Forum Król Lew Strona Główna Król Lew
RPG [PBF] w realiach 'Króla Lwa' Nowy adres: http://pbf.krollew.pl/
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Forum przeniesione na adres: http://pbf.krollew.pl/
Wyprawa Złej Ziemi
Idź do strony 1, 2, 3 ... 30, 31, 32  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Król Lew Strona Główna -> Archiwum -> Archiwa Złej Ziemi
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Amarth Shetani SkoirArato
Szeol
Pani Gehenny
<b>Szeol</b><br><i>Pani Gehenny</i>


Dołączył: 09 Sie 2008
Posty: 9573

PostWysłany: Wto Cze 16, 2009 10:07 pm    Temat postu: Wyprawa Złej Ziemi Odpowiedz z cytatem

Cel: Główny - Zabić Zakru-nów i wypędzić ludzi bądź ich wytępić.

Cele pośrednie - wydostać się z terenów ograniczonych; odnaleźć starca ; dowiedzieć się nieco o ludziach i mutantach; udać się do sfinksa; rozwiązać 5 zagadek; odnaleźć znak [ Liść, klejnot, rzeka ] wskazujący drogę ; dotrzeć do terytorium ludzi i uwolnić pozostałych z laboratorium; wrócić na ziemię niszcząc resztki mutantów i ludzi.

Członkowie:

Amarth Shetani - Obecna [ MG ]
Ghash Burz - Obecny [ MG ]
Febe - Obecna
Levis - Obecny
Mal Ombre - Obecny
Kaira - Obecna
Tamidi - Obecna
Blood
Kyou [?]
Artemis - Obecny
Blizna - Obecny
Maxan
Nokia
Jamahry Arisha - Obecna
Satal
Urid - Obecna

Macie czas zatwierdzenia obecności do niedzieli, tj. 21.06. br.

Proszę o zatwierdzenie obecności w nawiasie kwadratowym.

_________________
<center>.G H E T T O E L E C T R O.
Stop this Monster!


??????? ???????? ????????

No matter how many deaths that I die, I will never forget.
No matter how many lifes that I live, I will never regret.



There is a fire inside of this heart and a riot about to explode into flames.
Where is your
G o d? Where is your G o d? Where is your G o d?!


{...}I DON'T WANNA BECOME THE FUCKIN' GARBAGE LIKE YOU.{...}


||THE reverse side of beauty it dyed by beloved FILTH. ||
</center>

Avatar (c) Levis


Ostatnio zmieniony przez Amarth Shetani SkoirArato dnia Nie Cze 21, 2009 7:08 pm, w całości zmieniany 9 razy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 10 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Sob Gru 10, 2016 1:43 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Ghash Burz
Gość





PostWysłany: Nie Cze 21, 2009 7:12 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wszedł niezbyt zainteresowany nowym otoczeniem. Usiadł w obojętnym mu miejscu, lekko przyciemnionym, bardzo suchym. Czekał na resztę.
Powrót do góry
Blizna
Gość





PostWysłany: Nie Cze 21, 2009 7:13 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Pojawił się, powolnie krocząc i rozglądając się uważnie po otoczeniu. Zauważył siedzącego demona w ciemnym zaułku. Kiwnął łbem i usiadł niedaleko niego.
Powrót do góry
Darkned
Gość





PostWysłany: Nie Cze 21, 2009 7:17 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Weszła znudzona.Zauważyła resztę.Kiwnęła nie znacznie do nich łbem i usiadła tam gdzie był cień
Powrót do góry
Urid
Gość





PostWysłany: Nie Cze 21, 2009 7:33 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Szara, smukła sylwetka pojawiła się na horyzoncie. Usiadła nieopodal i skinęła łbem do reszty. Rozejrzała się po okolicy, po czym usiadła pod pobliskim drzewem.
Powrót do góry
Mal Ombre
Samotnik
<b>Samotnik</b>


Dołączył: 25 Gru 2006
Posty: 4002

PostWysłany: Pon Cze 22, 2009 8:37 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wszedł leniwym, nieco ociężałym krokiem na nieznane mu dotąd tereny. To tutaj mieli się spotkać członkowie jego stada przed wyprawą.
Szybko zmierzył wzrokiem obecnych, jednocześnie lekko kiwając ku nim łbem.
- Urid, Blizna, Ghash, Kaira. Brakuje jeszcze Arishy, Artemisa, Levisa, Tamidi i Febe, z tego co pamiętam. - rzucił na poły do siebie, na poły do reszty.
- Poczekamy na nich, jeśli nie przyjdą, powinni nas dogonić.

