Forum Król Lew Strona Główna Król Lew
RPG [PBF] w realiach 'Króla Lwa' Nowy adres: http://pbf.krollew.pl/
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Forum przeniesione na adres: http://pbf.krollew.pl/
Zgłoszenia do Innych Zwierząt
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Król Lew Strona Główna -> Zgłoszenia -> Zgłoszenia do Innych Zwierząt
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kami
Averso
Postać Specjalna
<b>Averso</b><br><i>Postać Specjalna</i>


Dołączył: 03 Cze 2009
Posty: 8009

PostWysłany: Wto Lut 15, 2011 10:56 pm    Temat postu: Zgłoszenia do Innych Zwierząt Odpowiedz z cytatem

Kod:
[b]Imię:[/b]
[b]Gatunek:[/b]
[b]Płeć:[/b]
[b]Wiek:[/b]
[b]Historia (Minimum 5 zdań złożonych):[/b]
[b]Ozdoby i ich pochodzenie:[/b]

[b]Regulamin przeczytany?:[/b]
[b]Hasło wysłane?:[/b]


Pełna lista gatunków dozwolonych TUTAJ!

_________________
~KamiLionheart.
My Squiby

<center><table>
<tr>
<td>~X~
A co je?li ?ycie jest zbyt krótkie,
by podda? si? m?dro?ci milczenia?

You can't stop me, no
Everything I like to do I do it, so

Better step back, I'm coming
O o o oh yeah

Keep it up on the bass line
Today it is my time

Don't want no stupid boys
Listen to my stuff



MÓJ G?OS!
Twój koszmaR</td><td></td></center></table>

<tr>Nagroda w konkursie miss i mister forum!- mo?e jednorazowo porwa? kogo? silniejszego od siebie, jednak nie wi?cej ni? o 20 pkt </tr>

Avatar (c) ~KamiLionheart


Ostatnio zmieniony przez Kami dnia Wto Cze 28, 2011 11:20 am, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 11 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Nie Gru 11, 2016 2:46 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Asmo
Inne Zwierzę
<b>Inne Zwierzę</b>


Dołączył: 03 Sty 2011
Posty: 26

PostWysłany: Sro Lut 16, 2011 12:28 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Imię: Asmo Pełne imię sępa jest znane tylko jednemu lwu.

Gatunek: Średni ptak- Sęp

Płeć: Samiec

Wiek: Cztery lata

Historia: Jak każdy ptak musiał się wykluć z jaja. Lecz nie o tym mam zamiar pisać.
Gdy Asmo się już usamodzielnił w wieku niecałego roku zaczął już razem z rodzicami latać na polowania. O ile było można je tak nazwać, bo to najczęściej jakieś inne zwierzę zabijało, a sęp to wykorzystywał i pożywiał się tym co zostawało. Jednak Asmo był troszeczkę inny niż jego stado. Nasz mały ptaszek lubił się trzymać z daleka od stada i prawie zawsze podróżował sam. Nie raz atakował lwiatka które oddaliły się od grup i rodziców. Takie ataki były czymś codziennym dla sępa. To się strasznie nie podobało jego rodzicom i porzucili roczne dziecko podczas posilania się resztkami zwierząt. Asmo wcale nie tęsknił za rodzicami i swoim "stadem" w którym i tak każdy myślał o sobie. Tak więc odleciał od nich i długo wędrował po pustyniach. On jakoś nie odczuwał tego gorąca tak jak inne gatunki lądowe. Tamte szybko zdychały na tym żarze i bez wody, a Asmo tylko na tym korzystał. Lata szybko mijały, a sęp rósł strasznie szybko. Ponieważ iż polował sam jego ofiara należała tylko do niego. Nie musiał się z nikim dzielić. Już po dwóch latach był większy od rodziców i innych dorosłych okazów.
W tym czasie opuścił Lwie Ziemie i udał się w świat. Tam spotkał bardzo starego lwa z którym o dziwo się zaprzyjaźnił. Była to jedyna osoba która w inny sposób patrzyła na sępa. Widziała w nim pomocnika i sprzymierzeńca. Tamten lew był podobno na jakiejś misji. Musiał się zemścić, a Asmo pomagał Mu z zlokalizowaniem zabójcy. Razem z tamtym lwem przebywali tam przez dwa lata, a w tym czasie poznali się bardzo dobrze. Można rzec, że sęp nawet mu zaufał na tyle aby bez problemu siadać Mu na plecach. Jako iż też lew musiał dużo jeść często razem polowali. A sęp osiągnął w wieku czterech lat rozmiar starego osobnika. Był wielki jak na sępy i to widocznie podobało się lwu. Po kilku miesiącach dopiero wrócili na Ziemie skąd pochodzili. Tam jakoś Ich drogi się rozeszły jednak Asmo ma nadzieję, że jeszcze kiedyś spotka tamtego Osobnika...

