Forum Król Lew Strona Główna Król Lew
RPG [PBF] w realiach 'Króla Lwa' Nowy adres: http://pbf.krollew.pl/
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Forum przeniesione na adres: http://pbf.krollew.pl/
Tura 1- Kat Malay vs. Amarth Shetani
Idź do strony 1, 2  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Król Lew Strona Główna -> Archiwum -> Archiwa Złej Ziemi
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kami
Averso
Postać Specjalna
<b>Averso</b><br><i>Postać Specjalna</i>


Dołączył: 03 Cze 2009
Posty: 8009

PostWysłany: Wto Kwi 13, 2010 8:57 pm    Temat postu: Tura 1- Kat Malay vs. Amarth Shetani Odpowiedz z cytatem

Mistrz Gry wchodzi na udeptaną arenę i oczekuje zawodników. Arena jest piaszczysta, ziemia mocno udeptana, twarda niczym skała, wokół nie ma niczego poza wystającymi ostrymi głazami.

Rozpoczyna: Amarth Shetani

_________________
~KamiLionheart.
My Squiby

<center><table>
<tr>
<td>~X~
A co je?li ?ycie jest zbyt krótkie,
by podda? si? m?dro?ci milczenia?

You can't stop me, no
Everything I like to do I do it, so

Better step back, I'm coming
O o o oh yeah

Keep it up on the bass line
Today it is my time

Don't want no stupid boys
Listen to my stuff



MÓJ G?OS!
Twój koszmaR</td><td></td></center></table>

<tr>Nagroda w konkursie miss i mister forum!- mo?e jednorazowo porwa? kogo? silniejszego od siebie, jednak nie wi?cej ni? o 20 pkt </tr>

Avatar (c) ~KamiLionheart
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 09 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Pią Gru 09, 2016 10:41 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Amarth Shetani SkoirArato
Szeol
Pani Gehenny
<b>Szeol</b><br><i>Pani Gehenny</i>


Dołączył: 09 Sie 2008
Posty: 9573

PostWysłany: Czw Kwi 15, 2010 6:39 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Czarna kurwica przybyła z wolna drepcząc. Nie śpieszno jej było. Pod nosem nuciła jakąś tam pieśń, by zabić ten wlokący się czas. Nieśmiertelnośc była nudna i wyprana z jakichkolwiek... Niespodzianek. Takie pierdolenie za uszami.
Stanęła pośrodku, niczym na treningach dzieciaków. Utkwiła krwiste spojrzenie w chmurach, które zakryły nieboskłon.
Tik tak, czas leci...

_________________
<center>.G H E T T O E L E C T R O.
Stop this Monster!


??????? ???????? ????????

No matter how many deaths that I die, I will never forget.
No matter how many lifes that I live, I will never regret.



There is a fire inside of this heart and a riot about to explode into flames.
Where is your
G o d? Where is your G o d? Where is your G o d?!


{...}I DON'T WANNA BECOME THE FUCKIN' GARBAGE LIKE YOU.{...}


||THE reverse side of beauty it dyed by beloved FILTH. ||
</center>

Avatar (c) Levis
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Mateso
Gość





PostWysłany: Czw Kwi 15, 2010 7:15 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie minęło dużo czasu, aż na Polu pojawiła się Kat. Szła przez spaloną słońcem ziemię, stawiając ciche, dumne kroki. Jej oczy błysnęły tajemniczo, gdy w końcu stawiła się przed Amarth. Delikatnie, prawie niezauważalnie skinęła do niej łbem, okazując przeciwniczce szacunek. W końcu to było potrzebne w uczciwej walce.
Powrót do góry
Kami
Averso
Postać Specjalna
<b>Averso</b><br><i>Postać Specjalna</i>


Dołączył: 03 Cze 2009
Posty: 8009

PostWysłany: Czw Kwi 15, 2010 8:24 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zatem pojedynek czas zacząć, pamiętajcie o kolejności i o tym by zadawać ataki, bronić się.
MG podniósł łapę do góry i szybkim ruchem ją opuścił dając Amarth Shetani sygnał do ataku.

