Forum Król Lew Strona Główna Król Lew
RPG [PBF] w realiach 'Króla Lwa' Nowy adres: http://pbf.krollew.pl/
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Forum przeniesione na adres: http://pbf.krollew.pl/
Dajmony
Idź do strony 1, 2  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Król Lew Strona Główna -> Kosz -> Dyskusje
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sakkari
Wojownik
<b>Wojownik</b>


Dołączył: 06 Mar 2010
Posty: 479

PostWysłany: Wto Sty 18, 2011 9:22 pm    Temat postu: Dajmony Odpowiedz z cytatem

http://www.dajmony.info/strona/
Jesli link jest wbrew regulaminowi, prosze go usunac.
Nie bede tlumaczyc, jesli chcecie, poczytajcie troche.

Osobiscie posiadam wlasnego dajmona i wszyscy moi znajomi o tym wiedza. Moja mam rowniez, dzisiaj jej podczas pakowania rzeczy powiedzialam.
Co prawda, ja i Torin mamy kryzys, ale... jest to zajebisty przyjaciel. Wspiera mnie i pomaga. Jest pewny siebie i agresywny. Ja poki co, jestes jego przeciwnoscia, ale po malu ten maly gryzon przeciaga mnie na swoja strone.
I prosze nie obrazac mi tu zaraz deamian'ow. Wielu z nich, to moi najlepsi przyjaciele.
Cienia poki co, nie posiadam, ale gdy moj i Torina kryzys minie, zamierzam to uczynic.
Torin nie odzywa sie od miesiaca, nad czym niezwykle obolewam. Co prawda, probuje przekazac jakas wiadomosc, ale niestety... nawal spraw mi nie pozwala.

A wy co sadzicie o dajmonach?

_________________
<center>Czy wiesz, ile jest gwiazd na niebie?
Czy wiesz czym one s??
„Drogowskazami.”
Czy widzisz t? drog?, któr? specjalnie dla Ciebie
Uk?adaj??
Czy s?yszysz ich wspania?y szept,
Koj?cy wszelakie nerwy?

Spójrz… Popatrz na ich smutne lica,
Spójrz na ich blad? po?wiat?.
„Czemu ?kaj??
Cichute?ko… W samotno?ci…”

P?acz? samotnie…
Bo ty?, która Z?ot? ich Gwiazd? jest,
Na ziemi swe miejsce podzia?a.
S?yszysz ich cichu?ki
Szept…?
One wo?aj? Ci?…

</center>

Avatar (c) Lineart Malaika4, color Laura.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 09 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Pią Gru 09, 2016 1:01 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Xan
Samotnik
<b>Samotnik</b>


Dołączył: 09 Lip 2008
Posty: 2222

PostWysłany: Sro Sty 19, 2011 12:20 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Byłem na forum, znam kilka osób (np. Jess i Seth, moja mentorka), jednak jestem sceptycznie nastawiony do tego wszystkiego. Rozmawiam sam ze sobą, ale nie należy tego łączyć z istnieniem jakiegoś dziwnego tworu wewnątrz mnie. Na początku dajmony skojarzyły mi się z futrzakami, ale szybko odkryłem, że to zupełnie inna bajka.
_________________
Xan ...

?mier? jednego cz?owieka to rado??, ?mier? miliona to ?wi?to!

Avatar autorstwa Kami, której serdecznie dzi?kuj?.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Salim
Lwiątko
<b>Lwiątko</b>


Dołączył: 04 Maj 2009
Posty: 6890

PostWysłany: Sro Sty 19, 2011 12:40 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dajmony? To takie jak te z Mroczny Materii? O ja cię, uwielbiam tę serię...