Regulamin przeczytany?:
Tak

Hasło wysłane?: Tak wysłane

A i jak coś to można usunąć zapis do samotników.

_________________
G?os Asmo

Avatar (c) Tomoe
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Elbi
Gość





PostWysłany: Sro Lut 16, 2011 3:26 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Imię: Elbi
Gatunek: Karakal
Płeć: Samica
Wiek: około 3-4 miesięcy
Historia: Elbi była jednym z trojga kociąt, dlaczego była? Dobre pytanie. Jej mama opiekowała się trojaczkami bardzo sumiennie. Dbała by były bezpieczne, miały pokarm i nie nudziły się. Istna sielanka. Pewnego dnia w czasie suszy do nory rodziny wdarł się dym, matka karakali doskonale wiedziała co to oznacza. Gdzieś szalał pożar, gdy matka Elbi wyszła by sprawdzić co się dzieje i ocenić powagę zagrożenia okazało się że ogień sięga niemalże wejścia do jamy. Nie było czasu, niezbędna była szybka ewakuacja. Młode na rozkaz matki wybiegły za nią, z mała Elbi na samym końcu. Siłą rzeczy w tym strasznym chaosie mała zgubiła się. Zamiast stać w miejscu popędziła jak najdalej od pożaru.
Kto wie, może rodzeństwo i matka Karakali nadal żyje? W końcu była doświadczona i zaradna.
Regulamin przeczytany?: Tak
Hasło wysłane?: Tak
Powrót do góry
Shaid
Morderca
<b>Morderca</b>


Dołączył: 10 Gru 2010
Posty: 335

PostWysłany: Czw Lut 17, 2011 1:04 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie wiedzę sensu ponownego wysyłania zapisu, ale ok...

Imię: Shaid
Gatunek: Fossa
Płeć: Samiec
Wiek: 11 lat
Historia: Jeżeli Shaid by jakąś ma, to jest ona nudna i nieciekawa i przyprawi się o mdłości, gdyż jest w niej tak wiele zgnilizny, przekleństw i żywych jeszcze, obdartych ze skóry i powieszonych na drzewach lemurów, że byś nie wyrobił.. mogę jedynie powiedzieć że historia Shaid zaczyna się na Madagaskarze, tam gdzie jest jego dom i gdzie powinien być. Jakim cudem znalazł się w Afryce? Otóż natura obdarzyła fossy sprytem, który tan osobnik wykorzystał by wkraść się na statek do Afryki. Fossy żyją około 50 lat, a Shaid płynąc do Afryki wiedział że będzie żył dużo krócej.. mimo to, kto by nie spróbował czegoś innego niż lemury? Słonie, żyrafy, lwy.. nadciągam!

Regulamin przeczytany?: owszem.
Hasło wysłane?: Już dawno...

_________________
<center>

Z konara na ga??? skacze raz po raz
To w gór? to w dó?, tak ca?y czas
Znikajcie w?ród li?ci, bo znajdzie nas!
To fossa nawiedzi?a nasz ma?y las!
?owca, przemierzaj?c busz spieszy si?
Lecz nie my?l, ?e minie dzi? ci?
?ó?tych ?lepi czujne spojrzenie
Na drzewie nie sprawdzi si? ?adne schronienie...
Wi?c zmykaj na ziemi?...

