Forum Król Lew Strona Główna Król Lew
RPG [PBF] w realiach 'Króla Lwa' Nowy adres: http://pbf.krollew.pl/
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Forum przeniesione na adres: http://pbf.krollew.pl/
Śnieżna jama pod drzewem
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Król Lew Strona Główna -> Śnieżny Las -> Centralna część Śnieżnego Lasu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lathe
Gość





PostWysłany: Nie Lis 01, 2009 10:58 am    Temat postu: Śnieżna jama pod drzewem Odpowiedz z cytatem

Pod gałęziami wysokiego, iglastego drzewa, ktoś wykopał w śniegu dość głęboką i obszerną jame. Na górze, wokół, była otoczona wałem nieubitego śniegu. Z daleka nie wyglądało na to, żeby było to co innego niż po prostu drzewo które gałęzie miało tak nisko, że dotykało śniegu. Jednak wprawne oko z pewnością zauważyłoby że coś tam jest.
Iglasty dach doskonale chronił przed deszczem i śniegiem, a do tego wspaniale zasłaniał wnętrze. Tego typu jamy śnieżne pod drzewami iglastymi są najprostszymi i jednymi z najlepszych konstrukcji dla kogoś, kto chce dłuższy czas przetrwać w iglastym lub mieszanym lesie zime. Bardzo łatwo je wybudować i utrzymać w nich stałą temperature.

Przez niewielką szczeline do środka wpadło nieco suchych gałęzi, a za nimi czerwonooki lew o ciemnej sierści.

"W takich warunkach oddałbym pół swojej wiedzy za białe futro" - mruknął do siebie wyobrażając sobie jak dobrze musi być widoczny na śniegu, nawet nocą.
Przybysz usiadł przed pniem, dotknął go łapą i zamknął oczy. Pytał go o zgode na zabranie mu nieco podkorza. Drzewo zgodziło sie.
Poluzował rzemyk na lewej łapie i z wiszącej na niej sakwy wydobył niewielki nóż. Naciął kore, zdjął ją i zdrapał naparstek podkorza. Następnie zaczął go ucierać w łapach. Potem odłamał kilka końcówek suchych gałęzi które zebrał i zaczął ucierać je razem z podkorzem. Po kilku minutach spojrzał uważnie na uzyskany proszek, namyślił sie nad czymś i wyrwał sobie nieco sierści, by dodać ją do niego.
Ułożył kupke proszku na śniegu i dobył noża. Rozejrzał sie.

"Cholera" - mruknął. Nie miał niczego, czym mógłby krzesać iskry, a korzystać z desek, łuków i innych ognistych cudów zwyczajnie mu sie nie chciało. Zaczął przeszukiwać swoje sakiewki. Niestety, nie licząc noża nie zawierały niczego. Wszystko pogubił, zjadł czy Wielka Matka wie co zrobił gdy był zatruty alkaloidami. Wywarczał coś do siebie i wziął odjęty wcześniej od drzewa kawałek kory. Oskrobał go nożem i wyrył w nim niewielki rowek. Na jego końcu zrobił wgłębienie. Nasypał w nie przygotowanego proszku. Następnie przejrzał uważnie gałęzie które wcześniej zebrał. Wybrał jedną - jak mu sie wydawało - odpowiednią. Poświęcił kilka minut na zaokrąglenie jej końca i zaczął namiętnie jeździć nim po rowku w korze.
Męczył sie ponad pół godziny, na szczęście jednak w końcu rozżażony pył drewniany dotknął przygotowanego proszku, który po chwili zaczął się palić. Lathe szybko ułożył wokół niego serce ogniowe. Gdy i te zostało pochonięte przez ogień, dołożył reszte gałęzi. Odsunął się.

Wcale nie zamierzał sie grzać czy przygotowywać sobie pożywienia. Chodziło mu o coś zupełnie innego. Uważnie kontrolował stan otaczających go. Ogień lekko je nadtapiał.
Gdy uznał, że dzieło skończone, rozgarnął szybko ognisko i ugasił je celnymi uderzeniami łapy. Następnie oparł się wygodnie o pień i czekał, aż temperatura spadnie na tyle, by nadtopione śnieżne ściany zamarzły.
Powrót do góry
Sylwia



Dołączył: 08 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Czw Gru 08, 2016 8:54 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Sana
Gość





