Forum Król Lew Strona Główna Król Lew
RPG [PBF] w realiach 'Króla Lwa' Nowy adres: http://pbf.krollew.pl/
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Forum przeniesione na adres: http://pbf.krollew.pl/
Jama Solitudo
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Król Lew Strona Główna -> Kosz
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Solitudo
Gość





PostWysłany: Sob Sty 22, 2011 2:18 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jest to niewielka przestrzeń życiowa samotnika. Najwięcej miejsca zajmują porozrzucane kości, łupki z kokosów z brejami, wysuszone zioła na jelitach dawnych ofiar oraz różnego rodzaju specyfikami. Poza tym znajdują się dwa płaskie kamienie, na których dokonuje eksperymenty.

Pojawiła się smukła, dość wynędzniała sylwetka samca, który coś mamrotał pod nosem i wyraźnie nie dopisywał mu humor. W pysku trzymał kilka gnatów, które znalazł oraz pęk różnych traw. Rozłożył łapą na skale i przyglądał się baczniej znaleziskom. Wziął jedną kość i ścierał przy pomocy nierównej teksturze skały do postaci proszku. Był dość skupiony na tym co robi. Jeśli nie zdobędzie sproszkowanego szpiku, to nie dokończy dzieła. Nie zwracał uwagi na pełzające robaki, ale jeden natarczywy pająk po zgnieceniu znalazł zastosowanie jako spoiwo do brei obok.

Za jakiś czas wybierze się na zewnątrz po więcej, póki co lubował cień i ciszę.

Dodane po 1 godzinach 56 minutach:

Oho, ogony jaszczurek są na wyczerpaniu. To samo można powiedzieć o pestkach z fig. Nałożył czaszkę na lewy bok i udał się na leniwe poszukiwania brakujących towarów.

zt
Powrót do góry
Sylwia



Dołączył: 09 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Pią Gru 09, 2016 4:27 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Solitudo
Gość





PostWysłany: Sob Sty 22, 2011 10:43 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Niezupełnie przyniósł to co zamierzał, ale ogony z jaszczurek czy pestki znajdzie się w każdej chwili. Bryłki czystej siarki niekoniecznie. Położył na środku stolika patrząc dumnie na znalezisko za uprzejmości Kaede. Na myśl o lwicy przypomniał sobie, że powinien dać coś w zamian. Właściwie miał coś przydatnego dla lwicy, ale jedna z kilku myszy testowała ją jeszcze na sobie.

Zanurzył łapę w wielkim, kamiennym korycie, w których ganiały myszy z poplamionymi futerkami. Tak oznaczał obiekty badań. Wrzucił im kawałek wysuszonego banana i obserwował poczynania myszki z dwoma białymi kropkami i niebieską kreską na grzbiecie. Zachowywała się w porządku, nawet wywalczyła czołowe miejsce w dobieraniu się do owocu. W nagrodę wyjął ją stamtąd i puścił wolno. Rzadko to robił, ale wrócił mu dobry humor, a z nim coś na kształt litości.

Podszedł do skały i rozprostował na niej przednie łapy. Nie miał już ochoty na badania, bo myślami był jeszcze przy wulkanie, wodospadzie. I wspominał spotkanie z lwami.
Powrót do góry
Roza
Samotnik
<b>Samotnik</b>


Dołączył: 13 Lip 2010
Posty: 741

PostWysłany: Nie Sty 23, 2011 2:26 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

W grocie zaczęły się rozlegać dźwięki czyiś kroków. Nieproszony gość? Fioletowa z lekko pochylonym łbem szła przed siebie rozglądając się na wszystkie strony.
- Halo? - powiedziała cicho, ale to wystarczyło by ktoś usłyszał, gdyż echo zrobiło swoje i powtórzyło jej słowo parę razy. Lwica postawiła uszy zauważywszy ile interesujących się znajduje tu rzeczy. Parę susłów i już była przy półkach skalnych. Niczego nie brała ro łap... tylko oglądała... Jeszcze nie zauważyła stojącego za nią samca.