</center>

Avatar (c) MysticMistSong
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Vanita
Gość





PostWysłany: Czw Lut 17, 2011 9:16 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Imię: Vanita
Gatunek: serwal
Płeć: samica
Wiek: kilka dni
Historia: Historia krótka, ze względu że jest noworodkiem.
W śnieżnym lesie, urodziła się.
Zaraz została zostawiona, była wcześniakiem, więc była jeszcze słabsza, zaraz zainteresowały się sępy, myśląc że to zwykła padlina, pokaleczyły ją i odleciały.

Regulamin przeczytany?: tak
Hasło wysłane?: tak

/jako kotowate, mogę dołączyć do stada?/

A czytała jakie kotowate mogą dołączyć do stada? Jest to napisane w FAQ w temacie o innych zwierzętach. {K}


Ostatnio zmieniony przez Vanita dnia Czw Lut 17, 2011 9:57 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Szarek
Inne Zwierzę
<b>Inne Zwierzę</b>


Dołączył: 17 Lut 2011
Posty: 30

PostWysłany: Czw Lut 17, 2011 9:56 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Imię: Szarek
Gatunek: Surykatka / Surykatek
Płeć: Samiec
Wiek: rok
Historia: Tunele, tunele, tunele... ile można kopać tunele, zwłaszcza samemu? Przez swoje niedbalstwo spowodował wielką katastrofę, co prawda nikt nie zginął, ale uraziło to jego dumę. Zostawił dotychczasowe stadne życie i z dala od rodzinnych korzeni szlifuje budowlankę :P
Mieszka pod ziemią, pod Wolną Ziemią, ale najdłuższy korytarz sięga aż do bagien na Płonących terenach.

Regulamin przeczytany?: Tak
Hasło wysłane?: Tak
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bold
Inne Zwierzę
<b>Inne Zwierzę</b>


Dołączył: 19 Lut 2011
Posty: 2

PostWysłany: Sob Lut 19, 2011 5:36 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Imię: Bold
Gatunek: Karakal
Płeć: Samiec
Wiek: 2 lata
Historia:
...
(półtora roku temu)
Słońce bezustannie prażyło martwą ziemię, chcąc wycisnąć z niej ostatnie krople wody, uchowane gdzieś w zakamarkach twardej skorupy. Na niebie nie było żadnej, nawet najmniejszej chmurki, która mogłaby stanąć na drodze tym paskudnym, pasożytniczym promieniom. To one wraz z wiatrem wiejącym z drugiej strony przyniosły suszę, bezlitośnie wyssały roślinom ich soki i sprawiły że woda w Rzece wyschła. Wszyscy więksi roślinożercy już dawno uciekli gdzieś na północ, najprawdopodobniej w poszukiwaniu lepiej wyglądających pastwisk. Najwyraźniej pożółkła, sucha trawa nie smakowała im tak bardzo jak zielona i wilgotna, którą mogły tu znaleźć jakieś dwa miesiące temu. W zasadzie Bold nie widział w tym większej tragedii, ale wielka szkoda że lwy nie poszły śladami swojej zdobyczy. Ostatnimi czasy ich menu skurczyło się tak bardzo, że jego gatunek z ostatnich miejsc przeskoczył na jedno z pierwszych na liście. Lepiej byłoby dla wszystkich, gdyby odeszły wraz z zebrami i antylopami. Lwy i ta głupia siksa Catherine.
Kto by przypuszczał, że ta stara lamparcica zaatakuje młodą samicę karakala, tylko po to by urwać jej ogon? Nawet jej potem nie tknęła, a że przedstawiciele jego gatunku nie jedzą swoich sióstr, musiał zostawić całe mięso dla wstrętnych sępów. Cóż za strata.
Kocur wystawił łeb z nory ‘zapożyczonej’ od pewnej rodziny jeżozwierzy i syknął gdy jakiś korzeń niebyt delikatnie przejechał mu po poranionym zadzie. Cóż, samice nie zawsze cieszą się z obecności swoich dzieci, a na pewno nie wtedy, gdy oczekują już następnego miotu. Matka wyraźnie dała mu do zrozumienia, że nie chce go już więcej w rodzinnej parowie. Musiał odejść, jeżeli nie chciał zginąć z łap własnej rodzicielki. To byłaby żałosna śmierć. Poza tym nie czas na umieranie.
Słońce jeszcze nie sięgnęło zenitu, ale już było parno i gorąco jak w saunie. Mimo wszystko jednak lepiej jest podróżować za dnia, w nocy budziły się przecież większe koty. Karakal ostrożnie wysunął się z nory. Sztywne uszy wsłuchiwały się w odgłosy półpustyni, wychwytując każdy dźwięk. Jedynie długie czarne pędzle poruszały się na delikatnym wietrze. Jak na razie czysto. Kocur rozejrzał się dokładnie, zanim opuścił schronienie. Rankiem upolował sobie kilka soczystych przepiórek, więc głód nie powinien mu doskwierać jeszcze przez pewien czas.
Dość niechętnie zebrał się i opuścił rodzinne terytorium. Mimo iż w nocy ustalił sobie mniej więcej plan podróży, to tak na prawdę na razie wiedział tylko dokąd ma nie iść. Spotkanie z Matką zapewne dobrze by się dla niego nie skończyło. Najlepiej dojść do wyschniętej rzeki w cieniu roślinności i przemknąć przez koryto na drugą stronę. A dalej... jakoś to będzie
...
Ten kawałek opowiastki przedstawia nam jak sześciomiesięczny Bold wyruszył w podróż, która zakończy się na tych ziemiach. .
Urodził się dwa lata temu na południe od Krainy Czterech Stad.. Kiedy miał sześć miesięcy, opuścił matkę i ruszył w świat, w poszukiwaniu własnej ziemi. Podróżował półtora roku. Dziś jest samcem, który stosunkowo niedawno dojrzał płciowo. Ma dwa lata i kupę energii.
Regulamin przeczytany?: Mhm.
Hasło wysłane?:Mhm.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sameera
Gość





