Forum Król Lew Strona Główna Król Lew
RPG [PBF] w realiach 'Króla Lwa' Nowy adres: http://pbf.krollew.pl/
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Forum przeniesione na adres: http://pbf.krollew.pl/
Przesieka nad przepaścią
Idź do strony 1, 2, 3 ... 15, 16, 17  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Król Lew Strona Główna -> Dżungla
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Naara
Gość





PostWysłany: Pią Gru 25, 2009 6:42 pm    Temat postu: Przesieka nad przepaścią Odpowiedz z cytatem

ŚNIEG!

Temat założony na potrzeby wątku, prowadzonego przeze mnie z Nuko i Nefilim. Poza mną, tylko te dwie osoby mogą pisać w tym temacie. Po zakończeniu wątku, temat będzie do użytku publicznego, o.

Anyway: przesieka w Dżungli. Nieopodal tej dość dużej polany, ukryta w leśnym gąszczu jest sobie przepaść, będąca krańcem tropikalnego lasu. I, w zasadzie, to tyle... Reszta wyjdzie w praniu.

Śnieg.

* * *

Naara zostawił swoją pogoń daleko w tyle. Sam nie wiedział, skąd się nagle w nim wzięło tyle energii. Może to była sprawka Słońca, które mile ogrzewało teraz jego futerko, wychłodzone wizytą w Śnieżnym Lesie? A może to ponowne spotkanie z bratem? A może to wina świadomości, że z Lwią Ziemią wszystko jest w porządku? Czynników było wiele - wszystkie jednak sprowadzały się do tego samego rezultatu, jakim było radosne, szczęśliwe uniesienie lwiątka, któremu w głowie było teraz tylko jedno: zabawa!

Oczekując na Nefilima oraz Nuko, natychmiast postanowił zabawić się ich kosztem. Wspiął się zwinnie na pobliskie drzewo, oczekując na ich przybycie, z nieukrywanym zamiarem ataku z powietrza...
Powrót do góry
Sylwia



Dołączył: 04 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Nie Gru 04, 2016 7:02 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Nocturn
Gość





PostWysłany: Pią Gru 25, 2009 6:48 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Pędził za Naarą najpierw powoli, przymarznięte nieco kończyny nie chciało go przez jakiś czas słuchać. Jednak kiedy śnieg się skończył a ponownie afrykańskie słońce zaczęło grzać jego zmarznięte futro, przyśpieszył. Wiedział, że nie ma szans przegonić Nuko, jednak starał się ile sił, aby być pierwszy. Cały czas miał na oku swego przyjaciela, teraz to on może szaleń do woli. Przedzierał się za w gąszczu krzaków, aż dotarli do granicy lasu. Rozejrzał się zatrzymując, a tego gdzie wcięło? Postawił uszy na sztorc nasłuchując uważnie.
Powrót do góry
Nuko
Samotnik
Mistrz Gry
<b>Samotnik</b><br><i>Mistrz Gry</i>


Dołączył: 23 Lip 2009
Posty: 2487

PostWysłany: Pią Gru 25, 2009 6:49 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Samiec pojawił się, wychynąwszy z gąszczu drzew. Nie widział brata, jednak czuł jego zapach. Wiedział też, co zaplanował. No masz, spostrzegawczość. Ale udał, że nie ma o niczym pojęcia i wparował na polanę tuż pod owym drzewem zasiedlonym przez młodszego brata.
_________________
<center>[url=http://www.youtube.com/watch?v=kO4BF67pvsc&feature=player_embedded]

We had joy, we had fun, we had seasons in the sun

But the hills that we climbed

Were just seasons out of time.



All our lives, we had fun, we had seasons in the sun

But the stars that we reached were just starfish on the beach.



Mój kolor moderowania - #9966CC
</center>

Avatar (c) Kira-immoral
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Naara
Gość





PostWysłany: Pią Gru 25, 2009 7:01 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nagle z góry rozległ się głośny ryk. Nim Nefilim zdążył dostrzec, jakiegoż to zagrożenia może się spodziewać, już turlał się po ziemi, pchnięty spadającym z góry złotym kształtem. Naara - bo to o nim mowa - kompletnie zaskoczył swojego przyjaciela, choć znów w tej walce przyszło mu zostać przez niego przygniecionym do ziemi. Był jednak tak szczęśliwy, że zdawał się nawet tego nie zauważyć, śmiejąc się do rozpuku - oswobodził się jakoś z tego ucisku, po czym tryknął swojego najlepszego przyjaciela łbem w bok, przewracając go tym samym na ziemię. Następnie przyszła kolej na Nuko... Naara puścił się szaleńczym pędem w jego stronę. No cóż... być może Przywódcy udało się odgadnąć jego zamiary, być może nie... Ale efekt był ten sam. Mały Lwioziemiec odbił się zwinnie od ziemi i rzucił swojemu bratu na szyję...
Powrót do góry
Nocturn
Gość





