Forum Król Lew Strona Główna Król Lew
RPG [PBF] w realiach 'Króla Lwa' Nowy adres: http://pbf.krollew.pl/
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Forum przeniesione na adres: http://pbf.krollew.pl/
Trening Miviama
Idź do strony 1, 2  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Król Lew Strona Główna -> Archiwum -> Archiwa Lwiej Ziemi
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Arianna
Gość





PostWysłany: Sob Paź 02, 2010 10:05 am    Temat postu: Trening Miviama Odpowiedz z cytatem

Mała polanka na której rosną dwa wielkie drzewa. Są tak mocne że na nie może wskoczyć nawet ciężki lew, a i tak się nie załamią, no, może prócz korony i cieńszych gałązek. Tu właśnie Eler trenuje, do któreś z kolei miejsce do tego typu zajęć waszej słodkiej złośnicy, Karmelka! W porze deszczowej jest tu dużo błota, łatwo się o nie poślizgnąć i przywalić czachą o ziemię. A w porze suchej? Normalna, zielona sawanna. Może nie zielona, zielono złota, ot co.

No i oto przybyła trenerka usadawiając się pod jednym z drzew. Ot, co. Nie chce mi się dalej pisać.
Powrót do góry
Sylwia



Dołączył: 09 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Pią Gru 09, 2016 2:31 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Miviam Le Deuxieme
Gość





PostWysłany: Pon Paź 04, 2010 5:57 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A on po prostu przyczłapał jak na zawołanie. Klapnął naprzeciw Eler i posłał jej promienny uśmiech głupka.
- Ruve!
Powrót do góry
Arianna
Gość





PostWysłany: Pon Paź 04, 2010 4:59 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Ruve. Dziś nie będzie walki, będzie zabawa w podchody. - rzekła spoglądając na Miviama. Tak, będziemy się bawić, coś dla odmiany, nie chcę nudnego treningu który jest zwykłą przeyptanką. - Idź tam, prosto. Aż zobaczysz strzałkę która ma cię naprowadzić na właściwy szlak. Przynieś mi owoc który będzie w kole. Proste? - dokończyła spoglądając na lwa.

Druga była prosta, widok pusty. Jedynie kilka drzew i jedna skała po lewej stronie. Hm... Ciekawe ile trzeba będzie iść aby dotrzeć do pierwszej strzałki.
Powrót do góry
Miviam Le Deuxieme
Gość





PostWysłany: Wto Paź 05, 2010 1:33 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Hm, nawet lepiej. Tradycyjne treningi zawsze są nudne, a takie urozmaicenia dużo dają, bo pomagają w poradzeniu sobie z podobnymi sytuacjami w prawdziwym życiu. Ruszył więc ostrożnie do przodu, łapę stawiając za łapą - czujny, ale i przygotowny na atak z zaskoczenia.
Powrót do góry
Arianna
Gość





PostWysłany: Wto Paź 05, 2010 1:42 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Miviamuś szedł, i szedł, i szedł... Aż minął kamulec, minął także trzy drzewa. No i tak sobie szedł, i szedł, i szedł... Aż zobaczył w dali słońce wyryte pazurem na piasku. Elerina zwodzi lwa ze ścieżki czy może jakieś rozbrykane lwiątka robią sobie żarty? Nie wiem... Co teraz, podejdziesz aby się przyjrzeć symbolowi czy może ruszysz dalej?
Powrót do góry
Miviam Le Deuxieme
Gość





PostWysłany: Wto Paź 05, 2010 2:15 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A Mi poszedł go sobie zobaczyć. Ostrożnie się nad nim nachylił, ale też nie za mocno - a nuż widelec jakieś paskudztwo na niego wyskoczy?
Powrót do góry
Arianna
Gość





PostWysłany: Wto Paź 05, 2010 2:19 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie wyskoczy, nie wyskoczy. Czas rzucić kostkami... Wypadło że to nie dzieci malowały, więc Eler. Jeden z promieni słońca miał strzałkę na końcu. A może to... pułapka? Kij wie. Ważne że strzałka wskazywała na wschód, a obecnie Miviam szedł na północ.
Powrót do góry
Miviam Le Deuxieme
Gość