PostWysłany: Nie Lis 01, 2009 11:23 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Sana zjawiła się w śnieżnym lesie.Szukała pożywienia?Raczej nie.Zdążyła napełnić żołądek nim tu przybyła ,a pojawiła się w lesie, tylko i wyłącznie z czystej ciekawości.W tym miejscu miała może okazje być raz ,a może nie byłą wcale, nie pamiętała za bardzo. Przez ostatnie tygodnie zbyt wiele czasu poświeciła na wędrówki ,aby pamiętać ,gdzie zdążyła się pojawić.Zazwyczaj też nie zwracała uwagę na szczegóły, ale jama wykopana pod drzewem iglastym, jednak wzbudziła jej zainteresowanie.
Młoda przekrzywiła łeb i stawiając niemalże bezszelestnie łapy na białym podłożu,zbliżyła się na tyle aby moc włożyć łeb do środka jamy i rozejrzeć się.
Widok przebywającego tam lwa, zdumiał ją.Miodowa kącikami ust uśmiechnęła sie do siebie i cicho, melodyjnym głosem, odezwała się do przybysza
-Nie za zimno Ci jest przebywać w takim miejscu ?
Powrót do góry
Lathe
Gość





PostWysłany: Nie Lis 01, 2009 12:06 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Lathe natychmiast otworzył czerwone oczy i wbił je w lwice które zajrzała do jego jamy. Nie było to zwyczajne spojrzenie. Było to spojrzenie kogoś, kto już wiele razy spotykał się z siłami wrogo do niego nastawionymi. Od rozjuszonej gawiedzi z przysłowiowymi pochodniami i widłami, poprzez łowców z południa, aż do sługusów jakiegoś króla, z których drwił po pijaku.
Lwica prawdopodobnie nie była uzbrojona. W jej oczach nie było żądzy mordu, a mowa ciała nie wyrażała wrogich zamiarów. Szanse na ucieczke były niewielkie, ale zagrożenie również małe.

-Jestem przyzwyczajony do niskich temperatur - rzekł spokojnie - z resztą, gdy tylko ściany zamarzną, nawet bardzo mały płomień będzie w stanie utrzymać tu stałą temperature. Śnieg będzie działał jak reflektor. Z resztą, w śniegu mamy całe pokłady powietrza, które doskonale izoluje od niskich temperatur.

Uśmiechnął się lekko i czekał na odpowiedź. Na razie nie zamierzał wypytywać gdzie jest i kim jest przybyszka.
Powrót do góry
Sana
Gość





PostWysłany: Nie Lis 01, 2009 12:14 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

-Acha i w takim razie ,niezłą wybrałeś sobie kryjówkę- skwitkowała lekko zaczepnym tonem i zarzuciła wzrokiem,badawczo spoglądając na "ściany" owego schronienia
Faktycznie, woda w niektórych kątach,skapywała jeszcze na dno jamy...
Powrót do góry
Lathe
Gość





PostWysłany: Nie Lis 01, 2009 1:26 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

-W takich warunkach trudno o lepszą - rzekł przejeżdżając delikatnie łapą po ścianie - jak do pani szanownej mam sie zwracać i gdzie właściwie jestem?

Dodane po 9 minutach:

Nie miał czym zająć łap, więc dobył noża i począł nim dłubać w śnieżnej ścianie. W tym momencie dało sie zauważyć, że ściana ta istotnie stała sie całkiem twarda. Minęła dłuższa chwila nim udało mu sie wyciąć jej prostokątny fragment i położyć na ziemi. Skrobał dalej, co jakiś czas zrzucając łapą urobek. Umyślił sobie, że zrobi coś na kształt płytkiej półki. Potem oczywiście będzie musiał utwardzić jej ścianki, ale na to przyjdzie czas. Najwyżej trafi ją biały szlag.

-Swoją drogą, mam nadzieje że nie naruszyłem niczyjego terenu i mam prawo tu przebywać legalnie.
Powrót do góry
Sana
Gość





PostWysłany: Nie Lis 01, 2009 2:50 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

-heh no tak, ale czy nie lepiej w takim razie wybrać inny, bardziej przyjazny teren-odparła zaprzestając już inspekcji owej kryjówki i spoglądając już na samca
-I hymm gdzie jesteś ?Na wolnych terenach i nie masz się co martwić.Nikt nie powinien Cię stąd poganiać -zachichotała cicho pod nosem i mrugnęła do niego
-A i swoją drogą..heh..Gdzie moje maniery-zaśmiała się lekko ogłupiona-Jestem Sana-jedwabnie wypowiedziała swoje imię i ukłoniła się dostojnie
-A ty panie.Jak Cie zwą-zapytała prostując się już.Bursztyn jej ślepi na powrót padł na facjatę samca
Powrót do góry
Lathe
Gość





PostWysłany: Nie Lis 01, 2009 3:01 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

-Terenów przyjaznych nie lubie - rzekł szczerze - są zbyt łatwo dostępne. Tereny gdzie przeżyć i dostać się ciężko rozwijają charakter, nie pozwalają sie nudzić i trzymają z dala nieproszonych gości.

