Forum Król Lew Strona Główna Król Lew
RPG [PBF] w realiach 'Króla Lwa' Nowy adres: http://pbf.krollew.pl/
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Forum przeniesione na adres: http://pbf.krollew.pl/
Polowanie - Hewa
Idź do strony 1, 2  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Król Lew Strona Główna -> Polowania z Mistrzem Gry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Cynamonowa Noc
Gość





PostWysłany: Pią Wrz 17, 2010 3:10 pm    Temat postu: Polowanie - Hewa Odpowiedz z cytatem

Mistrz Gry, a raczej Mistrzyni, czeka na lwa. Czas na pierwsze polowanie...
Powrót do góry
Sylwia



Dołączył: 05 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Pon Gru 05, 2016 5:37 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Hewa
Wojownik
<b>Wojownik</b>


Dołączył: 05 Kwi 2010
Posty: 1214

PostWysłany: Pią Wrz 17, 2010 3:18 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Po okolicy błąkała się Piaskowa. Biegła lekkim truchtem, uszy miała postawione do góry, by więcej słyszeć, oczy czujnie badały otoczenie. Hewa postanowiła sobie zapolować, była głodna, a do tego targała nią chęć sprawdzenia się w roli myśliwego. W myślach kłębiły jej się wszystkie nauki, dane przez rodziców, które miała zamiar wykorzystać. Kierowała się na razie w kierunku północnym, jak jej podpowiadał instynkt.
_________________
avatar (c) ~Chotara, tlo - sabrinaelisabeth
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Cynamonowa Noc
Gość





PostWysłany: Pią Wrz 17, 2010 3:32 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Znajdujesz się obecnie gdzieś pomiędzy Dżunglą a Równiną, bliżej jednakże tego drugiego miejsca. Pogoda jak na polowanie jest dobra. Świeci słoneczko, wieje wiatr, ostatnio z wzmożoną siłą... O, taka sobie typowa przyjemna pogoda. Nic szczególnego. Czyżby był aż tak silny, że przewiał zwierzynę? A może poczuły one twój zapach? Bowiem taka była prawda, że zwierzyny żadnej tu nie było. Nawet myszka nie przebiegnie. Pustka, totalna pustka. Może dalej coś będzie?
Powrót do góry
Hewa
Wojownik
<b>Wojownik</b>


Dołączył: 05 Kwi 2010
Posty: 1214

PostWysłany: Pią Wrz 17, 2010 3:37 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No nic, nie wolno się poddawać tak szybko, a zwierzyna na pewno sama do niej na zawołanie nie przyleci i nie da się upolować. Szła więc dalej, tym razem kroki stawiając miękko na ziemi, żeby nie robić zbędnego hałasu, który zdolny byłby wystraszyć potencjalną zdobycz. Wciąż miała się na baczności, bardzo również zwracała uwagę na to, aby się nie potknąć, lub nie złamać żadnej gałęzi, gdyż jak słyszała roślinożercy z łatwością to wyczują i naturalnie umkną jej spod nosa.
_________________
avatar (c) ~Chotara, tlo - sabrinaelisabeth
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Cynamonowa Noc
Gość





PostWysłany: Pią Wrz 17, 2010 3:46 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No proszę, proszę. Przechodzisz sobie spokojnie, mogłabyś nie zauważyć. A tu... A jednak coś się znalazło. To samotny dik-dik. Samiec, zdrowy, w pełni sił. Stoisz około 60 m od niego. Pożywia się właśnie, najprawdopodobniej trawą. Dik-dik to nieduża odmiana antylopy, tymczasem nie widać jego towarzyszy, zwierzęta te często przebywają stadnie, a przynajmniej w dwójkę. Jednak ów samiec podnosi łeb, wyraźnie ciebie zauważając. Zaczyna uciekać.
Powrót do góry
Hewa
Wojownik
<b>Wojownik</b>


Dołączył: 05 Kwi 2010
Posty: 1214

PostWysłany: Pią Wrz 17, 2010 3:52 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Oho, jednak coś znalazła. Uśmiechnęła się do siebie pod nosem, lecz gdy już chciała zacząć się skradać do dik-dika, ten ją zauważył. Nosz to jakiś niefart. Gdy ten zaczął biec, ona instynktownie napięła mięśnie i również wystartowała. Na razie biegła ze średnią prędkością, gdyż według zasady Piaskowych największy wysiłek wymagany jest pod koniec pościgu, złapanie i zabicie. Postanowiła ową taktykę wypróbować. Na razie chciała tylko dogonić antylopę. Biegła z wystawionymi pazurami, aby było szybciej oraz by zapewnić sobie lepszą przyczepność.
_________________
avatar (c) ~Chotara, tlo - sabrinaelisabeth
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Cynamonowa Noc
Gość





PostWysłany: Pią Wrz 17, 2010 4:15 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Proste sposoby, a jednak skuteczne. Pazury pomogły. I coś jeszcze - masz dobrą kondycję. Przydałaby się taka każdemu. Biegniesz dość szybko, można by rzec, że susami, ale sądzę, że lew może osiągać większe prędkości. I osiągasz cel, bowiem doganiasz swą ofiarę i udaje ci się ją powalić na ziemie. Ta jednak się wyrywa, każdemu życie miłe, najwyraźniej i temu dik-dik też. Nie chce być zjedzonym, dlatego też wstać próbuje.
Powrót do góry
Hewa
Wojownik
<b>Wojownik</b>