Kiedyś miałam swojego 'stworka', ale nie uznawałam go za dajmona - to było w drugiej czy trzeciej klasie podstawówki, wtedy jeszcze nie wiedziałam, że jest coś takiego jak dajmon. Lisha/Arham powinna wiedzieć, o czym mówię; ona też miała swojego stworka, poza tym to ten sam okres, kiedy rozmawiałyśmy z drzewami i wysyłałyśmy sobie wiadomości telepatyczne, ale to już takie szczegóły.
Byłam przywiązana do Lakiego (nie pytajcie mnie, skąd to imię - samo przyszło), ale on później gdzieś, hm, zniknął? Przestałam wierzyć w jego istnienie, zapomniałam o nim, przypominając sobie raz na kilka miesięcy. A może on nie był wytworem mojej wyobraźni, może istniał albo istnieje nadal? Może to mój Anioł Stróż, w końcu nikt nie powiedział, że anioły muszą przyjmować tylko formę ludzi ze skrzydłami, ale nie mogą wyglądać jak żółtawy latający smokocośtam... Nie wiem.
A, był jeszcze Twicky, ale to już zupełnie inna, dłuuuga historia. Matko, jak ja go kochałam! Twicky był rysunkiem stworzonym przeze mnie i Lishę bodajże w trzeciej klasie podstawówki, później ja pożyczyłam jej ten rysunek, ona go zgubiła, a niedługo później na naszym osiedlu pojawił się pies. Gdyby Twicky miał być rzeczywisty, wyglądałby właśnie tak, dlatego bez wahania nazywałyśmy przybłędę tym imieniem. Ale to już raczej nie podpada pod dajmony, to tylko taki dziwny zbieg okoliczności i dziecięca wyobraźnia.

_________________
Avatar (c) lineart - MazBourne, kolor - Kami, tlo - sh4de-pl
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Surina
Gość





PostWysłany: Sro Sty 19, 2011 3:45 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

też, też miałam coś takiego. Razem z kolegą. I powiem, ze to było przerażające w pewnych momentach. Możecie nie wierzyć, ale wymyślaliśmy nieraz takie historie, że np. przy granicy z Niemcami jakiś wielgachny czerwony smok grasuje i trzeba go ubić. W szkole 'wysłaliśmy' swoje stwory (ja miałam białą lwicę a on wilka, którego niedługo narysuję :D ) i długo nie wracały. Potem jechałam do domu po lekcjach, była 14:00 i zaczęły bić dzwony w katedrze, wtedy mój stwór wrócił. Następnego dnia sie pytam kolegi, o której wrócił jego. On mówi, że o 14:00. Dziwne, prawda. Było wiele takich sytuacji, i to była zaje. Fajne. Po prostu. Ale skończyła się podstawówka i skończyły się 26 (tak nazywaliśmy te duchy). Ale ja dalej się w to bawiłam. Lwica miała potem partnera i dziecko, więc miałam ich trójkę. W końcu je uwolniłam od siebie i do tej pory NIE POTRAFIĘ wyobrazić sobie że te lewki są obok mnie. No po prostu nie da się.
Potem 'dostałam' białego, włochatego smoka. Z nim było fajnie, nazywał się Aleon. Był zaczepisty. Na świecie było tylko kilka takich. Podczas podróży samochodem (on za oknem leciał, of course) znaleźliśmy samicę i samca, właściwie byli parą no ale Aleon pozbył się samca i miał babkę :D a potem też miał dzieci, chyba dwójke, ale nie pamiętam dokładnie bo już się nie pokazywał zbyt często. Też go wypuściłam.
A, nie. W 6 klasie byłam na wycieczce w czechach z klasą, w tym takim parku z głazami i wodospadami. Tam znalazłam kamień, właściwie kupiłam, ale to był taki impuls, że jest w nim coś niesamowitego. Taki plasterek stalaktytu, pamarańczowy w środku, w sumie różne odcienie pomarańczy. I faktycznie, był 'magiczny', bo z niego powstał (i w nim chował się) biały pies, wielkie sterczące uszy, skrzydła. Biały w niebieskie paski. Gatunek: 'terab' (tak, wiem że ktoś taki był tu na forum XD ) Najpierw była maleńki, a potem rósł w straszliwym tępie i w ciągu 2-3 dni był dorosły. To była samica i nazywała sie Yuri / Yurisa. Nie mówiła, ale świetnie wiedziałam co chciała powiedzieć. I ona też wiedziała. Jej żywiołem była woda, skakała z wodospadów i wyskakiwała z wody wprost do chmur. Też odeszła. Nawet nie wiem kiedy, ale była ze mną długo.
Teraz nie mam takiego stworka. Owszem, wyobrażałam sobie nie raz nie dwa moje lwie postacie, albo chociażby Skoczka, która jest na dA z resztą ;P Białego smoka i lwicę najbardziej chciałabym odzyskać. Ale się nie da. Nie potrafię.
Bardzo mi tego brakuje ._.
Powrót do góry
Nakima
Gość