PostWysłany: Pią Gru 25, 2009 7:05 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Podniósł natychmiastowo wzrok do góry, jednak zanim zdążył cokolwiek zorbić, przeturlał się kawałek przewrócony przez przyjaciele. Kiedy tylko się zatrzymał nad nim potrzepał pyszczkiem, wszystko dookoła się kręciło, lub było podwójne. Trzepnął przyjaciela lekko łapą w ucho, przewalił się na bok kiedy go pchnął. Uśmiechnął się figlarnie pod nosem, nie ma tak dobrze. Podniósł się natychmiastowo z ziemi i popędził w stronę Nuko i Naary. Skoro lwioziemiec atakuje z dołu, to on zaatakuje z góry .. odbił się od ziemi i raz dwa znalazł się na szczycie głowy Nuko, targał nieco pazurkami jego grzywę, odszukał jego ucho i capnął je w swoje zębiska
Powrót do góry
Nuko
Samotnik
Mistrz Gry
<b>Samotnik</b><br><i>Mistrz Gry</i>


Dołączył: 23 Lip 2009
Posty: 2487

PostWysłany: Pią Gru 25, 2009 7:05 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zaśmiał się, padając pod młodszym bratem, bardziej z przekory, niż zaskoczenia. Niech myśli, że go powalił. Udał pokonanego, jednak wciąż jeszcze walczył, bardziej jak kociak niż przywódca. Oto, czego wymaga zabawa z lwiątkiem. Chwycił delikatnie za ucho małego i przyciągnął go do siebie. Na niebie pojawiały się już pierwsze gwiazdy. Rzucił na nie okiem. Piękne. Ciekaw był, czy Hakord patrzy na niego z nieba. I czy pochwala decyzje syna. Nie spotkali się ani razu, odkąd Nuko dołączył do Złotej Gwiazdy po raz drugi. Tu należał. I wiedział, że ojciec byłby szczęśliwy. Ale teraz.. kto wie, czy on tam jest. Mruknął pod nosem coś niewesołego, by znów zaatakować młodszego brata.
_________________
<center>[url=http://www.youtube.com/watch?v=kO4BF67pvsc&feature=player_embedded]

We had joy, we had fun, we had seasons in the sun

But the hills that we climbed

Were just seasons out of time.



All our lives, we had fun, we had seasons in the sun

But the stars that we reached were just starfish on the beach.



Mój kolor moderowania - #9966CC
</center>

Avatar (c) Kira-immoral
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Naara
Gość





PostWysłany: Pią Gru 25, 2009 7:10 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jak się jednak okazało, Naara, na króciutką chwilę, zignorował wymierzone w jego bok ataki brata i odbił się zgrabnie od ziemi, tryknąwszy łbem niczego nie spodziewającego się Nefilima... A, tym samym, strącając go z głowy Nuko. Zaśmiał się tryumfalnie, po czym doskoczył do powalonego przyjaciela, gilgocząc go złośliwie. Kiedy jednak poczuł na sobie następne uderzenie łapy syna Triffe, zakończył owe tortury, rzucając się z powrotem na Przywódcę Stada Złotej Gwiazdy. Powalił go raz, niech sobie nie myśli, że może sobie tak pozwalać!

Naara, jako całkiem wprawny kat, postanowił wykorzystać tę samą metodę tortur, jaką zastosował przeciwko swojemu najlepszemu przyjacielowi - łapy poszły w ruch, bezlitośnie przeczesując futro Nuko w poszukiwaniu łaskotek...
Powrót do góry
Nocturn
Gość





PostWysłany: Pią Gru 25, 2009 7:14 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wybuchał niekontrolowanym śmiechem kiedy poczuł łaskotki, zamachał łapami jakby prosząc o to, aby tego nie robił. Odetchnął kiedy te tortury się skończyły, nielubi łaskotek, no nie lubi .. Zerwał na równe łapy, przyglądał się z rozbawieniem w oczkach jak Nuko wybucha śmiechem i jest niemal bezbronny pod łapami młodego lwa. Zaśmiał się cicho pod nosem. Nie dał jednak przyjacielowi długo szansy łaskotać dorosłego lwa, przeskoczył nad Nuko prosto na Naarę i powalił go na ziemię, wyszczerzył triumfalnie swe kły do niego, po czym odskoczył.
Powrót do góry
Naara
Gość