Amarth Shetani: 100HP
Kat Malay: 100HP

_________________
~KamiLionheart.
My Squiby

<center><table>
<tr>
<td>~X~
A co je?li ?ycie jest zbyt krótkie,
by podda? si? m?dro?ci milczenia?

You can't stop me, no
Everything I like to do I do it, so

Better step back, I'm coming
O o o oh yeah

Keep it up on the bass line
Today it is my time

Don't want no stupid boys
Listen to my stuff



MÓJ G?OS!
Twój koszmaR</td><td></td></center></table>

<tr>Nagroda w konkursie miss i mister forum!- mo?e jednorazowo porwa? kogo? silniejszego od siebie, jednak nie wi?cej ni? o 20 pkt </tr>

Avatar (c) ~KamiLionheart
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Amarth Shetani SkoirArato
Szeol
Pani Gehenny
<b>Szeol</b><br><i>Pani Gehenny</i>


Dołączył: 09 Sie 2008
Posty: 9573

PostWysłany: Czw Kwi 15, 2010 9:06 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Shetani skrzętnie olała zezwolenie na atak. Siedziała, niczym posąg kamienny, nie poruszywszy się ni milimetr. Ktokolwiek spojrzałby na tą potężna sylwetkę, dojrzałby jedynie kosmyki, które poruszały się niezgodnie, nie z wolą demona.
Wreszcie jednak Czarna łeb spuściła, bo i niebo nakazało oderwać wzrok od niego. Czerwone chmury, niczym wypadki radioaktywne, uderzyły w krwiste ślepia Amarth. Kat ujrzawszy, mimiki nie zmieniła. Obojętna maska tkwiła na mordzie.
Tkwiła.
Bo rozmiarów sporych demon zniknął sprzed Złej.
Magia!
Nie, nie magia czary mary. A jedynie szybkość. Shetani znalazła się po lewej stronie Malay, ostro hamując i wzbijając tumany kurzu, które widok osłoniły. Skrzetny obserwator dostrzegłby w tym zamiar założony z góry. Zamknięte ślepia czarnej mówiły wiele, a pył wznosił sie wyżej.
W całym tym zamieszaniu Amarth położyła lewe, przednie łasko na karku Złej, dociskając jej mordę do ziemi. Prawą pomagała sobie, jednakże nie za kark, a za środek łba cisnąć w ziemię.
Zad demonicy uniósł się w górę i runął na kręgosłup Kat.
Tym oto sposobem, Czarna pojawiła się w chmurze pyłu na grzbiecie Złej.
Pierdolony szaleniec.

_________________
<center>.G H E T T O E L E C T R O.
Stop this Monster!


??????? ???????? ????????

No matter how many deaths that I die, I will never forget.
No matter how many lifes that I live, I will never regret.



There is a fire inside of this heart and a riot about to explode into flames.
Where is your
G o d? Where is your G o d? Where is your G o d?!


{...}I DON'T WANNA BECOME THE FUCKIN' GARBAGE LIKE YOU.{...}


||THE reverse side of beauty it dyed by beloved FILTH. ||
</center>

Avatar (c) Levis
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Mateso
Gość





PostWysłany: Sro Kwi 21, 2010 4:49 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Gdy zad Czarnej podniósł się do góry, Kat zobaczyła w tym ruchu szansę na uwolnienie się spod jej "panowania". Przekręciła energicznie, z całej siły łbem, aby łapsko lwicy rozluźniło uścisk. Tak też i się stało. Chwilę później ujrzała umięśnione dupsko Shet pędzące na nią z niesamowitą prędkością. Malay jeszcze szybciej odwróciła się na grzbiet, wystawiła pazury tuż pod cielsko Amarth, a później... no cóż, lwica zapewnie mogła poczuć, jak parę naprawdę grubych szpilek wbijało się w jej zad. Malay odrzuciła ją z siebie na bok, by leżała na ziemi. Wprost poślizgnęła się po spalonym terenie, aby chwilę później zatopić kły w jej karku. Pazury Medyczki zaczęły dosłownie orać pysk i brzuch Czarnej, zostawiając na nim widoczne krwawe zarysowania.
Powrót do góry
Kami
Averso
Postać Specjalna
<b>Averso</b><br><i>Postać Specjalna</i>


Dołączył: 03 Cze 2009
Posty: 8009

PostWysłany: Wto Kwi 27, 2010 9:24 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Demoniczna lwica była najszybsza, jej cielsko najcięższe, a tysiąclecia doświadczenia gwarantowały wygraną.
Silny atak wszedł bez oporu, Kat mogła poczuć chrzęst własnych kości pod napierającymi łapami Shetani.
Pewność siebie bywa jednak zgubna, odsłonięcie zadniej części nie było rozważne, a pazurki Malay dostały zielone światło na działanie, szpilki wbiły się w tyłek czarnej zadając jej ból, strumienie posoki popłynęły plamiąc jałową ziemie.

