kilometr. Nube -bo tak miała na imię matka- ziewnęła ospale, rozglądając się po grocie. Ale gdzie był Colmillo, jej partner i ojciec Muerte? Przez chwilę zastanawiała się nad tym faktem, lecz po chwili domyśliła się, że poszedł poszukać czegoś do jedzenia, dla rodziny. Nie martwiąc się niczym, poszła dalej spać, za to mały Muerte wstał i najzwyklej w świecie-poszedł się przejść, a zarazem przywitać z rówieśnikami.
Jakie było jego zdziwienie, gdy nie mógł nikogo znaleźć. Przeszukał każdą grotę, każdy zakamarek siedziby stada. Pustka, żadnej żywej duszy.. Gdzie są wszyscy? Czy to zabawa w chowanego? Tak, na pewno! Szybciutko pobiegł po matkę, informując ją o zabawie. Nube zdziwiła się trochę, znając dobrze wszystkich dorosłych członków i wątpiąc, że którykolwiek bawiłby się w takie coś. No ale poszła za małym i pomogła mu szukać. Po kilkunastu minutach szukania zabawa przestała być zabawą. Rube zdenerwowana zaczęła głośno wołać stado. Nikt się nie odzywał... To nie było śmieszne. Zorientowała się, że nikogo nie ma... wynieśli się, nawet Colmillo, zostawiając ją z młodym samych.
Nie mogła opanować łez cieknących z jej powiek, nawet Muerte nie mógł jej uspokoić. Biedny, nie rozumiał, co się dzieje. Rube, niestety rozumiała. Rozumiała, że będzie teraz trudno zadbać o pożywienie... Ale jakoś sobie dadzą radę, prawda?

W tych okolicach było trudno znaleźć zwierzynę, przynajmniej dla Rube, więc postanowiła wyruszyć z Muerte w daleką drogę, w poszukiwaniu nowego domu. Miał wtedy około roku, więc nie był już małym dzieckiem, rozumiał sporo rzeczy.
Wędrowali tak jakiś miesiąc, nie wiedząc nawet gdzie idą. Cóż, mogli wybrać jakąś inną drogę, bo nieszczęśliwym trafem zaszli na Saharę, największą pustynię świata. Rube myślała, że jest to tylko krótki odcinek jakichś piachów, ale niestety się myliła. Z czasem, było coraz gorzej. Pustynia zdawała się nie mieć końca, upały były nie do zniesienia, a noce.. jeszcze gorsze. Pożywiali się padliną sępów, które nie wytrwały w tym piekle. Najgorzej miała Rube, której trudno było wytrwać, szczególnie, że nie była już młoda. Z każdym dniem jej siła spadała. Wiadomo, jak to się skończy. Muerte, mający już półtora roku wiedział o tym, dlatego z całej siły opiekował się swą rodzicielką. Niestety nie mógł powstrzymać złego losu. Jego matka umarła na pustyni, w ostatnich chwilach życia zdołała powiedzieć synowi, że przeprasza i jak bardzo go kocha, oraz przekazać mu swój medalion, który był w jej rodzinie przekazywany z pokolenia na pokolenie, zostawiając w nim swoją duszę. I od tamtego dnia Muerte dalej kroczył przez Saharę, próbując się z niej wydostać. Udało mu się to, ale po długim czasie. Głodny i wycieńczony wybrnął z tego cało. W końcu dotarł do tej krainy, myśląc, że będzie ona jego nowym domem.

Ozdoby i ich pochodzenie: Medalion na szyi od matki.