Dołączył: 05 Kwi 2010
Posty: 1214

PostWysłany: Pią Wrz 17, 2010 4:49 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jedną łapę położyła na gazeli i praktycznie położyła się sama na niej, aby jej się nie wyrwała. Zębami złapała ją za gardło i powoli zaciskała uścisk, aby udusić ofiarę. Niedługo będzie mogła się posilić, jeśli uda jej się zabić antylopę. Wciąż pewnie ją trzymała, chciała aby szybko i w miarę bezboleśnie opuściła ten świat. Nawet jakby uciekła, to byłaby bardzo wyczerpana.
_________________
avatar (c) ~Chotara, tlo - sabrinaelisabeth
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Cynamonowa Noc
Gość





PostWysłany: Pią Wrz 17, 2010 5:03 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dik-dik jednak się nie poddaje. Zamachnął się nogą i dostałaś z kopyta dwa razy w brzuch. Wierzga, jednak zabierasz mu dopływ powietrza, zwierzę porusza gwałtownie głową, co tylko utrudnia jego sytuację. Powoli zaczyna się dusić. Jednakże siły w sobie jeszcze ma.
Powrót do góry
Hewa
Wojownik
<b>Wojownik</b>


Dołączył: 05 Kwi 2010
Posty: 1214

PostWysłany: Pią Wrz 17, 2010 5:10 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tylko wzmocniła swój uścisk, pełna determinacji. Jak nigdy była bardzo skupiona i uważna. W końcu to jej pierwsze poważniejsze polowanie. Bo chyba polowanie na jakieś jaszczurki, myszy, lub raz upolowała młodą gazelę. A dodatkowo dopingował ją głód. Próbowała ustawić się tak, aby kopyta antylopy jej nie dosięgnęły, jednak również jej nie puszczała. Przygniotła ją klatką piersiową. Jeszcze trochę...
_________________
avatar (c) ~Chotara, tlo - sabrinaelisabeth
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Cynamonowa Noc
Gość





PostWysłany: Pią Wrz 17, 2010 5:21 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ależ ta antylopa dik-dik jest uparta i zawzięta. Wierzga nogami na boki, ogon chodzi jej jak najęty. Słabnie jednak coraz bardziej, wyraźnie brakuje jej tchu. Ruchy jej stają się jakby wolniejsze, co nie znaczy, że Hewa o mało co by nie oberwała znowu. Antylopa ma rozdęte nozdrza, powoli kończy jej się czas.
Powrót do góry
Hewa
Wojownik
<b>Wojownik</b>


Dołączył: 05 Kwi 2010
Posty: 1214

PostWysłany: Pią Wrz 17, 2010 5:28 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Hewa wcale się nie zdziwiła reakcji antylopy. Gdyby ona była na jej miejscu, również próbowałaby się uwolnić. Jednak przecież lwica musi coś jeść. Jedyne, co mogłaby teraz zrobić, to mocniej zacisnąć szczęki na gardle antylopy. Wiedziała, że już kończy się jej życie, zaczyna opadać z sił, jeszcze trochę i padnie uduszona. Jednak wiedziała, że póki żyje, to ona musi się mieć na baczności, mogłaby nagle wierzgnąć i przez to lwioziemka straciłaby swój obiad.
_________________
avatar (c) ~Chotara, tlo - sabrinaelisabeth
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Cynamonowa Noc
Gość





PostWysłany: Pią Wrz 17, 2010 5:44 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jednakże tak się nie stało. Zwierzę ruszyło gwałtownie łbem. Jak ono może jeszcze żyć? Ano, może. Kostki. Tyle powiem. Jak już mówiłam, podrzuciła łbem do góry, tym samym zawadzając o pierś lwicy swymi rogami... Bo poroże to chyba nie jest, zresztą nie wiem. Bardziej to rogi, nie zrzuca ich. Dusiło się, coraz bardziej, trzeba to przyznać.
Powrót do góry
Hewa
Wojownik
<b>Wojownik</b>


Dołączył: 05 Kwi 2010
Posty: 1214

PostWysłany: Pią Wrz 17, 2010 5:57 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Aż syknęła z bólu, co prawda rogi antylopy duże nie były, ale jednak ją zabolało. Zrobi inaczej. Bardziej rozszerzyła paszczę i złapała jej szyję, że się tak wyrażę głębiej, bardziej. Przydusiła szyję do ziemi i zaciskała coraz mocniej uchwyt. Hewa była bardzo nieugięta i lubiła wyzwania. A to było dla niej wyzwanie, trzeba było przyznać.
Niby nic takiego nie robiła, tylko przyduszała ofiarę do ziemi i zaciskała szczęki, ale jednak to też było męczące. Jednak nie przestawała. Po całej akcji sobie odpocznie.

_________________
avatar (c) ~Chotara, tlo - sabrinaelisabeth
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 05 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Pon Gru 05, 2016 5:37 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Cynamonowa Noc
Gość





PostWysłany: Pią Wrz 24, 2010 4:52 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Antylopa ostatkiem sił wierzgnęła. Uparta była z niej zwierzyna. Z jej pyska wydał się zduszony głos, ryk antylopy, bo nie wiem, jako to nazwać. Nie trzeba było strasznie długo czekać... Dik-dik dech ostatni łapiąc, opuściła głowę. Uścisk Hewy był mocny. W każdym razie na tyle mocny, by pozbawić dik-dik życia. Antylopa leżała sromotnie, po ciele przeszły drgawki. Po chwili znieruchomiała. Już na zawsze. Hewa trzyma w pysku zmarłą antylopę.
I należy się 6 Punktów Doświadczenia, za zdobytego zwierza. Był to zdrowy okaz, więc PD nie odejmuję.
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Król Lew Strona Główna -> Polowania z Mistrzem Gry Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group