Kat znajduje się blisko Shetani.

Amarth Shetani: 90HP
Kat Malay: 90HP

_________________
~KamiLionheart.
My Squiby

<center><table>
<tr>
<td>~X~
A co je?li ?ycie jest zbyt krótkie,
by podda? si? m?dro?ci milczenia?

You can't stop me, no
Everything I like to do I do it, so

Better step back, I'm coming
O o o oh yeah

Keep it up on the bass line
Today it is my time

Don't want no stupid boys
Listen to my stuff



MÓJ G?OS!
Twój koszmaR</td><td></td></center></table>

<tr>Nagroda w konkursie miss i mister forum!- mo?e jednorazowo porwa? kogo? silniejszego od siebie, jednak nie wi?cej ni? o 20 pkt </tr>

Avatar (c) ~KamiLionheart
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Amarth Shetani SkoirArato
Szeol
Pani Gehenny
<b>Szeol</b><br><i>Pani Gehenny</i>


Dołączył: 09 Sie 2008
Posty: 9573

PostWysłany: Pią Maj 07, 2010 12:01 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Demonica uniosła brew, niczym znudzona. Co i prawdą było. Każda walka w tm świecie sprawiała, że jej osobowość spopielała się niżej i niżej, do siódmego kręgu.
Siema Lucek.
Łapska demonicy złapały Kat za futro na bokach karku, zrzucając na ziemię bez jakichkolwiek delikatności. Zabić to jej nie chciała, aczkolwiek ubezpieczać nie zamierzała.
Totalny bezsens.
Prawą łapą krtań Malay docisnęła do ziemi, by spotkała się z uroczym gruntem. Pazury zaś odwiedziły tkankę miękką, podczas gdy tylną łapą jej wątrobę nadepnęła. Unieruchomiła tylne łapy Swą i ogonem, co owinął się w koło nich. Stalowy, niczym linka żaglowców, zapętlił się. Lewą łapą podpierała się co by Kat nie zgnieść potęgą pół tonowego cielska, albo i więcej. Jak i chroniła brzuch, co w nim akurat mało było.
Bezsens.
Ziewnęła okradkiem, spojrzenia nie spuszczając z rudej. Hm.
Let's go...
Hura.

_________________
<center>.G H E T T O E L E C T R O.
Stop this Monster!


??????? ???????? ????????

No matter how many deaths that I die, I will never forget.
No matter how many lifes that I live, I will never regret.



There is a fire inside of this heart and a riot about to explode into flames.
Where is your
G o d? Where is your G o d? Where is your G o d?!


{...}I DON'T WANNA BECOME THE FUCKIN' GARBAGE LIKE YOU.{...}


||THE reverse side of beauty it dyed by beloved FILTH. ||
</center>

Avatar (c) Levis
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Mateso
Gość