_________________
<center>lubi? gdy strach zagl?da w oczy
lubi? gdy kapu? krzyczy "pomocy!"


</center>

Avatar (c) Malaika4
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Ghash Burz
Gość





PostWysłany: Pon Cze 22, 2009 10:52 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Ta - mruknął Ghash. On wcale nie musi na nich czekać. Najchętniej ruszyłby tylko z Shetani, Mal'em i Levis'em. Po co taka gromadka...? Chociaż...więcej lwów - więcej ciał i dusz. Tak, to w takim razie, bardzo dobrze, że idzie ich tyle.
Powrót do góry
Amarth Shetani SkoirArato
Szeol
Pani Gehenny
<b>Szeol</b><br><i>Pani Gehenny</i>


Dołączył: 09 Sie 2008
Posty: 9573

PostWysłany: Pon Cze 22, 2009 11:26 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Zapomniałeś o kimś... - rozległ się chrapliwy, i jakże charakterystyczny głos za Ombre.
Łapy demonicy stanęły w krzyżu Latynoamerykańskim, z eleganckim wysunięciem pazurów. Jej długi ogon falował tam i nazad. Krwiste ślepia badały zebranych tutaj Złych.
Ta... Amarth Shetani Skoir-Arato na prowadzeniu wraz z Ghash'em. Będą robić za przewodników.
- Aluve, dur mau. - mruknęła cicho.

_________________
<center>.G H E T T O E L E C T R O.
Stop this Monster!


??????? ???????? ????????

No matter how many deaths that I die, I will never forget.
No matter how many lifes that I live, I will never regret.



There is a fire inside of this heart and a riot about to explode into flames.
Where is your
G o d? Where is your G o d? Where is your G o d?!


{...}I DON'T WANNA BECOME THE FUCKIN' GARBAGE LIKE YOU.{...}


||THE reverse side of beauty it dyed by beloved FILTH. ||
</center>

Avatar (c) Levis
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Ghash Burz
Gość





PostWysłany: Pon Cze 22, 2009 11:47 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Aluve, Aluve. - mruknął. Taaa, oni i przewodnicy. No cóż, ta grupka będzie zdana tylko na nich. Niech zapną lepiej pasy, zaśmiał się w duchu Ghash. O ile takowego ducha miał.
- Ileż można czekać? Mi Arisha potrzebna nie jest. - burknął pod nosem.
Powrót do góry
Hekate
Gość





PostWysłany: Pon Cze 22, 2009 1:08 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Weszła, spojrzała po psach.
- Gomen. - mruknęła cicho, machnęła ogonem i podeszła bliżej do lwów.
Powrót do góry
Ate
Samotnik
<b>Samotnik</b>


Dołączył: 04 Gru 2008
Posty: 4859

PostWysłany: Pon Cze 22, 2009 4:34 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Weszła powoli szurając łapami. Spojrzała na wszystkich obecnych, machnęła ogonem, i siadła na zadzie.
- Ave - mruknęła, wstała, i podeszła bliżej.

_________________
<center>[size=24:7a6df93788][color=#669966:7a6df93788]A[/color:7a6df93788] [color=#99cc99:7a6df93788]t[/color:7a6df93788] [color=#006600:7a6df93788]e[/color:7a6df93788][/size:7a6df93788]</center>
<center>[img:7a6df93788]http://i41.tinypic.com/1h6li8.png[/img:7a6df93788]</center>
<center>[size=9:7a6df93788][color=#669966:7a6df93788][i:7a6df93788]Wstrzymuj?c[/i:7a6df93788] te [u:7a6df93788]zimne[/u:7a6df93788] ?zy[/color:7a6df93788]
[color=#006633:7a6df93788]Gdy [i:7a6df93788]nadejdzie[/i:7a6df93788] czas[/color:7a6df93788]
[color=#006600:7a6df93788]B?dziesz [i:7a6df93788]szuka?[/i:7a6df93788] [u:7a6df93788]?wiat?a[/u:7a6df93788] i otworzysz [i:7a6df93788][u:7a6df93788]ciemno?ci[/u:7a6df93788][/i:7a6df93788][/color:7a6df93788]

