Forum Król Lew Strona Główna Król Lew
RPG [PBF] w realiach 'Króla Lwa' Nowy adres: http://pbf.krollew.pl/
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Forum przeniesione na adres: http://pbf.krollew.pl/
>Jaskinia przodków<
Idź do strony 1, 2, 3 ... 12, 13, 14  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Król Lew Strona Główna -> Skała Sherkhana
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Björn
Gość





PostWysłany: Pią Lip 10, 2009 8:11 pm    Temat postu: >Jaskinia przodków< Odpowiedz z cytatem

Jest to tajemnicza jaskinia, która pojawiła się zaraz po powrocie lwów z wyprawy, prawdopodobnie podczas połączenia Ognistych Diamentów.
Tutaj odbywają się rytuały, święta, przysięgi, mianowania i tym podobne.
Można tu zaznać wewnętrznego spokoju oraz zapisać ważne wydarzenia i myśli na ścianach.
Powrót do góry
Sylwia



Dołączył: 09 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Pią Gru 09, 2016 8:44 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Björn
Gość





PostWysłany: Nie Paź 18, 2009 3:03 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kiedy przywódczyni stanęła przy wejściu Jaskini, na ścianach pojawiły się błyszczące, białe napisy. Po środku znajdowała się niski piedestał, na którym płonął biały Płomień.
Wokół rozległy się szepty, nie pochodzące z tego świata.
Mona pochyliła się przed Płomieniem, który wyraźnie powiększył się. Lwica czekała na Uhavi'ego, aż sam również się pokłoni.
Powrót do góry
Lavi
Gość





PostWysłany: Nie Paź 18, 2009 3:05 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tuż za nią pojawił się Białogrzywy. Słyszał dziwne szepty, jednak bardziej koiły jego zmysły, niż straszyły. Widząc Biały Płomień, natychmiast oddał mu cześć, świadom tego, iż ma do czynienia z przodkami.
Powrót do góry
Björn
Gość





PostWysłany: Nie Paź 18, 2009 3:23 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

-Aszdenu Danador, czcigodni.- rzekła spokojnym głosem, kiedy wstawała.
Płomień drgnął i z jego wnętrza 'wyleciały' dwie kule, które opadły delikatnie na ziemię tuż przed lwami. Natychmiast przybrały kształt dwóch samców- Dżafara i Scorpiusa. Mona ponownie się pochyliła, witając w ten sposób swojego dziadka i pradziadka.
Trwała w pokłonie dłuższy czas, a kiedy znów stanęła na prostych łapach, zadarła łeb nieco ku górze, by móc zajrzeć w puste ślepia obydwu duchów.
-Przybywam z moim poddanym, Uhavi'm.-
Montana mówiąc 'poddanym' podkreśliła tym swoją wyższość nad Białogrzywym.
-Proszę o zabranie z niego słabej duszy, aby uwolnić ciało od niepotrzebnych błahostek, jakimi są uczucia.-

Dżafar cofnął się. Jedynie Scorpius miał prawo zabrać ze sobą duszę i unicestwić ją, wzmacniając swą duszę. Dlaczego pojawili się akurat ci dwaj? Byli przodkami prawowitej przywódczyni- Montany. Mieli władzę absolutną w świecie duchów.
Scorpius przeniknął Uhavi'ego wzrokiem. Nie pytając się o zgodę, rzucił się na niego, niczym atakujący lew. Wniknął na kilka sekund do jego ciała, a gdy wyszedł, trzymał w pysku mały biały płomień, który zwisał bezwładnie. Dusza Uhavi'ego w postaci płomyka natychmiast zniknęła pochłonięta przez Biały Płomień. Scorpius zniknął, a Dżafar podszedł do leżącego, martwego samca i ożywił jego ciało, po czym również zniknął.

-Po wszystkim. Wstań. To nie koniec treningu.-
Śzepty ucichły a lśniące napisy na ścianach zgasły.
Powrót do góry
Lavi
Gość





PostWysłany: Nie Paź 18, 2009 3:27 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Podniósł się. Czuł jakąś... różnicę. Chłód przechodził przez jego martwe ciało.
Stanął na wysokości Mon, nadal nie rozwierając pyska.
Powrót do góry
Björn
Gość





PostWysłany: Nie Paź 18, 2009 3:39 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Rozejrzała się jeszcze i dała znak samcowi, by wracali na Plac.
Wyszła.
Powrót do góry
Lavi
Gość





PostWysłany: Nie Paź 18, 2009 3:53 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Odszedł.
Powrót do góry
Lavi
Gość





