Forum Król Lew Strona Główna Król Lew
RPG [PBF] w realiach 'Króla Lwa' Nowy adres: http://pbf.krollew.pl/
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Forum przeniesione na adres: http://pbf.krollew.pl/
Analizy

 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Król Lew Strona Główna -> Kosz
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
BK201
Samotnik
<b>Samotnik</b>


Dołączył: 19 Lut 2010
Posty: 83

PostWysłany: Pią Kwi 09, 2010 8:38 pm    Temat postu: Analizy Odpowiedz z cytatem

Może ktoś z Was kiedyś natknął się na analizy opowiadań blogaskowych. Innymi słowy - Analiza polega na wytknięciu błędów w sposób ironiczny, jak i zachęcenie w pewien sposób do poprawy.
Zazwyczaj aŁtoreczki inaczej pojmują sens.
Cóż.

Każdy z Was może spróbować. A ja strzelę dośc starą, pierwszą część analizy bloga pt. Dramione. Czyli romansidło co się kupy nie trzyma. Prosz link.

Przez wakacje bardzo się zmieniła. Nabrała kobiecych kształtów, jej rude włosy stały się kasztanowe.
[ Przez wakacje zmieniła kolor na rudy i znów na kasztanowy. Chyba, że o czymś nie wiem i Granger zawsze była ruda... Hm. ]

Zmieniła się również jej psychika, nie jest tą samą Mionką.
[ Jej psychika nie jest już Mionką. Czas na Hermi. ]

-Jest cudownie, przez całe wakacje pisaliśmy do siebie listy, raz nawet do mnie przyjechał! - trajkotała jak najęta - Jeszcze nigdy nie poznałam tak wspaniałego chłopaka, on jest taki fajny...
[ I ma taki ładny charakter pisma! ]

Tak jest taki jeden, ale przecież nie powiem Ginny, że podoba mi się Malfoy - nasz największy wróg, przez te wakacje tak wyładniał - myślała.
[ A co dopiero Voldi! Toż to dopiero ideał! ]

-A ciekawe o kim myślałaś, miałaś taką rozmarzoną minę. - zachęcała dziewczyna.
-Ciekawość to pierwszy stopień do piekła - wytchnęła przyjaciółce język i poszła się przejść.
[ Wytchnęła jej język. Dmuchnęła w niego? Ew. Dała mu dychnąć. ]

Po chwili dotarła na miejsce, usiadła na bujnej, zielonej trawie i pogrążyła się w marzeniach.
[ Trawa zaś pogrążyła się w rozpaczy. ]

Jak by to było być dziewczyną Draco. Tego dobrze zbudowanego, wysokiego blondyna o stalowo-niebieskich oczach.
[ Pewnie całkiem fajnie. Mogłaby polerować jego stalowe ślepka. ]

-Halo szlamo! Tu Hogwart. - wrzasnął jej do ucha, a ta aż podskoczyła.
[ Halo, tu Wisła... ]

Za co, przecież nic mu nie zrobiła, dlaczego ja?
[ Dla przypomnienia – Dała mu w twarz. I nazywała go fretką. Ale co tam. ]

Poszła do łazienki, wzięła odprężającą kąpiel, wykonała poranną toaletę.
[ Założyła nowy sanitariat, skręciła słuchawkę do prysznica... ]

Dzieliła pokój tylko z nią, za bardzo dobre wyniki w nauce z czego była bardzo dumna.
[ Ginny też miała wysokie wyniki w nauce? A może nagrodą było co innego...? ]

Hermiona siedziała w drugiej ławce z Ronem, a za nimi Draco z jednym ze swoich goryli.
[ Goryl wcinał banana. ]

 Lekcja prowadzona przez profesora Snapa mijała dobrze. Harry zdobył nawet 5 punktów dla swojego domu, a Hermiona 10.
[ Co zrobiliście ze Snape'm?! ]
.
Dracon w pewnym momencie szturchnął Hermionę, ta obróciła się w jego stronę. Niestety profesor to zauważył.
-Panno Granger, Panie Malfoy szlaban dzisiaj u mnie w gabinecie o 19.00!
[ Cóż za karygodne wykroczenie! Szturchnięcie z obrotem, a fe! ]

Nauka się dopiero rozpoczęła, a on już może dokopać uczniom... To zdecydowanie jego żywioł.
[ Moim żywiołem jest Ogień. Kurde, to nie fair! ]

Gdy „nietoperz” (tak był nazywany przez uczniów)
[ Gacuś! ]

-Sama sobie sprzątaj. Przecież nawet wiesz jak co nie? Nie uczą Cię tego w domu?
[ Jasne. Lekcja Opieki Nad Magicznymi Wiadrami oraz Obrona przed Czarną Sadzą to moje ulubione przedmioty. ]