PostWysłany: Sro Sty 19, 2011 7:26 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja tak, też coś takiego miałam i mam do dziś.
Jest Dajmonem, ale takim z filmu "Złoty Kompas".
jest wyobraźnią, czasami przez pluszaka, czasami bez niczego, w myślach.
Jest to lis, Mieszko.
uprzedzam że mam 12 prawie 13 lat
Wymyśliłam go jak miałam 8 lat, na początku miał być zwykłym towarzyszem w myślach, by się pocieszyć w smutnych chwilach, albo by wyobrazić sobie że ktoś przy mnie jest gdy jestem samotna, lub smutna.
Potem zmieniłam go na dajmona.
głównie myślę o nim gdy słucham muzyki, to tak jakbym widziała jego przygodę, z muzyką w tle.
Czasami gdy jadę samochodem, czuję jakby biegł przy samochodzie, jakby był częścią mnie.
Jak tylko słyszę muzykę, wyobraźnia z Mieszko rusza.

Cytat:
A może on nie był wytworem mojej wyobraźni, może istniał albo istnieje nadal? Może to mój Anioł Stróż, w końcu nikt nie powiedział, że anioły muszą przyjmować tylko formę ludzi ze skrzydłami, ale nie mogą wyglądać jak żółtawy latający smokocośtam... Nie wiem

Mam podobnie, czasami czuję jakby naprawdę był przy mnie.


Ostatnio zmieniony przez Nakima dnia Sro Sty 19, 2011 7:35 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Arianna
Gość





PostWysłany: Sro Sty 19, 2011 7:33 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dajmony? W pierwszej chwili pomyślałam "eee... ludzi chcą dyskutować o tych figurkach którymi bawił się Karol?", ale przeczytawszy temat stwierdzam że... wymyśleni przyjaciele nie są dla mnie. ^^
Moja psychika lepiej się prezentuje jak siedzi cicho. Wzdrygam się na samą myśl o filozofowaniu, a co dopiero z rozmawianiem sama za sobą typu tworzenia cielesnej powłoki dla własnych myśli.
Powrót do góry
Xan
Samotnik
<b>Samotnik</b>


Dołączył: 09 Lip 2008
Posty: 2222

PostWysłany: Sro Sty 19, 2011 9:06 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Rozmawianie ze sobą to nie są żadne dajmony! Możemy tworzyć jakieś własne wyobrażenia, ale bez przesady. Zresztą, to Wasza sprawa - każdy ma swój świat i swoje kredki.
_________________
Xan ...

?mier? jednego cz?owieka to rado??, ?mier? miliona to ?wi?to!

Avatar autorstwa Kami, której serdecznie dzi?kuj?.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Salim
Lwiątko
<b>Lwiątko</b>


Dołączył: 04 Maj 2009
Posty: 6890

PostWysłany: Czw Sty 20, 2011 3:19 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Podczas podróży samochodem (on za oknem leciał, of course)

Przypomniałaś mi, że ja często jak jechałam samochodem to patrzyłam przez okno i wyobrażałam sobie, że tam biegną dwie pantery/psy (różnie to bywało), jedna biała, druga czarna. To były samce o ile dobrze pamiętam. Ale nie miały nawet imion ani nic, poza tym rzadko kiedy wyobrażałam je sobie, gdy byłam poza samochodem.

Cytat:
Nie mówiła, ale świetnie wiedziałam co chciała powiedzieć. I ona też wiedziała.

