Forum Król Lew Strona Główna Król Lew
RPG [PBF] w realiach 'Króla Lwa' Nowy adres: http://pbf.krollew.pl/
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Forum przeniesione na adres: http://pbf.krollew.pl/
Jaskinia Naary i Kirisy
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Król Lew Strona Główna -> Źródło Życia -> Jaskinie nad Rzeką
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kirisa
Wojownik
<b>Wojownik</b>


Dołączył: 15 Gru 2010
Posty: 64

PostWysłany: Czw Sty 06, 2011 8:23 pm    Temat postu: Jaskinia Naary i Kirisy Odpowiedz z cytatem

Kirisa posłusznie wybrała się na poszukiwanie odpowiedniego miejsca, w którym mogłaby zamieszkać z partnerem i córką. Przechadzając się pasażem legowisk Złotych, szukała odpowiedniego dla swojej rodziny. Zaglądała do każdego wolnego, jednak wszystkie wydawały jej się zbyt małe. Wreszcie, po parunastu minutach poszukiwań znalazła jaskinię, która pomieściłaby ich wszystkich. Przestronna, wygodna, nadawała się idealnie. I, zdaje się, nie była jeszcze przez nikogo zajęta.
- Hop hop! Jest tu kto?! - zawołała. Nie usłyszała jednak żadnej odpowiedzi. Nie dochodził też z niej żaden zapach, który czuć było z innych, zamieszkanych już jaskiń.
Weszła głębiej, rozglądając się. Wiatr naniósł do jaskini mnóstwo piasku, więc ogonem wymiotła go z powrotem na zewnątrz. Położyła się na ziemi. Dopiero teraz odczuła, jak bardzo jest zmęczona. Powieki same opadały na jej oczy. Po krótkiej chwili zasnęła.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 09 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Pią Gru 09, 2016 4:28 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Naara
Gość





PostWysłany: Sob Sty 08, 2011 6:33 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Po jakimś czasie Naara znalazł się tutaj, przywiedziony zapachem ukochanej.
Zastał ją jednak pogrążoną we śnie - nie chciał jej budzić. Przez kilka chwil rozglądał się po wybranej przez nią grocie, doceniając jej gust gdzieś w głębi ducha, a potem sam położył się u wejścia groty, spoglądając w gwiazdy, którymi upstrzone było dzisiejsze niebo.
Miał nad czym myśleć. Spotkanie Nuko z ludźmi bynajmniej nie oznaczało niczego dobrego. Jakby tego było mało, był zaniepokojony sposobem, w jaki jego brat się zachowywał. Koniecznie będzie musiał kiedyś z nim porozmawiać na osobności, z dala od histeryzującej Vendetty.
Chłód kolejnych podmuchów wiatru akurat tego wieczoru mu sprzyjał, odpędzając senność i zmęczenie.
Siedział więc, pogrążony w głębokiej zadumie, zastanawiając się co w tej sytuacji powinien uczynić.
Powrót do góry
Naara
Gość





PostWysłany: Nie Sty 09, 2011 4:23 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Po jakimś czasie oddalił się stąd. Nie mógł już dłużej znieść siedzenia w bezczynności, a nie chciał budzić Kirisy.
Niech śpi.

[zt]
Powrót do góry
Kirisa
Wojownik
<b>Wojownik</b>


Dołączył: 15 Gru 2010
Posty: 64

PostWysłany: Wto Sty 18, 2011 4:55 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Po długim czasie oczy Kirisy otworzyły się. Przeciągnęła się, starając sobie przypomnieć, gdzie się znajduje, jednak szybkie spojrzenie na ściany jaskini wróciło jej pamięć. Wyszła z jaskini i pobiegła przed siebie.

