Forum Król Lew Strona Główna Król Lew
RPG [PBF] w realiach 'Króla Lwa' Nowy adres: http://pbf.krollew.pl/
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Forum przeniesione na adres: http://pbf.krollew.pl/
Grota pod korzeniami drzewa
Idź do strony 1, 2  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Król Lew Strona Główna -> Mroczne Groty
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Atvej
Inne Zwierzę
<b>Inne Zwierzę</b>


Dołączył: 05 Cze 2011
Posty: 116

PostWysłany: Wto Cze 21, 2011 3:31 pm    Temat postu: Grota pod korzeniami drzewa Odpowiedz z cytatem

Nienawidzę opisywać miejsc i pomieszczeń. Ale dobra.
Atvej odkąd postanowił zakończyć swój koczowniczy tryb życia rozglądał się za jakimś przytulnym kącikiem. Wiedział, że bardzo mu to pomoże, chociażby w odciążeniu umęczonego i zestresowanego ciałka.

Hm, moze coś o grocie.
Wejście jestdość małe, wątpię, by dorosły lew mógł zmieścić się bez większego wysiłku. Korzenie martwego drzewa skutecznie to utrudniały.
Dalej ciągnie się wąski korytarz. Kilka metrów dalej rozciaga się wysoka na 1,5 metra i dość szeroka jama. Z jednej strony ściana i część podłoza porośnięta była mchem. W sam raz na chłodne noce. Z drugiej strony, nieco głębiej ziemista ściana zamieniała się w skalistą. Wypływa tam maleńkie (tak, to dobre słowo- maleńkie) źródełko, a u sklepienia- mały otwór, dzięki czemu nie jest tak ciemno.
Uf.


Atvej nie zastanawiając się długo wszedł do otworu. Powęszył i kiedy upewnił sie, że miejscówka jest bezpańska, ułozył się szczęśliwy na mchu i zabrał sie za obgryzanie ucha.
Wreszcieeee. Aż mruknął z zadowolenia.

_________________
<center>

Atveju znaczy przypadek.
Pó? lew, pó? hiena.
Oznaczony numerem A- 13
Chocia? jest szczeniakiem, [you], nie dasz mu rady.
Nic o sobie nie wie,
zastanawia? si? b?dzie za par? lat, kiedy grzywka zacznie si? rozrasta?.
Prostolinijno?? + dzieci?ce okrucie?stwo = Atveju.
</center>

Avatar/Logo (c) Ja
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 08 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Czw Gru 08, 2016 8:54 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Sora
Lwiątko
<b>Lwiątko</b>


Dołączył: 16 Paź 2010
Posty: 462

PostWysłany: Wto Cze 21, 2011 3:41 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie on jeden szukał miejscówki. Mały Sora był nowy w tych stronach i w sumie wszystkiego się trochę bał. Nowe zapachy, zupełnie nieznane terytorium, no i cała masa nowych zwierząt. Poza tym nie znał tu nikogo. Nie wiedział gdzie się schować w razie deszczu. Więc skoro już tu trafił, postanowił od razu o to zadbać.
Szwędał się gdzieś aż znalazł skupisko jaskiń. Większość była jednak dla niego za duża. I może zamieszkana. Niektóre pachniały jakby jakiś lew już tam był. A im większa jaskinia tym więcej zwierząt może wejść do środka. On potrzebował małej.
I znalazł taką. Wcisnął się w wąski otwór. Zaczął pełznąć korytarzem. Przestraszył się jednak kiedy zobaczył, że grota jednak jest zamieszkana.
- Ch-chyba jednak sobie pójdę.. - burknął tak cicho że można pomyśleć że bardziej do siebie niż do psowatego, którego zastał przy gryzieniu ucha jakiegoś trawożercy.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Atvej
Inne Zwierzę
<b>Inne Zwierzę</b>


Dołączył: 05 Cze 2011
Posty: 116

PostWysłany: Wto Cze 21, 2011 3:47 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Atvej nawet ucieszył się na widok lwiątka. Zawsze był samotny, potrzebował jakiegoś towarzystwa.
-Nie, możecie zostać.- uśmiechnął się, tymczasowo zapominając o jedzeniu.
-Lubię towarzystwo.- znów uśmiechnął się ciepło.
Nie był niebezpieczny, ale czasem zdarzało mu się zachować delikatnie mówiąc "niestosownie". Brutalnie, wręcz, a nawet o tym nie wiedział.
Ogon zaczął kołysać się wesoło na boki.

