Forum Król Lew Strona Główna Król Lew
RPG [PBF] w realiach 'Króla Lwa' Nowy adres: http://pbf.krollew.pl/
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Forum przeniesione na adres: http://pbf.krollew.pl/
Trening Eleriny
Idź do strony 1, 2  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Król Lew Strona Główna -> Archiwum -> Archiwa Lwiej Ziemi
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shakira
Wojownik
<b>Wojownik</b>


Dołączył: 09 Maj 2010
Posty: 941

PostWysłany: Sro Sie 11, 2010 12:42 pm    Temat postu: Trening Eleriny Odpowiedz z cytatem

Rozłożysta sawanna niedawno przeszła swoją kąpiel, a na trawie widnieją jeszcze krople zimnej wody, które połyskują przy delikatnym słońcu wychodzącym znad chmur.Mimo tego nic nie poradzimy na pogodę, więc będą pracować w takich warunkach.Wnioskując; jest ograniczona widoczność, a wokoło jest duża roślinność, która może pomóc uczniowi.

Lwica pojawiła się na polanie treningowej, rozglądając się i siadając spokojnie na trawie czekała.Miała nadzieję, że trening pójdzie im szybko.

_________________
[list]Nie bój si? u?miechu ?alu,
b?d? jego lustrzanym odbiciem,
?miej si? mu prosto w twarz...

Nie bój si? samotno?ci,
ona tylko pogr??a cz?owieka, a Ty jeste? silny,
poradzisz sobie. Zawisze znajdziesz przyjaciela...

[/list:u]
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 05 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Pon Gru 05, 2016 9:31 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Arianna
Gość





PostWysłany: Sro Sie 11, 2010 12:46 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Samica kroczyła wolno, nadal w głowie miała Kami i Kopę. A co jeśli stado jest naprawdę w tak ciężkiej pozycji? Nie, nic nie jest pewne, z nadzieją i wolą walki przetrwają, choćby najgorszą zawieruchę.
Elerina dotarła do owego miejsca stając kilka metrów przed lwicą którą zdążyła już poznać. Czyżby miała jej coś do powiedzenia? Uniosła brew, co będzie stać jak ten kołek? Podeszła bliżej.
- Ruve, Shakira. - odparła. Kopa nawet nieświadomie przedstawił ją Eler, toteż znała brunatną, właściwie szarobrunatną lwicę. Oczy Eler rozbłysły, tak zawsze jest gdy lwica czeka na odpowiedź.
Powrót do góry
Shakira
Wojownik
<b>Wojownik</b>


Dołączył: 09 Maj 2010
Posty: 941

PostWysłany: Sro Sie 11, 2010 12:51 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Pokiwała głową, ale nieco się zdziwiła słysząc swoje imię.Nie znała jej, więc to była dla niej wręcz nietypowe.
- Chyba już słyszałaś, iż dostałaś awans. Gratuluję Ci. - wyjaśniła w kilku słowach po co tutaj przybyła.
- Jestem twoją trenerką i pozwolę ci przejść do następnego etapu. Nauczę cię wszystko, co adept powinien wiedzieć.
- Dobrze więc. Na początek może przedstawisz się i powiedz skąd pochodzisz. - odpowiedziała tylko mrużąc złote oczy i machając ogonem na boki.

_________________
[list]Nie bój si? u?miechu ?alu,
b?d? jego lustrzanym odbiciem,
?miej si? mu prosto w twarz...

Nie bój si? samotno?ci,
ona tylko pogr??a cz?owieka, a Ty jeste? silny,
poradzisz sobie. Zawisze znajdziesz przyjaciela...

[/list:u]
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Arianna
Gość





PostWysłany: Sro Sie 11, 2010 12:56 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Jestem Elerina... A pochodzę...? To długa historia... Urodziłam się jako samotnik, matki nie znałam. Zajęła się mną jakaś lwica, nie pamiętam dokładnie jej imienia. - odparła w skrócie. Nie, nie, za długa historia, a w dodatku niewygodna. Eler w ogóle wolała nie myśleć o tym, nie było to takie proste, jak się okazała.
Samica usiadła na ziemi owijając ogonem łapy jak to koty mają w zwyczaju, jednak brunatna końcówka ogona nadal poruszała się niczym wąż, rozdrażniony wąż.
To było krępujące, bardzo krępujące, w myślach modliła się aby Shakira tego nie zauważyła, aby nic nie powiedziała... Aby wystarczyły jej słowa lwicy.
Niewygodnym był fakt, iż w przeszłości miała styczność ze Złą Ziemią, styczność, o ile można to tak nazwać. Ciotka najwyraźniej pochodziła z owego miejsca, ale nie była członkiem stada, Eler by wyczuła.
Powrót do góry
Shakira
Wojownik
<b>Wojownik</b>


Dołączył: 09 Maj 2010
Posty: 941

PostWysłany: Sro Sie 11, 2010 1:00 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Taka odpowiedź jest wystarczyła, więc podniosła pysk.
- Dlaczego wybrałaś Lwią Ziemie jako swój dom? - spytała ni z gruchy, ni z pietruchy.Przecież nie wybrała go ze względu, że było pierwsze lepsze... no może właśnie taką perspektywą się kierowała? Niech ona lepiej o tym nie myśli, pozostawi to jej do myślenia.