_________________
<center></center>
<center>Nie chc? by? tym
Który ci?gle walczy z wybieraniem
W ?rodku u?wiadamiam sobie
?e jestem tym pogmatwanym
Nie wiem jakie jest znaczenie walki
I nie wiem dlaczego musz? si? ba?
Nie wiem dlaczego prowokuj?
I mówi? to o czym nie my?l?
Nie wiem dlaczego tak post?puj?
Wiem, ?e nie jest dobrze
Dlatego zrywam z przyzwyczajeniem
Zrywam z przyzwyczajeniem tej nocy

Omijaj?c moje lekarstwo
Mocno zatrzaskuj? drzwi
Próbuj? znów z?apa? oddech
</center>

Avatar (c) Lineart - Malaika4, a reszta Kamilionheart *Q*
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Solitudo
Gość





PostWysłany: Nie Sty 23, 2011 2:34 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tuż za nią stał ów samotnik, do którego należała grota. Przyglądał się jej poczynaniom, aż wkroczył wpierw słownie.
-Halo.
Zmierzył lwicę poważnym wzrokiem (o ile można taką cechę przypisać oczom) i rzekł znów:
-Szuka Pani czegoś?
Nie mrugnął ani razu, jakby nie chcąc niczego przeoczyć, chociażby ewentualnej kradzieży. Nie przypuszczał, że ktoś zawita do jego zapyziałej jamy.
Powrót do góry
Roza
Samotnik
<b>Samotnik</b>


Dołączył: 13 Lip 2010
Posty: 741

PostWysłany: Nie Sty 23, 2011 2:41 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ta gdy tylko samiec się odezwał, podskoczyła do góry jeżąc prawie calutką sierść, wystawiając pazury i wydając dźwięk jaki wydają wystraszone koty (|D). Wylądowawszy na łapy szybko się odwróciła. Zmierzyła samotnika pełnym strachu spojrzeniem.
_________________
<center></center>
<center>Nie chc? by? tym
Który ci?gle walczy z wybieraniem
W ?rodku u?wiadamiam sobie
?e jestem tym pogmatwanym
Nie wiem jakie jest znaczenie walki
I nie wiem dlaczego musz? si? ba?
Nie wiem dlaczego prowokuj?
I mówi? to o czym nie my?l?
Nie wiem dlaczego tak post?puj?
Wiem, ?e nie jest dobrze
Dlatego zrywam z przyzwyczajeniem
Zrywam z przyzwyczajeniem tej nocy

Omijaj?c moje lekarstwo
Mocno zatrzaskuj? drzwi
Próbuj? znów z?apa? oddech
</center>

Avatar (c) Lineart - Malaika4, a reszta Kamilionheart *Q*
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Solitudo
Gość





PostWysłany: Nie Sty 23, 2011 2:52 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Przekręcił łeb na bok i przyglądał się lwicy. Faktycznie, mogła się go przestraszyć, nie grzeszył urodą. Plus ten zakotwiczony wzrok w jej sylwetce.
-Nie bój się, nic Pani nie zrobię.
Odwrócił się w kierunku głębi jamy, ale odwrócił łeb w jej stronę i zawołał:
-Chodź.
Sam mozolnym krokiem doczłapał do swojego ulubionego miejsca przy płaskiej skale i czekał aż podejdzie nieznajoma. A nóż pierwszy klient?
Powrót do góry
Roza
Samotnik
<b>Samotnik</b>


Dołączył: 13 Lip 2010
Posty: 741

PostWysłany: Nie Sty 23, 2011 3:12 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Roz pomału wracała do siebie. Samiec nieco ją uspokoił, fakt.
Fioletowa zrobiła w końcu parę kroków w jego stronę. Po chwili znów wpatrywała się wszystkiemu z zainteresowaniem...
- To wszystko jest Twoje? - zapytała i siadła przy samotniku. - Roza jestem. - przedstawiła się i lekko się uśmiechnęła.