PostWysłany: Czw Lut 24, 2011 11:51 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Imię: Usheli
Gatunek: Serwal
Płeć: Ona
Wiek: Dorosła...będzie ze dwa latka.
Historia: Urodziła się na sawannie, pod wielkim drzewem, jako córka samotnej serwalki i nieznanego jej serwala. Niestety kocięciu nie dane było cieszyć się opieką i troską matki, gdyż serwalica została zabita przez pewnego lwa...Usheli miała tylko 2 tygodnie...
Na szczęście znalazła ją pewna gepardzica. Ponieważ niedawno straciła młode, a Usheli bardzo je przypominała (serwale są nawet podobne do gepardów) postanowiła wziąć ją do siebie. Opiekowała się kocięciem dość długo, aż do czasu gdy Usheli dorosła, a ona sama umarła. Dorosła już samica serwala postanowiła odejść i zacząć żyć na własną łapę...

Regulamin przeczytany?: Tak
Hasło wysłane?: Tak
Powrót do góry
KutofautianaCrick
Gość





PostWysłany: Sro Mar 09, 2011 10:32 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Imię: Kutofautiana co znaczy nierówna w języku suahili. Jest również nazywana Crick, lub KutofautianaCrick, oraz KC (czt. Kejsi) Ewentualnie tylko C.
Gatunek: Krokodyl... Młah >D
Płeć: Samica
Wiek: Maluch
Historia: Gdzieś w jakiejś nudnej i nieciekawej rzeczce, pełnej nieokreślonych przez lwy ryb, zaszedł akt miłosny pomiędzy dwoma gadami. Skutkiem tamtego zajścia było niewielkie stadko maluchów, w którym to była także C. Jako największa ze swojego rodzeństwa, była faworyzowana przez matkę, więc podczas gdy jej bracia i siostry powoli zdychali, ona sobie bezpiecznie rosła. Ale w końcu nadszedł taki dzień gdy ochrona matki nie wystarczyła... Została ona złapana przez ludzi. Przerażona Kutofautiana popłynęła daleko, daleko, aż trafiła tutaj. Jakim cudem przeżyła? Nie wiadomo...
Regulamin przeczytany?: Już dawno.
Hasło wysłane?: Zaraz wyślę.
Powrót do góry
Manuko
Gość





PostWysłany: Nie Mar 27, 2011 11:27 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Imię: Manuko
Gatunek: Goryl
Płeć: Samiec
Wiek: 12 lat
Historia (Minimum 5 zdań złożonych): Urodził się w sercu Afrykańskiej dżungli jako syn przywódców stada. Rósł szybko otoczony miłością rodziców i przyjaciółmi. Kiedy był już dorosłym silnym osobnikiem miał przejąć władzę po ojcu, jednak kilku osobnikom nie podobała się wizja Manuko jako władcy, więc zorganizowali na niego zamach i w konsekwencji wygnali go. Po roku dowiedział się, że całe jego stado zginęło w pożarze lasu. Od tego czasu stał się zamknięty w sobie i czujny w stosunku do obcych, a nawet czasem agresywny. Po prostu żałował, że jako młodziak dał się tak głupio podejść i wygnać ze stada.