Regulamin przeczytany?: Si
Hasło wysłane?: Si

Resztę wypełnia postać akceptująca!
Rozmowa odbyła się dnia: Pon Paź 03, 2011
Ranga: Rekrut

_________________
<center></center>
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Edd
Inne Zwierzę
<b>Inne Zwierzę</b>


Dołączył: 10 Paź 2011
Posty: 8

PostWysłany: Pią Paź 21, 2011 1:14 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Imię: Edd.
Płeć: Samiec.
Wiek: 3,5 lata.
Rasa: A hiena.
Historia (Minimum 5 zdań złożonych): Cóż tu prawić... Nie stało się nic wyjątkowego prócz tego, że się urodził. A po tym fakcie wędrował wraz ze swym rodzeństwem: Shaszą i Maru. Zazwyczaj Edd trzymał się brata, ale pewnego razu jakoś się zgubił (nie pytać jak). Za odszukanie się jeszcze nie wziął, a to z tego powodu, że brak mu oleju w głowie. Ze swą inteligencją równą właściwie prawie zeru krząta się po terenach gdzie można znaleźć jeszcze grupki hien i pilnuje tego, by nie mieć pusto w żołądku.
Ozdoby i ich pochodzenie: Nic mu nie potrzebne.

Regulamin przeczytany?: Yhym.
Hasło wysłane?: A jakże.

Resztę wypełnia postać akceptująca!
Rozmowa odbyła się dnia:
Ranga:
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Kaso
Samotnik
<b>Samotnik</b>


Dołączył: 14 Paź 2011
Posty: 3

PostWysłany: Pon Paź 24, 2011 3:31 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Imię:Kaso
Płeć:Samiec
Wiek:1 i pół roku czyli nastolatek
Rasa:Eee... lew?
Historia (Minimum 5 zdań złożonych):Urodził się daleko stąd.Miał wspaniałe życie, wspaniałych rodziców i wspaniałą młodszą siostrę. Lecz to wszystko się skończyło gdy ktoś ich napadł i zabił. Kaso od teraz jest sam i nie ma nikogo. Cały czas ten kto zabił jego rodzinę prześladuję go więc Kaso chowa się wszędzie gdzie można. Teraz jego życie potoczy się w bezpiecznym miejscu czyli tu.
Ozdoby i ich pochodzenie: Po za szaro-złotą grzywą nie mam.

Regulamin przeczytany?:Tak
Hasło wysłane?: Zara spróbuję wysłać.

Rozmowa odbyła się dnia:
Ranga:
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Sylwia



Dołączył: 03 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Sob Gru 03, 2016 4:42 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Capella
Samotnik
<b>Samotnik</b>


Dołączył: 07 Lis 2011
Posty: 2

PostWysłany: Pon Lis 07, 2011 6:01 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Imię: Capella.
Płeć: Samica.
Wiek: 10 miesięcy.
Rasa: Lew.
Historia (Minimum 5 zdań złożonych): Większość swego życia wędrowała sama, gdyż została porzucona przez swoich rodzicieli. Powód? Ponoć prosty: była najsłabsza. Chociaż jest wyjątkowo ciapowatą osobą, która przez samo potknięcie potrafi połamać sobie kości, i nie jest to osteoporoza, z charakteru jest wyjątkowo twarda, a także pyskata. Nie umie zbyt dobrze mówić, zna tylko pojedyncze słowa. Jako, że żywiła się głównie wyjątkowo starą i zgniłą padliną, nie smakuje jej świeże mięso. Zdaje się być przesadnie nieufna, chociaż wbrew pozorom szybko się przywiązuje. Zazwyczaj naśladuje innych, często podświadomie.
Ozdoby i ich pochodzenie: -

Regulamin przeczytany?: Oui.
Hasło wysłane?: Oui.

Resztę wypełnia postać akceptująca!
Rozmowa odbyła się dnia:
Ranga:

_________________
<center>Co uczynisz, je?li istnieje z?o, którego nie mo?esz pokona? tylko ?rodkami?
Czy splamisz swoje d?onie z?em, aby zniszczy? z?o, czy mo?e pozostaniesz niezachwianie
sprawiedliwy i praworz?dny, nawet je?li oznacza to poddanie si? z?u?
Je?li o mnie chodzi, b?d? czyni? z?o aby zniszczy? wi?ksze z?o.


Tak! Jestem twoj? bogini? zwyci?stwa.
Zawar?em pakt z diab?em, wi?c nie mog? by? przyjacielem bogów.

</center>

Avatar (c) lunewen
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Król Lew Strona Główna -> Archiwum -> Archiwa Legionu Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group