Uśmiechnął się lekko.

-Jeśli o imie chodzi, w moich stronach powiadali, że kto pozna imie czyjeś prawdziwe, może go użyć do przejęcia kontroli nad jego właścicielem. Ale myśle, że Tobie je zdradzić moge. Nazywam sie Lathe. Jednak gdyby kto mniej zaufany pytał...

Tutaj pomyślał nad imieniem-maską, kolejną z wielu. Zazwyczaj za takie imiona brał słowa, które kojarzyły mu sie z miejscami w które akurat zawitał. Z przybyciem tutaj kojarzyło mu sie zatrucie alkaloidami. Alkaloidy...

-...mów że imie me brzmi Alkal.
Powrót do góry
Sana
Gość





PostWysłany: Nie Lis 01, 2009 3:11 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

-Hymmm, widzę ze nieufny jesteś-mruknęła -I miło mi Cię Lathe, a raczej Alkal poznać-ciepło dodała i wyciągnęła w przyjaznym geście łapę.
-Założę się że mimo wszystko ,wolałbyś abym i ja na wszelki wypadek używała tego twojego drugiego imienia.Co nie ?
Powrót do góry
Lathe
Gość





PostWysłany: Nie Lis 01, 2009 3:19 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

-Oczywiście - odpowiedział i uśmiechnął się widząc że ma do czynienia z bystrą osobą.
Uścisnął jej łape.
-Powiedz mi, ilu mieszkańców mają te strony? Wszyscy są nastawieni przyjaźnie?
Powrót do góry
Sana
Gość





PostWysłany: Nie Lis 01, 2009 3:23 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zaśmiała się
-To było do przewidzenia i hymm ile mamy mieszkańców..heh..Szczerze mówiąc nie mam bladego pojęcia , ale co do nastawienia...Niestety ,ale jedynie samotnicy i z czterech, tylko dwa stada są w miarę pokojowo nastawione
Powrót do góry
Lathe
Gość





PostWysłany: Nie Lis 01, 2009 3:27 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

-Z czterech? Aż tyle stad żyje na jednym terenie? Jak oni ze sobą wytrzymują?
Powrót do góry
Sana
Gość





PostWysłany: Nie Lis 01, 2009 3:30 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

-Jedynym terenie, ależ nie.-przecząco pokręciła łbem-Każde że stad ma własne terytorium i.. Jakoś nie wyobrażam sobie Złych, żyjących obok Lwich-dodała w lekko kpiącym uśmieszku
Powrót do góry
Lathe
Gość





PostWysłany: Nie Lis 01, 2009 3:35 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

-Mam nadzieje że nie trwają obecnie żadne wojny. Nie chciałbym by przez ten las przewijały sie setki zbrojnych. Robią dużo hałasu i bałaganu - rzekł z uśmiechem.
Powrót do góry
Sana
Gość





PostWysłany: Nie Lis 01, 2009 3:44 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

-Yy..wojny..Hymm..jak by to powiedzieć..-lekko zakłopotana mruknęła-No wiesz przyjacielu, jest jedna mała waśń prowadzona miedzy stadkami i to niestety ze wszystkimi.No ale dwa z dwóch ma sojusz i tak wiem, mało jest to pocieszne-kończąc mówić ostatnie zdanie,westchnęła głośno-To już trochę trwa i nie zapowiada się by prędko skończyło .Heh, za to można się do tego przyzwyczaić , a i najważniejsze, nie masz co się mimo wszystko martwic, nikt zazwyczaj się tu nie tłucze ,a przychodzą jedynie zapolować, nic więcej
Powrót do góry
Sylwia



Dołączył: 08 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Czw Gru 08, 2016 8:54 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Lathe
Gość





PostWysłany: Nie Lis 01, 2009 3:52 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

-Polować? Obym to ja nie stał sie zwierzyną. Chociaż kiedy już sie tu urządze, myśle że mniejszych grupek nie będe musiał sie obawiać. Z resztą, śmierci sie nie obawiam. Gdyby nie to, że dobrze sie bawie w Świecie Środkowym, dawno bym bezpowrotnie przekroczył Wrota z własnej łapy. Ba, nawet torturować mnie mogą. Ból fizyczny pomaga wprowadzić sie w pewien specyficzny rodzaj transu, w którym mógłbym bez większych problemów przygotować umysł do ostatniej podróży.

Uśmiechnął sie do swoich myśli i na chwile pogrążył się w nich, lecz szybko ponownie skupił sie na Sanie.

-Do którego z tych stad należysz i jak sie ono ma do reszty?
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Król Lew Strona Główna -> Śnieżny Las -> Centralna część Śnieżnego Lasu Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następny
Strona 1 z 10
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group