PostWysłany: Wto Paź 05, 2010 2:21 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tak więc skręcił w prawo, bo tam był wschód.
Powrót do góry
Arianna
Gość





PostWysłany: Wto Paź 05, 2010 2:38 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Po kilku minutach Miviam doszedł do pewnego drzewa. Pod nim leżał owoc, kulisty owoc, nie znam się na florze Afryki więc nie będę określać gatunku. Czy to już koniec? Może... Może Eler tak go lubi i skraca mu dystans? Możliwe...
Powrót do góry
Miviam Le Deuxieme
Gość





PostWysłany: Wto Paź 05, 2010 2:47 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zatrzymał się i z lekką wątpliwością we wzroku spoglądał na owoc. Nie, to niemożliwe. Coś za krótko to trwało. Musi być jakiś haczyk. Albo będą trudności ze zdobyciem owocu albo z powrotem. No, może być i tak, że oba etapy będą trudne do przejścia. Wysunął ostrożnie i cicho pazury. Ruszył do przodu dość szybkim krokiem. Chwycił szczękami owoc, po czym odwrócił się i pobiegł w stronę Eler.
Powrót do góry
Arianna
Gość





PostWysłany: Wto Paź 05, 2010 2:50 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Droga powrotna była cholernie łatwa, lew po prostu biegł przed siebie, skręcając w odpowiednim miejscu. Mam dwie wiadomości, dobrą i złą, zła jest taka że Elerina prosiła o owoc który znajduje się w kole, a dobra... dobra jest taka że Eler ma dobry humor.

Widząc go uniosła ze zdziwienia brew. Co do licha... Jakim cudem wrócił tak prędko? Ale nie podejrzewała że zatnie się na tak głupiej rzeczy.
- Pokarz mi to co przyniosłeś. - zażądała, a jej ciekawość rosła z każdą sekundą.
Powrót do góry
Miviam Le Deuxieme
Gość





PostWysłany: Wto Paź 05, 2010 2:59 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

//O ty wredna cipo! xD

Ale on za cholerę nie chciał go oddać. Jako, że trzymał go w pysku, to niechcący trochę przebił kłami skórę owocu, z którego popłynął smaczny, słodki sok. Jaki debil by taki skarb komuś oddał? Pokręcił przecząco łbem w geście odmowy.
Powrót do góry
Arianna
Gość





PostWysłany: Wto Paź 05, 2010 3:02 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

//Dziękuję. xP//

- Daj to zobaczę coś przyniósł. - nalegała. W końcu to trening na pazura, a Elercia ma wenę i dobry pomysł. Machnęła ogonem. A co jeśli jej nie odda? Nic, przejdzie do dalszej fazy treningu, do kolejnej niespodzianki. Machnęła ogonem wpatrując się w lwa, siedziała. Na siłę nie będzie mu przecież wyrywać, nie?
Powrót do góry
Miviam Le Deuxieme
Gość





PostWysłany: Wto Paź 05, 2010 3:36 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Elerinie odpowiedziało tylko chrupnięcie skóry owocu, a chwilę później rozdrabnianie jej przez szczęki Miviama. A to żarłok, owoc zniknął w jego przełyku.
Powrót do góry
Sylwia



Dołączył: 09 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Pią Gru 09, 2016 2:31 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Arianna
Gość





PostWysłany: Wto Paź 05, 2010 3:44 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Gdybyś przyniósł właściwy owoc pewnie by ci aż tak nie smakował. - odrzekła poważnie, jednak nie była zła. - Mniejsza z tym, mam jeszcze jedno zadanie. Chodź za mną. - odparła odwracając się tyłem do lwa. Ruszyła przed siebie. Ciekawe co szykowała... Eler specjalnie wybrała bardzo dziwny owoc który został z pewnością porzucony przez ludziów, był to bowiem durian. Pewnie bu my przez myśl nie przeszło aby go spróbować.
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Król Lew Strona Główna -> Archiwum -> Archiwa Lwiej Ziemi Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group