Regulamin przeczytany?: Tak
Hasło wysłane?: Tak
Powrót do góry
Nefrytowy Behemot
Gość





PostWysłany: Pią Kwi 29, 2011 4:51 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Imię: Behemot
Gatunek: Karakal
Płeć: Samiec
Wiek: niecały rok
Historia:

Słońce już dawano zaszło za linią horyzontu, szykując miejsce na sklepieniu niebieskim dla pojawiającego się leniwie księżyca. Promienie jego biegnąc po złamanym konarze zatrzymały się na wydawałoby się z pozoru śpiącym młodym Karakalu budząc go do życia. Behemot powoli otworzył oczy, lecz nie podniósł głowy, ani się nie rozejrzał odruchowo. Niewyraźnie postrzegał przytłaczający go co raz bardziej świat, więc po chwili powieki same mu opadły a on jęknął z bólem. Wszystkie dźwięki jakie do niego dobiegały, grzmiały mu w jego jakże czułych uchach po stokroć, niczym biegnące z wdziękiem słoni, stado rozszalałych nosorożców. Karakal leżąc bezruchu gdzieś na niegościnnych pustkowiach miał szczerą nadzieję, że w końcu skończy się jego gehenna. Bowiem chciał wstać i pójść zrobić coś strasznie ważnego, lecz po paru minutach konsternacji, doszedł do wniosku, że nie wie co ma wykonać. W sumie, to nie wiele pamięta... Młody Karakal otworzył raz jeszcze oczy i z trudem, ale rozejrzał się po złowieszczych ziemi. Gdzieś tam w oddali chyba były jakieś zwierzęta, lecz nie był tego do końca pewien. Może, to tylko wiatr. Ryś Stepowy jednego był pewien, choć i tu naszły go pewne wątpliwości - że zwie się Behemot. Nic więcej nie pamiętał.

Regulamin przeczytany?: Nie tylko przeczytany...
Hasło wysłane?: Tak (jako Lex)
Powrót do góry
PanHiena
Gość





PostWysłany: Nie Maj 22, 2011 9:24 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Imię: A jeszcze nie wiem.
Gatunek: Hiena
Płeć: Samiec
Wiek: Dorosły
Historia (Minimum 5 zdań złożonych): Ot, samiec wykluczony z hieniej społeczności, żyjący na uboczu z dwójką swych szczeniąt. Przywędrował na ziemię Trzech Stad z powodu głodu i wszystko wskazuje na to, że to tutaj zakończy się jego historia. Postać epizodyczna.
Regulamin przeczytany?: Tsa
Hasło wysłane?: Tsa

Nie wstawiam avataru, bo po co mi.
Powrót do góry
Makali
Szczenię
<b>Szczenię</b>


