Forum Król Lew Strona Główna Król Lew
RPG [PBF] w realiach 'Króla Lwa' Nowy adres: http://pbf.krollew.pl/
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Forum przeniesione na adres: http://pbf.krollew.pl/
Polowanie - Skaj
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Król Lew Strona Główna -> Kosz
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Cichy
Gość





PostWysłany: Sob Gru 25, 2010 4:21 pm    Temat postu: Polowanie - Skaj Odpowiedz z cytatem

25.12.2010

Słońce nie oszczędzało w tych dniach nikogo.
Pomimo tego, iż ze spiekotą obecna pogoda niewiele miała wspólnego, bezlitośnie wisiało wysoko na nieboskłonie, na którym - gdziekolwiek spojrzeć - nigdzie nie było nawet chmurki. Raz jeszcze sawanną kołysał spokojny, choć złowieszczy wiatr, obwieszczający nadejście bezlitosnej suszy.
Wody w rzekach i wodopojach było coraz mniej.
Tak się złożyło po raz kolejny, że Skaj, nie mając innego wyboru, rozglądał się uważnie po okolicy, czyhając na jednym ze wzgórz.
Po prawej, w nizinie, rozciągał się wodopój - a nad nim potężna chmura pyłu. Ze wszystkich pozostałych stron otaczała go równina, gdzie drzewa niechętnie dzieliły się swoim cieniem.
Dokąd uda się młodzieniec?
Powrót do góry
Sylwia



Dołączył: 03 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Sob Gru 03, 2016 5:38 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Skaj
Gość





PostWysłany: Sob Gru 25, 2010 4:29 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Skaj stał niczym pradawny wartownik nie wzruszony wypatrując czegoś w oddali. Ostry i suchy wiatr targał jego sierścią, zdecydowanie Sawanna nie była przyjazna stworzeniom. Jedak basior nie rezygnował z polowania. Zaciągnął głęboki wdech starając się wyczuć jakąś zwierzynę. Nic to jednak nie dało na wysokościach. Ostatni raz rzucił spojrzenie w kierunku równin otaczających jedyną dolinę. Tam musiała schować się jakaś zwierzyna, bynajmniej Skaj tak sądził. Powoli starając się zajść od zawietrznej strony, zbliżał się do niziny wciąż węsząc.
Powrót do góry
Cichy
Gość





PostWysłany: Sob Gru 25, 2010 4:42 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kroki prowadziły go w stronę wodopoju.
Bardzo prędko stało się dla basiora jasnym, że czekało go dzisiejszego dnia bardzo trudne polowanie. Już sam spowijający wszystko pył świadczył o tym, że nikt tam w dole bynajmniej nie zamierzał się przed nim chować.
Nad wodopojem rozpętało się piekło.
Hipopotamy przepychały się i taranowały nawzajem w wodzie, kłapiąc ostrzegawczo pyskami. Gdzieniegdzie rozpaczliwie o miejsce walczyły niewielkie stadka gazel czy antylop. Wszystkiemu z oddali przyglądały się sępy, czekając tylko na moment, w którym chaos zacznie pochłaniać pierwsze ofiary.
Co innego jednak było w tym wszystkim najgorsze - nie brakowało tu ani lwów, ani krokodyli, co sprawiało, że młody wilk musiał zachować czujność.
Wyglądało na to, że miał tylko dwie możliwości zapełnienia swojego żołądka. Albo ukryje się i będzie cierpliwie czekać na swoją szansę, albo od razu ruszy przed siebie, w sam środek zamieszania.
Powrót do góry
Skaj
Gość





PostWysłany: Sob Gru 25, 2010 4:52 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Woo ale hardcore xD//