Pocałować swojego największego wroga, poprawka swojego najpiękniejszego wroga?
[ Ładny tytuł. Biedni Voldi... Został zdegradowany do Prawie najpiękniejszego wroga. ]

-O co Ci chodzi? Najpierw mnie całujesz, a potem wyzywasz. Nie rozumiem...
-Granger ja Ci się nawet nie dziwie. Szlamy z reguły mało rozumieją...-uśmiechnął się z pogardą.
[ Ej, zgadzam się. Niesamowite... ]

-Malfoy ty imbecylowaty idioto. Ty debilu, nienormalny psychopato. - zaczęła wrzeszczeć.
[ Imbecylowaty idiota! Yay! ]

Nie wiedziała dlaczego to robi. Przecież Malfoy tyle razy ją poniżał. Ale ma coś w sobie, coś co ją do niego przyciąga.
[ Jego ramiona. ]

Droga nie była trudna, o tej godzinie nikt nie przechadzał się po zamku...
[ Zazwyczaj musieli chodzić po ścianach, taki panował ścisk. ]

-Malfoy, a ty czasem nie masz dormitorium w odwrotną stronę - spytała.
-Odprowadzę Cię, jeszcze ktoś Ci coś zrobi.
[ Gacek może Ci wpleść się we włosy. ]

Hermiona była pod wrażeniem. Nie wiedziała, że on może być taki wrażliwy, taki miły...
[ Też jestem pod wrażeniem. Kanon... myśli to samo. ]

Objął ją i szepnął swoim niebiańskim głosem „O 20.00 pod naszym drzewem”.
[ Wykopał już jamę pod korzeniami. ]

- Ginny wiesz może, która jest godzina?
-19.02 a co?
-Cholera! Ratuj mnie!
[ Wybiła godzina Zero. Z minutami. ]

Gryfonka miała na sobie czarną spódniczkę do połowy ud z delikatnymi haftami na dole materiału oraz brązowy top na ramiączkach ze zgrywnym aniołkiem.
[ Zgrywny? A to Ci figlarz, tak się zgrywał... ]

-Może pójdziemy do mnie? - zaproponował z radosnymi ognikami w oczach.
[ Tańczyły Polkę i paliły Haszysz. ]

Przetańczyli kolejne trzy godziny nie odzywając się do siebie.
[ Trzy godziny kołysali się w miejscu. Boooooredom. ]

-Nie zostawiaj mnie, mam coś takiego jak łóżko.
[ Ono jest straszne. Co noc szepcze mi, gdzie mi sprężyny od materaca wsadzi! ]

-Mamo, daj mi jeszcze chwileczkę. - mówiła przez sen.
Zaśmiał się. 
-Nie jestem Twoją mamą kochanie, wstawaj.
[ Tata? ]

Wyczarowała szatę i była gotowa.
[ A to piżamy nie mogła wyczarować...? ]

Draco cieszył się z tego faktu, nie chciał aby jego reputacja spadła. On i szlama, ale by było o tym głośno... Weszli do wielkiej sali, pożegnali się całusem i rozdzieli.
[ O całusie nikt nie wspomni, co tam, że cała szkoła widziała. ]

-Dowiemy się dzisiaj? - niecierpliwił się chłopiec-który-przeżył.
[ - Nie – odpowiedziała dziewczyna-której-mózg-nie-przeżył. ]

_________________
[list][/list:u]

<center>Kiedy zapadnie zmierch
Cienie otocz? ci? ze wszystkich stron
Wtedy nadejdzie strach
On nie odstapi ci? nawet na krok
Kiedy zap?onie dzie?
Ciemno?? prawdziwa roztoczy swój czar
Wtedy nadejdzie czas...
... Kiedy prawdziwy przywita Ci? ?wiat!
</center>

Avatar/Logo (c) Spectrafied
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 23 Lut 2017
Posty: 67

PostWysłany: Czw Lut 23, 2017 8:00 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Blizna
Gość





PostWysłany: Sob Kwi 10, 2010 12:15 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Przypieprzasz sie na siłe do byle gówna. Jeżeli widziałaś gdzieś wcześniej taką analize, ta jest nędzną podróbką, próbą napisania podobnego tekstu, wyjątkowo nieudaną, w której niemal każdy "zabawny, ironiczny dopisek" świadczy o tym że autorka nie ma nic do powiedzenia.
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Król Lew Strona Główna -> Kosz Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum



Załóż forum phpbb2 lub phpbb3 za darmo na Forumoteka.pl




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group