[color=#99cc99:7a6df93788]?piewaj?cy [i:7a6df93788]szkar?atny[/i:7a6df93788] g?os[/color:7a6df93788]
[color=#339966:7a6df93788]Powoli [u:7a6df93788]barwi[/u:7a6df93788] tw? [i:7a6df93788]pier?[/i:7a6df93788][/color:7a6df93788]
[color=#009966:7a6df93788]Tak jak [i:7a6df93788]wieczna[/i:7a6df93788] [u:7a6df93788]t?skonota[/u:7a6df93788][/color:7a6df93788]
[color=#66cc66:7a6df93788]Ku tak szybko znikaj?cej [i:7a6df93788]melodii[/i:7a6df93788][/color:7a6df93788]

[color=#669966:7a6df93788]W jasnej [i:7a6df93788]ciszy[/i:7a6df93788] [u:7a6df93788]nieba[/u:7a6df93788][/color:7a6df93788]
[color=#006600:7a6df93788]jest mój [u:7a6df93788]ogród[/u:7a6df93788][/color:7a6df93788]
[color=#339966:7a6df93788][i:7a6df93788]Pewnego dnia[/i:7a6df93788] w ko?cu dosi?gniesz innego [u:7a6df93788]brzegu[/u:7a6df93788][/color:7a6df93788]

[color=#99cc99:7a6df93788]Nocna [i:7a6df93788]ciemno??[/i:7a6df93788] strzeg?ca [u:7a6df93788]ksi??yca[/u:7a6df93788][/color:7a6df93788]
[color=#006633:7a6df93788]Szepcze wci?? [i:7a6df93788]ko?ysank?[/i:7a6df93788][/color:7a6df93788]
[color=#66cc66:7a6df93788]Dopóki oczy nie [u:7a6df93788]p?acz?cego[/u:7a6df93788] ju? [i:7a6df93788]dziecka[/i:7a6df93788][/color:7a6df93788]
[color=#006600:7a6df93788]Nie [i:7a6df93788]wype?ni? si?[/i:7a6df93788] [u:7a6df93788]snami[/u:7a6df93788][/color:7a6df93788]

[color=#339966:7a6df93788][i:7a6df93788]?egnaj[/i:7a6df93788], poniewa? wi?ciej si? [u:7a6df93788]nie zobaczymy[/u:7a6df93788][/color:7a6df93788]
[color=#669966:7a6df93788]Czuj? [u:7a6df93788]pustk?[/u:7a6df93788] w piersi, jak gdyby noc [i:7a6df93788]pozbawi?a mnie[/i:7a6df93788] serca[/color:7a6df93788]

[color=#669966:7a6df93788]W jasnej [i:7a6df93788]ciszy[/i:7a6df93788] [u:7a6df93788]nieba[/u:7a6df93788][/color:7a6df93788]
[color=#006600:7a6df93788]jest mój [u:7a6df93788]ogród[/u:7a6df93788][/color:7a6df93788]
[color=#339966:7a6df93788][i:7a6df93788]Pewnego dnia[/i:7a6df93788] w ko?cu dosi?gniesz innego [u:7a6df93788]brzegu[/u:7a6df93788][/color:7a6df93788]

[color=#99cc99:7a6df93788]Po [i:7a6df93788]w?skiej[/i:7a6df93788] drodze...[/color:7a6df93788][/size:7a6df93788]</center>

<center>[size=9:7a6df93788][i:7a6df93788]Moja barwa darcia g?by na innych = [color=darkorchid:7a6df93788]darkorchid[/color:7a6df93788][/i:7a6df93788][/size:7a6df93788]</center>