Z Lakim było podobnie, świetnie się rozumieliśmy. On co najwyżej wydawał takie odgłosy, takie jak, hm... Jak orły jakieś? Albo jak wyobrażam sobie dźwięki wydawane przez pterodaktyle. Coś takiego. Takie 'i-jaaa'! Dobra, nie umiem tego opisać, wybaczcie.

Cytat:
Jej żywiołem była woda

A Lakiego światło.

Cytat:
Białego smoka i lwicę najbardziej chciałabym odzyskać. Ale się nie da. Nie potrafię.

A próbowałaś?


Cytat:
Moja psychika lepiej się prezentuje jak siedzi cicho. Wzdrygam się na samą myśl o filozofowaniu, a co dopiero z rozmawianiem sama za sobą typu tworzenia cielesnej powłoki dla własnych myśli.

Ale to jest bardzo kreatywne, rozwija wyobraźnię. Po czymś takim łatwiej się pisze opowiadania, przykładowo.

_________________
Avatar (c) lineart - MazBourne, kolor - Kami, tlo - sh4de-pl
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sallame
Gość





PostWysłany: Czw Sty 20, 2011 5:12 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Ja tak, też coś takiego miałam i mam do dziś.
Jest Dajmonem, ale takim z filmu "Złoty Kompas".
jest wyobraźnią, czasami przez pluszaka, czasami bez niczego, w myślach.
Jest to lis, Mieszko.
uprzedzam że mam 12 prawie 13 lat
Wymyśliłam go jak miałam 8 lat, na początku miał być zwykłym towarzyszem w myślach, by się pocieszyć w smutnych chwilach, albo by wyobrazić sobie że ktoś przy mnie jest gdy jestem samotna, lub smutna.
Potem zmieniłam go na dajmona.
głównie myślę o nim gdy słucham muzyki, to tak jakbym widziała jego przygodę, z muzyką w tle.
Czasami gdy jadę samochodem, czuję jakby biegł przy samochodzie, jakby był częścią mnie.
Jak tylko słyszę muzykę, wyobraźnia z Mieszko rusza.


Do tego jeszcze jedno, jak chcecie usłyszeć jego głos, lub że tak powiem, poznać jego charakter, wpiszcie na YouTube, "Mustang z dzikiej doliny - Nie poddam się".
Był taką jakby lisią wersją mustanga.
Powrót do góry
Surina
Gość





PostWysłany: Czw Sty 27, 2011 7:33 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:

Cytat:
Białego smoka i lwicę najbardziej chciałabym odzyskać. Ale się nie da. Nie potrafię.

A próbowałaś?


Jasne, że próbowałam. Ale już nie potrafię z nimi rozmawiać. Odchodzą.

A i przyznam się też, że wyobrażałam sobie niedawno że Red, postać Redbuzzardd z dA ze mna rozmawiała xD Była całkiem... miła i podniosła mnie na duchu, ale raczej nie podziękuje za to na dA XD
Powrót do góry
Amarth Shetani SkoirArato
Szeol
Pani Gehenny
<b>Szeol</b><br><i>Pani Gehenny</i>


Dołączył: 09 Sie 2008
Posty: 9573

PostWysłany: Sro Lut 02, 2011 12:06 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witajcie, mam 12 lat i mam schizofrenie. Miau.

Nigdy nie miałam dajmona. Nazwałabym go raczej rudowłosym skurwielem.

_________________
<center>.G H E T T O E L E C T R O.
Stop this Monster!


??????? ???????? ????????

No matter how many deaths that I die, I will never forget.
No matter how many lifes that I live, I will never regret.



There is a fire inside of this heart and a riot about to explode into flames.
Where is your
G o d? Where is your G o d? Where is your G o d?!