Dołączył: 24 Maj 2011
Posty: 78

PostWysłany: Wto Maj 24, 2011 6:06 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Miano: Podobnie do jakże wspaniałych cukierków, malag. Makali - tak oto, zwie się, ten młodzieniec, który wychował się wśród enigmatów i ciągłych kłamstw.
Gatunek: Hieną, ona persona jest. Tak, właśnie hieną.
Płeć: Czyżby ktoś miał wątpliwości, co do... Męskości tego młodzieńca?
Wiek: Jeszcze niedawno, na świat go matka wydała. Jeszcze nie dawno, był żywicielem mleka. Czyż może być kimś dorosłym? Czystym absurdem byłoby to! Młody, oj bardzo młody, żeś Makali.
Historia: Działo się to pewnego, burzliwego jakże dnia. Płakały wierzby, darły się góry, unosiły swe szepty rzeki i strumienie... Modlitwa zmieszana z nadzieją, wyrywała się z serc, tłumiona katastrofą i zbliżającą się esencją apokalipsy. Ogień trawił powoli każdego, łaknące ofiar, żarzące się straszliwością płomienie, lizały ciała, zabierając je ze sobą, w ciemną, przerażającą noc. Biegła... Chociaż istnienie nowe, w ciele swym trzymała, biegła. Nie zatrzymywała się... Biegnij... Biegnij! BIEGNIJ! Modlitwa serca unosiła się coraz wyżej, wraz z płaczem i szeptem hieny, która zdołała uciec od okrutnej śmierci... Na pewno? Czuła, jak młode opuszcza jej ciało, jak zjawia się na świecie...
PUFF! Złota kula, przebiła na wskroś samicę, która padła. Z wielkich, pustych juz oczu, zpływały łzy, zmieszane z krwią. Młode, które zjawiło się na świecie, jednak... Los oszczędził. Nie widziało. Nie ruszało się. Nie czuło... Jak mogło przeżyć w świecie, w której każdy ginie po to, aby dać szansę nowemu istnieniu? To, niechaj pozostanie enigmatem dla was.

Regulamin przeczytany: Studiowałam go już... Z pięć razy.
Hasło wysłane: Jakże by inaczej?

//PS Avatar wstawię później, jako że czekam na odpowiedź od autorki pracy.

_________________
<center></center>
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Hirihauk
Inne Zwierzę
<b>Inne Zwierzę</b>


Dołączył: 02 Cze 2011
Posty: 14

PostWysłany: Czw Cze 02, 2011 10:13 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Imię: Hirihauk
Gatunek: Rybaczek
Płeć: Samiec
Wiek: Młody jest. Ale dorosły.
Historia: Ano, ptak tej szczególnej historii nie ma. A jaką ma mieć? Urodził się gdzieś w gnieździe. Gdy nauczał się latać, gniazdo zaatakował potężny ptak. No i malec odleciał, znalazł się tu. Cóż, zawiało nudą, no nie?

Regulamin przeczytany?: Oczywiście.
Hasło wysłane?: Jako Vatica.

Ach, no i tu macie potwierdzenie na autora zdjęcia w avie. Bartosz Budrewicz. Tak jakby coś.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 11 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Nie Gru 11, 2016 2:46 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Atvej
Inne Zwierzę
<b>Inne Zwierzę</b>


Dołączył: 05 Cze 2011
Posty: 116

PostWysłany: Nie Cze 05, 2011 4:22 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Imię: Atveju
Gatunek: hiena. Właściwie to ma w sobie też coś z lwa.
Płeć: Samiec
Wiek: szczenię. Powinien jeszcze być dokarmiany przez matkę, ale sam radzi sobie z padliną.
Historia: nic o sobie nie wie. Nie pamięta rodziców, może to i nawet dobrze. Prawdopodobnie za sprawą człowieka jest taki, jaki jest. Jest hieną, tego nie da się ukryć. Ma jednak masywniejsze łapy, lwie i w przyszłości zapewne wyrośnie mu grzywa. Lub coś na kształt. Jest też nieco większy od rówieśników.
Szedł odkąd pamięta, nie wie skąd. Ma nadzieję, że ktoś go wreszcie przytuli.
Jego przejścia pozostawiły po sobie ślad. Czasem bywa nieświadomie okrutny, chociaż na pierwszy rzut oka wydaje się nieco naiwny i sympatyczny.
Regulamin przeczytany?: Codziennie
Hasło wysłane?: jako Gilbert

_________________
<center>

Atveju znaczy przypadek.
Pó? lew, pó? hiena.
Oznaczony numerem A- 13
Chocia? jest szczeniakiem, [you], nie dasz mu rady.
Nic o sobie nie wie,
zastanawia? si? b?dzie za par? lat, kiedy grzywka zacznie si? rozrasta?.
Prostolinijno?? + dzieci?ce okrucie?stwo = Atveju.
</center>

Avatar/Logo (c) Ja
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Król Lew Strona Główna -> Zgłoszenia -> Zgłoszenia do Innych Zwierząt Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
Strona 1 z 4
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group