Avatar (c) KujonekZombiiVitri || ftourini-d48ubt0
Logo (c) Numizmat || allonkira
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Artemis
Gość





PostWysłany: Pon Cze 22, 2009 4:48 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Artemis pojawił się niedaleko całego zbiorowiska otaczjąc gromade nieco zagubionym wzrokiem. Przysiadł na skraju tyłem do reszty. Jednak na jego pysku awidniał mały uśmieszek.
- Mam nadzieję iż ta wyprawa będzie emocjonująca.
Mruknął do siebie. Nie miał zamiaru się witać. Wolał te wyprawe zacząć bez zbędnych ceregieli.
Powrót do góry
Amarth Shetani SkoirArato
Szeol
Pani Gehenny
<b>Szeol</b><br><i>Pani Gehenny</i>


Dołączył: 09 Sie 2008
Posty: 9573

PostWysłany: Pon Cze 22, 2009 5:25 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Demonica rozejrzała się po obecnych. Brakowało dwóch osób... No cóż.
- Dobra. Ruszamy tyłki, łamagi... - mruknęła mało optymistycznie Amarth.
Demonica przeciągnęła się ostatni raz, a w jej starych kościach zagruchotało. Potrząsnęła łbem i łypnęła na Czerwonego. Machnęła ku niemu, by ruszał pierwszy, wraz z nią.
- Tamidi i Levis dotrą później. Nie możemy dłużej czekać. - warknęła, zakreślając pazurem kierunek ich wędrówki dla dwójki spóźnialskich.
Sama Amarth niezbyt się cieszyła, bo ją nic w życiu chyba nie zdziwi.
Potężne łapy skierowały się w kierunku obcych ziem.

Pochód prowadzi Amarth Shetani i Ghash Burz. Znajdują się na Wschodniej granicy. Jedyne wieści o mutantach pochodzą z Północy.
Przywódcy zajmują miejsce tuż za demonami, które są bezpieczne na pierwsze ataki. Pochód zamyka Blizna.
Krajobraz nie zmienia się. Podróżujecie po kamiennej pustyni. Brak jakichkolwiek oznak życia.
Idziecie z wolna, bez pośpiechu. Nie czuć obcych zapachów.
Bezpiecznie.

_________________
<center>.G H E T T O E L E C T R O.
Stop this Monster!


??????? ???????? ????????

No matter how many deaths that I die, I will never forget.
No matter how many lifes that I live, I will never regret.



There is a fire inside of this heart and a riot about to explode into flames.
Where is your
G o d? Where is your G o d? Where is your G o d?!


{...}I DON'T WANNA BECOME THE FUCKIN' GARBAGE LIKE YOU.{...}


||THE reverse side of beauty it dyed by beloved FILTH. ||
</center>

Avatar (c) Levis
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Ghash Burz
Gość





PostWysłany: Pon Cze 22, 2009 5:30 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Burknął coś do siebie i leniwie podniósł tyłek. Dogonił Shet, nie odwracając się.
- No tak, my na początku? O ironio... - odwrócił ku niej łeb, śmiejąc się drwiąco. Oznaczało to bowiem, początek ich końca. Ale cóż, zawsze chciał prowadzić coś, do czegoś, czymkolwiek to było i jakiekolwiek to miało zakończenie. Ogon posłusznie wiódł się za nim, machając od lewej do prawej.
Powrót do góry
Sylwia



Dołączył: 10 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Sob Gru 10, 2016 1:43 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Blizna
Gość





PostWysłany: Pon Cze 22, 2009 5:34 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Spojrzał za prowadzącymi i cicho westchnął. Książe na końcu...? Dość bezczelne. Postanowił powiadomić Tamidi, kiedy tu przyjdzie, by szła przed nim. Tak, to dobry pomysł. Przynajmniej od czasu do czasu będzie miał do kogo gębę otworzyć.
Co nie zmieniało kolei rzeczy, że potomek króla, ma iść na końcu - jakby go od razu skazali na śmierć. Albo bodaj chcieli jego śmierci. Prychnął w myślach.
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Król Lew Strona Główna -> Archiwum -> Archiwa Złej Ziemi Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3 ... 30, 31, 32  Następny
Strona 1 z 32
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group