_________________
[list]Nie bój si? u?miechu ?alu,
b?d? jego lustrzanym odbiciem,
?miej si? mu prosto w twarz...

Nie bój si? samotno?ci,
ona tylko pogr??a cz?owieka, a Ty jeste? silny,
poradzisz sobie. Zawisze znajdziesz przyjaciela...

[/list:u]
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Arianna
Gość





PostWysłany: Sro Sie 11, 2010 1:03 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Nauczono mnie że lew powinien szukać bezpieczeństwa, słyszałam co nieco o tym stadzie. To... To był jednak słuszny wybór. - odparła. Zmiana tematu była dla niej bardzo wygodna, o, i to bardzo.
No cóż, prawdę mówiąc to chciała stanąć na czela armii która wykończy padalców ze Złej Ziemi, jednak będąc już w tym stadzie poczuła że zemsta nie jest najważniejsza.
Eler delikatnie uśmiechnęła się do samicy, ach, trza zrobić dobre wrażenie na trenerze, a jakże by inaczej!
Powrót do góry
Shakira
Wojownik
<b>Wojownik</b>


Dołączył: 09 Maj 2010
Posty: 941

PostWysłany: Sro Sie 11, 2010 1:11 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Podniosła pysk ku górze patrząc na bezc.. no cóż, nie mogę skłamać, że chmur nie ma. Westchnęła.
- Dobrze, zaczniemy od podstawowych rzeczy.
- Umiesz walczyć?

_________________
[list]Nie bój si? u?miechu ?alu,
b?d? jego lustrzanym odbiciem,
?miej si? mu prosto w twarz...

Nie bój si? samotno?ci,
ona tylko pogr??a cz?owieka, a Ty jeste? silny,
poradzisz sobie. Zawisze znajdziesz przyjaciela...

[/list:u]
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Arianna
Gość





PostWysłany: Sro Sie 11, 2010 1:18 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Tak. - odparła z dumą. Ona umie, umie! Ach, chmury i chmury, kto by na nie patrzył? Nie Eler, nie jest meteorologiem czy tam pogodynką aby patrzeć w niebo. Dla niej liczyło się to, co dzieje się na ziemi. Elerina cofnęła ogon w tył i podniosła się. Czekała tylko na dwa słowa, "zaatakuj mnie". Tak, tak, ona lubi ostry rozpierdziu, czasem może nawet się zapomnieć.
Powrót do góry
Shakira
Wojownik
<b>Wojownik</b>


Dołączył: 09 Maj 2010
Posty: 941

PostWysłany: Sro Sie 11, 2010 1:33 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Spojrzała na nią kata okiem.
Gotowa do ataku, hę?
- Zaatakuj mnie. - dwa, magiczne słowa. właśnie poleciały na karmelka

_________________
[list]Nie bój si? u?miechu ?alu,
b?d? jego lustrzanym odbiciem,
?miej si? mu prosto w twarz...

Nie bój si? samotno?ci,
ona tylko pogr??a cz?owieka, a Ty jeste? silny,
poradzisz sobie. Zawisze znajdziesz przyjaciela...

[/list:u]
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Arianna
Gość





PostWysłany: Sro Sie 11, 2010 1:40 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Lwica napięła mięśnie przygotowując się do ataku. Po chwili skoczyła na trenera. Jako iż userce nie chce się pisać drugiego postu dak tak:
a. Lwica skoczyła. Zaledwie jeden ułamek sekundy była nad ziemią, choć zdawało jej się że trwało to dość długo. Z impetem wylądowała na Shakirze wbijając pazury i zęby, co mogło być złym posunięciem, w barka samicy z zaciekłością, rzecz by można że z agresją. Jednak nie było to spowodowane zwykłym charakterem Eler, nie. Lądując lwica poczuła ogromny ból w chorej łapie, nie mogąc go znieść, zamiast krzyczeć wyżyła się na "koźle ofiarnym".
b. Shakira zrobiła unik, uciekła samicy. Ta spadła na ziemię, wprost na zabandażowaną łapę. Jęknęła. Ból sparaliżował całe jej ciało. Nie wstała, łza pociekła jej po policzku.
c. Przeciwnika nie drgnęła, była na tyle uważna aby podnieść się nawie łapy i zdzielić nadlatującą Eler w policzek z łapy. Przez to lwica wylądowała obok oponentki.
Co się w końcu stało...?
Powrót do góry
Shakira
Wojownik
<b>Wojownik</b>


Dołączył: 09 Maj 2010
Posty: 941

PostWysłany: Sro Sie 11, 2010 1:48 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

[ ]

Dobra, dobra, wszystkie opcje są dramatyczne, ale właścicielka zadurzona w kukaiu wybrała opcję Przeciwnika nie drgnęła, była na tyle uważna aby podnieść się nawie łapy i zdzielić nadlatującą Eler w policzek z łapy. Przez to atakująca lwica schowała pazury i zęby, lecz wylądowała na białym pazurze.Szybko udało jej się zwalić Eler, po czym odskoczyła w bok.Jednakże usiadła i przymknęła oczy.Jej ruchy były niepewne, szybkie i głośne, więc bez problemu odgadywała jej kolejne ataki.