PostWysłany: Pią Gru 25, 2009 7:19 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No cóż... Takiego zagrania po swoim najlepszym przyjacielu w ogóle się nie spodziewał. Wychodziło na to, że Nefilim wprost uwielbia działać wedle zasady: "oko za oko, ząb za ząb"... Ale czemu się nie zemścił na nim za te gilgotki? Zaprzątnięty tymi jakże absorbującymi rozmyślaniami, Naara zerwał się prędko z ziemi, po czym ze śmiechem rzucił się na swojego przyjaciela, próbując po raz kolejny powalić go na ziemię. Coś mu jednak mówiło, że i tym razem można się było domyślić, jak to się skończy... Tyle, że tym razem Naara wiedział, jak sobie w tej sytuacji poradzić...
Powrót do góry
Nocturn
Gość





PostWysłany: Pią Gru 25, 2009 7:27 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

O nie, teraz nie da Mu się tak łatwo powalić na ziemię. Może raz Mu się udało, ale więcej już tego szczęścia nie będzie mieć. Gdy tylko lwioziemiec rzucił się na niego, ułożył swe łapki na jego blokując Mu tym samym jakieś większe ruchy, naparł na niego bardziej powalając go na ziemie. Spojrzał Mu w oczy z dzikim błyskiem, o tak .. Nefilim nie znosi przegrywać ... dziwne bo wcześniej jakoś tego uczucia nie miał szans poznać .. widać, wszystko wychodzi w czasie. Przytrzymał przyjaciela przy ziemi, blokując nadal jego łapki, uszczypnął go lekko kiełkami w szyję i połaskotał dobrą chwilę końcówką ogona. Puścił go w końcu, wybuchł wesoły śmiechem.
Powrót do góry
Naara
Gość





PostWysłany: Pią Gru 25, 2009 7:46 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No, i znów się nie udało. Co tam, pomyślał sobie Naara, podnosząc się ze śmiechem z ziemi. Będzie musiał poprosić któregoś z nich, albo Nuko, albo Nefiima o lekcję powalania, bo coś mu to nie wychodziło... Ale teraz tak wspaniale się bawił, że nawet nie był z tego powodu zły. A nawet, jeżeli by był, to widok tego, co się czaiło na leśnej ściółce, z pewnością oddaliłby jego gniew. Otóż, leżał tam krótki, choć całkiem gruby... patyk. Ślepia Naarze się zaświeciły - wykorzystując moment, gdy Nefilim obserwował poczynania Nuko, błyskawicznie doskoczył do zabójczego narzędzia, chwytając je w zęby. Ta chwila nieuwagi wystarczyła, by Lwioziemcowi udało się zgrabnie cisnąć owym kijem swojego najlepszego przyjaciela prosto w łeb.

Tym razem to on wybuchnął tryumfalnym śmiechem... Spodziewając się jego reakcji, ugiął łapy i rozstawił je szerzej, przygotowując się na kontratak...
Powrót do góry
Saraband
Gość





PostWysłany: Pią Gru 25, 2009 7:55 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

=ANULOWANE=

Ostatnio zmieniony przez Saraband dnia Pią Gru 25, 2009 8:04 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Nocturn
Gość





PostWysłany: Pią Gru 25, 2009 7:59 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kiedy tylko oberwał po łbie, czarne plamy zatańczyły Mu przed oczami. Potrzepał pyskiem i usiadł masując sobie łapką miejsce uderzenia.
- Auu, Naara. Kijem po głowie? - burknął.
Mimo, że w jego glosie słychać było oburzenie, to jego błyski w oczach i uśmiech jednak zdradzały rozbawienie. Pokręcił pyskiem jakby dezaprobatą widząc poczynania przyjaciela. Widać zepsuje Mu jego domysły bo nie zaatakuje, uśmiechnął się wrednie w myślach, siedząc na swoim miejscu i tylko wpatrując się w młodego lwioziemca.
Powrót do góry
Naara
Gość





PostWysłany: Pią Gru 25, 2009 8:00 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

// Przepraszam najmocniej, ale...

Cytat:
Temat założony na potrzeby wątku, prowadzonego przeze mnie z Nuko i Nefilim. Poza mną, tylko te dwie osoby mogą pisać w tym temacie. Po zakończeniu wątku, temat będzie do użytku publicznego, o.


Sorry, Ornareni. Chwilowo... Za niedługo skończymy ten wątek, i będziesz mogła do nas dołączyć. Bardzo mi zależy, żeby ten fragment opowieści rozegrać tylko z Nuko i Nefilim.
Powrót do góry
Sylwia



Dołączył: 04 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Nie Gru 04, 2016 7:02 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Saraband
Gość





PostWysłany: Pią Gru 25, 2009 8:03 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

//Wybacz, nie zauwazylam. Nie ma mnie wiec tutaj, post anulowany.
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Król Lew Strona Główna -> Dżungla Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3 ... 15, 16, 17  Następny
Strona 1 z 17
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group