Forum Król Lew Strona Główna Król Lew
RPG [PBF] w realiach 'Króla Lwa' Nowy adres: http://pbf.krollew.pl/
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Forum przeniesione na adres: http://pbf.krollew.pl/
Gilbert

 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Król Lew Strona Główna -> Kosz -> Karty postaci
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gilbert
Samotnik
<b>Samotnik</b>


Dołączył: 23 Maj 2011
Posty: 130

PostWysłany: Czw Maj 26, 2011 4:23 pm    Temat postu: Gilbert Odpowiedz z cytatem

Miano: Gilbert Wspaniały, albo coś w ten deseń.
Nigdy nie należy zwracać się do niego na "ty", jeśli nie dostało się na to zgody. Jak w prawdziwym życiu. Zawsze w wołaczu i z przydomkiem.
Rodzina: zostawił gdzieś w tyle 6 braci. Nawet nie wie, czy żyją.
Wiek: ze trzy lata będzie.
Stado: tylko jeśli sam je stworzy
Charakter: urodził się, żeby walczyć. Nie ważne, czy przeciwnik ma przewagę liczebną. Gilbert nigdy się nie poddaje. Ale nie jest szlachetnym rycerzykiem, a brutalnym, chamskim i egoistycznym chuliganem. Zrobi wszystko, żeby stać się silniejszym, nie ważne jaką cenę (ktoś inny) ma zapłacić. Jest arogancki i do wszystkiego podchodzi z dystansem (czego na pierwszy rzut oka nie widać). Wygląda na porywczego młodzieniaszka, który nie myśli zanim coś zrobi.
Uważa, że jest lepszy od każdej możliwej osoby (prócz kilku których szanuje i traktuje równo z sobą, w skrajnych przypadkach jest skłonny przyznać swoją niższość co zdarzyło się jak na razie raz). Oczywiście inni kpią z tego i uważają go za chama, ale co poradzić. Dzięki temu właśnie nigdy się nie poddaje.
Wieczny kawaler. Utrzymuje, że jest sam bo to lubi. Tak naprawdę zazdrości innym przyjaźni i czasem siłą próbuje zmusić innych do zostania jego przyjaciółmi, co zawsze kończy się porażką, zwłaszcza, że niedoszłych przyjaciół nazywa 'poddanymi' lub 'wyznawcami' i nigdy nie traktuje ich z należytym minimum szacunku. Obraża się na nich za to, że "sami sobie coś wymyślają i wmawiają".
Kryje się za maską, dosłownie i w przenośni. Jego prawdziwą osobowość przesłania oblicze chuligana, którego nie da się nie pokochać (jeśli nie miało się z nim osobiście do czynienia). Niewiele wie czym jest zdrowy rozsądek, ale mimo to jest pracowitym, sumiennym i lojalnym wojownikiem. Niestety złe maniery przyćmiewają te cechy. Nie wie co to nieśmiałość. Albo skromność.
Jest dobrym strategiem. I nie jest to sarkazm czy ironia.
Opis wyglądu: nie jest albinosem. Po prostu natura obdarzyła go bladym umaszczeniem. Jest nieco niższy od innych samców w jego wieku, co nie znaczy że jest słabszy. Jego ciało jest zwykłe, może nieco szczupłe. Daleko mu do kościstego Skazy czy umięśnionego Mufasy.
Na lewym policzku pionowa blizna przestrzelona trzema mniejszymi poziomymi zadrapaniami. Mimo jego burzliwej przeszłości i agresywnej natury znamiona te nie są wynikiem walki. Sam sobie je zrobił, twierdząc, że "dla szpanu". Tak naprawdę każda z tych szram ma jakieś ukryte znaczenie, prawdopodobnie związane z wydarzeniami które "gasiły" Gilberta i naprawdę nim wstrząsały, w naprawdę złym znaczeniu tych słów. Może kiedyś ich przybędzie.
Z pewnością elementem, bez którego Gilbert byłby nudny jest maska, którą nosi nieustannie. Nie jest możliwe, aby zdjął ją z własnej nieprzymuszonej woli, a już na pewno nie na prośbę kogokolwiek. Nosi ją by wyglądać groźniej (i atrakcyjniej, czy też intrygująco, by być w centrum uwagi, ale zaprzecza temu, gdyż "nie potrzebuje maski by być zajebistym"). Jest to na tyle praktyczne, że gdy śpi wciąż wygląda jakby miał otwarte ślepia. To zazwyczaj odstrasza każdego, zwłaszcza natrętne lwiatka. Może bez obaw przyglądać się komuś prosto w oczy, a on nawet nie będzie o tym wiedział.
Nieprędko dowiecie się o jego kolorze tęczówek.
Maskę pożyczył od znajomego lwa-zwierzątka domowego, któremu taką maskę nakładano na jakieś uroczystości. A potem się zmył.
Słabe strony: huh, brak! Zależy jak na to spojrzeć, może pewnego rodzaju naiwność i porywczość + to co poniżej.
Mocne strony: wszystko.
Historia: urodził się już w licznej rodzinie. Miał 6 braci (w tym jeden młodszy). Wychowywani przez życie. Każdy dzień był walką o dominację, na początku były to niewinne zabawy, jednak w miarę upływu czasu bitwy stawały się poważniejsze. Był dominatorem. Każdy z jego braci był mu posłuszny, zamierzał stworzyć własne stado, ale wtedy, podczas kolejnej okupacji pokonało go dwóch młodzików... Wzięli go z zaskoczenia. Jeden udał, że ucieka, drugi już o krok od śmierci. I wtedy ten pierwszy zaatakował nieczysto. Postawili mu ultimatum: albo będzie posłuszny, albo zginie. Wybrał to pierwsze, ale w końcu postanowił cichcem wymknąć się spod ich władzy. Pożegnał się z młodszym bratem, z którym pomieszkiwał pewien czas. Z pozostałej czwórki spotkał tylko dwóch. Do tej pory nie ma pewności, co stało się z pozostałymi, i czy aby tylko najmłodszy, spokojny i opanowany jedynie przetrwał niekończące się walki.
Oczywiście nigdy nie wspomina o swojej porażce i poważnym uszczerbku na zdrowiu (z którego próbuje się wykaraskać i już prawie się udało).

