Forum Król Lew Strona Główna Król Lew
RPG [PBF] w realiach 'Króla Lwa' Nowy adres: http://pbf.krollew.pl/
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Forum przeniesione na adres: http://pbf.krollew.pl/
Jama wśród lian- dom Aidena
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Król Lew Strona Główna -> Dżungla
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aiden
Konto zawieszone


Dołączył: 23 Kwi 2011
Posty: 545

PostWysłany: Pon Maj 16, 2011 11:05 am    Temat postu: Jama wśród lian- dom Aidena Odpowiedz z cytatem

Jama ta znajduje się jak już wcześniej powiedziałam wśród korzeni jednego z wielu wielkich, starych drzew. Zależy również czy ktoś ją zauważy. Jamę wbrew pozorom nie jest łatwo dostrzec dlatego, że zakrywają ją gęste liany, które zwisają swobodnie z niższych gałęzi rośliny. Można myśleć, że jest ona mała, ale gdy już się do niej przejdzie przez liany znajdzie się długi i szeroki tunel. Jeden z nich prowadzi do małego jeśli można to tak ująć pomieszczenia z mchem i miękką ziemią w sam raz dla wypoczynku. Jama pomieści w sumie nawet 3-4 lwiątka. Tu właśnie Aiden ma swoją kwaterę.

Ostatnio zmieniony przez Aiden dnia Nie Lip 17, 2011 11:02 am, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 09 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Pią Gru 09, 2016 12:36 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Aiden
Konto zawieszone


Dołączył: 23 Kwi 2011
Posty: 545

PostWysłany: Pon Maj 16, 2011 7:49 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Spokojnie stawiał swoje kremowe łapy rozglądając się za miejscem gdzie jego brat i on sam będą mogli zamieszkać. Szedł tak długo lecz nie znalazł niczego co go, by zainteresowało. W końcu zrezygnowany usiadł pod dość sporym drzewem z którego zwisały zielone i długie liany. Wsłuchiwał się w ciszę już prawie całkiem się poddając gdy nagle za nim coś zaszeleściło. Zainteresowany odwrócił łeb w tą stronę i zauważył tam jakąś małą mysz. Nic ciekawego, ale chwila...skoro ona wyszła za tych lian... Trzeba to sprawdzić! Aiden przedarł się niezmiernie ciekawy przez rośliny i zauważył jamę ukrytą wśród korzeni przy których właśnie siedział. Uśmiechnął się sam do siebie i obejrzał norę dokładnie oglądając każdy tunel i każdą ścianę.
-Fajnie tu...-szepnął i wyszedł z niej aby ponownie przed nią usiąść dumnie wypinając pierś i czekając na swojego brata aby pokazać mu co znalazł.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Serai
Samotnik
<b>Samotnik</b>


Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 631

PostWysłany: Czw Maj 19, 2011 6:23 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

[z/t]
Mówią, że na każdego przyjdzie czas ale lew już od kilku dni planował tą rozmowę. Chciał odnaleźć syna który mu się gdzieś zawieruszył, do tego planował opuścić te tereny na jakiś czas. Zbyt dużo się jak dla niego działo, siostra Rossy gdzieś znikła a Aylar omijała go na tyle ile mogła.
Nie ma to jak rodzina-pomyślał przedzierając się przez dżungle. Nawet teraz wyglądał na dość pewnego siebie, był LwioZiemcem i nigdy nie przestanie, ale teraz nadszedł czas odejścia...
Lew o czarnej grzywie sunął przed siebie powoli z markotną miną, co im powie i jak zareagują. Usłyszał szmer i spojrzał w prawo unosząc przednią łape do góry. Zerwał się z miejsca pędząc w tamtym kierunku, czyżby to był jego jedyny syn?! Wypadł z zarośli i zauważył małe lwiątko, no nie już takie małe...
-Aiden!- powiedział z śmiechem, och jakże miał teraz dziwne uczucia