PostWysłany: Pią Maj 14, 2010 4:39 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Eaaakh!
Naprawdę, cholernie trudno wyobrazić sobie, jak musiała się czuć stosunkowo drobna Kat przytwierdzona ciężarem starszej Złoziemki. Przez parę chwil kompletnie nie wiedziała, jak może wyjść z tej sytuacji - zdawało jej się, że prędzej skończy rozwałkowana na całej powierzchni Złej Ziemi niż w jednej, choć zmiażdżonej części.
Powoli kończył jej się tlen, przed oczyma poczęły pojawiać się mroczki. Zaczęła rzucać się nerwowo na boki - a nuż widelec to pomoże? Dopiero po chwili zauważyła, że poprzez to delikatne kołysanie, udawało jej się trochę zachwiać równowagę Amarth. Oczywiście, lwica kołysząc się, aby zachować prostą pozycję, starała się przerzucać ciężar ciała na różne łapy, w tym na tą, która miażdżyła nieszczęsną krtań Malay. Zrozumiała, że musi działać szybko.
Przerwała na chwilę kołysanie, aby zebrać w siebie wystarczającą ilość sił. Wychyliła się lekko na bok i z całej siły przekręciła się na brzuch, tym samym zrzucając chociaż trochę Łowczynię z siebie. Wypluła znaczną ilość krwi, która zaczęła zalegać w jej niedotlenionych płucach i szybko stanęła na równe łapy. Po chwili "rzuciła" się na przeciwniczkę, w ostatnim momencie zmieniając kierunek skoku. Wylądowała tuż obok Czarnej, po czym szybko zniżyła swoje ciało, przerzuciła ciężar ciała na tylne łapy i odepchnęła się energicznie od ziemi. W czasie ślizgu przewróciła się umiejętnie na plecy - jako "drobnica" ten manewr miała już wyćwiczony, w końcu wiele razy uratował ją od śmiertelnej porażki w walce z o wiele większym od niej przeciwnikiem. Tak więc wślizgnęła się pod Shet, zadrapując jej miękki brzuch. Pazury wbiła boleśnie w bok, który znajdował się po przeciwnej stronie od kierunku jej ślizgu i podciągnęła się na nim, raniąc przy tym Demonicę. Chwilę później Amarth leżała na drugim boku, z Kat wgryzającą się w jej kark.
Powrót do góry
Kami
Averso
Postać Specjalna
<b>Averso</b><br><i>Postać Specjalna</i>


Dołączył: 03 Cze 2009
Posty: 8009

PostWysłany: Pią Maj 14, 2010 5:04 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Po raz kolejny doświadczenie czarnej zwiodło ją, Shetani była nieco ospała, a może po prostu nie podchodziła poważnie do pojedynku?
Atak Kat trafił w samo sedno, pazury pomarańczowej poharatały brzuch Shetani dość poważnie.

Kat wisi na boku czarnej i trzyma ja zębami za kark.

Amarth Shetani: 80
Kat Malay: 85

_________________
~KamiLionheart.
My Squiby

<center><table>
<tr>
<td>~X~
A co je?li ?ycie jest zbyt krótkie,
by podda? si? m?dro?ci milczenia?

You can't stop me, no
Everything I like to do I do it, so

Better step back, I'm coming
O o o oh yeah

Keep it up on the bass line
Today it is my time

Don't want no stupid boys
Listen to my stuff



MÓJ G?OS!
Twój koszmaR</td><td></td></center></table>

<tr>Nagroda w konkursie miss i mister forum!- mo?e jednorazowo porwa? kogo? silniejszego od siebie, jednak nie wi?cej ni? o 20 pkt </tr>

Avatar (c) ~KamiLionheart
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Amarth Shetani SkoirArato
Szeol
Pani Gehenny
<b>Szeol</b><br><i>Pani Gehenny</i>


Dołączył: 09 Sie 2008
Posty: 9573

PostWysłany: Pon Cze 14, 2010 7:19 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Raczej poważnie nie brała. Bo i po cóż bruździć Swe ciało, skoro i zawsze będzie tak samo? Demon nie odczuwa zmian czasu, nie odczuwa smaku krwi i bólu. Zabija, bo chce. Bo jest to dla niego rozrywka.
Przednimi łapami złapała za skórę Malay, na zadzie przysiadając. Trzasnęła nią o ziemię, zrywając ze Swej stalowej skóry. Okrutny grymas na pysku?
W życiu.
Raczej totalne wypranie z emocji, ogarnięcie mgiełką melancholii. Shetani bała się tknąć Malay. Zabije ją gwałtownym ruchem. Przeciez po to była.
Zamknij ryj. rozległ się Antykreator w jej łbie.
Wszystko sekundy trwało. Zęby Amarth na pysku Kat się zaczepiły, podduszając brązową, a przednimi łapskami jej przytrzasnęła, do parteru ją sprowadzając. Przy okazji chlastając ją ogonem.

_________________
<center>.G H E T T O E L E C T R O.
Stop this Monster!


??????? ???????? ????????

