Forum Król Lew Strona Główna Król Lew
RPG [PBF] w realiach 'Króla Lwa' Nowy adres: http://pbf.krollew.pl/
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Forum przeniesione na adres: http://pbf.krollew.pl/
Egzorcysta - Upadły Ksiądz

 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Król Lew Strona Główna -> Kosz
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Amarth Shetani SkoirArato
Szeol
Pani Gehenny
<b>Szeol</b><br><i>Pani Gehenny</i>


Dołączył: 09 Sie 2008
Posty: 9573

PostWysłany: Pią Kwi 17, 2009 7:52 pm    Temat postu: Egzorcysta - Upadły Ksiądz Odpowiedz z cytatem

Kolejne opowiadanie, pisane dla rekreacji i odstresowania.
Część pierwsza przed Wami.

Patrzył w jej błękitne oczy, tak elektryzujące i jasne, iż zdawały sie lśnić. Migdałowy kształt nadawał im lisiego charakteru, a spojrzenie było czarujące. Dziwił sie sam sobie, że dostrzegł to tak późno. Przejechał palcami po jej delikatnym, porcelanowym wręcz, policzku. Cerę miała gładką i miękką. Opuszkami badał jej blade usta, ułożone teraz w nikłym uśmiechu. Miał przed sobą kobietę, o której śnił. Chudziutką dziewczynkę, o czarnych włosach i urzekającym spojrzeniu. Pewną Swej kobiecości, jak i strachliwą, bojąca się dotyku. Zbliżył Swe usta do jej zagłębienia w szyi. Czuł ciepły oddech w okolicach ucha. Jej długie palce ślizgały się pomiędzy jego włosami.
Każdy jego ruch sprawiał, iż jej ciało drżało. Gorąc rozlewał się w jej duszy, niczym fale obmywające suchy piasek na plaży. Wyprężyła się, obejmując go. Bał się, że ją skrzywdzi. Była taka drobna, niewinna... Jednakże, z każdym drgnięciem, czuł jak i jego duszę zalewa duszący gorąc. Byli ze sobą tak niewiarygodnie blisko. Byli jednością...
Dopóki nie rozległ się huk wyłamanych drzwi. Kochanek odskoczył natychmiast, patrząc z przerażeniem w ciemnych oczach na wysoką postać w długiej sutannie. Ślepia obcego błyszczały groźnie, a drwiący uśmiech wypełzł na jego twarz. Pstryknął. Dwóch innych mężczyzn złapało nagiego kochanka za ręce, ściągając z kobiety. Ta, z wrzaskiem, próbowała zakryć się cieniutkim kocem. Nie interesowali się jednak nią. Pociągnęli ofiarę przed obliczego srogiego kapłana. Palcem wskazującym uniósł głowę grzesznego, patrząc prosto w jego załzawione oczy:
- Upadły ksiądz... - mruknął złowrogo, odwracając się. Dwóch parobków rzuciło kochanka na ziemię.

Kiedy pierwszy raz się spotkali? Misja w Egipcie, pięć miesięcy temu... Szpital. Małe dzieci. Chude, zanidbane, płaczące... Kilka sióstr, dwie pielęgniarki. Robiły, co mogły. Ampułka za ampułką, tabletka za tabletką. Hurtowo, jak w fabryce, jak z taśmociągu. I ona. Delikatna i ulotna, w długich lnianych spodniach i męskiej koszuli. Czytała małym dziewczynką jakąs bajkę. Te mrużyły Swe wielkie, ciemne, smutne oczy... Jedna za drugą zasypiały. Tylko jedna obudziła się następnego ranga. Zaraza. Koleżanka Głodu, córka Śmierci. Siostrzenica Losu. Szalała niczym bahanki na popijawie u Dionizosa. Jednym, celnym strzałem uśmiercała niewinne istnienia. Co robił ksiądz w takiej sytuacji, zamiast odpuszczać grzechy młodym? Patrzył się na obcą oczarowany, jak nie kapłan. Jego serce biło niczym oszalałe. Nie potrafił wydusić z siebie słowa. A gdy na niego spojrzała, utonął. Zatracił się w zupełnie nowym odczuciu. Zupełnie zapomniał o swojej misji. Był niczym slepiec.
Musiało się tak stać. Spotykali się pod osłoną nocy. Gdy nikt ich nie widział. Wtedy stawał się mężczyzną, chociaż w środku walczył sam ze sobą. Był księdzem! Nie powinien... Ale nie mógł zapomnieć. Jej oczu, uśmiechu, bladej, delikatnej skóry...