{...}I DON'T WANNA BECOME THE FUCKIN' GARBAGE LIKE YOU.{...}


||THE reverse side of beauty it dyed by beloved FILTH. ||
</center>

Avatar (c) Levis
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Marath
Samotnik
<b>Samotnik</b>


Dołączył: 21 Sty 2011
Posty: 156

PostWysłany: Sob Mar 05, 2011 11:00 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tylko, że tu nie chodzi o rozmawianie samemu ze sobą, czy tez z wymyślonym stworkiem...
Większość tego, o czym opowiadacie, to po prostu... "zmysleni przyjaciele", postacie stworzone, wyobrażone sobie... i tyle x3' Dajmon z kolei to jakby część psychiki, która odprysnęła od reszty i potrafi np. samodzielnie odpowiadać (formować odpowiedzi), bez Waszego wkładu. Tzn- za taką zmyśloną postać wymyśla się odpowiedzi, kieruje nią, wyobraża, podczas, gdy dajmon egzystuje sam. Po prostu się go słyszy.
I nie ma to nic wspólnego ani ze zmyślonymi przyjaciółmi, ani z chorobą psychiczną xD"

Na poczatku też byłam do tego bardzo sceptycznie nastawiona. Potem zaczęłam przeglądać analizy na zasadzie- "no, ciekawe jaki zwierzak odzwierciedla mój umysł). Z czasem zaczęłam go słyszeć i teraz mój Amittai zarówno indywidualnie, bez mojego wkładu odpowiada na pytania, jak i sam nawiązuje rozmowy lub komentuje wydarzenia. Oczywiście dajmon zachowuje Wasz charakter- na jego podstawie przecież formuje się jego postać, wciąż jest częścią Was, ale jednak taką, która jest zdolna do pewnej indywidualności.

Niestety, ale większość daemian strasznie to naciąga... Nigdy jakoś nie wczułam się w PDF (Polskie Forum Dajmoniczne)- być może przez te bandy dzieciaków, które wymyślają swoim dajmonom odpowiedzi, opowiadają jakieś niestworzone historie, piszą kolorkami ich kwestie i mają podnietę, a gdy czyjś dajmon uformuje się w jakieś silne stworzenie (lub takie, jak jakiegoś bardziej... trollowatego daemiana), zaraz rzucają się z kłami i pazurami... ; /

_________________
*Night-Shadey




Kolor moderacji: #CC6600

Avatar (c) lineart- Malaika4, kolory- Kami, obróbka - Strie?ok
Logo (c) tigon, obróbka - Windu
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Amarth Shetani SkoirArato
Szeol
Pani Gehenny
<b>Szeol</b><br><i>Pani Gehenny</i>


Dołączył: 09 Sie 2008
Posty: 9573

PostWysłany: Sob Mar 05, 2011 1:25 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ale Wy pierdolicie... A Panią na górze proszę o rozróżnianie ironii.
_________________
<center>.G H E T T O E L E C T R O.
Stop this Monster!


??????? ???????? ????????

No matter how many deaths that I die, I will never forget.
No matter how many lifes that I live, I will never regret.



There is a fire inside of this heart and a riot about to explode into flames.
Where is your
G o d? Where is your G o d? Where is your G o d?!


{...}I DON'T WANNA BECOME THE FUCKIN' GARBAGE LIKE YOU.{...}


||THE reverse side of beauty it dyed by beloved FILTH. ||
</center>

Avatar (c) Levis
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Lex
Gość





PostWysłany: Sob Mar 05, 2011 1:44 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

O dajmonach mam takie zdanie, że na ich podstawie można zrobić ciekawego rpga ;p
Powrót do góry
Sylwia



Dołączył: 09 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Pią Gru 09, 2016 1:01 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Marath
Samotnik
<b>Samotnik</b>


Dołączył: 21 Sty 2011
Posty: 156

PostWysłany: Sro Mar 09, 2011 11:16 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Am, wyluzuj. Po prostu prostuję definicję.

I nie, nie jestem obsesyjna na tym punkcie:p wręcz przeciwnie, nie mieszam się w te środowiska i nie doszukuję tu głębi xD"

_________________
*Night-Shadey




Kolor moderacji: #CC6600

Avatar (c) lineart- Malaika4, kolory- Kami, obróbka - Strie?ok
Logo (c) tigon, obróbka - Windu
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Król Lew Strona Główna -> Kosz -> Dyskusje Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group