_________________
<center>

Atveju znaczy przypadek.
Pó? lew, pó? hiena.
Oznaczony numerem A- 13
Chocia? jest szczeniakiem, [you], nie dasz mu rady.
Nic o sobie nie wie,
zastanawia? si? b?dzie za par? lat, kiedy grzywka zacznie si? rozrasta?.
Prostolinijno?? + dzieci?ce okrucie?stwo = Atveju.
</center>

Avatar/Logo (c) Ja
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sora
Lwiątko
<b>Lwiątko</b>


Dołączył: 16 Paź 2010
Posty: 462

PostWysłany: Wto Cze 21, 2011 3:59 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Przystanął, słysząc słowa psowatego. Nie wiedział czym on w sumie jest. Poza lwami nie znał żadnych drapieżników żyjących na sawannach.
Zdziwił się trochę gdy stworzenie użyło co do Sory liczby mnogiej. Przecież lwiak był tylko jeden. Ale postanowił mu tego nie wypominać. Taki szczegół, przecież nic ważnego.
Usiadł, jednak w pewnej odległości od nowo poznanego kolegi. Nowością też było dla niego, gdy ten zaczął machać ogonem. A cóż to znaczyło?
- Um... jestem Sora. A ty?
No bo jak ma tu zostać, przynajmniej na chwilę to się wypada przedstawić.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Atvej
Inne Zwierzę
<b>Inne Zwierzę</b>


Dołączył: 05 Cze 2011
Posty: 116

PostWysłany: Wto Cze 21, 2011 4:09 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cóż, Atvej był kolejnym dziwakiem w tych stronach. Coś w środku kazało mu tak mówić. I nie bedzie się kłócił ze swoimi trzewiami, hm.
-A... Atveju- zawahał się.
W sumie sam nie wiedział, czy powinien tak szybko się przedstwiać, ale w sumie to juz mu nie zależało. Chciał mieć przyjaciela.
Chciał poczęstować nowego znajomego uchem, ale niestety, jego nieufność i spowodowany nią egoizm skutecznie rozmył ten zamiar.
-Jesteście zmęczeni?

_________________
<center>

Atveju znaczy przypadek.
Pó? lew, pó? hiena.
Oznaczony numerem A- 13
Chocia? jest szczeniakiem, [you], nie dasz mu rady.
Nic o sobie nie wie,
zastanawia? si? b?dzie za par? lat, kiedy grzywka zacznie si? rozrasta?.
Prostolinijno?? + dzieci?ce okrucie?stwo = Atveju.
</center>

Avatar/Logo (c) Ja
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sora
Lwiątko
<b>Lwiątko</b>


Dołączył: 16 Paź 2010
Posty: 462

PostWysłany: Wto Cze 21, 2011 4:19 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A szkoda, bo chętnie by to ucho pożuł. Dość dawno nie miał w pysku niczego zjadliwego. Kiedy bywało gorzej próbował nawet jakichś bulw, ale nigdy mu one nie smakowały.
Do tego sposobu by nazywać go liczbą mnogą w sumie mógł przywyknąć. Nie przeszkadzało mu to jakoś za bardzo.
- Atveju.. - powtórzył cicho. - Ładnie.
Uśmiechnął się chyba pierwszy raz. Może ten psowaty dziwak nie jest taki zły. Może będzie mieć kolegę.
- Trochę tak. Długo chodziłem.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Atvej
Inne Zwierzę
<b>Inne Zwierzę</b>


Dołączył: 05 Cze 2011
Posty: 116

PostWysłany: Wto Cze 21, 2011 4:28 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Uśmiechnął się w ramach podziękowania.

Szczeniak postawił uszy na sztorc. Chciał trochę posłuchać o wędrówkach Sory. Może przeżył tyle sam, co on?
Atvej aż usiadł.
-Długo? To znaczy...?- był bardzo ciekaw, czy mając do tej pory siebie za największego wędrowca miał rację.
-Odpocznijcie tutaj, i opowiedzcie troche.- zachecił usmieszkiem.

Swoją drogą, ciekawe czy w tym miejscu oprócz źródła wody znajdzie się jakieś źródło pożywienia? Myszy, na przykład...