_________________
<center></center>
<center>Nie chc? by? tym
Który ci?gle walczy z wybieraniem
W ?rodku u?wiadamiam sobie
?e jestem tym pogmatwanym
Nie wiem jakie jest znaczenie walki
I nie wiem dlaczego musz? si? ba?
Nie wiem dlaczego prowokuj?
I mówi? to o czym nie my?l?
Nie wiem dlaczego tak post?puj?
Wiem, ?e nie jest dobrze
Dlatego zrywam z przyzwyczajeniem
Zrywam z przyzwyczajeniem tej nocy

Omijaj?c moje lekarstwo
Mocno zatrzaskuj? drzwi
Próbuj? znów z?apa? oddech
</center>

Avatar (c) Lineart - Malaika4, a reszta Kamilionheart *Q*
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Solitudo
Gość





PostWysłany: Nie Sty 23, 2011 3:19 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

-To?
Rzucił niedbale, nieadekwatnie do wartości jaką przypisywał niektórym obiektom.
-Owszem moje, Pani Roza. Moje miano to Solitudo, a to wszystko lub większość jest na sprzedaż.
Wskazał na niektóre łupki z maściami, puste czaszki z proszkami, wysuszone rośliny i inne tego typu rzeczami. Patrząc się na różową lwicę miał wrażenie, że podobało jej się to miejsce.
-Co Panią najbardziej interesuje? Może mam na składzie.
Zapytał i znów zawiesił wzrok na samicy. Hm... ciekawe z jakich ziem przybywa. I czy należy do stada czy jest jak on samotniczką.
Powrót do góry
Roza
Samotnik
<b>Samotnik</b>


Dołączył: 13 Lip 2010
Posty: 741

PostWysłany: Nie Sty 23, 2011 3:28 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Lwica wsłuchiwała się w słowa samca jednoczenie oglądając zawartości w naczyniach. Korciło ją by dotknąć choć pazurkiem jakiegoś nietypowego koloru proszku.
- Na sprzedaż... - powtórzyła i przyjrzała się jeszcze raz samcowi. - Sama nie wiem... Nie potrzeba mi nic... Chyba że sam znajdziesz coś dla mnie...

_________________
<center></center>
<center>Nie chc? by? tym
Który ci?gle walczy z wybieraniem
W ?rodku u?wiadamiam sobie
?e jestem tym pogmatwanym
Nie wiem jakie jest znaczenie walki
I nie wiem dlaczego musz? si? ba?
Nie wiem dlaczego prowokuj?
I mówi? to o czym nie my?l?
Nie wiem dlaczego tak post?puj?
Wiem, ?e nie jest dobrze
Dlatego zrywam z przyzwyczajeniem
Zrywam z przyzwyczajeniem tej nocy

Omijaj?c moje lekarstwo
Mocno zatrzaskuj? drzwi
Próbuj? znów z?apa? oddech
</center>

Avatar (c) Lineart - Malaika4, a reszta Kamilionheart *Q*
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Solitudo
Gość





PostWysłany: Nie Sty 23, 2011 3:41 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

I zaczął przyglądać się jak na komendę Rozie. Okrążał ją, badał także jej postawę, wziął nawet kościsty patyczek i otworzył buzię lwicy, by sprawdzić kolor języka. A nad tym wszystkim czuwał dobry wzrok Solitudo.
-Wyglądasz na zdrową. Dbasz o sierść, dobrze się odżywiasz... hm...
I wtedy pomyślał, że to może być dobre. To, czyli błękitny proszek o zapachu leśnych jagód z majerankiem. Dziwna mieszanka. Wziął w zęby małą czaszkę, jak po małej antylopie, w której był proszek, i podał pod łapy Rozy.
-Może ten specyfik? Wygładza poduszki pod łapami i łagodzi ból, gdy są podrażnione bądź okaleczone.
Wyjaśnił i spojrzał na lwicę.
Powrót do góry
Roza
Samotnik
<b>Samotnik</b>