_________________
Avatar (c) MysticMistSong
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Aiden
Konto zawieszone


Dołączył: 23 Kwi 2011
Posty: 545

PostWysłany: Czw Maj 19, 2011 6:30 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Aiden czekał tak i czekał już znużony tym i już chciał iść gdy do jego czarno-rudych uszu doszedł odgłos czyiś kroków. Były zbyt głośne jak na lwiątko więc się domyślił, że to dorosły lub co najmniej nastolatek. Jego oczom ukazał się dorosły lew, o sierści podobnej do jego własnej lecz trochę ciemniejszej lecz o takim samym kolorze źrenic. Jego ojciec.
-Ruve, ojcze.-odparł mu jakby nic się nie stało. Jakby nie było tego, że porzucił swoją rodzinę. Jakby to wszystko się nie stało. Patrzył na niego z lekkim uśmiechem i nic pewnie nie zdradziłoby jego sztucznego zachowania gdyby nie jedno. Jego oczy. Tak one pozostały zakłopotane bez tego blasku, który zawsze towarzyszył przy spotkaniu ojca.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Serai
Samotnik
<b>Samotnik</b>


Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 631

PostWysłany: Czw Maj 19, 2011 6:38 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Lew nie wiedział co mówić, machał nerwowo ogonem widząc swojego syna. Nienawidził takich momentów, chciał aby ktoś mu pomógł ale niestety nie...Rossa odeszła, córka polazła za partnerem a on został sam.
-Ruve, Aiden- szepnął patrząc na niego-Martwiłem się o Ciebie...- kolejne głupie słowa jakie wypowiedział ale co miał mówić, że jest zły na niego? Nie, wmawiał sobie, że to była jego wina...to on rozdzielił rodzinę swoimi głupimi myślami, ale jego słowa przeważnie nie były brane pod uwagę.
-I szukałem...nie mogę znaleźć twojej siostry a mam bardzo ważną wiadomość dla niej jak i dla Ciebie- oznajmił cicho

_________________
Avatar (c) MysticMistSong
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Aiden
Konto zawieszone


Dołączył: 23 Kwi 2011
Posty: 545

PostWysłany: Czw Maj 19, 2011 6:41 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Aiden machnął ogonem wpatrzony w ojca o wiele od niego wyższego więc musiał zadzierać łeb do góry aby widzieć jego pysk.
-Aylar pewnie jest gdzieś na Lwiej Ziemi lub na terenach Zlotej Gwiazdy jak Aslan. Jaką?-zapytał niepewnym głosem choć starał się żeby zabrzmiał obojętnie. Musi to jeszcze poćwiczyć. Owinął ogon wokół tylnych łap aby mu tak ciągle nie latał i nastawił uszu żeby dokładniej usłyszeć słowa ojca.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Serai
Samotnik
<b>Samotnik</b>


Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 631

PostWysłany: Czw Maj 19, 2011 6:50 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No tak, Aylar była tam gdzie Aslan ale lew nie miał ochoty maszerować tam po to tylko aby zapewne pogorszyć humor córce. Zniżył nieco łeb widząc jak lwiątko wpatruje się w niego a na pysku ojca pojawił się smutek, strach a potem tylko uśmiech który nie emanował radością, chyba:
-Na początku prosił bym Cię abyś udał się do siostry, jesteś jeszcze za mały aby żyć tak daleko od stada...nawet ja w twoim wieku miałem opiekunkę a więc posłuchaj ojca i poproś siostrę o pomoc, zrozumie- wypowiedział to z uśmiechem na pysku- Nadszedł taki czas Aiden, że muszę was...opuścić. Zostawię was pod opieką lwów z Lwiej Ziemi, Aslan zapewne też pomoże więc nie ma się co martwić- mimo, że chciał aby wyglądało to na pożegnanie typu Za nim się obejrzysz ja wrócę jakoś te słowa nie mogły przejść przez jego gardło- Mam parę spraw do załatwienia, przemyśleń...ale wrócę wkrótce zobaczyć co u was. Nie zostawię was więc na długo...-zażartował a wielka łapa pojawiła się na głowie Aiden'a

_________________
Avatar (c) MysticMistSong
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Aiden
Konto zawieszone


Dołączył: 23 Kwi 2011
Posty: 545

PostWysłany: Czw Maj 19, 2011 6:56 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Rudy słuchał uważnie słów wypowiedzianych przez ojca z coraz bardziej bijącym sercem. Jeśli Serai odejdzie stąd na jakiś czas to on może być sam. Zacząć wszystko od nowa. Przynajmniej na razie aby trochę odetchnąć od rodziny. Miał tylko nadzieję, że Aslan się nie wygadał siostrze. Jego pyszczek przybrał grymas smutku, ale był udawany lecz tym razem tak dobrze, że lew mógł się nabrać. Zniżył łeb aby tym razem nie wyczytał uczuć z jego oczu.
-Dobrze zrozumiałem.-odpowiedział mu. I tak nie wróci do Aylar. W końcu nie przysiągł ojcu tego tylko powiedział, że zrozumiał. Jak to mówią u mnie w klasie "Ja tylko powiedziałam, nie obiecałam" i tą taktykę właśnie objął mój kochany, rudy lwiak.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Serai
Samotnik
<b>Samotnik</b>


Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 631

PostWysłany: Czw Maj 19, 2011 7:07 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Serai westchnął stwierdzając, że jego syn ma podobny charakter do niego. Nie był leniwy, on po prostu jak ojciec snuł się po terenach...może to i lepiej. Lew uniósł pyszczek syna do góry i spojrzał w jego oczy, były takie same jak jego ale myśleli zapewne o czym innym w tej chwili:
-Przynajmniej oznajmij jej, żeby mnie nie szukała przez jakiś czas- zażartował cicho- Nie chcę aby potem była na mnie zła. I nie pragnę aby mój syn wałęsał się samotnie no i jeszcze trzymaj się z daleka od złych lwów- mruczał pod nosem niczym dobry ojciec. Chwycił go mocniej łapą i przytulił tak mocno jak nigdy dotąd, bolało go, że musiał ich zostawiać...mimo to zadecydował już i nie zmieni zdania. Puścił syna z objęć po czym wstał patrząc na niego:
-Jestem z was dumny, z Ciebie i siostry...uważajcie na siebie- to mówiąc uśmiechnął się, odwrócił i znikł w zaroślach ale przed tym jeszcze spojrzał na lwiątko i z żalem odszedł stąd. Nie miał pojęcia ile minie czasu za nim wróci ale, no właśnie ale, wiedział tylko, że wróci i nic już nie będzie takie jak dawniej.
[z/t]

_________________
Avatar (c) MysticMistSong
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Aiden
Konto zawieszone


Dołączył: 23 Kwi 2011
Posty: 545

PostWysłany: Czw Maj 19, 2011 7:14 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Pyszczek młodego wykrzywił grymas gdy poczuł jak ojciec unosi jego łeb i słysząc jego słowa był lekko zaskoczony, że zauważył w jego oczach o czym myślał, ale trudno. Westchnął czując jak go mocno przytula, a potem powoli odchodzi. Sam Aiden obserwował go tak długo, aż nie zobaczył nawet końcówki jego ogona.
-Ruve, ojcze.-pożegnał się z nim tak jak przywitał i wszedł powoli do swej kryjówki aby odpocząć. Z dala od swojej rodziny. Nareszcie był wolny. Siostra jest dorosła i ma własne życie nie powinna się chyba, aż tak nim interesować, a Aslan będzie go krył. Rudy położył się na brzuchu kładąc łeb na łapach. Przymknął powoli oczy, a po chwili zmorzył go sen.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Matako
Gość





PostWysłany: Sob Maj 21, 2011 5:29 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

W pobliżu tego też miejsca przechodził młody Matako. Szukał czegoś do jedzenia, jednak jakoś słabo mu to szło. Za to natknął się na drzewo, które go zaciekawiło. Podszedł do niego, po czym obszedł je z zaciekawieniem, gdy odkrył, że w jego korzeniach mieści się spora jamka. Uśmiechnął się lekko do siebie. Być może znalazł sobie doskonałą kryjówkę. Biedaczek nie wiedział niestety, że jest już zamieszkana przez kogoś innego.
W każdym bądź razie młody wlazł do środka, gdzie zobaczył rudego samczyka, niewiele od niego młodszego. Zmarszczył nos. No i nici z kryjówki. Ten już na pewno go usłyszał, więc nie było po co uciekać. Nie chciał równiez naruszać czyjejś własności, jednak stało się.
- Cześć. - powiedział po chwili wahania, lekko drżącym głosem. Ciekawe, jak też ten zareaguje, widząc obcego w swoim domu. Na razie Matako stał, niepewny co w takim wypadku ma zrobić.
Powrót do góry
Aiden
Konto zawieszone