No matter how many deaths that I die, I will never forget.
No matter how many lifes that I live, I will never regret.



There is a fire inside of this heart and a riot about to explode into flames.
Where is your
G o d? Where is your G o d? Where is your G o d?!


{...}I DON'T WANNA BECOME THE FUCKIN' GARBAGE LIKE YOU.{...}


||THE reverse side of beauty it dyed by beloved FILTH. ||
</center>

Avatar (c) Levis
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Mateso
Gość





PostWysłany: Pon Cze 28, 2010 8:00 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jak to dobrze, że lew posiada tylne łapy. No, i że są na tyle sprawne, by złapać wirujący ogon oprawcy i mocno go przytrzasnąć. Szkoda tylko, że w tym momencie zostały zablokowane. Peszek.
Malay po raz drugi w tej walce zaczęła tracić oddech, a w jej pysku zaczęła nadmiernie gromadzić się ślina, która nie mogła zostać przełknięta. Wydawało się, że miał to być koniec, kiedy w końcu... No właśnie, ślina! Nabrała wystarczająco dużo tej lepkiej i lekko cuchnącej cieczy, by w końcu, pod wpływem dużego ciśnienia, splunąć strumieniem w czarny, pocharatany ryj Shetani. A dokładniej w jej oczy.
Udało się więc jej oślepić przeciwniczkę, przynajmniej na jakiś czas. Wydostała obie pary łap spod jej cielska. Chywiła silnie jej głowę łapami i z całej siły, która znajdowała się w jej drobym ciele, uderzyła łbem Amarth o skaliste podłoże.
- Hell yea! - wrzasnęła. To prawdziwa radość, kiedy mała mysz może powalić ogromnego, pazurzastego kota na ziemię. Parą przednich łap mocno dociskała jej szyję i policzek o ziemię. Zakotwiczyła pazurami mocno i głęboko w jej twardej skórze, a tylne kończyny przytwierdzały ciało Czarnej do ziemi.
Powrót do góry
Kami
Averso
Postać Specjalna
<b>Averso</b><br><i>Postać Specjalna</i>


Dołączył: 03 Cze 2009
Posty: 8009

PostWysłany: Sob Lip 03, 2010 9:17 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No wiecie wy co? Szponyiska czarnej rozorały mordeczkę Kat, przyduszona Głębianka po tym pojedynku będzie musiała odwiedzić nie tylko chirurga plastycznego, ale i kogoś kto naprawi jej wymiętoszoną krtań.
Ślina Kat niczym kwas siarkowy (VI?) wżarła się w ślepia łowczyni, oślepiając ją na moment! Chwila nieuwagi i Shet straciła równowagę, buch na ziemie.
A cóż to czyżby cosik pękło? Żeberka ktoś zamawiał?

Shet leży, aczkolwiek ślina już ją w gały nie pali, Kat natomiast stoi nad wielkim cielskiem Lowczyni zbytnio dumna z swojego osiągnięcia.

Amarth Shetani: 70
Kat Malay: 75

_________________
~KamiLionheart.
My Squiby

<center><table>
<tr>
<td>~X~
A co je?li ?ycie jest zbyt krótkie,
by podda? si? m?dro?ci milczenia?

You can't stop me, no
Everything I like to do I do it, so

Better step back, I'm coming
O o o oh yeah

Keep it up on the bass line
Today it is my time

Don't want no stupid boys
Listen to my stuff



MÓJ G?OS!
Twój koszmaR</td><td></td></center></table>

<tr>Nagroda w konkursie miss i mister forum!- mo?e jednorazowo porwa? kogo? silniejszego od siebie, jednak nie wi?cej ni? o 20 pkt </tr>

Avatar (c) ~KamiLionheart
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Amarth Shetani SkoirArato
Szeol
Pani Gehenny
<b>Szeol</b><br><i>Pani Gehenny</i>