zt.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Naara
Gość





PostWysłany: Nie Sty 23, 2011 6:17 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Naara przyprowadził tutaj swoją ukochaną - przez całą drogę rozmawiając z nią o przyziemnych rzeczach, śmiejąc się, żartując i wykręcając jej numery. Tak bardzo brakowało mu tej okazji do przypomnienia sobie, kim tak naprawdę jest. Dzięki niej będzie już o tym na zawsze pamiętał. Wszedł do groty, oglądając się za swoją ukochaną.
- No, nareszcie na miejscu. - Uśmiechnął się do ukochanej, stojącej u progu jaskini. Widząc, że ta nie reaguje, pogrążona w jakiejś dziwnej zadumie, lew rzucił się na nią ze śmiechem, przewracając ją ostrożnie na bok. Trącił jej szyję łbem, łaskocząc ją grzywą po policzkach. - Hej, kotku, obudź się! - Zachichotał.
Powrót do góry
Kirisa
Wojownik
<b>Wojownik</b>


Dołączył: 15 Gru 2010
Posty: 64

PostWysłany: Nie Sty 23, 2011 6:34 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kirisa w progu znowu obejrzała jaskinię. Zauważyła, że wiatr znowu naniósł piasku do ich mieszkania i zastanawiała się, jak temu zaradzić. Nim zdążyła cokolwiek wymyślić, została powalona na ziemię. Wyrwana z zadumy zaśmiała się i przyłożyła swój nos do nosa Naary.
- Już się obudziłam. - odparła. Krótko wyjaśniła partnerowi powód swojego zamyślenia. - I co ja z tym zrobię? - spytała, po raz kolejny przetaczając swój wzrok po kupkach piasku.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Naara
Gość





PostWysłany: Nie Sty 23, 2011 6:39 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Naara spojrzał na piasek powątpiewająco, później przenosząc wzrok na Kirisę.
- Przecież nikt nie każe ci na nim spać, czy po nim chodzić. - Powiedział do niej, z pyskiem bardzo blisko jej pyszczka. - To, że troszeczkę nasypie piasku to coś normalnego. Ciesz się, że nie mieszkamy na pustyni. Uch. - Skrzywił się, nieco teatralnie.
Powrót do góry
Kirisa
Wojownik
<b>Wojownik</b>


Dołączył: 15 Gru 2010
Posty: 64

PostWysłany: Nie Sty 23, 2011 8:46 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Masz rację. - odparła. Może rzeczywiście trochę przesadzała. Kiedyś, przy okazji, rozprawi się z tym piaskiem, jednak teraz postanowiła skupić się na czym innym.
- Może... wejdziemy do środka? - zasugerowała, zauważając, że właściwie leży u wylotu z jaskini. Nie czekając na odpowiedź, podniosła się i wlazła wgłąb groty. Tam na powrót się położyła i obserwowała swojego partnera.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Naara
Gość





PostWysłany: Nie Sty 23, 2011 8:59 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- No cóż, skoro tego chcesz... - Mruknął Naara, udając zniechęconego, po czym powłóczył się do niej. Rozwalił się wygodnie na ziemi obok niej, nie przestając się jej przyglądać. - Tak lepiej? - Zapytał ukochanej, mrużąc ślepia.
Wyciągnął przy tym w jej stronę swoją łapę, choć jej nie dotknął. Ciekawiło go, co też z nią zrobi.
Powrót do góry
Kirisa
Wojownik
<b>Wojownik</b>


Dołączył: 15 Gru 2010
Posty: 64

PostWysłany: Nie Sty 23, 2011 10:02 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Na początku wlepiła w łapę ślepia i patrzyła się na nią jak głupia. Po chwili przekręciła głowę na bok i trąciła łapę nosem. Gdy ukochany nie cofnął jej, pochyliła się nad nią i polizała, po czym ułożyła na niej głowę. Leżała tak parę chwil, dopóki nie zrobiło jej się niewygodnie. Wtedy zabrała łeb, przysunęła się bliżej partnera i wczołgała się pod jego wysuniętą łapę.
- Lepiej... - odparła na zadane wcześniej pytanie.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Naara
Gość