Znaki szczególne, po których od razu poznasz Gilberta:
- jego pasją są: jedzenie (ale nie polowanie), spanie (co opanował do perfekcji- zdarza mu się spać na stojąco, nawet w trakcie rozmowy) i walki
- często zdarza mu się wywiesić język
- zachowuje się trochę zbyt energicznie
- jeśli jednak się nie zachowuje jak powyżej, to znaczy że śpi
- jeśli nie śpi to nie żyje
- a widzisz, mówiłem że śpi
- jeśli nie spał to stalkował i zrobiłeś z siebie debila
- często kaszle i krztusi się (mówi z charakterystyczną, jakby wymuszoną chrypką)
- nawet kicha
- jeśli nie poznasz go osobiście to na pewno go pokochasz.
- na pytanie "czy masz coś przeciwko [...]" zawsze daje do wyboru odpowiedzi "tak, nie mam nic przeciwko" i "nie, nie mam nic przeciwko"
- Głos: * , * , * , *

Jak go traktować, czyli instrukcja obsługi Gilba aka jak mu się podlizać i nie narażać na zszarganie nerwów:
* tak, jak on tego chce, czyli:
- z przydomkiem "Wspaniały" lub czymś podobnym
- jak kogoś lepszego od Ciebie
- rzucać pochwałami i komplementami w każdej możliwej wolnej chwili
* doceniać go (jest pod tym względem jak dziecko, musi być doceniany z wiadomych powodów)
* w żadnym wypadku nie prosić o zdjęcie maski
* a tym bardziej robić to samemu
* nie wspominać o jego potknięciach
* nie pouczać ani nie doradzać bo i tak nie posłucha i tylko się obrazi
* jeśli go zdradzisz, a on Ci ufa, to go zabije od środka

Co da takie traktowanie? Na pewno same pozytywne efekty. Na pewno będzie zachowywał się normalniej w stosunku do przyjaciela (który na początku jest poddanym).

Chyba tyle.
Próbki głosu polecam przesłuchać do końca (może prócz drugiej pozycji). Mein gott!! jest jego "character theme", warto zapoznać się z tekstem (tłumaczeniem).


<center>

</center>


_________________
<center>

??????? ????????!

*AWESUM*




.</center>

Avatar/Logo (c) Gilbert Wspania?y
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 08 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Czw Gru 08, 2016 1:04 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Król Lew Strona Główna -> Kosz -> Karty postaci Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group