Dołączył: 13 Lip 2010
Posty: 741

PostWysłany: Nie Sty 23, 2011 3:48 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zamrugała parę razy trzymając czaszeczkę w łapach. Rozważała słowa które powiedział do niej samiec i zamyśliła się.
- Może wezmę... Emm... Mam takie pytanie... Masz może coś w rodzaju farbki niebieskiego koloru? Ale wiesz... chodzi o zwykłą farbkę... Nie chcę mieć np na drugi dzień wypalonej skóry czy coś... - spojrzała na lwa trochę podejrzliwie... Nie miała do niego jeszcze pełnego zaufania... W końcu przed chwilą go poznała...

_________________
<center></center>
<center>Nie chc? by? tym
Który ci?gle walczy z wybieraniem
W ?rodku u?wiadamiam sobie
?e jestem tym pogmatwanym
Nie wiem jakie jest znaczenie walki
I nie wiem dlaczego musz? si? ba?
Nie wiem dlaczego prowokuj?
I mówi? to o czym nie my?l?
Nie wiem dlaczego tak post?puj?
Wiem, ?e nie jest dobrze
Dlatego zrywam z przyzwyczajeniem
Zrywam z przyzwyczajeniem tej nocy

Omijaj?c moje lekarstwo
Mocno zatrzaskuj? drzwi
Próbuj? znów z?apa? oddech
</center>

Avatar (c) Lineart - Malaika4, a reszta Kamilionheart *Q*
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Solitudo
Gość





PostWysłany: Nie Sty 23, 2011 3:56 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Farbka? Zaraz, zaraz... miał coś takiego. Pytanie tylko czy nie wypalało skóry? Musiał zajrzeć do obiektów eksperymentalnych, czyli myszy, które znaczył właśnie różnymi kolorami i wzorkami, by pamiętać co zjadły.
-Sprawdzę, zaraz wrócę.
Solitudo może nie miał pewnego zaufania do lwicy, ale był u siebie, to mogło mu dawać błędnie większą pewność siebie. W żółwim tempie zbliżył się do kamiennego koryta z myszami i wyławiał pojedyncze sztuki z niebieskimi barwami, żeby spojrzeć czy nie uszkadza tkanki skórnej. Po diagnozie wziął mysz ze sobą i położył na stole przed możliwą klientką, trzymając gryzonia za ogon, aby nie uciekł. Pokazał dowód, że poza zmiany barwy nic innego nie czyni.
-Taki odcień?
Póki co Roza nie zalazła mu za skórę. Na niegrzeczne lwy miał swoje sposoby. A skąd miałby tyle czaszek zwierząt?
Powrót do góry
Roza
Samotnik
<b>Samotnik</b>


Dołączył: 13 Lip 2010
Posty: 741

PostWysłany: Nie Sty 23, 2011 4:55 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Niesamowite... - szepnęła sięgając już łapą by pazurkiem dotknąć mysz. Powstrzymała się jednak... - A masz troszkę ciemniejszy? - powiedziała trochę głośniej i uśmiechnęła się trochę z zakłopotaniem. Wiedziała, że jest wymagająca... I to może trochę denerwować Solitudo.
Od momentu poznania Solituda, w lwicy narodziła się chęć towarzyszenia mu, udzielania pomocy. Mimo iż fioletowa chce zapytać o to zezwolenie, nie zebrała jeszcze w sobie odwagi...
Fajnie by było zostać choć zielarzem... mówiła sobie w myślach przyglądając się poczynaniom samca.