PostWysłany: Nie Sty 23, 2011 10:10 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- No, ja myślę! - Zachichotał lew, po czym poczochrał ją nieco po łebku, który później został przez niego czule polizany. Objął ją łapami, przytulając do siebie troskliwie. - Powinniśmy chyba trochę się przespać, prawda? Późno już. - Zaproponował jej cichutko.
Tu było tak ciepło i spokojnie, że nic dziwnego, iż lwu przypomniało o sobie zmęczenie. Nie miał bowiem okazji odpocząć od czasu swojego przybycia na te ziemie, a było to już trochę temu.
Poza tym, tak bardzo brakowało mu spędzanych razem dni i nocy. Potrzebował ich, tak samo, jak potrzebował jej, Kirisy. I wiedział doskonale, że jej również tego brakowało pod jego nieobecność.
Powrót do góry
Kirisa
Wojownik
<b>Wojownik</b>


Dołączył: 15 Gru 2010
Posty: 64

PostWysłany: Nie Sty 23, 2011 10:32 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Racja. - mruknęła tylko. Jej samej zmęczenie dawało o sobie znać już od jakiegoś czasu. Teraz, w cieple, gdy miała Naarę u boku i czuła się bezpieczna, tempo jej zasypiania zostało dwukrotnie przyspieszone. Powieki same opadły jej na oczy, oddech stał się spokojny i równomierny. Jedyne, co w niej nie zasnęło, to uczucie, którym darzyła Naarę.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Naara
Gość





PostWysłany: Nie Sty 23, 2011 10:54 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Naara z uśmiechem na pysku obserwował, jak jego ukochana odpływa do krainy snów, przymykając swoje piękne, niebieskie oczy. Polizał cudowną kotkę po policzku.
- Dobranoc, kochanie. Miłych snów. - Wymruczał do niej cichutko, po czym sam położył łeb na chłodnym kamieniu ich jaskini.
Był teraz chyba najszczęśliwszym lwem na świecie. Odnalazł swoją ukochaną, odnalazł córeczkę. Wszystko było dobrze. Jak w bajce. Aż nie wierzył, że ta bajka staje się właśnie jego udziałem. Po jakimś czasie i jego zmorzył jednak sen. Usnął, tuląc do siebie Kirisę.
Jak w bajce.
Powrót do góry
Naara
Gość





PostWysłany: Wto Sty 25, 2011 11:27 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wreszcie nastał czas, gdy Kirisie przyszło się obudzić. Otworzyła zlepione snem oczka, wróciła do niej świadomość. Pierwszym, co poczuła, był zapach krwi - świeży jeszcze. Zauważyła, że Naara pochyla się nad nią z szerokim uśmiechem.
- Dzień dobry, kochanie. - Polizał ją czule po policzku, który wcześniej gładził łapą, jak to miał w miłym zwyczaju. Za nim leżała martwa antylopa, duża, silna i młoda. Lew upolował ją w nocy dla Kirisy.
Powrót do góry
Sylwia



Dołączył: 09 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Pią Gru 09, 2016 4:28 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Kirisa
Wojownik
<b>Wojownik</b>


Dołączył: 15 Gru 2010
Posty: 64

PostWysłany: Wto Sty 25, 2011 4:24 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Na początku nic nie rozumiała, jednak martwe zwierzę wróciło jej jasność myślenia, bowiem gdy tylko swąd krwi wypełnił jej nozdrza przypomniała sobie, od jak dawna nic nie jadła. Powstrzymała się jednak od rzucenia się na jedzenie i uśmiechnęła się do partnera.
- Dzień dobry. - odpowiedziała, podnosząc się. Niebieskimi oczami wpatrzyła się w te brązowe, należące do Naary i polizała go po nosie.
Jej brzuch zaczął dawać o sobie znać dosyć już głośnym burczeniem, więc wyminęła partnera, podeszła do antylopy i wgryzła się w jej skórę. Oderwała sobie spory kawałek mięsa i zaczęła przeżuwać.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Król Lew Strona Główna -> Źródło Życia -> Jaskinie nad Rzeką Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
Strona 1 z 6
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group