_________________
<center>

Atveju znaczy przypadek.
Pó? lew, pó? hiena.
Oznaczony numerem A- 13
Chocia? jest szczeniakiem, [you], nie dasz mu rady.
Nic o sobie nie wie,
zastanawia? si? b?dzie za par? lat, kiedy grzywka zacznie si? rozrasta?.
Prostolinijno?? + dzieci?ce okrucie?stwo = Atveju.
</center>

Avatar/Logo (c) Ja
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sora
Lwiątko
<b>Lwiątko</b>


Dołączył: 16 Paź 2010
Posty: 462

PostWysłany: Wto Cze 21, 2011 4:33 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Myszki nie napełniły by jego żołądka na długo, ale zawsze to coś dobrego. W sumie nawet lepsze niż ucho kopytnego. No i kostki fajnie chrupią między zębami.
Wstał z zimnej skały przy wejściu i usiadł bliiżej. No, teraz nie będą musieli krzyczeć przy rozmowie. W sumie on nie miał na myśli takich wędrówek z prawdziwego zdarzenia. Błąkał się ot.
- Zgubiłem się. I szukałem jakiegoś miejsca do odpoczynku. A jestem z daleka.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Atvej
Inne Zwierzę
<b>Inne Zwierzę</b>


Dołączył: 05 Cze 2011
Posty: 116

PostWysłany: Wto Cze 21, 2011 5:47 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

-Rozumiem... Coś o tym wiem, ja nawet nie wiem, czy się zgubiłem, czy w ogóle...- jęknął.
Filozofowanie na temat jego stworzenia było absolutnie ponad siły jego mózgu.
-Ale kiedyś dowiem się, gdzie są moi rodzice i zrobię im krzywdę za to, że mnie zgubili.- warknął ale wyraz jego pyszczka w ogóle się nie zmienił, wciąż był uśmiechnięty jak to dziecko miało w zwyczaju.
Atvej postanowił, że Sora będzie jego przyjacielem. Lepszy rydz niż nic, czyż nie?
-Zostaniecie moim przyjacielem?- o takie rzeczy sie nie pyta, Atvejku...
I wtedy na środku, miedzy nim a Sorą połozył z lekka już obgryzione ucho antylopy. "Częstuj się" zostało wyrażone przez kolejny uśmiech.

_________________
<center>

Atveju znaczy przypadek.
Pó? lew, pó? hiena.
Oznaczony numerem A- 13
Chocia? jest szczeniakiem, [you], nie dasz mu rady.
Nic o sobie nie wie,
zastanawia? si? b?dzie za par? lat, kiedy grzywka zacznie si? rozrasta?.
Prostolinijno?? + dzieci?ce okrucie?stwo = Atveju.
</center>

Avatar/Logo (c) Ja
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sora
Lwiątko
<b>Lwiątko</b>


Dołączył: 16 Paź 2010
Posty: 462

PostWysłany: Wto Cze 21, 2011 7:00 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nadstawił ucha. Nie wiedział czy się zgubił? A to ciekawe. Sora w sumie nie umiał sobie tego wyobrazić. No bo chyba wiedział czy sam uciekł od rodziców, czy oni go zostawili.
- Ja się w sumie tak nie do końca zgubiłem. Znaczy tak, ale nie. Bo mojej mamie bawół zrobił krzywde. I już nie chciała wstać. Nawet jak ją wołałem. Więc chciałem wrócić do stada ale wtedy właśnie się zgubiłem.
Machnął lekko ogonem, robiąc welkie oczka. On sam chciał się teraz przytulić do mamy a Arvej chciał swojej zrobić krzywde? Smutne.
Popatrzył na ucho antylopy kiedy te zostało przed nim położone. Zastanawiał się czy może i co odpowiedzieć na pytanie.
- W sumię mogę. A ty będziesz moim? - zapytał wysuwając łapkę po ucho, gotów ją cofnąć gdyby hiena się rozmyśliła i chciała je z powrotem.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Atvej
Inne Zwierzę
<b>Inne Zwierzę</b>


Dołączył: 05 Cze 2011
Posty: 116

PostWysłany: Wto Cze 21, 2011 7:07 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Pokiwał łebkiem. Hm, właściwie to kiedyś spotkało go coś podobnego, ale wtedy cieszył się, że tamta hiena zginęła. Bardzo go skrzywdziła. Wtedy spróbował po raz pierwszy krwi swojego gatunku.

O, tak. Najpierw by jej zrobił krzywdę, a potem będzie sie do niej przytulał. Ona na to zasłużyła. Gdziekolwiek teraz jest i cokolwiek się z nią dzieje.

-Pewnie.- wtedy Atvejek zauważył, ze Sora niepewnie sięga po mięso.
-Śmiało, częstujcie się, Sora.- obdarzył nowego przyjaciela ciepłym uśmiechem.
Istny słodki obrazek, w sam raz do sfotografowania.