Patrzył przerażony, jak dwóch parobków Arcybiskupa napastowało jego ukochaną. Dziewczyna płakała, przerażona i zniewolona. Dłonie skrępowane sznurem, przywiązane do ramy łóżka, zaciśnięte były w pięści. W pięknych, błękitnych ślepiach widać było łzy oraz czysty strach. Jeden z napastników nachylił się nad nią, bez krempacji wbijając się w jej usta. Językiem drażnił jej podniebienie, zagłuszając krzyki kobiety. Drugi zaś sunął palcami po jej szczupłym brzuchu. Jechał nizej i niżej, aż w końcu palcami dojechał do jej podbrzusza. Musnął jedynie najbardziej wrażliwe miejsce kobiety, masując teraz wewnętrze strony ud. Jęk rozległ się w całym pokoju. Arcybiskup stał za krzesłem, na którym siedział obecny więzień.
- Patrz, grzeszniku. Patrz i podziwiaj siłę boską! A teraz zniszczymy nieczystą w jej własnym grzechu! - zawołał kapłan potęznym, pewnym głosem.
Pasek śmignął przez cały pokój. Jeden z napastników rozpiął spodnie i zsunął je wraz z bielizną. Kobieta zaczęła się wyrywać, krzycząc w niebogłosy. Jej delikatne ciało wiło się niczym wąż w Edenie, uciekający przed mocą Pana. Jednakże gwałciciel nie przejął się tym, łapiąc ją mocno za kolana. Rozszerzył jej nogi.
Winny ksiądz zamknął oczy, nie mogąc tego oglądać. W jego oczach lśniły łzy. Upokorzenia. Smutku. Rozpaczy. Wściekłości... Nie potrafił wybaczyć sobie tego, co zrobił tamtej dziewczynie. Osobie, którą jawnie kochał i nie krył się już z tym. Acz co mu z tego przyszło? Tylko ból. Jej i jego. Zamknięci w klatce byli bezpieczni, aż ktoś do tej klatki wpuścił wygłodniałe lwy. Te rzuciły się na nich z pazurami, rozszarpując po kawałeczku.
Leżąca na łóżku kobieta płakała i wrzeszczała, nadal próbując sie wyrwać. W tle słychac było ciche sapnięcia napastnika. Drugi czekał juz na Swą kolej. Rytmiczne uderzenia były dysharmonią dla wrzasków dziewczyny, która słabła z minuty na minutę. Brutalnie rozcięto jej niewinność. Delikatna powłoka pękła, odsłaniając jedynie żal i gorycz. Mokre od potu ciało lśniło upiornym blaskiem, gdy obijał się od niego blask świec. Zmiana. Czas na drugiego napastnika. Te same ruchy, ten sam efekt.
Gwałt. Arcybiskup, zwierzchnik kościoła... Zarządził gwałt. Śmiał się teraz opętańczym i szaleńczym śmiechem. W głębi jego ciała płonął ogień. Czuł sie jak On, jak Bóg, Pan Światła. Mógł wszystko. A ten beznadziejny kaznodzieja mógł siedzieć na krześle i patrzeć, jak dwóch jego poddanych molestuje ją i krzywdzi, wbrew jego woli.
Upadły ksiądz uniósł głowę. Jego oczy mówiły wiele, ale i tak za mało. Gdy napastnicy skończyli, kobieta jedynie modliła się cicho pod nosem. Bała sie. Tak upiornie się bała. Łzy ściekały po policzkach, mieszając sie z potem. Kochanek nie miał sił patrzeć na nią.
- Dajcie jej spokój! - wrzasnął, a jego głos rozległ sie po pokoju. Pełen gniewu, jak i błagania. Wtem jednakże jego myśli zostały przerwane przez dziwny szept w jego głowie:
- Baruch ha-ba, szutaf...

_________________
<center>.G H E T T O E L E C T R O.
Stop this Monster!


??????? ???????? ????????

No matter how many deaths that I die, I will never forget.
No matter how many lifes that I live, I will never regret.



There is a fire inside of this heart and a riot about to explode into flames.
Where is your
G o d? Where is your G o d? Where is your G o d?!


{...}I DON'T WANNA BECOME THE FUCKIN' GARBAGE LIKE YOU.{...}


||THE reverse side of beauty it dyed by beloved FILTH. ||
</center>

Avatar (c) Levis
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 03 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Sob Gru 03, 2016 8:44 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Ghash Burz
Gość





PostWysłany: Wto Kwi 21, 2009 9:26 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No, kocie, postarałaś się. W tekście jest kilka literówek ( tak, literówek, nie błędów ortograficznych - ja przynajmniej takowych nie zauważyłem ).
W sumie, sam nie wiem jak to skomentować. Czekam po prostu na kolejne części.

Zresztą, błędy, które Ci wskazałem na gadu, poprawiłaś już, więc nie mam czego wskazywać, hehe.
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Król Lew Strona Główna -> Kosz Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group