Dołączył: 09 Sie 2008
Posty: 9573

PostWysłany: Sob Lip 03, 2010 11:23 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wątpliwa sprawa, by kości te zostały złamany przy spotkaniu z ziemią. A na ślepo można walczyć. Ileż razy to przerabiali. Nawet tu, na nudnych i dłużących się treningach.
Można to powtarzać i powtarzać, ale niektórzy nie zrozumieją. Bo i nadszedł moment, gdy ogon Amarth znów w użytek poszedł, nad ciałem Malay zwisając niczym szubienica. By owinąc się wokół łap tylnych, niczym boa i szarpnąć w tył. A gdy łapki się rozjechały, można było poczuć, jak przedni ciężar Kat spływa z cielska czarnego Boga, który mógł łeb poderwać.
Łeb i tors, zrzucając rudą z siebie, a tylne łapy puszczając.
Znów bat strzelił w powietrzu. I, o dziwo, Amarth przytrzasnęła ją znów, a może to był Bóg...? Kto wie.
Mimo wszystko, Kat wygięta ostała w pozycji kopulacyjnej, a kły Amarth zacisnęły sie na jej karku. Przednie łapy schowała obok jej łopatek, a lewa tylna łapa tyłek jej docisnęła do ziemi. Prawa zaś, twardo stojąca na ziemi, ze szponami wbitymi, tkwiła obok przygniecionego uda Głębianki.
Piękny widok. Ma ktoś aparat?
Akurat Bóg nic nie myślał. Po co?
Amarth i tak była martwa.

_________________
<center>.G H E T T O E L E C T R O.
Stop this Monster!


??????? ???????? ????????

No matter how many deaths that I die, I will never forget.
No matter how many lifes that I live, I will never regret.



There is a fire inside of this heart and a riot about to explode into flames.
Where is your
G o d? Where is your G o d? Where is your G o d?!


{...}I DON'T WANNA BECOME THE FUCKIN' GARBAGE LIKE YOU.{...}


||THE reverse side of beauty it dyed by beloved FILTH. ||
</center>

Avatar (c) Levis
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 09 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Pią Gru 09, 2016 10:41 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Mateso
Gość





PostWysłany: Pią Lip 23, 2010 8:34 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jedyna rzecza, ktorej jeszcze Kat "brakowalo", byla pewna czesc meskiego ciala badz zwykly kijek, ktorego Amarth nie wsadzila miedzy jej tylne lapy. Na szczescie, oczywiscie.
Powoli miala juz dosc tego dziwnego i meczacego pojedynku z o wiele silniejsza i wieksza od niej przeciwniczka. Rwala sie na boki, nie miala sily, by wymyslec cos kreatywnego, co pomogloby jej wyrwac sie z objec demonicy i zranic ja, chociaz delikatnie. O ponownym rozkolysaniu mowy nie bylo, bowiem teraz Shetani jedna z lap oparla na ziemi. Jedyne, co przylazlo do jej glupiego lba, bylo wywrzeszczenie "Popatrz, tam jest CZEKOOLAAAADAAA!!!!!11", paniczne poderwanie sie i szalencza ucieczka.
Jednak gdy sie troche jeszcze zastanowila, cos innego naplynelo jej do umyslu. Rownie glupiego i niedojrzalego, ale byc moze skutecznego. Jej ogon cicho podniosl sie z ziemi i delikatnie musnal tyl poduszki tej lapy Czarnej, ktora tak brutalnie przyciskala jej tylek do ziemi. Uczynila tak jeszcze pare razy. Wiedziala, ze chociaz to delikatne laskotanie nie doprowadzi Lowczyni do smiechu, do chociaz troche ja podrazni. Nie wiedziala, co dokladnie z wyzej opisanych rzeczy mialo miejsce, ale moment pozniej nacisk zmniejszyl sie tak, ze w koncu miala szanse sie ruszyc. Kat Malay przycisnela mocno swoje cielsko do ziemi i szarpnela silnie w bok, uderzajac w stojaca na podlozu konczyne Amarth. Atak byl na tyle silny, ze udalo jej sie zachwiac jej rownowage. Czujac slabnacy dotyk na jej lopatkach, poderwala je mocno do gory, zamachnela sie lapami, mocno owinela je wokol szyi przeciwniczki i... uderzyla masywnym, czarnym lbem o skaliste podloze. Szybko wyslizgnela sie spod niej, pozostawiajac ja z bolaca glowa przy ziemi.
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Król Lew Strona Główna -> Archiwum -> Archiwa Złej Ziemi Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group