Forum Król Lew Strona Główna Król Lew
RPG [PBF] w realiach 'Króla Lwa' Nowy adres: http://pbf.krollew.pl/
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Forum przeniesione na adres: http://pbf.krollew.pl/
Lex

 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Król Lew Strona Główna -> Kosz -> Karty postaci
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lex
Samotnik
<b>Samotnik</b>


Dołączył: 26 Lip 2011
Posty: 19

PostWysłany: Sro Lip 27, 2011 1:30 am    Temat postu: Lex Odpowiedz z cytatem

Imię: Lex
Płeć: Samiec(tygrys)
Wiek: około 3 lat
Historia (Minimum 5 zdań złożonych):

Sen

Epilog

Światło
Mignęło gdzieś daleko. Niezbyt intensywnie i coraz słabiej. Jaskrawobiała plamka stawała się coraz drobniejsza. Zwierze otworzyło przekrwione z bólu oczy. Usilnie starając się złapać oddech, spojrzało nostalgicznie ku górze. Niknące światło na chwilę jakby stało się mocniejsze. Ostatkiem resztek sił biały lew zmachał rozpaczliwie łapami, jednakże woda pod taflą zamarzniętego jeziora była lodowata i po krótkiej chwili szamotania białe zimno spowiło mroźnym całunem zwierzęce ciało. Te zastygło w ciemnoniebieskiej toni i pogrążyło się powoli ku dnie. Od błękitnych oczu Lexa odbiła się ostania iskierka, słonecznych promieni przebijających się przez tafle jeziora. By następnie wraz z ulotnym życiem schowała się pod powiekami zastygłego w niewymiernej pozie białego lwa.
Nastała ciemność.

***
Wieża z Lodu
W mgle wyłoniła się niebotycznie ogromna wieża. Cała pokryta lekkim, białym puchem pod którym była skryta gruba warstwa lodu. Lew wędrował w białym mroku przez wiele godzin, może dni. Po pewnym czasie stracił rachubę. Zarówno noc jak i dzień wyglądały tak samo. Mgła. Dlatego z pewną dozą ulgi, acz zarazem niepokoju zaczął się przyglądać monumentalnej budowli. Niemniej po chwili, ruszył ostrożnie w jej stronę. Z pozoru wyglądała jakby nie miała żadnego wejścia, lecz Lex obchodząc wierze dookoła dostrzegł spiralnie pnące się ku górze schody. Miały one trudny do określenia kształt, tak jakby niezbyt wprawna ręka je rzeźbiła. Lew zatrzymał się przed pierwszym schodkiem. Spojrzał ku górze, lecz nie widział nic oprócz nieprzeniknionej mgły. Nagle głowę przeszył mu jakiś imperatywny rozkaz Idź! Chodź do mnie! Przyjdź tu Biały Wędrowcze! Lew zamrugał ze zdziwienia oczami i mimowolnie postawił, przednią łapę na schodku. Całe zmęczenie, głód i coraz dotkliwsze chłód, zaczął opuszczać ciało zwierzęcia. Rozpływał się w białym mroku, wraz z kolejnymi przebytymi schodami. Lex poczuł się tak dziwnie lekko.
***

Ciemność
Migotała kolorami. Najpierw szarymi. Następnie zawirowały w głowie topielcowi coraz jaśniejsze barwy by te otworzyło obolałe oczy. Lex mrugając szybko powiekami, próbował jednocześnie podnieść swe cielsko, lecz po niemrawych próbach nogi odmówiły mu posłuszeństwa. Uginając się pod ciężarem ciała, załamały się pod nim i Lex przewrócił się. Ku swemu zdziwieniu poczuł w pysku jakiś dziwny posmak, chyba wody. Kolory stawały się coraz bardziej wyraźnie. Zwierze pozostając w pozycji leżącej podniosło łeb i rozejrzało się. Zaskoczenie? Nie. Ogromne zdziwienie ogarnęło zwierzę, gdy te skonstatowało, iż leży pośrodku niebotycznie wielkiego morza krwi.

Lex zamknął na chwilę oczy tak jakby sądził, iż będąc w śnie popadł w kolejny koszmar, którego się popadł w coraz większą spirale. Chciał się obudzić jednak, nic takiego się nie stało. Znowu otworzył oczy. Czerwono krwisty krajobraz nie zmienił się ani o jotę, jednakże teraz dostrzegł dwie rzeczy. Mimo, tego że brodził we mazi, która swą barwą przypomniała krew, to jednak nie czuł ani ciepła ani żadnego zapachu. Ponadto mimo, że sklepienie nad nim przypomniało swą konsystencją i barwą smołę, to jednak dość dobrze i coraz bardziej wyraźnie widział bezkresną pustkę zewsząd go otaczając. Po dłużej chwili konsternacji, gdy minął pierwszy szok, spowodowany obudzeniem się w tymże osobliwym miejscu, Lex dostrzegł w oddali jakieś kształty i poruszające się ciemnoszare cienie. Był za daleko by móc je jakoś rozpoznać. Ruszył powoli w ich stronę. Mając szczerą nadzieję, że chyba już nic gorszego go nie może spotkać. Choć w sumie powoli przestał odczuwać nie pokój. Powoli przestawał miewać jakiekolwiek uczucia. Po prostu sunął do przodu, bezszelestnie przemierzając morze krwi. Nie zwrócił uwagi na to, że idąc nie wydaje żadnego, nawet najdrobniejszego hałasu. Obudził się, gdzieś pośrodku bezdźwięcznej pustki.