_________________
<center></center>
<center>Nie chc? by? tym
Który ci?gle walczy z wybieraniem
W ?rodku u?wiadamiam sobie
?e jestem tym pogmatwanym
Nie wiem jakie jest znaczenie walki
I nie wiem dlaczego musz? si? ba?
Nie wiem dlaczego prowokuj?
I mówi? to o czym nie my?l?
Nie wiem dlaczego tak post?puj?
Wiem, ?e nie jest dobrze
Dlatego zrywam z przyzwyczajeniem
Zrywam z przyzwyczajeniem tej nocy

Omijaj?c moje lekarstwo
Mocno zatrzaskuj? drzwi
Próbuj? znów z?apa? oddech
</center>

Avatar (c) Lineart - Malaika4, a reszta Kamilionheart *Q*
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Solitudo
Gość





PostWysłany: Nie Sty 23, 2011 8:17 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Skinął głową parokroć, dość subtelnie jak przy cichym słuchaniu techno.
-Ciemniejszy...
Powtórzył sobie cicho, ale dosłyszalnie i zapadł w małą zadumę. Jednak nie dawało mu coś spokoju. Skoro chciała farbę nieżrącą, to znaczyło, że chciała używać na sobie czy na kimś? Poprawił fragment czaszki na łbie i spojrzał badawczo na Rozę.
-Do jakich celów chcesz użyć farby? Potrzymaj mysz.
Powiedział i puścił na moment gryzonia mając nadzieję, że klientka złapie go. Sam zaś zniknął gdzieś w głębi, żeby przynieść czarne mazidło i wymieszać z wcześniejszym naczyniem z farbą niebieską. Słuchał uważnie, chociaż wydawało się, że był skupiony na tym co robi.
Powrót do góry
Sylwia



Dołączył: 09 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Pią Gru 09, 2016 4:27 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Roza
Samotnik
<b>Samotnik</b>


Dołączył: 13 Lip 2010
Posty: 741

PostWysłany: Nie Sty 23, 2011 9:45 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ta też obserwowała i słuchała Solituda uważnie. Na puszczoną mysz zareagowała uśmiechając się złośliwie i jak domowy kot - łapie dwoma łapami małą ofiarę. Usiadła prosto i zrobiła otwór w łapach, by gryzoń mógł wyjść. Obracała ją sobie między paluchami tak by jej nie umknęła. Taka mała rozrywka... W końcu przypomniała sobie o zadanym jej pytaniu.
- To dla mnie. Chcę namalować sobie parę wzorów na ciele. Chciałabym, żeby farbki starczyło choć na jeden wzorek... - powiedziała nadal przyglądając się myszce. Nagle wpadła w zadumę... Ściągnęła brwi i skłoniła lekko łepek. Spojrzała na samca...
- Solituda... Nie potrzebowałbyś jakiegoś pomocnika przy pracy? - zapytała nieśmiało. Wiedziała, że teraz już za późno na wycofanie się... Albo lew zgodzi się, albo nie... Choć była prawie pewna, że ten odpowie, że nie potrzebuje nikogo... W końcu jego imię brzmi samotny...
- Przynosiłabym Ci codziennie coś do zjedzenia i wychodziła po potrzebne składniki... - dodała pośpiesznie chcąc wyraźnie pokazać, że na pewno nie będzie z niej marny pomocnik.

_________________
<center></center>
<center>Nie chc? by? tym
Który ci?gle walczy z wybieraniem
W ?rodku u?wiadamiam sobie
?e jestem tym pogmatwanym
Nie wiem jakie jest znaczenie walki
I nie wiem dlaczego musz? si? ba?
Nie wiem dlaczego prowokuj?
I mówi? to o czym nie my?l?
Nie wiem dlaczego tak post?puj?
Wiem, ?e nie jest dobrze
Dlatego zrywam z przyzwyczajeniem
Zrywam z przyzwyczajeniem tej nocy

Omijaj?c moje lekarstwo
Mocno zatrzaskuj? drzwi
Próbuj? znów z?apa? oddech
</center>

Avatar (c) Lineart - Malaika4, a reszta Kamilionheart *Q*
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Król Lew Strona Główna -> Kosz Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
Strona 1 z 8
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group