_________________
[list]Nie bój si? u?miechu ?alu,
b?d? jego lustrzanym odbiciem,
?miej si? mu prosto w twarz...

Nie bój si? samotno?ci,
ona tylko pogr??a cz?owieka, a Ty jeste? silny,
poradzisz sobie. Zawisze znajdziesz przyjaciela...

[/list:u]
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Arianna
Gość





PostWysłany: Sro Sie 11, 2010 1:53 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

To chyba najmniej nadwyrężyło łapę Eler, ale cóż, nie obyło się bez bólu. Jęknęła powstając, w jej oczach zbudziła się tak dawno zagubiona nienawiść. Eler nr... 3? Chyba dwa powróciła.
Lwica odwróciła się gwałtownie w stronę Shakiry. Oblizała białe kły demonstrując swe skarbeński. Zachichotała. Poczęła wolno obchodzić trenerkę.
Jednak coś było nie tak, z roztrzepanej lwicy której ataki były nędzne i marne zrodziła się inna, ta patrzyła o wiele gorzej, z oczu płynęła jej nienawiść, a łapy stawiała ostrożnie i pewnie.
Tak, tak, rozdwojenie jaźni. Muszę przypominać czy po prostu powiemy że Eler to wariatka? Wszystko to prawda.
Powrót do góry
Shakira
Wojownik
<b>Wojownik</b>


Dołączył: 09 Maj 2010
Posty: 941

PostWysłany: Sro Sie 11, 2010 4:56 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Bacznie obserwowała każdy ruch lwicy, ale swej pozycji nie zmieniała. Podniosła się, otrzepała i czekała na kolejny ruch. Nie pozwól aby zło zawładnęło nad twoją duszą .Nie potrzebujesz tego, opuść złe myśli i kieruj się właściwą ścieżką, by mieć radosne chwile życia twego. Inaczej pochłonie cię pustka twojego serca.Nie ma odwrotu.
To tylko ból. Tylko. Nie wrota do zła.

[sama nie wiem co piszę x.x]

_________________
[list]Nie bój si? u?miechu ?alu,
b?d? jego lustrzanym odbiciem,
?miej si? mu prosto w twarz...

Nie bój si? samotno?ci,
ona tylko pogr??a cz?owieka, a Ty jeste? silny,
poradzisz sobie. Zawisze znajdziesz przyjaciela...

[/list:u]
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Arianna
Gość





PostWysłany: Sro Sie 11, 2010 5:21 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Niestety, ale ból był kluczem. Przewodnik czekał tuż za wrotami, jednak nie czekał na zaproszenie, sam przejął stery. Niestety ale Eler... i tej jeden i tej dwa nie było. Teraz jego czas na zabawę.
Samica stanęła po kilku okrążeniach naprzeciw lwicy która wodziła za nią spojrzeniem. Wychyliła się w prawą stronę, jednak nie ruszyła właśnie z tej oto strony, tylko skoczyła na lewy bok lwicy. Taki sobie zwód. Jednak jej ruchy były ciche, a powietrze cięła ciałem bez większego hałasu, jedynie cichy świst.
A teraz, jak to odeprze lwica?
Powrót do góry
Sylwia



Dołączył: 05 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Pon Gru 05, 2016 9:31 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Shakira
Wojownik
<b>Wojownik</b>


Dołączył: 09 Maj 2010
Posty: 941

PostWysłany: Czw Sie 12, 2010 7:47 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Lwica wziąć obserwowała jej kroki, dźwięki i sposób.Nic nie wskazywało na to, że będzie uderzać z przeciwnej strony.Tak też lwicy udało się ją powalić, ale nie na długo, gdyż Shak, zdając sobie sprawę z położenia szybko zadała silny i powalający cios, tak, że Eler spadła kilka metrów dalej od niej.
Przecież nie chciała ją zranić, więc odskoczyła na bok i czekała aż się podniesie.

_________________
[list]Nie bój si? u?miechu ?alu,
b?d? jego lustrzanym odbiciem,
?miej si? mu prosto w twarz...

Nie bój si? samotno?ci,
ona tylko pogr??a cz?owieka, a Ty jeste? silny,
poradzisz sobie. Zawisze znajdziesz przyjaciela...

[/list:u]
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Król Lew Strona Główna -> Archiwum -> Archiwa Lwiej Ziemi Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group