_________________
<center>

Atveju znaczy przypadek.
Pó? lew, pó? hiena.
Oznaczony numerem A- 13
Chocia? jest szczeniakiem, [you], nie dasz mu rady.
Nic o sobie nie wie,
zastanawia? si? b?dzie za par? lat, kiedy grzywka zacznie si? rozrasta?.
Prostolinijno?? + dzieci?ce okrucie?stwo = Atveju.
</center>

Avatar/Logo (c) Ja
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sora
Lwiątko
<b>Lwiątko</b>


Dołączył: 16 Paź 2010
Posty: 462

PostWysłany: Wto Cze 21, 2011 7:17 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zgarnął ucho już pewniej po tym zachęceniu, położył się z owym darem między łapakami i zaczął je powoli żuć.
Sora po tym co stało się mamie nie próbował jej krwi. To była mama! Tak nie można! Od tamtej pory jadł tylko małe myszki. No, raz złapał starą surykatke. A krwi lwa póki co nie miał zamiaru kosztować.
Zaczął powoli żuć ucho. Uśmiechnął się w podzięce. Nie podziękował słownie no bo miał zapchany psyk.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Atvej
Inne Zwierzę
<b>Inne Zwierzę</b>


Dołączył: 05 Cze 2011
Posty: 116

PostWysłany: Wto Cze 21, 2011 7:31 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Atveju odwzajemnił uśmiech i odwrócił się. Chciał zajrzeć wgłąb jaskini, może coś ciekawego tam jest?
O, no proszę, woda. Akurat chciało mu się pić, ostatnio pić w jaskini Arto, a to już sporo czasu minęło.
Zaczął zlizywać strużki wody ze skały. O wiele lepsza niż ta na powierzchni, hm.
Potem Orzeszek ułożył się na mchu, podwinął ogon i łapy pod siebie i ułożył wygodnie pysk. Westchnął.
-Nigdy wcześniej nie czułem się tak jak teraz. Jest tak cicho i spokojnie, pierwszy raz mogę odpocząć w spokoju...-
teraz nie obawiał się, że ktoś za chwilę go pożre.
W dodatku miał przyjaciela!

_________________
<center>

Atveju znaczy przypadek.
Pó? lew, pó? hiena.
Oznaczony numerem A- 13
Chocia? jest szczeniakiem, [you], nie dasz mu rady.
Nic o sobie nie wie,
zastanawia? si? b?dzie za par? lat, kiedy grzywka zacznie si? rozrasta?.
Prostolinijno?? + dzieci?ce okrucie?stwo = Atveju.
</center>

Avatar/Logo (c) Ja
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sora
Lwiątko
<b>Lwiątko</b>


Dołączył: 16 Paź 2010
Posty: 462

PostWysłany: Wto Cze 21, 2011 7:37 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Żuł ucho jeszcze przez chwilę mimo że hiena odwróciła się i zaczęła pić a potem powiedziała coś o odpoczynku. Sierść z owego narządu właziła mu w zęby. Cóż, też będzie musiał potem zwilżyć pysk w wodzie. I jakoś wypłukać wnętrze ust.
- Będziesz spać? - zapytał, kiedy zostawił ucho na chwilę w spokoju.
Skoro Atvej uznał go za swojego przyjaciela a Sora za swojego będzie tu często wpadał. Pewnie będzie się tu wkradał zeby przespać noc. Bo wszak nie miał gdzie mieszkać
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 08 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Czw Gru 08, 2016 8:54 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Atvej
Inne Zwierzę
<b>Inne Zwierzę</b>


Dołączył: 05 Cze 2011
Posty: 116

PostWysłany: Wto Cze 21, 2011 7:47 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

-Nie, nie chce mi się.- uniósł łeb do góry.
-Zastanawiam się, czy kiedyś spotkam swoją mamę albo tatę... Właściwie, to chciałbym już być dorosły, wtedy nie będę już ich chciał.-
Atvej zerknął w stronę korytarza. Już zaczęło się ściemniać.
-Sora, nie powinieneś już iść? Zaraz będzie ciemno, nie powinieneś wtedy wychodzić.- nie, to nie tak, że Atveju chciał wygonić lwiątko. On to powiedział szczerze, z czystej troski.
-Chyba że zostaniesz ze mną na noc. Miejsca jest dużo, a skoro jesteśmy przyjaciółmi, powinniśmy sobie pomagać, prawda!- zaśmiał się wesoło, ale nie wstał. Było mu wygodnie a jedyne, co prócz pyska wyrażało jego radość z powodu nowej znajomości był ogon, lekko huśtający się na boki.

_________________
<center>

Atveju znaczy przypadek.
Pó? lew, pó? hiena.
Oznaczony numerem A- 13
Chocia? jest szczeniakiem, [you], nie dasz mu rady.
Nic o sobie nie wie,
zastanawia? si? b?dzie za par? lat, kiedy grzywka zacznie si? rozrasta?.
Prostolinijno?? + dzieci?ce okrucie?stwo = Atveju.
</center>

Avatar/Logo (c) Ja
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Król Lew Strona Główna -> Mroczne Groty Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group