PostWysłany: Pią Lis 13, 2009 8:37 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Po paru miesiącach, do Jaskini przybył Białogrzywy. Ciągnął w pysku zbeszczeszczone zwłoki Athorisa, podłego zdrajcy, którego sam pozbawił życia.
Skierował swe kroki ku białemu płomykowi, płonącemu na środku Groty.
- Mezheir! - wrzasnął, a ogień natychmiast zrobił się większy. Ukłonił się przed nim, wiedząc, z jak potężną siłą ma do czynienia, po czym wrzucił ciało Athorisa do ogniska.
- Aszdenu dandor, Dżafarze, Scorpiusie! - zawołał - Ja, Wasz wierny sługa, przynoszę Wam ciało marnego zdrajdcy Płonących Ziem. Proszę, osądźcie go, a jego duszę poddajcie odpowiedniej karze!
Skłonił się jeszcze raz.
- Horusie - zwrócił się do swojego Ducha Stróża - daj mi moc, abym mógł wiernie służyć moim panom i Tobie, Duchu Nieba!
Jakiś czas jeszcze patrzył się na biały płomień, który trawił ciało samca. Odszedł po chwili.
Powrót do góry
Kovu Drugi
Morderca
<b>Morderca</b>


Dołączył: 19 Gru 2007
Posty: 1983

PostWysłany: Wto Sty 05, 2010 9:23 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

# Przychodzę za dziwnym światłem. Rozglądam się wokoło, wszystko jest tu rozświetlone, nie podobało mi się to. Ale spokój rekompensował tę wadę. #
# Kładę się i znów medytuje #

/ mam tu niezły maraton naukowy, po nowym roku a już sprawdziany i kartkówki same... sorka, nie wiem czy dam rade być w tygodniu. Ale weekendy bede na 200% :) /

_________________
W?ród mroków Nocy
Na bezkresnym niebie
?miej? si? gwiazdy
Do mnie i do Ciebie...

...Tulka z Gepardem
?wiec? nad Nami
Z?ocistym ?wiat?em
Z innymi gwiazdami...

... W Ogniu Zniszczenia
Gorej?cym pot?pie?cami
Sam poszukuj? przebaczenia
Pomi?dzy dwoma ?wiatami...

...Walka jego wygrana
Po?o?y? kres najgorszemu
Pokona? ognistego Pana
Teraz wszystko jest po staremu...

...Nadszed? czas zmartwienia
Nadszed? czerwonej krwi zew
Nikt ?yw niewypowie tego imienia
Gdy zako?czy si? on przez krew...

...Pami?tne uniesienia rozwia?
?yw i nie?yw jest za razem
Otwiera si? nowy rozdzia?
Krew mu b?dzie drogowskazem...

... Czuje co si? ?wi?ci
Widzi ju? jak burza p?dzi
Czy b?dzie narz?dziem ?mierci?
Wie, ze nikogo nie oszcz?dzi...

...Przemkn??a s?abo??, o?y?y ?zy
Kovu znów dziki wyda? ryk
Kim jest? Czy on jest z?y?
Nie wie. Lecz wróg wyda krzyk...


Avatar (c) Disney
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Kovu Drugi
Morderca
<b>Morderca</b>


Dołączył: 19 Gru 2007
Posty: 1983

PostWysłany: Sro Sty 06, 2010 5:52 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

# Wstaję i wychodzę #
_________________
W?ród mroków Nocy
Na bezkresnym niebie
?miej? si? gwiazdy
Do mnie i do Ciebie...

...Tulka z Gepardem
?wiec? nad Nami
Z?ocistym ?wiat?em
Z innymi gwiazdami...

... W Ogniu Zniszczenia
Gorej?cym pot?pie?cami
Sam poszukuj? przebaczenia
Pomi?dzy dwoma ?wiatami...

...Walka jego wygrana
Po?o?y? kres najgorszemu
Pokona? ognistego Pana
Teraz wszystko jest po staremu...

...Nadszed? czas zmartwienia
Nadszed? czerwonej krwi zew
Nikt ?yw niewypowie tego imienia
Gdy zako?czy si? on przez krew...

...Pami?tne uniesienia rozwia?
?yw i nie?yw jest za razem
Otwiera si? nowy rozdzia?
Krew mu b?dzie drogowskazem...

... Czuje co si? ?wi?ci
Widzi ju? jak burza p?dzi
Czy b?dzie narz?dziem ?mierci?
Wie, ze nikogo nie oszcz?dzi...

...Przemkn??a s?abo??, o?y?y ?zy
Kovu znów dziki wyda? ryk
Kim jest? Czy on jest z?y?
Nie wie. Lecz wróg wyda krzyk...


Avatar (c) Disney
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Kovu Drugi
Morderca
<b>Morderca</b>


Dołączył: 19 Gru 2007
Posty: 1983

PostWysłany: Sob Sty 09, 2010 11:40 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

# Siada w srodku jaskini, zaczyna medytacje #
_________________
W?ród mroków Nocy
Na bezkresnym niebie
?miej? si? gwiazdy
Do mnie i do Ciebie...

...Tulka z Gepardem
?wiec? nad Nami
Z?ocistym ?wiat?em
Z innymi gwiazdami...

... W Ogniu Zniszczenia
Gorej?cym pot?pie?cami
Sam poszukuj? przebaczenia
Pomi?dzy dwoma ?wiatami...

...Walka jego wygrana
Po?o?y? kres najgorszemu
Pokona? ognistego Pana
Teraz wszystko jest po staremu...

...Nadszed? czas zmartwienia
Nadszed? czerwonej krwi zew
Nikt ?yw niewypowie tego imienia
Gdy zako?czy si? on przez krew...

