Forum Król Lew Strona Główna Król Lew
RPG [PBF] w realiach 'Króla Lwa' Nowy adres: http://pbf.krollew.pl/
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Forum przeniesione na adres: http://pbf.krollew.pl/
Polowanie - Nadira.
Idź do strony 1, 2  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Król Lew Strona Główna -> Kosz
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Damu
Gość





PostWysłany: Pią Kwi 29, 2011 6:39 pm    Temat postu: Polowanie - Nadira. Odpowiedz z cytatem

29 kwietnia 2011r.

Susza dawała się we znaki wszystkim, którzy skazani byli na wędrówkę po spękanej od upałów ziemi. Ciężko było o trop, choć znalezienie zwierzyny nie było trudne. Wystarczyło udać się nad wodopój... Spójrzmy, jak poradzi sobie z polowaniem Nadira. Witamy w afrykańskim piekle.
Powrót do góry
Sylwia



Dołączył: 09 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Pią Gru 09, 2016 1:03 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Nadira
Gość





PostWysłany: Pią Kwi 29, 2011 6:52 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

/No w sumie temat już jest, ale dobra. Admin scali tematy/

Nadira na szczęście była przyzwyczajona do takowych ekstremalnych warunków, więc upał aż tak bardzo jej nie doskwierał, tym bardziej, że szara była pełna energii. Szła spokojnym krokiem wyszukując odpowiedniej ofiary...
Powrót do góry
Damu
Gość





PostWysłany: Sob Kwi 30, 2011 6:19 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

/ Kurka, faktycznie. No, trudno. /

Jak nietrudno było przewidzieć, uszu Nadiry w pewnym momencie zaczęły dobiegać odgłosy jakiegoś zwierzęcia. Ciężki tupot, gdzieś po prawej. Z pewnością warto byłoby to sprawdzić.
Powrót do góry
Nadira
Gość





PostWysłany: Sob Kwi 30, 2011 1:38 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kiedy szara usłyszała tupot. Najpierw strzygnęła uszami, potem nastawiła je w kierunku dźwięku. Nie zaszkodziłoby tam pójść i zobaczyć skąd te dźwięki pochodzą. Zaczęła iść we wspomnianym kierunku cichym i przyczajonym krokiem...
Powrót do góry
Damu
Gość





PostWysłany: Sob Kwi 30, 2011 1:51 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dźwięki jednak ucichły. Cóż się stało? Czyżby potencjalna ofiara zdała sobie sprawę z obecności Nadiry? Może nie była wystarczająco cicho? Czy to możliwe, iż się przesłyszała? Mnóstwo pytań bez odpowiedzi, a jedynym pewnikiem było to, iż zapanowała tu cisza. Co teraz?
Powrót do góry
Nadira
Gość





PostWysłany: Sob Kwi 30, 2011 1:57 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Czyżby została zauważona? Nadira chcąc zmylić ofiarę zatrzymała się gwałtownie, po czym zaczęła podążać w innym kierunku, tak, aby móc potem skradać się do niej pod wiatr. Chciała jednak, by zwierzę nie myślało, że jest właśnie na nie polowanie. Taka zmyłka.
Powrót do góry
Damu
Gość





PostWysłany: Sob Kwi 30, 2011 2:14 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

I opłaciła się ta taktyka. Jej oczom po chwili ukazał się marabut. Może i nie do końca na tym polegała zmyłka Nadiry, ale i tak pewnie nosem kręcić nie będzie.
Powrót do góry
Nadira
Gość





PostWysłany: Sob Kwi 30, 2011 2:26 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Marabut...hmmm to nawet i dobrze. Będąc za nim zaczęła się skradać w kierunku ptaka. Nie mogła zapominać że musi wciąż skradać się do niego pod wiatr...pod wiatr. Odległość między kotowatą, a bocianowatym zmniejszała się powoli...
Powrót do góry
Damu
Gość





PostWysłany: Sob Kwi 30, 2011 2:42 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Choć lwica pewnie nie będzie w stanie tego sama określić, miała do czynienia z chorym samcem, co teoretycznie zwiększało jedynie jej szanse. Ptak stał w jednym i tym samym miejscu, nie spoglądając nawet w jej kierunku. To była jej szansa. Była coraz bliżej...
Powrót do góry
Nadira
Gość





PostWysłany: Sob Kwi 30, 2011 2:47 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No cóż, wyrażnie widać było, ze ptak jest chory, bo szedł jakimś osłabionym krokiem. Kurcze...czemu zawsze Nadira trafia na chore osobniki? Nieważne. Kiedy znalazła się w odpowiedniej odległości od ptaka rozpoczeła atak. Jednym susem skoczyła i już po chwili znalazła się na jego grzbiecie. Wgryzła mu się w szyję, więc krew musiała trysnąć. Przytrzymywała mu też łeb, by jej przypadkiem nie dziabnął.
Powrót do góry
Damu
Gość





PostWysłany: Sob Kwi 30, 2011 3:01 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nic z tego, Nadira! Cofamy czas o trochę, tylko po to, by udaremnić niezgodny z zasadami atak, i napisać, iż... nic z tego. Marabut zerwał się do ucieczki. Próbuj dalej.
Powrót do góry
Nadira
Gość





PostWysłany: Sob Kwi 30, 2011 3:07 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

/???/

No cóż mówi się trudno. Lwica rzuciła się w pościg za ptakiem. No jak to można skomentować. Odległość była coraz mniejsza...Nagle skoczyła. Czy wyląduje na jego grzbiecie?
Powrót do góry
Damu
Gość





PostWysłany: Sob Kwi 30, 2011 3:18 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

/ To proste. Nie możesz z góry założyć, iż Twój atak się powodzi, lub, że sięga on celu. To element cholernie durnego systemu MGowania, którego muszę się trzymać. Chętnie bym pisał to i rozstrzygał w sposób fabularny, ale nie mogę, stąd ta sytuacja. Ale nic, piszmy. /

No, tym razem koś... los był dla niej łaskawy. Nie dość, iż pogoń się powiodła, udało jej się powalić swoją ofiarę. Pomimo tego, iż pazury wryły się głęboko w jej ciało, marabut wierzgał się i wyrywał, skrzecząc ile sił, próbując wyrwać się z jej chwytu. Atakuj dalej!
Powrót do góry
Nadira
Gość





PostWysłany: Sob Kwi 30, 2011 3:30 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

/Aha/

Czyli marabut był teraz przygnieciony jej ciężarem. Szybko wgryzła się mu w szyję...gdzie ta cholerna tętnica, lub tchawica?!
Powrót do góry
Sylwia



Dołączył: 09 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Pią Gru 09, 2016 1:03 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Damu
Gość





PostWysłany: Sob Kwi 30, 2011 3:40 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ironia koś... losu. Ptaszysko wyrwało się z potrzasku, choć mocno pokaleczone, po czym rzuciło znów do ucieczki, nie przestając skrzeczeć. To nie powinno być trudne. Upadek ptaka był kwestią czasu. Ale z wydatną pomocą Nadiry...
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Król Lew Strona Główna -> Kosz Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group