Wilk ogarniając spojrzeniem całe to widowisko niemal opadł z sił. Z pewnością natłok zwierzyny nie był mały. Ale z ufnością mógł stwierdzić iż cały ten chaos mu sprzyja. Ugiął łapy stąpając jedynie na opuszkach, bynajmniej nie uważał, że ktoś go usłyszy w ogólnym zgiełku. Jednak przyzwyczajenie robi swoje. Zbliżył się do jednego z krzaków czy też drzewka. Ciężko powiedzieć. Dopiero stamtąd upewniwszy się, że żaden inny drapieżnik nie poluje na niego, rozpoczął dokłądniejsze oględziny. Z góry pozbył się pomysłu zjedzenia hipopotama, no i krokodyla raczej też nie. Antylopa, to był ten właściwy trop. Skaj rzucił drapieżne spojrzenie w kierunku owej zwierzyny. Poszukiwał jakieś słabszej, ale jednoczesnie nie za małej. Może jakaś ranna, albo niedorostek, lub ewentualnie ciężarna.
Powrót do góry
Cichy
Gość





PostWysłany: Sob Gru 25, 2010 5:05 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ukrycie nie wystarczy - młody wilk, przyczaiwszy się w zaroślach mógł już teraz tylko czekać, usiłując ogarnąć cały ten chaos.
Na jego nieszczęście, nie był jeszcze wystarczająco duży, by poradzić sobie z antylopą w otwartym polowaniu - za wszelką cenę nie mógł dopuścić ani do pościgu, ani do wykrycia. Nie miał szans jej dogonić, co ograniczało jego możliwości jedynie do ataku z ukrycia.
Na jego nieszczęście nigdzie nie mógł dostrzec żadnej z upragnionych antylop. Rozpierzchły się po całym wodopoju, walcząc o najmniejszy chociaż skrawek miejsca.
Nagle dał się słyszeć chlupot wody i rozpaczliwy wizg. Gdy Skaj pomknął w tamtym kierunku wzrokiem, dostrzegł jedynie wzburzoną wodę. Robiło się wesoło - a on mógł tylko czekać i obserwować, jak zwierzęta walczą o życiodajną ciecz.
Coś zaczęło się dziać przed nim - wyraźnie dało się słyszeć krzyki spłoszonej zwierzyny. Przylgnął do krzewu, za którym się ukrywał. Był rozłożysty - z której strony wyjrzy, by ogarnąć się w sytuacji? Z prawej, czy z lewej?
Powrót do góry
Skaj
Gość





PostWysłany: Sob Gru 25, 2010 5:09 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wargi zadrgały unosząc się i ukazując białe kły. Nie podobały mu się hałasy przed nim, i to że nie było tutaj łatwego deseru. Przywarł mocniej do drzewa mając wrażenie że za moment coś obok niego przemknie i możliwe że to właśnie będzie jego jedyna szansa. Jeśli ma taką możliwość to Skaj spróbuje wspiąć się nieco na krzaku by wyjrzeć z góry na to co się dzieje, a jeśli nie to wybierze stronę lewą.
Powrót do góry
Cichy
Gość





PostWysłany: Sob Gru 25, 2010 5:29 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Niestety, wilkowi nie udało się dostrzec niczego nowego - a już na pewno nie to, co chciałby zobaczyć. Żadne ze zwierząt nie pojawiło się w jego zasięgu.
Skaj musiał poczekać jeszcze trochę. Cierpliwość popłaca, jak to mawiają. Czy i tym razem też tak będzie?
Powrót do góry
Skaj
Gość





PostWysłany: Sob Gru 25, 2010 5:39 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Skaj postanowił jeszcze chwilę poczekać. Jednak nie za długo. Już wkrótce chaos może zniknąć, albo jakiś inny drapieżnik skorzysta z okazji. Z tym zamierzeniem trwał w bezruchu nasłuchując i wypatrując spokojnie okazjii.
Powrót do góry
Cichy
Gość





PostWysłany: Sob Gru 25, 2010 5:46 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No i opłaciło się.
Nagle dał się słyszeć czyiś tupot - nieopodal stąd, za linią krzaków, które młody wilk miał za sobą. Na jego nieszczęście były one dość wysokie, przez co musiał ruszyć w tamtą stronę, by dowiedzieć się, co też tam było.
Powrót do góry
Skaj
Gość