Dołączył: 23 Kwi 2011
Posty: 545

PostWysłany: Sob Maj 21, 2011 10:43 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Rudy spał dość głębokim snem i pewnie spałby jeszcze gdyby nie drżący głos przeważający na szali czy młody Lwioziemiec ma dokończyć swój sen czy przerwać spoczynek. Bordowe ślepia lwiątka otworzyły się powoli, a towarzyszyło im również kilka mrugnięć powiek aby dobudzić malca. Przeciągnął się powoli jakby zupełnie nie zauważając nieznajomego w swoim domu, w swojej własności. Było to tylko mylne złudzenie. Aiden usiadł owijając rudy ogon wokół tylnych łap przyglądając się dokładnie nieznanemu sobie lwiątku.
-Ruve, czegoś szukasz?-przywitał się zdradzając przy okazji swą przynależność stadną, ale zaraz po tym zadał pytanie lustrując lwiątko swymi oczyma. Nie miał do niego złych zamiarów z resztą co mogły zrobić sobie dwa lwiątka raczej nic, przynajmniej poważnego lecz rudzielec nadal nie stracił czujności. Ta jama to jego własność więc mógł wykurzyć swego nieproszonego gościa. Szczerze lwiątko myślało, że skoro nora jest zakryta lianami, a do tego wśród korzeni nikt nie powinien jej ot tak zauważyć, bo skąd Aiden miał wiedzieć, że Matako długo oglądał jego kryjówkę zanim do niej wszedł? Lwioziemiec pacnął delikatnie czarną kitą o podłoże oczekując odpowiedzi z strony nieznajomego.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Makamu
Gość





PostWysłany: Nie Maj 22, 2011 3:30 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Makamu spacerował po tutejszych terenach. Szukał odpowiedniego dla siebie miejsca, w którym mógłby zamieszkać. Musiało być ono wyjątkowe i niepowtarzalne.
Nagle zauważył przed sobą ogromne drzewo. Nigdy jeszcze takiego nie widział. Dostrzegł także wielką jamę w środku.
To by było odpowiednie miejsce... - mówił w myślach. Wspiął się na drzewo i obserwował miejsce w środku. Spodobało mu się tam. Po chwili zauważył dwa małe lwiątka, jeden był koloru rudego, a drugi brązowego. Makamu rozczarował się. Był pewien, że nikt tutaj nie mieszka, a jednak...
No nic, wypadałoby się przywitać...
- Cześć. Jestem Makamu, a Wy? - spytał z niezadowoloną miną. Był ciekawy, jak zareagują na jego obecność lwiaki.


Ostatnio zmieniony przez Makamu dnia Wto Maj 24, 2011 4:21 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Matako
Gość





PostWysłany: Pon Maj 23, 2011 3:26 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ta, Matako również złych zamiarów nie miał. Zaś na pytanie rudego nie wiedział co odpowiedzieć, dlatego też milczał przez jakiś czas. Kiedy zdołał w końcu coś wymyślić otworzył pysk chcąc to powiedzieć, jednak przeszkodził mu w tym ktoś, kto właśnie nawiedził jamę. Sądząc po jego minie nie był zachwycony. A młody stwierdził, że to najpewniej z jego powodu. Może Ci dwaj są właścicielami tej jamy?
- Jestem Matako. - przedstawił się więc, zapominając o poprzednim pytaniu, na które nie znał odpowiedzi. Teraz zaś wpatrywał się w nieznajomego ciekaw, jak ten zareaguje. Po chwili jednak swój wzrok przeniósł na Aidena.
Powrót do góry
Sylwia



Dołączył: 09 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Pią Gru 09, 2016 12:36 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Aiden
Konto zawieszone


Dołączył: 23 Kwi 2011
Posty: 545

PostWysłany: Pon Maj 23, 2011 4:32 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Młody Lwioziemiec zamiótł ziemię ogonem już chcąc powtórzyć swe pytanie do nieznajomego gdy usłyszał odgłos łap, a po chwili pazury najwyraźniej wspinające się po konarze drzewa. Podniósł łeb do góry zauważając tam złote lwiątko najprawdopodobniej samca. Ile was jeszcze przybędzie?-jęknął w duszy przenosząc wzrok to na Matako, który właśnie mu się przedstawił, o jak miło.
-Ja jestem Aiden. -odpowiedział ciepło posyłając mu uśmiech białych jak śnieg kłów aby go ośmielić. Pewnie powiedziałby do niego coś jeszcze gdyby nie pazury, które najwyraźniej należały do tego na górze. Spojrzał znów do góry lustrując widocznie poddenerwowany lwiątko o wiele pewnie od niego i Matako starsze. Miało gdzieś na pewno z pół roku jak nie więcej.
-A ty?-spytał, widząc niezadowoloną minę zielonookiego. Widać nie tylko on chciał tu mieszkać tfu..co ja gadam on tu już mieszka. Widocznie miał fuksa i tyle.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Król Lew Strona Główna -> Dżungla Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
Strona 1 z 4
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group