...Pami?tne uniesienia rozwia?
?yw i nie?yw jest za razem
Otwiera si? nowy rozdzia?
Krew mu b?dzie drogowskazem...

... Czuje co si? ?wi?ci
Widzi ju? jak burza p?dzi
Czy b?dzie narz?dziem ?mierci?
Wie, ze nikogo nie oszcz?dzi...

...Przemkn??a s?abo??, o?y?y ?zy
Kovu znów dziki wyda? ryk
Kim jest? Czy on jest z?y?
Nie wie. Lecz wróg wyda krzyk...


Avatar (c) Disney
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Kovu Drugi
Morderca
<b>Morderca</b>


Dołączył: 19 Gru 2007
Posty: 1983

PostWysłany: Nie Sty 10, 2010 10:07 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

# wychodzi #
_________________
W?ród mroków Nocy
Na bezkresnym niebie
?miej? si? gwiazdy
Do mnie i do Ciebie...

...Tulka z Gepardem
?wiec? nad Nami
Z?ocistym ?wiat?em
Z innymi gwiazdami...

... W Ogniu Zniszczenia
Gorej?cym pot?pie?cami
Sam poszukuj? przebaczenia
Pomi?dzy dwoma ?wiatami...

...Walka jego wygrana
Po?o?y? kres najgorszemu
Pokona? ognistego Pana
Teraz wszystko jest po staremu...

...Nadszed? czas zmartwienia
Nadszed? czerwonej krwi zew
Nikt ?yw niewypowie tego imienia
Gdy zako?czy si? on przez krew...

...Pami?tne uniesienia rozwia?
?yw i nie?yw jest za razem
Otwiera si? nowy rozdzia?
Krew mu b?dzie drogowskazem...

... Czuje co si? ?wi?ci
Widzi ju? jak burza p?dzi
Czy b?dzie narz?dziem ?mierci?
Wie, ze nikogo nie oszcz?dzi...

...Przemkn??a s?abo??, o?y?y ?zy
Kovu znów dziki wyda? ryk
Kim jest? Czy on jest z?y?
Nie wie. Lecz wróg wyda krzyk...


Avatar (c) Disney
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Lavi
Gość





PostWysłany: Wto Wrz 14, 2010 3:11 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Akurat na dobre się rozpadało, kiedy młody opuścił Lochy. Niezadowolony, popędził w stronę Skaly Shekhana, gdzie miał nadzieję, że spotka ojca. Ulewa była niezwykle uciążliwa, toteż ukrył się w pierwszej grocie, która "stanęła" na jego drodze - w Jaskini Przodków. Otrzepał się z wody, fukając przy tym ze zdenerwowania i przysiadł pod ścianą. Początkowo nic nie wskazywało na to, by było to jakieś niezwykłe miejsce. Ot szare ściany, mrok, smród, brud. Dopiero go postanowił wejść głębiej, jego oczom ukazało się coś niesamowitego - starożytne malunki na ścianach świeciły się jakby były namalowane jakąś fluorescencyjną barwą. Samo wnętrze wyglądało jak jakaś rotunda. Na środku, z głębi ziemi, buchał ogromny, trwały ogień. I nie byłoby to jeszcze aż tak dziwne, gdyby nie to, że najwyższy z płomieni był... biały. Lavi oglądał to zjawisko w zaskoczeniu i zdumieniu, że nigdy wcześniej tutaj nie trafił...
Powrót do góry
Frey
Adept
<b>Adept</b>


Dołączył: 26 Sty 2009
Posty: 1962

PostWysłany: Wto Wrz 14, 2010 6:05 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

I owszem, spotkał ojca, jednak nieco później niż mógłby się tego spodziewać. Bo oto właśnie Chanon, władca tych ziem, również skierował tu swe kroki. Tak się składało, że także i on był tu pierwszy raz. Dziwne.
- Anudora - rzucił głucho, niespiesznie kierując swe kroki ku Laviemu, by następnie zasiąść naprzeciw niego.
Przyglądał mu się uważnie, wzrokiem pozbawionym jakichkolwiek emocji; nie dało się ich także wyczytać z tonu głosu lwa, bowiem ten akurat milczał. Nie ruszał się też zbytnio, ogólnie sprawiał wrażenie... Posągu? Dziwne określenie, ale jakże trafne.

_________________
<center>Take me down to the paradise city
Where the grass is green and the girls are pretty
Take me home
</center>


Avatar (c) lineart - Malaika4, kolor - KamiLionheart, t?o - MaximeCourty / KibakiProductions
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 09 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Pią Gru 09, 2016 8:44 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Lavi
Gość





PostWysłany: Wto Wrz 14, 2010 6:16 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Odwrócił się, gdy usłyszał jego kroki.
- Aszdenu danador! - odparł na powitanie i gdy ten zasiadł, on uczynił to samo. Dziwiła go tylko jego mina i tajemniczy powód wezwania go przed swoje oblicze. Czyżby stało się coś złego? Miał złe przeczucia, toteż końcówka jego ogona drgała nerwowo.
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Król Lew Strona Główna -> Skała Sherkhana Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3 ... 12, 13, 14  Następny
Strona 1 z 14
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group