PostWysłany: Pon Gru 27, 2010 4:22 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tak też zrobił, zupełnie tak jak mu podpowiadał instynkt. Nisko przy ziemi szurając brzuchem zbliżył się do krzaków gotowy do ataku, jak i ucieczki. Wyjrzał spod gałęzi wciskając w nie nieco łeb.
Powrót do góry
Cichy
Gość





PostWysłany: Pon Gru 27, 2010 5:34 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wyglądało na to, że czujny słuch wilka spisywał się na medal - zwierzę, które udało się wychwycić jego uszom pozostawało jednak w ruchu.
Nawet wyglądając spod gałęzi krzewu był w stanie tylko je usłyszeć.
Wyglądało na to, że znajduje się gdzieś na wprost od Skaja - za następną już kępą krzaków, których nad wodopojem było w tym miejscu dość sporo.
Powrót do góry
Skaj
Gość





PostWysłany: Pon Gru 27, 2010 6:25 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Raz odetchnął krótko i niezbyt głośno. Następnie ruszył do ataku. Nie miał zamiaru już czaić się dłużej i troszkę obawiał się, iż zwierz moze okazać się nosorożcem, ale cóż. Do odważnych świat należy. Z obnażonymi kłami i niemal pianą na pysku ruszył szybko przy ziemi wyskakują z zasłaniającego ofiarę krzewu. Cokolwiek by to nie było, działał teraz tylko instynkt dzikiego zwierza, który za wszelką cenę chciał pochwycić ofiarę za kark wykręcając go.
Powrót do góry
Cichy
Gość





PostWysłany: Pon Gru 27, 2010 6:40 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Skaj zauważył szakala - dostrzegł ogon kryjącego się w krzakach drapieżnika, zapewne przybyłego nad wodopój w dokładnie tym samym celu, co on.
Kiedy podszedł nieco bliżej, jasnym stało się dla wilka, iż miał do czynienia z młodą samicą w pełni sił.
Cierpliwość popłaca - skradający się Skaj poruszał się w wystarczająco cicho, by szakal nie zdał sobie sprawy z jego obecności, wciąż siedząc w jednym i tym samym miejscu.
Na bezrybiu i rak ryba - a młody wilk czekał już wystarczająco długo. Czy zaatakuje niczego nie spodziewającą się samicę, czy też zrezygnuje z tej okazji w zamiarze oczekiwania na następną, która może już dziś nie nadejść?
Powrót do góry
Skaj
Gość





PostWysłany: Pon Gru 27, 2010 6:48 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Skaj dając się ponieść instynktom jak i emocją skoczył ku samicy, chcąc wbić się ostrymi zębami w jej kark. Jeśli uda mu się to uczynić, zyska sporą przewagę nad ofiarą. Jednak w każdej chwili myśliwy może zmienić się w ofiarę. Skaj miał szczerą nadzieję zmiażdżenia szyi i zabicie ofiary jednym skokiem, szczególnie że szakala to malutkie zwierzątka.
Powrót do góry
Sylwia



Dołączył: 03 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Sob Gru 03, 2016 5:38 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Cichy
Gość





PostWysłany: Pon Gru 27, 2010 6:51 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

I udało mu się to - choć sukces tego ataku zawdzięczał głównie elementowi zaskoczenia.
Gdy samiczka zauważyła wilka, było już za późno na unik - po chwili dał się słyszeć jej przerażony pisk.
Kły Skaja zatopiły się głęboko w jej karku, a on sam poczuł metaliczny posmak jej krwi.
Samiczka rozpaczliwie próbowała się uwolnić, wierzgając się i usiłując sięgnąć go łapami. Nie była tak mała, za jaką z początku ją wziął.
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Król Lew Strona Główna -> Kosz Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Strona 1 z 3
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group