Coś dziwnie znajomego zwróciło jego uwagę. Gdzieś tam w oddali, na horyzoncie, w miejscu załamaniu nieboskłonu, będącym chaotyczną układanką czerwieni i czarni, migotał jaskrawy punkcik.
światło

***

Wieża z Lodu
Zauroczony jakąś nieznaną siłą, Lex dość nierozważnie wspinał się po stromych schodach na kolejne piętra. Chciał jak najszybciej znaleźć źródło tego[/i ]głosu, który nie ustannie brzęczał mu w głowie [i]Chodź do mnie! Chodź! Jeszcze tylko kawałek… Mimo, że lew już od dłuższego czasu przeskakiwał kolejne lodowe schodki, to jednak nie odczuwał, żadnego zmęczenia. Co więcej, zaczynał, to robić co raz szybciej. Brnąc przez spowijający go dookoła biały mrok, w postaci coraz rzadszej mgły. Głos przebijający czaszkę zwierzęcia był coraz intensywniejszy Chodź!, CHODŹ! DO MNIE!lecz w pewnym momencie, gdy już lex był prawie, że na szczycie w umyśle, lwa odezwał się inny głos. Znacznie wyższy. uciekaj! Uciekaj z stamtąd, TO pożre twoją duszę! W tym momencie, gdy dwa głosy, się ze sobą zderzyły. Lex spojrzał przed siebie, widząc parę metrów od siebie ostatni stopień schodków i zawahał się na chwilę. Ta sekunda kosztowała go utratę równowagi.

Poślizgnął się. Spadł.

Lecąc błyskawicznie w dół, nawet nie zdążył zorientować się co tak właściwie miało miejsce. Co on zrobił. Jedynie ze szczytu wieży dobiegł go przeszywający kości, przeraźliwy, pełen zawodu ryk. Jeszcze przed uderzeniem w tafle lodu wydawało mu się przez ułamek sekundy, że widzi najpierw ogromną przeźroczystą, niczym czysta woda albo lód, łapę zakończoną ostrymi szponami a potem monstrualnej wielkości ogon, który wykonując zamaszysty zamach, zawinął się w dookoła wierzy. Następnie poczuł jak odłamki lodu wbijają się w sierść, rozcinając ją do skóry. Nie poczuł bólu.
Zobaczył mrok.

Nowy początek
Jasność
Nastała wraz z pierwszym promykiem słońca, który biegnąc po konarze drzewa zatrzymał się na ciele leżącego na wyschniętej ziemi zwierzęcia. Te czując ogromny ból w żołądku zwymiotowało obficie przed siebie. Głównie wodą. Lex poczuł w pobliżu znajomych zapach. Jeziora. Znowu wyksztusił z siebie wodę. Paradoksalnie, odczuwając pragnienie powoli poczłapał w stronę zalewu. Pochylając się ostrożnie nad tą niebotyczną, jasnobłękitną siłą, zamarł. Po ostatnich wydarzeniach, które teraz w szaleńczym tempie stawały mu przed oczami, teoretycznie już nic nie powinno go zadziwić. Jednakże po raz kolejny zastygł na długą chwilę. Od tafli jeziora odbijało się jego oblicze. Ciemne, onyksowe oczy spoglądały w lekko falujące kręgi wody, by te ukazały mu białego tygrysa. Znowu jego świat zawirował kołem barw, by zatrzymać się na czarnych. Lex upadł przy przebiegu tracąc przytomność. Ostatnia myśl jaka przemknęła mu przez głowę a raczej uczucie, które zapamiętał to było silne poderwanie z ciemnoniebieskiej, lodowatej toni wody. Zupełnie jakby ktoś albo coś poderwało go ku górze.
Nastała ciemność.



Ozdoby i ich pochodzenie:
Nad tym się zastanowię!


Wszelakie błędy językowe później poprawię ;p

_________________
"Zawsze trzeba dzia?a?. ?le czy dobrze, oka?e si? pó?niej. ?a?uje si? wy??cznie bezczynno?ci, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, cho? niekiedy przynosz? smutek i ?al, nie ?a?uje si?."
A.Sapkowski!

Avatar (c) tapety.razemonline.pl
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 04 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Nie Gru 04, 2016 3:15 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Król Lew Strona Główna -> Kosz -> Karty postaci Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group